więcej

ABW niechcący podsłuchało dziennikarzy TVN i "Rz".

PAP, TVN24 | aktualizacja 2009-10-17 (18:49)

fot. AFP

opinie
drukuj

Ani dziennikarz TVN Bogdan Rymanowski, ani dziennikarz "Rzeczpospolitej" Cezary Gmyz nie byli podsłuchiwani. Podsłuch miał zainstalowany tylko jeden dziennikarz - Wojciech S. zamieszany w sprawę domniemanego handlu aneksem do raportu WSI. Jeśli nagrania rozmów Gmyza i Rymanowskiego zostały wykorzystane, to dlatego, że miały związek ze śledztwem ws. Wojciecha S. - powiedział prokurator Robert Majewski z prokuratury apelacyjnej w Warszawie.

Jak powiedział prokurator podczas konferencji prasowej, nazwiska dziennikarzy TVN i "Rzeczpospolitej" pojawiają się w sprawie dlatego, że byli oni rozmówcami podsłuchiwanego Wojciecha S., a nie dlatego, że sami byli podsłuchiwani. Dodał, że stenogramy z zapisem rozmów zostały odtajnione w czerwcu tego roku, gdy okazało się, iż mają bezpośredni związek ze śledztwem prowadzonym ws. korupcji przy aneksie do raportu o WSI.

Dodał, że nie da się rozróżnić, co w podsłuchanej rozmowie było wypowiedzią prywatną, a co - dotyczącą śledztwa. - To jest wręcz fizycznie niemożliwe - rozróżnić, która część rozmowy, które zdanie jest zdaniem całkowicie prywatnym, a które dotyczącym sprawy - powiedział prokurator.

Sprawa ma związek z publikacją "Rzeczpospolitej", która napisała, że ABW, badając sprawę domniemanego handlu aneksem do raportu o WSI, nagrała rozmowę Cezarego Gmyza, reportera śledczego "Rzeczpospolitej", i Bogdana Rymanowskiego, dziennikarza TVN. Gmyz dzwonił do Rymanowskiego z telefonu dziennikarza Wojciecha S., któremu założono podsłuch w związku z podejrzeniem nielegalnego handlu aneksem do raportu z weryfikacji WSI.

Według "Rz", zgodnie z prawem śledczy powinni byli zniszczyć nagrania, nie związane z prowadzoną sprawą, jednak nie zrobili tego. Stenogramy rozmów zostały - wg "Rz" bezprawnie - odtajnione i wydane przez prokuraturę pełnomocnikowi wiceszefa ABW Jacka Mąki, procesującemu się z "Rz" w prywatnej sprawie.

Prokuratura wyjaśniła, że stenogramów z podsłuchanych rozmów nie zniszczono, ponieważ wiążą się ze sprawą karną, a udostępnienie części dokumentów prawnikowi Mąki było zgodne z prawem.

Jak powiedział Majewski, rozmowy odbywały się w momencie, kiedy sąd decydował o zastosowaniu aresztu wobec Wojciecha S. Zaznaczył, że zachowanie podejrzanego wobec grożącego mu aresztu - próba samobójcza - mogło mieć na celu utrudnianie postępowania karmnego, dlatego prokuratura uznała, że zapisy powinny zostać w aktach.

Prokuratura zapewnia, że interesowała ją wyłącznie treść rozmów, a nie osoby rozmówców. - Materiały miały dla nas znaczenie tylko z punktu widzenia treści, nie interesowało nas, kto jest rozmówcą podejrzanego Wojciecha S. - powiedział Majewski.

Na pytanie Gmyza, skąd wobec tego w stenogramie z podsłuchu telefonu S. jego nazwisko, referent postępowania prokurator Andrzej Michalski wyjaśnił: - Podano panu telefon i dalszą część rozmowy pan prowadził, ale my nie ustalaliśmy, nie potwierdzaliśmy, czy ktoś, kto się podał za pana Gmyza, jest w rzeczywistości tą osobą.

Gmyz powiedział później, że wyjaśnienia prokuratury go nie przekonują. - Nie dowiedzieliśmy się, dlaczego to nagranie zostało udostępnione pełnomocnikowi Mąki, prokurator unikał odpowiedzi na pytanie, czy były podsłuchiwane także rozmowy S. z jego adwokatami - stwierdził. Wyraził wątpliwość, czy można było przechowywać "zupełnie prywatne" rozmowy dotyczące np. sytuacji finansowej i rodzinnej S.. Na argument, że rozmowy wiązały się z postępowaniem, Gmyz powiedział, że podsłuch w trybie procesowym zakłada się na konkretny numer i konkretną osobę. - Skoro ja rozmawiałem z telefonu S., zapis rozmowy powinien był zostać zniszczony.

