więcej

"Pojednanie polsko-rosyjskie możliwe jeszcze w tym roku".

PAP | dodane 2010-03-21 (10:35)
drukuj

Jeszcze w tym roku możliwe jest przygotowanie jednego, wspólnego dokumentu na temat pojednania polsko-rosyjskiego - zapowiada sekretarz Episkopatu Polski, bp Stanisław Budzik w wywiadzie. Duchowny podkreśla też, że zarówno 7jak i 10 kwietnia w Katyniu przedstawiciele Kościoła katolickiego i rosyjskiej Cerkwi będą się wspólnie modlić.

Według bp. Budzika niewykluczone jest, że z okazji uroczystości katyńskich doszłoby także do wizyty w Polsce patriarchy Kościoła prawosławnego w Rosji Cyryla. Byłaby to pierwsza wizyta oficjalna zwierzchnika Cerkwi prawosławnej Rosji w Polsce.

Sekretarz Episkopatu poinformował, że wizyta przewodniczącego Wydziału Stosunków Zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego metropolity Hilariona, która nie doszła do skutku w lutym, jest planowana w pierwszej połowie maja, ale konkretna data nie została jeszcze ustalona.

Zaznaczył, że kwestia pojednania polsko-rosyjskiego wymaga cierpliwości, i przypomniał, że biskupi na ostatnim marcowym zebraniu wyrazili jednomyślne poparcie dla idei pojednania pomiędzy Polską a Rosją. - Dla księży biskupów idea pojednania jest rzeczywistym nakazem - nakazem płynącym z Ewangelii i historii, racją stanu Kościoła i narodu. Jednak musimy być w tej kwestii bardzo cierpliwi - powiedział bp Budzik.

Zastrzegł, że polsko-rosyjski dokument nie będzie rozwiązaniem wszystkich problemów, tylko byłby początkiem trwałego dialogu; sygnałem, że musimy budować na wspólnych fundamentach chrześcijańskich.

- Nasze narody bardzo wiele łączy, ponieważ nasze kultury i nasze tradycje narodowe wyrastają z chrześcijaństwa. I na fundamencie chrześcijaństwa początek takiego dialogu, początek procesu pojednania jest możliwy - uważa sekretarz Episkopatu.

Pytany, czy we wspólnym dokumencie będzie mowa o przebaczeniu, podobnie jak to miało miejsce w liście biskupów polskich skierowanym do biskupów niemieckich, bp Budzik odpowiedział: - Nie musimy dosłownie odwoływać się do tego tekstu, ale sprawa pojednania i przebaczenia jest ogromnie istotna, ma tak centralny wymiar teologiczny, że na pewno nie będzie można tego uniknąć. Musimy do tego dążyć.

Na pytanie, czy są planowane przez przedstawicieli obu Kościołów jakieś wspólne uroczystości w ramach obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, sekretarz Episkopatu odparł: - Nie chcemy naszej drogi pojednania - zarówno Kościół katolicki w Polsce, jak i Cerkiew prawosławna w Rosji - zbytnio wiązać z tym, co w tej kwestii dokonuje się ze strony państwowej, gdzie pojawiają się nowe gesty polityczne. Nie chcemy stwarzać wrażenia, że inicjatywa obu Kościołów jest związana z polityką.

Sekretarz Episkopatu podkreślił jednocześnie, że jak co roku obchodom zbrodni katyńskiej będzie towarzyszyła modlitwa obu Kościołów.

Dodał, że i 7, i 10 kwietnia przedstawiciele Kościoła katolickiego i rosyjskiej Cerkwi prawosławnej będą wspólnie się modlić. - Natomiast szczegóły delegacji na tych oficjalnych obchodach nie są jeszcze do końca ustalone. W ramach wstępnych rozmów uznaliśmy, że jeżeli Kościół prawosławny zechce jakąś oficjalną delegację na wyższym szczeblu wysłać w tym roku do Katynia, to ze strony Kościoła katolickiego w Polsce podobna delegacja również zostanie wysłana - zaznaczył bp Budzik. Według informacji PAP prawdopodobne jest też uczestnictwo patriarchy Cyryla.

