więcej

Przez 14 lat podszywała się pod nauczycielkę.

Polska Głos Wielkopolski  Polska Głos Wielkopolski | aktualizacja 2010-09-02 (15:04)
drukuj

Może nawet była lubianą nauczycielką, tyle że fałszywą. Prokuratura Rejonowa w Trzciance skierowała do Sądu Okręgowego w Poznaniu akt oskarżenia przeciwko 50-letniej Beacie Ł., która przez 14 lat podszywała się pod nauczycielkę. Ostatnio uczyła w Zespole Szkół Technicznych w Trzciance. Zgubił ją anonim, który na początku roku trafił do prokuratury.

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że Beata Ł. sama z siebie zrobiła anglistkę. Tak naprawdę miała ukończoną tylko szkołę średnią. Tymczasem z dokumentów, które przedstawiała w kolejnych szkołach, wyłaniał się wykładowca na poziomie akademickim, bo rzadko który nauczyciel w szkole średniej miał tak jak ona podwójny doktorat – językoznawstwo angielskie stosowane i psychologia. Tyle że rzekome wykształcenie, które miała odebrać na jednym z izraelskich uniwersytetów, okazało się fikcją.

Być może nigdy nawet nie była w Izraelu, tak jak nie była w Lublinie, gdzie KUL miał nostryfikować jej izraelskie dyplomy. Może wtedy wiedziałaby, że na KUL-u nigdy nie było Wydziału Nauk Humanistycznych i Skandynawistyki, którego pieczątkę miała na zaświadczeniu o uznaniu jej dyplomu magistra z psychologii i filologii angielskiej.

Na podstawie fałszywych papierów Beata Ł. zdobywała kolejne stopnie awansu zawodowego, a nawet stopień egzaminatora przy Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Procedury wymagają szczegółowej weryfikacji dokumentów. Podobnie dyrektorzy szkół, w których pracowała, powinni żądać od niej oryginałów dokumentów, a nie jedynie ich kopii, których wiary- godność trudniej było zakwestionować. Jak widać, co innego przepisy, a co innego życie.

W tych dokumentach były rażące błędy, które były do wykrycia przy uważnej ich analizie – mówi Radosław Gorczyński, prokurator rejonowy w Trzciance.To, że nikt ich nie wykrył, świadczy o dużej niefrasobliwości tych, którzy mieli je w ręku.

Beata Ł. pracowała kolejno w liceach ogólnokształcących w Trzciance i Czarnkowie, w Liceum Ogólnokształcącym Towarzystwa Salezjańskiego w Pile i w Zespole Szkół Technicznych w Trzciance. Uczyła także w poznańskim centrum językowym. Za swoje wysokie kwalifikacje żądała odpowiednio wysokiego wynagrodzenia. Prokuratura wystawiła jej rachunek na prawie 400 tys. złotych. Na poczet przyszłych kar zajęła jej hipotekę. Fałszywej nauczycielce grozi do 10 lat więzienia. Nie przyznaje się do winy.

Polecamy w wydaniu internetowym: www.czarnkow.naszemiasto.pl

NaSygnale.pl: Złodziej pomylił drzwi i ukrył się... na posterunku!

(Agnieszka Świderska)

oceń
0
3
Podziel się

Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Głos Wielkopolski


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
ankor1492 [2010-09-02 16:39]

A ja ...
... znam kilku nauczycieli, którzy podszywają się pod ludzi rozumnych ... a może nawet ... pod ludzi. Ci są zdecydowanie bardziej szkodliwi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~muni [2010-09-03 10:19]

Zaraz,zaraz
przeciież swiadczyła pracę za którą otrzymywała pieniądze.Trzeba jej udowodnić ,że robiła to źle i niczego nikogo nie nauczyła.Z tym zajęciem hipoteki to się pan prokurator pośpieszył.Ktoś niedopełnił obowiązków , a w Polsce wszak jest liberalizm.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~1 [2010-09-03 10:11]

WSZYSCY WIDZĄ IZRAEL
a tam jest coś o KUL.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jack [2010-09-03 10:08]