ABW dementuje

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podkreśliła w przesłanym komunikacie, że nie podsłuchiwała redaktorów Rymanowskiego i Gmyza. Stenogramy przytoczone przez "Rz" nie zostały odtajnione na żądanie funkcjonariuszy ABW, lecz zgodnie z prawem i z urzędu przez prokuratora - podkreśla ABW.

Cytowane rozmowy są - według Agencji - dowodami w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie od grudnia 2007 r. Chodzi o podejrzenie korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI. Przedstawiono w niej zarzuty korupcyjne dziennikarzowi Wojciechowi S. i byłemu żołnierzowi WSI Aleksandrowi L. Część czynności w tym śledztwie wykonywała ABW.

W związku z tym, materiał z tych czynności procesowych został dołączony przez prokuratora do materiału dowodowego w śledztwie dotyczącym korupcji. O zniszczeniu materiałów z podsłuchu procesowego decyduje sąd na wniosek prokuratora prowadzącego śledztwo, a nie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego - napisano w komunikacie.

Graś: nie było nielegalnych podsłuchów

Jak powiedział rzecznik rządu Paweł Graś, według jego informacji podsłuchy były stosowane tylko wobec osób podejrzanych przez prokuraturę w sprawie związanej z korupcja w komisji weryfikacyjnej WSI.

- To na polecenie prokuratury był stosowany tzw. podsłuch procesowy wobec osób podejrzanych w tamtej sprawie. Więc jeśli pojawiły się tam jakieś nagrania dziennikarzy, to nie dlatego, że byli podsłuchiwani, tylko widocznie do którejś osób w tamtej sprawie podejrzanych musieli dzwonić - zaznaczył Graś.

Dodał, że jeśli stenogramy rozmów dziennikarzy nie zostały zniszczone i znalazły się w aktach sprawy, to znaczy, że "prokuratura uznała, że są one w sprawie istotne i znaczące".

"O zniszczeniu materiałów decyduje sąd"

Ryszard Kalisz (Lewica) w radiowej Trójce przypomniał, że zgodnie z kodeksem postępowania karnego prokurator, składając akt oskarżenia, ma prawo podsłuchy odtajnić, jeśli proces ma się odbyć się jawnie, a o zniszczeniu materiałów decyduje sąd na zakończenie postępowania.

nie było żadnych nielegalnych podsłuchów.Paweł Graś
Mówiąc o wykorzystaniu dowodów z podsłuchu w sprawie między wiceszefem ABW a dziennikarzem "Rz" Kalisz zaznaczył, że "adwokat w procesie cywilnym może wystąpić do prokuratury bądź do sądu o udostępnienie dowodu ze sprawy karnej do cywilnej". - Jeżeli tak to się odbyło, to wszystko było zgodne z prawem - dodał Kalisz.

"Należy wyciągnąć konsekwencje wobec szefa ABW"

Paweł Wypych, minister w Kancelarii Prezydenta, powiedział w TVN24, że jeśli ABW działała nielegalnie, to należy wyciągnąć konsekwencje wobec jej szefa. - Jeżeli konsekwencją dla Mariusza Kamińskiego za działania CBA i wykrycie dwóch znaczących, dużych, wielkich afer była dymisja i to dymisja, bym powiedział, szybka i nawet taka bez opinii prezydenta, to myślę, że jakieś konsekwencje służbowe wobec szefa Agencji, która stosowała nielegalne podsłuchy wobec dziennikarzy, też pan premier zechce wyciągnąć - powiedział Wypych.

W sprawie ma podjąć działania także Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski. - W poniedziałek podejmuję odpowiednie kroki. Decyzja już została podjęta - oświadczył. Dodał, że publikacja prasowa jest impulsem i najpierw jego biuro musi wyjaśnić tę sprawę. - To są na razie spekulacje. Sprawa jest szokująca oczywiście. Dotyczy dwóch znakomitych, znanych nam wszystkich dziennikarzy. Tyle znaków zapytania powstaje, jak do tego mogło dojść - mówił.

Rzecznik klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział na antenie TVN24, że PiS wystąpi do sejmowej do komisji ds. służb specjalnych, by zajęła się sprawą.

(jks, meg)

oceń
11
38
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Polak [2009-10-17 18:12]

Sabotażysta RP-Rzeczpospolita
Kto,dlaczego,zakogo pieniądze sponsoruje antypolską Rzeczpospolitą-opinia publiczna powinna to wiedzieć

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
bałuciarz AB [2009-10-17 18:10]

No to co????
A nawet jakby podsłuchiwali to co w tym złego?, Dziennikarze nie są świetmi krowami, poza kontrolą, podsłuchem i inwigilacją i tak powinno być!! Najważniejsze jest Państwo a ni ejakieś prawa dziennikarzy.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~df [2009-10-17 18:36]

Oczywiście że NIECHCĄCY..
TVN -u nie wolno tknąć , jako tuby rudego

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~vairo [2009-10-17 18:24]

ABW "niechcący" podsłuchało i "zgodnie z prawem"
przekazało. Taki jest ciąg "rozumowania" Grasia ... Płakać, śmiać się, emigrować ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ada [2009-10-17 18:34]

tylko prawda *******
Tylko prawda,prawo, solidarność,sprawiedliwość nas wyzwoli od szatanów z pod znaku PO.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~moro [2009-10-17 18:33]

Niechcący...
Niechcący, to można dziewkę folwarczną zbrzuchacić.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ania78 [2009-10-17 18:33]

MÓDLMY SIĘ ZA TUSKA I ZA PO
Polacy demokracja jest zagrożona. Premier atakowany przez podstępne CBA. A tak dobrze się kradło. Jak te pastuchy z PIS wrócą do władzy znowu trzeba będzie pracować i być uczciwym. Te oszołomy z PIS chcą z Polski zrobić państwo prawa - przecież to okropne. Oskarżajmy wszędzie PIS o nienawiść może to pomoże - raz się już udało. Pomoże nam Olejnik i cały TVN

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jota [2009-10-17 18:32]

PIS wracaj BLAGAMY
teraz to dopiero Bialorus sie zaczyna

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~z [2009-10-17 18:21]

oczywiscie ze PiS
forever!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pepe [2009-10-17 18:15]

No i mamy państwo
"prawa"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dssf [2009-10-17 18:15]

Świetnie niech sprowadza - szczególnie że Romanowski to bardziej wygląda na PO
pacanie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~murphy [2009-10-17 18:08]

KONIEC WOLNOŚCI SŁOWA = KONIEC DEMOKRACJI
Tuskowate mają już prawie wszystko

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~RYSZARD [2009-10-17 17:59]

NARESCIE KTOS ZABRAL SIE ZA D .......
Brawo ABW ,ktoś musi tych pisarczyków sprowadzic do parteru ,nie ze3by dziennikarz pisal głupoty bo kret podpowiedział nie prawdę .Pisarczyki z RZEPY zastanowią sie na drugi raz ,najlepiej azeby REDAKCJA ZBANKRUTOWALA.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Babcia [2009-10-17 17:41]

ojej ale afera hahaha
a jak pisiory podsłuchiwały cały kraj to było dobrze ?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jur [2009-10-17 17:56]

"Polańskich dwóch"
Największe nawet zasługi(jesli takowe są) czy popularność z ekranu nie czyni dziennikarzy nietykalnymi,są równi wobec prawa a więc i wobec legalnych podsłuchów też.A ja czekam z niecierpliwością,żeby wreszcie któryś dziennikarz odpowiedział karnie za publikowanie nielegalnie uzyskanych tajnych informacji z tzw przecieków /kontrolowanych/.Bo za tajemnice dziernnikarską chowają się tak czesto jak księża pedofile za prawo kanoniczne.Basta.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MICHAL [2009-10-17 17:14]

ŚMIECHU WARTE
POD WŁOS TO SZWEDA BO POLAK TO SIĘ NIE DA.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Na umyslnie [2009-10-17 17:55]

Nie chcący na umyślnie. Ten co mowi że niechcący to jest chory na umyśle bo to bylo rozmyślne i umyslne podsluchiwanie i inwigilowane - a mało to takich inwigilacji w Polsce ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~asi [2009-10-17 17:53]

Narzekają na komune
ale wtedy wiedziałes,że 'Rozmowa kontrolowana"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bubo [2009-10-17 17:51]

Rymanowski jeststale podsłuchiwany. Zawsze na taki skręcony kabelek w uchu.
Nie zauważył go?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~as [2009-10-17 17:49]

tylko dymisja
To już kompromitacja na całego. ABW, to widać zbrojne ramię PO. Tylko dymisja może uratować ten kraj. as

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 507