- Nie ulega wątpliwości, że sprawa zbrodni katyńskiej jest bardzo ważna w stosunkach polsko-rosyjskich, niemniej jednak nie chcemy tego procesu pojednania wiązać z procesem politycznym i akurat z tymi obchodami - podkreślił sekretarz Episkopatu.

(meg)

oceń
13
0
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~stefan ze wsi [2010-03-21 15:03]

Kwaśniewski i Gieremek nie mogli to kto?
...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ot co [2010-03-21 14:22]

trole
Widzę że pełno troli tu przyszło i pluje,pluje i pluje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sluga [2010-03-21 14:04]

jasne
prorokowie po mesku polbie a nie ucieczka do nikad

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kazek [2010-03-21 11:28]

nie rozumiesz o czym biskup mówi
w KK nie ma nienawiści, jest tylko miłość, która wszystko wybaczy

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~DWUJĘZYCZNI [2010-03-21 12:51]

TO KOGO WŁAŚCICIE KKLER REPREZENTUJE ?
POLSKĘ, CZY JAKO FUNKCJONARIUSZE KRK WATYKAN ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Bezrobotny [2010-03-21 13:26]

Wrogosc polskich politykow kosztem spoleczenstwa.
Niemcy byli wiekszymi wrogami ruskich, ale robia dobre interesy,bo terazniejszosc i przyszlosc narodu sie liczy w interesach.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mnich [2010-03-21 11:46]

błagam
niech się czarna sotnia nie wtrąca do polityki. Planują nawracanie ruskich od kuchni, pod pretekstem "budowy gmachu pojednania". A kysz, siło nieczysta!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rulko [2010-03-21 13:06]

Niemcy i żydzi nie pozwolą na normalizację
stosunków polsko - rosyjskich. Nawet jak już żadnych argumentów nie będzię - to po raz miliardowy odgrzeją kotlet katyński. Polacy i Rosjanie są sąsiadami. Rosja jako kraj surowcowy chce sprzedawać na m ropę i gaz - które są nam potrzebne. A my jesteśmy zainteresowani wysylaniem tam żywności i artykułów przemysłowych. Nie mamy żadnych konfliktów - nawet granicznych (zabrali nam polskie Wilno i Lwów - i ich przy sobie nie utrzymali). Stosunki z Rosją są też kluczowe dla bezpieczeństwa naszego kraju: bo tylko Rosja może nam zagrozić. Jeśli Rosja bedzie naszym wrogiem - to nie możemy spać spokojne.. Dlatego ze wszech miar potrzebujemy jak najlepszych stosunkó z Rosją. A tego bardzo obawiają się Niemcy (z przyczyn gospodarczych i politycznych - byśmy nie wydarli im palmy pierwszeństwa w stos. Europy z Rosją) - oraz żydzi.. ze względów - nazwijmy to - ideologiczno - historycznych...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zxc [2010-03-21 12:53]

Pojednanie
Należy dać Premierowi Putinowi czas na to,aby mogli przyjąc ten gest i Rosjanie - najpierw i Polacy. Jeżeli Putin proponuje wybudowanie tam cerkwi- tzn.w Katyniu, potem będzie możliwe zapewne umoieszczenie tam tablic upamietniających pomordowanych Rosjan i Polaków /dla przypomnienia On jest premierem Rosji/. Następny krok to mówienie o tym,że to byli oficerowie polscy- zamordowani bez wyroku sądowego- i tak krok,po kroku .To byłby możliwy scenariusz wg.mnie-ale na to trzeba czasu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dr [2010-03-21 12:42]

o zgrozo
nie ufajmy w żadne słowo czerwonych purpuratów niech przestaną się pakować do polityki Państwa niech raz na zawsze przestaną robić tyle zła bo w tym przypadku czują już jakiś interes ale dla siebie,bo tonie ich arka więc szukają wspaecia w prawosławiu a oni dla swoich interesów i wygodnictwa są skłonni pogodzić Nas nawet z diabłem.Przestańmy im w końcu wierzyć

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Slaw [2010-03-21 11:49]

Pojednanie
My Słowianie powinniśmy się jak najbardziej jednoczyć i działać wspólnie. Rosja, Białoruś, Ukraina w Unii Europejskiej - to prawdziwe marzenie.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
virpi1 [2010-03-21 12:17]