Ciekawe, czy uczyła skutecznie.
Jeżeli tak, bym odpuścił karę. Co to za przestępstwo skoro ekonomią w rządzie zajmuje się kulturoznawca, obronnością-psychiatra, a nad całym bałaganem (nie)panuje malarz kominów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fik mik [2010-09-02 20:38]

A co z maturami na których egzaminowała?
Są ważne czy tez raczej nie? Jeśli się okaże, że nie, a wszystko na to wskazuje, to w procesach cywilnych zrobią z niej bankruta. I dobrze.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~toefl [2010-09-02 16:34]

A teraz odwrotna sytuacja
Jest , no raczej był do wiosny tego roku przepis o egzaminach z języka angielskiego upoważniających do nauki angielskiego . I w tym przepisie było : wymagany jest egzamin Toefl ( test 550 pkt , TWE < egzamin pisemny , typu wypracowanie > na 4.5 pkt oraz egzamin TSE minimum 50 pkt ) - i koniec nawiasu . I ten nawias jest bardzo istotny , bo on sugeruje, że to co jest wewnątrz jest składnikiem egzaminu Toefl . I tak jest jesli chodzi o test , co oczywiste , TWE także ale ... ale egzamin TSE - czyli ustny , jest odrębnym egzaminem . Osobno go się go zamawia , osobno zdaje, osobno dostaje zaświadczenie . A więc ten egzamin - a jakże można go było wymagać - ale zapis o nim winien byc poza nawiasem . Zwróciłem uwagę MEN ,bo to mnie dotyczyło. Ale gdzie tam , nie uznali - choć taki zapis winien i gimnazjalista w zadaniu matematycznym z treścią rozumieć . Ba !!! wiceminister , który sie pod pismem podpisał - S.Kłosowski - kazał mi go zdawać , taaak zdawać wtedy kiedy od kilku miesięcy instytucja amerykańska , która go organizowała , nie organizowała go w Polsce od kilku miesięcy - przed datą pisma ministerialnego . czyli po prostu minister kłamał , ba !!! zaniedbał elementarne swoje obowiązki , bo on winien o zmianie wiedzieć z wyprzedzeniem i dostosować polskie przepisy zawczasu a nie dopiero 3 lata po fakcie ( wrzesień 2006 pismo MEN - marzec 2010 zmiana przepisu ) Tacy to świetni są urzędnicy MEN , i to ci niskiej rangi - bo to taki urzędnik pismo przygotowywał i wysokiej rangi , bo podpisał bez analizy , ot w ciemno .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Gryka [2010-09-02 16:50]

WIELE LAT TEMU
...starałam się o pracę w podstwówce , w 100 - tysięcznym mieście .Nie otrzymałam jej z braku kwalifikacji - ukończyłam tylko Studium Nauczycielskie . Aluzję pojęłam i ustawiłam się w kolejce do studiow zaocznych. Przede mną były córki miejscowych notabli , ale wreszcie po kilku latach dostałam się na renomowaną uczelnię . Tam spotkałam kilka osób , które mimo braku studiów , jednak pracowały w owym mieście , lub podobnych . Sporo z nich odpadło na I - II roku . Ja się utrzymałam , więc na trzecim roku znowu zapytałam w kuratorium o możliwość przeniesienia . I znowu było to niemożliwe bez absolutorium . Zdałam ostatnie egzaminy i złożyłam pisemny wniosek o przeniesienie do wymarzonej metropolii . Otrzymałam pisemną odpowiedź , że mogą mi zaoferować roczne zastępstwo za panią na urlopie wychowawczym .Natomiast "na gebę" pani z wydziału oświaty mocno odradzała mi tę pracę , jako niepewną . Postanowiłam zaryzykować . Pierwsza koleżanka , którą tam poznalam , okazała się osobą po maturze . Została zatrudniona mniej więcej w tym czasie , gdy mnie spławiano . I było takich pań więcej . Podejmowałay studia , kończyły lub nie - to już nie miało znaczenia . Załapały się , każda miała jakieś plecy , a takich władze oświatowe nie tykają . Najfajniejsze w tym były kwalifikacje pań w wydziale oświaty . Kadrowa , księgowe , osoby znacznie wyżej płatne niż nauczyciele , były maturzystkami ! MOJA RADA DLA MŁODYCH : wnoiski o zatrudnienie składajcie pisemnie , a jak wiecie , że Was spławili - odwołujcie się też pisemnie .W naszym kraju mnóstwo nepotyzmu , ale pisemnych dowodów to i "władcy powiatu" nie chcą zostawiać .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
ekspert_specjalista [2010-09-02 16:16]

