Hospicjum to nie jest umieralnia. Wspólnie z chorymi śmiejemy się, rozmawiamy. Oni dają mi dużego kopa energii. Przy nich znikają wszystkie starcze dolegliwości – uważa Krystyna Cywińska, emerytka i wolontariuszka Hospicjum im. Ks. E. Dutkiewicza w Gdańsku. Konferencja prasowa „Hospicjum to też Życie” odbyła się w ramach kampanii społecznej, zachęcającej do wolontariatu hospicyjnego osoby, które mają już za sobą okres pracy zawodowej.
Krystyna Cywińska, emerytowany lekarz, od pięciu lat jest wolontariuszką. Opowiada, jak po przejściu na emeryturę czuła w sobie wiele sił fizycznych i psychicznych, żeby jeszcze czymś się w życiu zająć. Od zawsze lubiła przebywać wśród ludzi, więc pomyślała o pracy w hospicjum. Teraz zajmuje się tam m.in. myciem i karmieniem chorych, rozmawia z nimi, sprząta ich pokoje. W ten sposób nie tylko pożytecznie spędza wolny czas, ale, dzięki pomocy potrzebującym, zyskuje również dużo pozytywnej energii. Śmieje się, że „przy pacjentach znikają wszystkie starcze dolegliwości”.
Wolontariuszka, nazywana przez swoich podopiecznych „Krysią”, opowiada o 87-letniej ciężko chorej pacjentce, która nie chodzi, nie widzi, ale za to uwielbia rozmawiać o seksie. Chichocze, ilekroć wymieniają się między sobą historyjkami. Czasem Krysia specjalnie zmienia głos, pochyla się nad chorą i pyta: Zgadnij, kto do ciebie przyszedł? Ta, już całkiem rozchichotana, dotyka ją i zadowolona odpowiada: Krystyna.
Czasem trudno nawiązać przyjaźń z chorym, gdyż wolontariusz spędza w
hospicjum zaledwie kilka godzin. – Zdarza mi się przywitać z pacjentem, wypić z nim herbatę, a później okazuje się, że ta „niedokończona rozmowa” była jednocześnie ostatnim spotkaniem z tym człowiekiem – mówi Zbigniew Rudnik wolontariusz Hospicjum Opatrzności Bożej Księży Orionistów z Wołomina.
Przytulić żonę
Magdalena Konopka, od dziewięciu lat emerytka, a od czterech wolontariuszka hospicjum domowego na warszawskim Żoliborzu, mówi, że zdecydowała się na tego typu pracę z przynajmniej kilku powodów. Oprócz tego, że swoim wolnym czasem chciała się podzielić z innymi, marzyła o pomocy ludziom starym, takim, którzy na ulicy wydają się większości przechodniów nieinteresujący i przeźroczyści. Pragnęła pracować z ludźmi, którzy chcą bezinteresownie pomagać. Nie bez znaczenia była również refleksja o przemijaniu i śmierci: – Dzięki tej pracy wiele się dowiedziałam o innych, jednocześnie porządkując siebie.
Można na tysiąc sposobów pomagać chorym Krystyna Cywińska, wolontariuszka
Równie ważne co
pomoc chorym, zauważa wolontariuszka, jest wsparcie dla ich rodzin. – Kiedy przychodzę do domu chorego, to, oprócz przywitania się z nim, próbuję się też zorientować w sytuacji rodzinnej, materialnej, socjalnej. Zauważam, jaka jest sytuacja, kto mógłby ewentualnie tej rodzinie pomóc, a na ile całą sprawę trzeba pozostawić rodzinie – mówi Konopka. Kiedy zaś chory umrze, zostają wdowcy, którzy, przynajmniej w jakiejś części, pozostają pod opieką hospicjum, kiedy np. potrzebują, żeby pomóc im coś załatwić. W ten sposób, zauważa wolontariuszka, tworzy się grupa ludzi osamotnionych, którymi należy się opiekować.
– Dojrzały wolontariat jest szczególnie cenny, bo taki człowiek ma już pewne doświadczenie życiowe i umie „zauważyć” – zauważa ks. dr Piotr Krakowiak, Krajowy Duszpasterz Hospicjów przy Komisji Episkopatu Polski. Wspomina chorego, który całe życie spędził ze swoją żoną, a kiedy trafił do hospicjum, gdzie przez cały czas pobytu leżał w łóżku, jego wielkim marzeniem było po prostu się do niej przytulić. Krępował się powiedzieć o tym lekarzowi czy pielęgniarce. Ze swojego pragnienia zwierzył się dopiero wolontariuszce, którą zapytał, czy takie przytulenie jest możliwe.
Dojrzali wolontariusze zgodnie podkreślali, że taka praca daje im wiele satysfakcji i radości. Cywińska wspomina wycieczkę, podczas której jeden z pacjentów przyznał się, że pierwszy raz ma okazję być nad morzem: – Ten widok sprawił mu ogromną radość. Dla nas szczęściem było obserwować jak się cieszy. Dlatego wszystkich moich rówieśników i młodsze osoby zachęcam do wolontariatu. Można przecież na tysiąc sposobów pomagać chorym.