Kto do kogo skieruje te magiczne słowa ???
Czyżbyśmy znów pierwsi wychodzili z inicjatywą

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~deda [2010-03-21 12:08]

kler
nie ma uprawnieńń do prowadzenia polityki zagranicznej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~slik [2010-03-21 12:01]

Matka Boska Częstochowska pojedna się z Matką Boską Kazańską!
No nareszcie! Myślałem, że się nie doczekam!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Y&Y [2010-03-21 11:36]

Dlaczego członkowie Kościoła katolickiego i prawosławnego tak bardzo się nienawidzą?
Nagłówek w tygodniku Asiaweek z 20 października 1993 roku głosił: Bośnia to epicentrum konfliktu religijnego. W dzienniku San Antonio Express-News z 13 czerwca 1993 roku ukazał się artykuł ;Przywódcy religijni powinni położyć kres bośniackiemu dramatowi Napisano tam: Ani Kościół rzymskokatolicki, ani religia prawosławna, ani islam (...) nie mogą uchylać się od odpowiedzialności za to, co się dzieje. Nie tym razem nie teraz, gdy cały świat codziennie ogląda wszystko w wieczornych wiadomościach. To ich wojna. (...) W oczywisty sposób sprawdza się zasada, że za walki odpowiadają przywódcy religijni. Wywołują je swą świętoszkowatością, faworyzując jedną ze stron przy udzielaniu błogosławieństwa. Dlaczego na przykład członkowie Kościoła katolickiego i prawosławnego tak bardzo się nienawidzą? Wina spada na papieży, patriarchów oraz innych zwierzchników kościelnych, którzy od chwili ostatecznego rozdziału tych dwóch religii w 1054 roku podsycają wrogość i walki między ich wyznawcami. W artykule na temat ostatniego konfliktu, zamieszczonym na łamach czarnogórskiej gazety Pobeda z 20 września 1991 roku, zwrócono uwagę na tamtą schizmę i jej następstwa. Pod nagłówkiem Zabójcy w imię Boga wyjaśniono: ;Nie jest to spór polityczny między [chorwackim prezydentem] Tudjmanem a [przywódcą serbskim] Miloševićem, ale raczej wojna religijna. Trzeba sobie powiedzieć, że mija już tysiąc lat, odkąd papież postanowił wyeliminować religię prawosławną, uznając ją za swego rywala. (...) W roku 1054 (...) ogłosił, że za rozłam odpowiedzialny jest Kościół prawosławny. (...) W roku 1900 pierwszy kongres katolicki jasno przedstawił ludobójcze plany na XX wiek, godzące w prawosławnych (...) Plan [ten] jest dziś realizowany. Jednakże obecny konflikt nie jest pierwszym przykładem walk religijnych w tym stuleciu. Przed pięćdziesięciu laty, w czasie drugiej wojny światowej, katolicy usiłowali usunąć z tamtych terenów Kościół prawosławny. Papież poparł chorwacki ruch nacjonalistyczny Ustaszy, który objął rządy nad niepodległym państwem chorwackim. W dziele The New Encyclopædia Britannica podano, że owa władza ciesząca się aprobatą Watykanu — stosowała niezwykle brutalne metody, łącznie ze straceniem setek tysięcy Serbów i Żydów. W książce The Yugoslav Auschwitz and the Vatican (Jugosłowiański Oświęcim a Watykan) udokumentowano nie tylko dokonanie masowych zabójstw ; których ofiarą padło dziesiątki tysięcy osób ale też udział w nich Watykanu. Z drugiej strony walka Serbów cieszy się poparciem Kościoła prawosławnego. Żołnierz stojący na czele pewnego oddziału miał powiedzieć: Moim dowódcą jest patriarcha. Jak można by położyć kres zbrodniom, które w samej Bośni i Hercegowinie spowodowały śmierć lub zaginięcie około 150 000 osób?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mex [2010-03-21 11:19]

oczywiście że możliwe jak kaczyński zejdzie z urzędu
bo tylko kompromituje naród na arenie międzynarodowej wybaczcie ale człowiek na takim stanowisku powinien znać przynajmniej 1 język obcy (nie mówię o języku kwa kwa)