Kaczyńscy też się podszywają pod patriotów.
Wcześniej czy później prawda i tak wyjdzie na jaw.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ManieK [2010-09-02 15:04]

A może ktoś wie
ilu mamy nauczycieli z oryginalnymi świadectwami uniwersytetów....którzy oprócz papieru są typu 4Z................zakuć,zdać,zapić,zapomnieć ??

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
card025 [2010-09-02 16:32]

No to jak
z tym wyższym wykształceniem nauczycieli? Okazuje się że w dzisiejszych czasach nie wszyscy je mają!!!!!!!!!!! TO POPROSTU SZOK!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miał [2010-09-02 16:30]

A Bronek , taki zdolny , praca magisterska w 11 dni
, ma dyplomy i po angielsku ani.. be.. ani .. me..ani kukuryku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miał [2010-09-02 16:30]

A Bronek , taki zdolny , praca magisterska w 11 dni
, ma dyplomy i po angielsku ani.. be.. ani .. me..ani kukuryku.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~spike [2010-09-02 16:27]

znac bez dyplomu?
znac mozna , ale co innego znac, a co innego uczyć, w Polsce by uczyć innych-samemu trzeba mieć wykształcenie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ucz [2010-09-02 16:01]

Jak była dobrą nauczycielką to po co dyplomy
Dobrze można znać angielski bez dyplomów.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Max [2010-09-02 16:26]

Amen
i jeszceraz amen

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~roni [2010-09-02 16:25]

wiarygodność
widocznie nie potrzebne są dyplomy skoro aż tak dobrze uczyła bo przecież 14 lat i nie była głąbem jak nasi politycy w sejmie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dora [2010-09-02 16:23]

w kazdym zawodzie sa zakały
nie ma co uogólniać ze wszyscy sa zli, i oszukuja. w kazdym zawodzie znajda sie i tacy i tacy, szkoda tylko,ze jeden przypadek rzutuje na reszcie...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jr [2010-09-02 16:15]

kl
"Być może nigdy nawet nie była w Izraelu, tak jak nie była w Lublinie, gdzie KUL miał nostryfikować jej izraelskie dyplomy"- byłam przekonana,z ez podejrzliwosciąpatrzy się na zaganiczne etapy edukacji a tu minęło tyle?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jr [2010-09-02 16:15]

kl
"Być może nigdy nawet nie była w Izraelu, tak jak nie była w Lublinie, gdzie KUL miał nostryfikować jej izraelskie dyplomy"- byłam przekonana,z ez podejrzliwosciąpatrzy się na zaganiczne etapy edukacji a tu minęło tyle?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Anka [2010-09-02 16:12]

W Polsce działają setki, jak nie tysiące fałszywych psychologów i władze to tolerują.
Niejaka Europejska Akademia Integracji Psychologicznej (mogę trochę mylić tytuł) z Łodzi (z filiami w innych miastach), kierowana przez parę oszustów: Pawła Znyka i jego kochankę Izabelę Balińską, organizuje paranoiczne "studia" psychotroniczne trwające niekiedy góra 3 miesiące, po których ich "absolwentom" sprzedaje się, za kilka tysięcy dolarów, rosyjskie fałszywe dyplomy magistra, względnie doktora (do wyboru) psychologii. Patronuje tym złodziejskim przedsięwzięciom prawnik z Łodzi: Piotr Heyman. I co? Nic!. MEN tylko ostrzega, że dyplomy wydawane przez tę spółkę nie mają żadnej mocy prawnej i na tym się kończy. O oszustwie wiedzą wszystkie polskie władze, ale nic nie robią. Niestety bowiem, na tym procederze, zarabia zbyt wiele osób, również i tych z pierwszych stron gazet (Balińska chętnie fotografuje się bowiem, co jest zamieszczane w piśmie tych oszustów:Forum Psychologiczne, m.in. z Kwaśniewskim, Buzkiem, Olechowskim i nnymi politykami).

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej