więcej

Wydmy w Ustce to wielki cmentarz pasażerów Gustloffa.

Głos Pomorza  Głos Pomorza | dodane 2010-02-09 (19:42)

fot. PAP/EPA

opinie
drukuj

Wydmy w Ustce to wielki cmentarz ofiar z Gustloffa i Steubena - podaje Serwis "Głosu Pomorza" gp24.pl, powołując się na relacje świadków. Według tych relacji zimą 1945 roku, gdy radziecki okręt podwodny zatopił statki, to właśnie na wydmach dokonano pochówku tysięcy ciał wyrzucanych przez morze.

Pod koniec stycznia 1945 trwała niemiecka Operacja Hannibal. Około tysiąca statków i okrętów III Rzeszy utrzymywało wahadłową komunikację z Pomorzem Gdańskim i Kurlandią, odciętą już przez wojska radzieckie od reszty Niemiec. Konwoje na wschód przewoziły zaopatrzenie dla walczących wojsk. Na zachód zabierały rannych i tłumy cywili.

Wieczorem 30 stycznia ok. 10 tysięcy cywilnych uciekinierów zaokrętowano na MS Wilhelm Gustloff. Oprócz nich na pokładzie znalazł się tysiąc żołnierzy, 162 rannych i 373 dziewczęta ze służby pomocniczej Kriegsmarine.

Gdy Gustloff znalazł się koło Łeby, dosięgły go trzy torpedy z radzieckiego okrętu podwodnego S-13. W mroku styczniowej nocy przy 20-stopniowym mrozie rozpoczęła się agonia tysięcy pasażerów, którzy nie dostali się do szalup.

10 lutego 1945 r. kilkanaście kilometrów od Ustki dwie torpedy z radzieckiej łodzi podwodnej trafiły statek MS Steuben. Zginęło wtedy ok. 3 tysięcy osób.

Ciała ofiar zakopano w zbiorowej mogile na usteckim cmentarzu, ale część - jak podaje "Głos Pomorza" - mogła zostać pochowana bezpośrednio na wydmach. Tym bardziej, że morze wyrzucało ciała pasażerów Gustloffa - a potem Steubena - jeszcze przez wiele tygodni.

Gazeta dotarła do Adolfa Bohlmana, który w 1945 roku miał 12 lat. Już po 8 marca, czyli po zajęciu Ustki przez Rosjan, został z innymi zapędzony przez czerwonoarmistów do uprzątania usteckiej plaży zachodniej. Początkowo wywożono je na cmentarz, lecz gdy okazało się to zbyt uciążliwe, doły kopano na wydmach. - "
Wszyscy ci zmarli byli bezimienni, nikt ich nie znał, nikt ich nie chciałAdolf Bohlman, w 1945 r. dwunastoletni chłopiec
Wszyscy ci zmarli byli bezimienni, nikt ich nie znał, nikt ich nie chciał" - pisze dawny ustczanin.

Podobnie - czytamy - było w Łebie, o czym napisał w liście do redakcji "Głosu Pomorza" Jarosław Gburczyk, twórca strony internetowej o historii miasteczka. Wie on od przedwojennych łebian, że do czasu, gdy pozwalała na to sytuacja wojenna, ciała transportowano do hali targowej w Gdyni, gdzie poddawano je identyfikacji.

Od końca drugiego i początku trzeciego tygodnia lutego zaprzestano jednak transportów do Gdyni. Po tym czasie zwłoki chowano w pobliżu miejsc ich znalezienia. Według informacji pana Gburczyka w ten sposób na wydmach nadmorskich i w lasach w pobliżu Łeby mogło spocząć nawet kilkaset ofiar.

Zobacz także w serwisie "Głosu Pomorza"

(bart, oso, mj)

oceń
139
15
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~orety [2010-02-10 10:38]

Jak nazywał
się ten człowiek który był alianckim szpiegiem na Gustloffie?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~qweq [2010-02-10 10:42]

Trudno tu mówić o zbrodni
Te okręty były to okręty wojenne - ich podstawowym militarnym zastosowanie było przewożenie żołnierzy i zaopatrzenia z Niemiec na wschód - na front wschodni. Zasadniczym zadaniem tych okrętów była więc pomoc niemieckiej armii walczącej na froncie wschodnim. A że w drodze powrotnej na te okręty wsiadali też ewakuowani cywile nie zmienia militarnego przeznaczenia okrętu - jak lotniskowiec wiózłby cywilów w czasie wojny, to również trudno nazywać zatopienie go "zbrodnią na ludności cywilnej". Trudno żeby dowódca okrętu podwodnego widząc wrogi okręt czekał aż ten będzie płynął w drugą stronę - nie ma tak że okręt w jedną stronę jest "wojskowy", a w drugą "cywilny". Gdyby Rosjanie nie zatopili tych okrętów, to za tydzień wróciłyby na wschód wyładowane bronią, żołnierzami i zaopatrzeniem na front. Nawet jeżeli prawdą byłoby że okręty niosły znaki czerwonego krzyża, to niosły je bezprawnie, bo okręt ten w drugą stronę woził militarne zapasy, a znakowanie takiego okręty znakiem czerwonego krzyża jest bezprawne. Pamiętajmy że ich głównym zadaniem było wożenie zaopatrzenia, to że wracali nim cywile było tylko dodatkową funkcją pełnioną przy okazji - zresztą dostać się na te okręty w drogą powrotną nie było łatwo. Reszta ludności była ewakuowana drogą lądową która była dużo bardziej wyczerpująca, dłuższa i uchodziła za bardziej niebezpieczną. Więc moim zdaniem pisanie o tym jako o zbrodni to pomylenie pojęć. Okręt zaopatrzeniowy jest okrętem wojennym i przeciwnik ma pełne prawo go zatopić. Ze płynęli tam cywile - cóż, można rzec że odpowiedzialny jest ten kto wpuścił cywilów na okręt wojenny. Z drugiej strony oczywiście sytuacja była taka jaka była - trwała ewakuacja i ludzie uciekali czym się dało (zwłaszcza że tak jak pisałem - droga morska uważana była za względnie bezpieczną i wygodną). Z pewnością to wielka tragedia, jednak winna jej była wojna jako taka, a nie konkretni Rosjanie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~s [2010-02-10 10:32]