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~wiemy o co kaman [2010-03-21 11:42]

A co ma biskup do pojednania?
Najpierw KK popsuł stosunki a teraz chce być jedynym sprawiedliwym?? no tak panstwo sie sypie i gospodarka ,rosjo ratuj .. Ci sutannowi to najwieksi szkodnicy w tym BIEDNYM kraju

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~s [2010-03-21 11:48]

nareszcie.....
Myślę, że wszyscy rozsądni obywatele obu tych krajów czekają na to od dawna. Chociaż, jak sądzę, ludzie żyją w przyjaźni, to tylko politycy widzą ciągle problemy i to politycy jednej partii...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Poromo [2010-03-21 11:41]

Pojednanie
Najwyższy czas aby narody słowiańskie były ze sobą w zgodzie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Y&Y [2010-03-21 11:36]

Dlaczego członkowie Kościoła katolickiego i prawosławnego tak bardzo się nienawidzą?
Nagłówek w tygodniku Asiaweek z 20 października 1993 roku głosił: Bośnia to epicentrum konfliktu religijnego. W dzienniku San Antonio Express-News z 13 czerwca 1993 roku ukazał się artykuł ;Przywódcy religijni powinni położyć kres bośniackiemu dramatowi Napisano tam: Ani Kościół rzymskokatolicki, ani religia prawosławna, ani islam (...) nie mogą uchylać się od odpowiedzialności za to, co się dzieje. Nie tym razem nie teraz, gdy cały świat codziennie ogląda wszystko w wieczornych wiadomościach. To ich wojna. (...) W oczywisty sposób sprawdza się zasada, że za walki odpowiadają przywódcy religijni. Wywołują je swą świętoszkowatością, faworyzując jedną ze stron przy udzielaniu błogosławieństwa. Dlaczego na przykład członkowie Kościoła katolickiego i prawosławnego tak bardzo się nienawidzą? Wina spada na papieży, patriarchów oraz innych zwierzchników kościelnych, którzy od chwili ostatecznego rozdziału tych dwóch religii w 1054 roku podsycają wrogość i walki między ich wyznawcami. W artykule na temat ostatniego konfliktu, zamieszczonym na łamach czarnogórskiej gazety Pobeda z 20 września 1991 roku, zwrócono uwagę na tamtą schizmę i jej następstwa. Pod nagłówkiem Zabójcy w imię Boga wyjaśniono: ;Nie jest to spór polityczny między [chorwackim prezydentem] Tudjmanem a [przywódcą serbskim] Miloševićem, ale raczej wojna religijna. Trzeba sobie powiedzieć, że mija już tysiąc lat, odkąd papież postanowił wyeliminować religię prawosławną, uznając ją za swego rywala. (...) W roku 1054 (...) ogłosił, że za rozłam odpowiedzialny jest Kościół prawosławny. (...) W roku 1900 pierwszy kongres katolicki jasno przedstawił ludobójcze plany na XX wiek, godzące w prawosławnych (...) Plan [ten] jest dziś realizowany. Jednakże obecny konflikt nie jest pierwszym przykładem walk religijnych w tym stuleciu. Przed pięćdziesięciu laty, w czasie drugiej wojny światowej, katolicy usiłowali usunąć z tamtych terenów Kościół prawosławny. Papież poparł chorwacki ruch nacjonalistyczny Ustaszy, który objął rządy nad niepodległym państwem chorwackim. W dziele The New Encyclopædia Britannica podano, że owa władza ciesząca się aprobatą Watykanu — stosowała niezwykle brutalne metody, łącznie ze straceniem setek tysięcy Serbów i Żydów. W książce The Yugoslav Auschwitz and the Vatican (Jugosłowiański Oświęcim a Watykan) udokumentowano nie tylko dokonanie masowych zabójstw ; których ofiarą padło dziesiątki tysięcy osób ale też udział w nich Watykanu. Z drugiej strony walka Serbów cieszy się poparciem Kościoła prawosławnego. Żołnierz stojący na czele pewnego oddziału miał powiedzieć: Moim dowódcą jest patriarcha. Jak można by położyć kres zbrodniom, które w samej Bośni i Hercegowinie spowodowały śmierć lub zaginięcie około 150 000 osób?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 540