Polska Dziennik Łódzki | aktualizacja 2010-09-08 (07:48)
(Wiesław Pierzchała , meg)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Współczuję, ale...
Nie wiedziałem, że da się pomylić gąskę ze sromotnikiem. Kolor blaszek jest inny, widać to gołym okiem. Zbierając gąski trzeba też znać zapach sromotnika - słodki mdły, gąska w zasadzie nie pachnie. Żeby zbierać takie grzyby trzeba mieć łeb na karku i sprawdzić 10 razy.
Gość dobrze mówi, jeśli się nie znasz bądź nie jesteś pewien - nie zbieraj grzybów z blaszkami - nawet kani, żeby nie pomylić z czubajką czerwieniejącą.
Jak sie nie znacie to niezbierajcie!!!!
ILE JESZCZE RAZY BĘDZIEMY SŁYSZEĆ ,ŻE KTOŚ SIĘ ZATRUŁ??
LUDZIE OPAMIĘTAJCIE SIĘ !!!!!! NIE ZNACIE SIĘ NA GRZYBACH TO NIE ZBIERAJCIE!!!!!
Jeżeli ktoś nie jest pewny czy grzyb jest dobry ,to do gotujący się grzybów trzeba wrzucić obraną całą cebulę.Jeżeli ona zmieni kolor na czarny to znaczy ,że są trujące.
Za leczenie płacić z własnej kasy
Glupota ludzka jest tak duża , że tylko kara finansowa może ją zmniejszyć. Ludzie ktorzy zatrują się grzybami powinni sami pokrywać koszty leczenia, nie Fundusz. Jakby musieli płacić za leczenie to może zastanowiliby sie czy warto jeść grzyby. Polska jest jednym jeśli nie jedynym krajem gdzie je się grzyby z lasu. Za pieniądze ktore wyda Fundusz na leczenie osiłków tej jesieni można wyleczyć ludzi którzy są chorzy nie z wlasnej winy. Przeszczep wątroby powinien być dla tych którzy mają chorą wątrobę nie na własne żadanie albo zaraził ich szpital.
A może dało by się opracować
jakiś prosty test chemiczny ? Można by np. zbadać nim potrawę z grzybów przed jej zjedzeniem.
A ja ostatnio
Jadłam kanie i rydze ( mniam mniam), a za niedługo wybiorę się na opieńki. Pyyyycha!
Bardzo szkoda mi Tych ludzi.
Mój mąż zbiera wszystkie grzyby.Często zwracam mu uwagę na grzyby, które moim zdaniem są "trujące".Zresztą jego zbieranie jest dziwaczne, bo gdy jest niepewny to je smakuje. Zawsze dochodzi miedzy nami do sprzeczki. Gdy wchodzimy do domu wołam- dzieciaki nie konsumujcie taty grzybów.Na szczęście tak uczuliłam syna, że w ogóle nie jada grzybów.Mąż je sam przebiera , płucze itd. Po ugotowaniu -(to już moja działka)dokładnie je przeglądam i wszystkie blaszkowe po prostu wyrzucam. To co pozostało wekuję.
Mam pomysł dla Tuska. Wprowadzić szkolenia i karty licencyjne dla grzybiarzy;
Ileż kolesi będzie mieć ciepluteńkie POsadki? A POdatki do budżetu? Nieograniczone!
ZAPRASZAM WSZYSTKICH LEKARZY Z CZD NA ZUPKĘ GRZYBOWĄ
TO JA TATUŚ TOMKA, ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA ZUPKĘ GRZYBOWĄ SAM ROBIŁEM.
A TEN MAŁY SKUR.... JAK WRÓCI DO DOMU Z CZD BĘDZIE ŻARŁ GRZYBKI DO KOŃCA ŻYCIA
Głupota
Mam wrażenie, że Ci ludzie to chyba chcą zaistnieć w mediach dlatego jedzą te grzyby, bo w jaki inny sposób wyjaśnić dlaczego są na tyle głupi, że po tylu ostrzeżeniach nadal zdarzają się zatrucia tymi grzybami..?
nie rozumiem...
Trzeba być jełopem żeby pomylić sromotnika z gąską czy kanią, nawet podobne nie są.. jak ktoś jest totalnym amatorem w zbieraniu grzybów to blaszkowych nawet kijem nie powinien dotykać i tyle w temacie.
Współczuję, ale...
Nie wiedziałem, że da się pomylić gąskę ze sromotnikiem. Kolor blaszek jest inny, widać to gołym okiem. Zbierając gąski trzeba też znać zapach sromotnika - słodki mdły, gąska w zasadzie nie pachnie. Żeby zbierać takie grzyby trzeba mieć łeb na karku i sprawdzić 10 razy.
Gość dobrze mówi, jeśli się nie znasz bądź nie jesteś pewien - nie zbieraj grzybów z blaszkami - nawet kani, żeby nie pomylić z czubajką czerwieniejącą.
a wystarczy
nie zbierac blaszkowatych jak sie nie zna, mlodych i kapci.
Współczuję, ale...
Nie wiedziałem, że da się pomylić gąskę ze sromotnikiem. Kolor blaszek jest inny, widać to gołym okiem. Zbierając gąski trzeba też znać zapach sromotnika - słodki mdły, gąska w zasadzie nie pachnie. Żeby zbierać takie grzyby trzeba mieć łeb na karku i sprawdzić 10 razy.
Gość dobrze mówi, jeśli się nie znasz bądź nie jesteś pewien - nie zbieraj grzybów z blaszkami - nawet kani, żeby nie pomylić z czubajką czerwieniejącą.
Współczuję, ale...
Nie wiedziałem, że da się pomylić gąskę ze sromotnikiem. Kolor blaszek jest inny, widać to gołym okiem. Zbierając gąski trzeba też znać zapach sromotnika - słodki mdły, gąska w zasadzie nie pachnie. Żeby zbierać takie grzyby trzeba mieć łeb na karku i sprawdzić 10 razy.
Gość dobrze mówi, jeśli się nie znasz bądź nie jesteś pewien - nie zbieraj grzybów z blaszkami - nawet kani, żeby nie pomylić z czubajką czerwieniejącą.
Tak to jest jak zbiera się g..wno a nie grzyby.
Gdyby zbierał prawdziwki i podgrzybki to wszystko byłoby OK, a że zachciało im się nic nie wartych gąsek to teraz pół rodziny się wykończy. Smutne ale prawdziwe.
Zacząłem jeść borowika ceglastoporego (jodłowego) - wielki wysyp w tym roku
Żadnych problemów, nawet po dość krótkim smażeniu do jajecznicy.
Współczuję, ale...
Nie wiedziałem, że da się pomylić gąskę ze sromotnikiem. Kolor blaszek jest inny, widać to gołym okiem. Zbierając gąski trzeba też znać zapach sromotnika - słodki mdły, gąska w zasadzie nie pachnie. Żeby zbierać takie grzyby trzeba mieć łeb na karku i sprawdzić 10 razy.
Gość dobrze mówi, jeśli się nie znasz bądź nie jesteś pewien - nie zbieraj grzybów z blaszkami - nawet kani, żeby nie pomylić z czubajką czerwieniejącą.
życie
Postawmy wstępnie krzyże. Tak na wszelki wypadek. I zaśpiewajmy "Barkę" za ich szybki powrót do zdrowia.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24