wg. najnowszych ustaleń, Niemcy ewakuowali ziomków-cywilów TYLKO wtedy gdy było
jeszcze trochę miejsca bo ważniejsze było wywiezienie coraz bardziej deficytowego sprzętu bojowego. Ostatni w kolejności do załadunku byli więc cywile i nie brano ich tak wiele jak kiedyś sugerowano.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dzul [2010-02-10 10:21]

czytając..
czytając te opinie, widac, że bardzo dużo opiniodawców zapomniało o wypędzonycg Gdynian(miasto czysto Polskie), o zabitych uczniach szkół gdyńskich, o pędzonych ul Długą Pocztowców Gdańskich, o zabitych profesorów i nauczycieli z Krakowa i Bydgoszczy. o więzniachStutthofu i innych obozach i na dodatek, że Gustlof woził przedewszytkim wojsko pod banderą III Rzeszy a nie Czerwonego Krzyża a ci cywile, którzy tam byli wcześniej wyśmiewali z aresztowanych i zabitych Polaków.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wydmy. [2010-02-10 09:16]

FIGA
Ruscy wyzwolili Polske ito jest prawda i nie mozna miec protensji do mlodych chlopcow ze byli ruskimi dzieki nim jestes POLAKIEM a nie pacholkiem hitlerowcow jesli bys zyl u panow swiata!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~. [2010-02-10 09:59]

Niby tak, ale za to byles przez pol wieku pacholkiem radzieckim. "Armia Radziecka nie gwałci"

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lazymer [2010-02-10 09:57]

Niemcy mordowali bezkarnie.
To głównodowodzący flotą niemiecką wydał rozkaz strzelania do rozbitków z zatapianych przez Niemców statków - także tych z czerwonym krzyżem. Gustloff pełnił funkcję koszar i prowadzono na nim zajęcia. Żeby sprawa była jasna, w styczniu 1945 roku Gustloff nie był statkiem pod czerwonym krzyżem. To był statek - koszary, pomalowany szarą farbą i w ostatni rejs szedł jako statek transportowy. Niemcy chcieli po prostu gloryfikować katastrofę Gustloffa.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pis [2010-02-10 09:53]

pis
no i odezwała sie polska swinia

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kate [2010-02-10 09:38]

Fajnie sie czyta te wasze przepychanki:D

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wiesniak [2010-02-10 09:37]

smutne to fakt , ale sami niemcy zaczęli to szaleństwo
i dostali za swoje

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polo [2010-02-10 09:21]

to spróbuj
ich odwiedzić nawiedzony bohaterze! mogę Ci pożyczyć ponton na przeprawę przez Bug i szabelkę! Chwała kapitanowi S-13

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~oka [2010-02-10 08:46]

pochylam się
a teraz pocałujcie mnie w żopu

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Matros [2010-02-10 08:58]

gustlof
To ze hitlerowcy wymordowali miliony POLAKOW to jest OK a ze Rosjanie storpedowali statek i zginelo okolo 3000 osob to wielka tragedia !Hiterowcy zrobili by to samo bez litosci ...byla wojna wiec bez wielkiego larum nad tym epizodem wojennym!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~karol [2010-02-10 07:01]

A może
ktoś wreszcie napisze,że na tych statkach było całe miejscowe Gestapo i SD.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polo [2010-02-10 06:54]

marinesko
Franek to cyniczne ale prawdziwe .wypije z tobą!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rafik [2010-02-10 00:50]

jestem z łeby i sprawdzimy to, bo jest to bardzo ważne. jezeli to jest prawda trzeba coś z tym zrobić, przynajmniej postawic jakis pomnik. To byli ludzie i szacunek im sie należy.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~scier [2010-02-10 06:46]

mala uwaga
Okret Gustlof plynal bez oznaczenia ze jest stakiem szpitalnym i bez oswietlenia a po za tym na okrecie znajdowalo sie kilka tys wojska w tym oficerow SS

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~noktowizor [2010-02-10 05:57]

niemcy winni
Niemcy winni masowych mordów nie patyczkowali się ze zwłokami. Na stosach je palili, a popioly rozsypywali jako nawóz wapniowy. Z niektórych skór po śmierci robili abażury.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Viator [2010-02-10 03:08]

Cóż tu można powiedzieć...
Niech im ziemia ciężką będzie. Amen

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ewelinka [2010-02-09 22:12]

Jeden i drugi okręt zatopil ten sam oficer radzieckiej marynarki wojennej Aleksander Iwanowicz Marinesko. Zastanawiam sie jakim trzeba byc czlowiekiem zeby zyc z czystm sumieniem wiedzac ze spowodowalo sie dwie największe tragedie morske w dziejach ludzkośc. i z tego co mi wiadomo storpedowal oba statki w odstepie 10 dni. ana koniec dostal order czerwonego sztandaru za zasługi...

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej