więcej

Alarmujące dane - nauczyciele obojętni ws. bitych dzieci .

Logo dostawcy  PAP/Dziennik Gazeta Prawna | dodane 2010-02-09 (03:25)
zobacz galerię

fot. Jupiterimages

opinie
drukuj

Co trzeci pedagog przyznaje się, że miał kontakt z dzieckiem bitym w domu. Jednak tylko 45% nauczycieli interweniuje w takich przypadkach - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" powołując się na wnioski z najnowszego badania Fundacji Dzieci Niczyje, przeprowadzonego wśród pedagogów.

Dane są alarmujące: jedna trzecia ankietowanych nauczycieli miała kontakt z dzieckiem, które padło ofiarą przemocy domowej. - Takich przypadków jest jednak więcej, bo rodzice którzy katują swoje dzieci, nie wypuszczają ich do szkoły z siniakami. Spokojnie trzymają je w domu, dopóki ślady nie znikną - twierdzi Beata Mirska, szefowa Stowarzyszenia "Damy Radę". Ponad połowa pedagogów zna ucznia doznającego przemocy emocjonalnej, np. zastraszania.

Najbardziej niepokojące jest jednak to, iż tylko 45% nauczycieli twierdzi, że zawsze reaguje, gdy wie lub podejrzewa, iż uczeń jest krzywdzony. Aż 14% przyznało, że nie robi tego nigdy.

Ale w rzeczywistości skala pedagogicznych zaniedbań może być dwukrotnie większa, gdyż aż 21% nauczycieli w ogóle odmówiło odpowiedzi na to pytanie. - To bardzo niepokojący sygnał - komentuje autorka badań Monika Sajkowska.

Fundacja "Dzieci Niczyje" systematycznie organizuje dla nauczycieli szkolenia, podczas których przedstawiane są metody walki z przemocą domową. Sajkowska przekonuje, że takie same działania powinny podjąć samorządy oraz dyrektorzy szkół - czytamy w obszernej publikacji "Dziennika Gazety Prawnej".


(tbe, mj)

oceń
5
3
Podziel się

Przeczytaj też

Czy konkubinaty szkodzą dzieciom?

aktualizacja 2010-02-26 (08:23)


Gdzie żyją najszczęśliwsze dzieci?

dodane 2010-01-16 (00:27)

Koszmar dzieci z włoskiego żłobka

dodane 2009-12-04 (10:18)
materiał foto

Rodzina - ostatnie 20 lat

dodane 2009-05-18 (11:30)

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~anna [2010-02-09 09:42]

potrzebny jest etat pedagoga lub psychologa w szkole
Nauczyciel przedmiotowy, bez wsparcia pedagoga szkolnego niewiele może zrobić. Ogromne emocje i czas w Sądzie Rodzinnym odstraszają wielu. Potrzebny jest etat pedagoga lub psychologa w szkole. Pomoc dziecku bitemu, to dla nich zadanie! Ich należy dobrze szkolić i rozliczać z pomocy udzielonej uczniowi, nauczycielom, dzielnicowemu, kuratorowi. Obecna świadomość zła wynikającego z przemocy domowej i środowiska rówieśniczego nie powinna pozwolić wrażliwym na przyglądanie się z boku. Wiadomo, ofiara wcześniej czy później zostanie katem! Myślmy o przyszłości. Gdy czytam wypowiedzi mówiące o tym, że ktoś był sprawiedliwie bity i na dobre mu to wyszło, to mam pewność (prawie 100%), że teraz sam sprawiedliwie kary fizyczne wymierza, bo "im się należy". Bicie jest okrutne, bo odziera z godności ludzkiej, nie tylko dlatego, że boli fizycznie i zostawia ślady!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~mj [2010-02-09 08:32]

dostałem nie raz
za młoda solidne lanie i musze powiedzieć że tylko na dobre mi to wyszło , jeżeli czegoś brakuje dzisiejszej cudownej młodzieży to tęgiego lania !

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~anna [2010-02-09 09:47]

Pytanie
Kto w TV decyduje o tym od ilu lat jest dozwolony film?.Te trójkąciki i kółka o niczym nie mówią.Wczoraj np.na TVN7 był emitowany film dozwolony od lat 12 pod tytułem Rodzinne Kłamstwa.Problematyka tego filmu oraz sceny przemocy i bicia jakie były przedstawione w tym filmie oraz morderstwo mogły przerazić dorosłe osoby ,a co dopiero 12 letnie dzieci.Nadmieniam że jest tak na wszystkich kanałach TV bez wyjątku.Śmiem przypuszczać że osoby ,które kwalifikują filmy ,woogóle nie mają pojęcia co w tych filmach jest.Lepiej żeby nie pokazywać tych trójkącików wogóle,bo mylą one rodziców a dziecko zawsze może odpowiedzieć,przecież jest dla mnie dozwolony.To skandaliczne,taka dezinformacja.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~belfer [2010-02-09 09:47]

kto jest winien?
Nauczyciele powinni zwracać na takie sprawy uwagę. Ale... To mogą być tylko domniemania. Wypytywanie kończy się często reakcją rodzica na "nadmierne zainteresowanie uczennicą" . To sa sprawy, ktore dzieją sie w domach "rodzinnych" Widzą i słyszą to sąsiedzi. I co? Czy ktos postawi wniosek o ukaranie sasiadki, która nie poinformowała kogo trzeba? Sam pamietam ze szkoły podstawowej koleżankę, u której na wuefie nauczycielka odkryła siniaki. Rozmawiała z nia na zapleczu. A sama kolezanka? Powiedziała nam, że nie powie, Bo szkoła wezwie rodziców i wtedy oberwie. Moze powinno się zmienic ustawodawstwo? Nie traktowac rodziców jak święte krowy bo "matka zawsze lepsza" od domu dziecka?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~@ [2010-02-09 09:46]

Za psa mi jest ten,
kto wtraca się w sprawy rodziny, bez z,lecenia strony poszkodowanej

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~uczcie sami [2010-02-09 09:43]

Prawda o szkole !!!!!!!!!!!
Jako nauczyciel to jestem już obojętny na wszystko -na bójki w szkole i poza,na poziom nauczania ,na przemoc a przede wszystkim na tzw.reformy ale mam już pracę poza szkołą i nigdy więcej tego dziadostwa zwanego polską edukacją ,bardzo dobry zawód ale na zachodzie w Polsce uwłacza godności człowieka każdy choć trochę rozsądny już dawno to rzucił(średnia płaca nauczyciela na etat to 300 euro)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miki [2010-02-09 09:40]

Odmówiło bo sami leją....
W mojej szkole tez nie reagowali, mało tego sami zachęcali rodziców do większej dyscypliny dzieci a do tego nie raz dostałam linijką bo na przerwach nie wolno było usiąść tylko spacerować...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nauczyciel_staw [2010-02-09 09:39]

Prawda
Nauczyciele piszą tutaj oczywiście prawdę a ci którzy coś złego piszą na nauczycieli pewnie niezbyt dobrze się w niej odnajdywali z takich czy innych powodów i teraz próbują sie odegrać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Hans [2010-02-09 08:43]

Nauczyciel powinien mieć OBOWIĄZEK zgłaszania
przemocy nad dzieckiem. Takie powinno być prawo a nie jak zwykle takie ważne sprawy pozostawione są same sobie - a cierpią na tym dzieci.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Marian [2010-02-09 09:38]

Och cos takiego? tylko nauczyciele?
wszyscy jestesmy coraz bardziej obojetni wobec innych,coraz wieksza znieczulica i egoizm,czlowiek czlowiekowi gorszy od wilka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mario [2010-02-09 09:36]

Alarmujące dane!!! 100% rodziców, którzy biją swoje dzieci, bije swoje dzieci!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ojciec [2010-02-09 09:03]

moim zdaniem trzeba rozgraniczyć karcenie od katowania,to dwie odrębne sprawy ja byłem karcony w domu za nieposłuszeństwo i skutkowało dostawałem kabelkiem po tyłku,byłem niesfornym dzieckiem z bardzo buntowniczym usposobieniem. nie żałuję tego mam szacunek do wszystkich ludzi założyłem rodzinę,jestem pracowity poświęcam synowi więcej czasu niż statystyki aczkolwiek uważam że jest to ostatnia deska ratunku ,nie pierwszy krok!!! mój syn był też karcony były rozmowy zakazy i na końcu kiedy nic nie skutkowało klaps czasami wystarczył klaps a, czasami dwa.dziś nie mamy większych problemów no i nie muszę stosować kar cielesnych słucha mnie czasami powstaje problem ,ale daje się rozwiązać pokojowo.nie znęcanie się a rozwaga.ci co twierdzą że to zabronione sami są upośledzeni to ,to samo co wychowanie bezstresowe LIPA teraz ci którzy to zastosowali przyznają za duży błąd.nawet biblia mówi ,że ojciec który żałuje skarcenia nie kocha dziecka. pamiętajmy ostatnia deska ratunku rozwaga a przede wszystkim poświęcajmy dużo czasu swoim pociechom to i bez kar można się obejść.powinniśmy znać swe dzieci i wtedy zdecydować co dobre a co nie. tak naprawdę system w którym żyjemy to spowodował pracujemy dłużej,więcej,ciężej nie mamy czasu dla dzieci. to SYSTEM !!! jest winny i wymyślają kolejne prawa i zakazy dlaczego chcą leczyć jak można zapobiec.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~joasia [2010-02-09 08:17]

nauczyciel
Zgłosiłam kiedyś przypadek maltretowanego dziecka do sądu rodzinnego. Procedury... Pan z sądu prowadził dochodzenie, wypytywał sąsiadów, którzy wcześniej donosili na ojca. Wszyscy zamknęli usta. Na końcu porozmawiał z zastraszonym dzieckiem, które również nic mu nie powiedziało. Do matki powiedział, „Po co się pani na to wszystko zgadzała?" Sprawę umorzono. A dziewczynka choruje na padaczkę. Nawet wiem, dlaczego..

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~cc [2010-02-09 07:48]

Niska pozycja w hierarchii szkolnej
mobing, któremu jest często poddawany ze strony dyrektora, coraz większe uprawnienia rodziców i ich postawy roszczeniowe (patrzenie na szkołę oczami własnych dzieci, ukryta niechęć do systemu oświaty), naciski ze strony organów prowadzących, które nie chcą mieć "żadnych problemów" - to wpływa na to, że nauczyciel nie reaguje, nie dlatego, że jest źle czy dobrze opłacany, ale boi się o swoja pracę. Ot taki casus lokalnego policjanta, który boi się dać po łapach pijanemu radnemu z koalicji aktualnie rządzącej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kwiatek [2010-02-09 09:31]

nie bij dziecka
dobrocią więcej zyskasz.Zrobi żle nie gdyraj a jak zrobi dobrze pochwal nawet z nawiązką Bądż uśmiechnięta ale stanowcza nie szastaj jedynkami,bo zniechęcisz dziecko do nauki.Jedynka to nieudolność nauczyciela a nie dziecka.To nauczyciel nie radzi z uczniami i traktuje jedynke jak bat do bicia.Pamiętaj nauczycielu, że ty jesteś dla ucznia a nie uczeń dla ciebie, to ty bierzesz nawet niezłą kasę i masz długie urlopy.Nie zniechęcaj uczniów do siebie, bo uczniowie rozmawiają między sobą i wyrabiają tobie opinię i przekazują rodzicom. Rodzice mogą dużo zrobić nauczycielawi ale nie wiedzą albo nie chcą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~elek - torat [2010-02-09 09:26]

W naszym kraju
Wszyscy obywatele doskonale znają się na nauczaniu i wychowaniu dzieci. To jest największy problem naszego systemu edukacji.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sonia [2010-02-09 09:24]

Taaa, nauczyciel zgłosi,
a potem będzie ciągany po sądach. A co gorsze, może bać się wyjść z domu, bo krewki rodzic czeka za rogiem ... Owszem, powinien zgłosić każdy przypadek, ale na tym jego rola powinna się zakończyć. Ba, nie powinno żadnego organu obchodzić, który nauczyciel to zrobił. Pełna anonimowość i wówczas byłoby w porządku. Od wyjaśniania, bowiem i ścigania są już inni.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~j60 [2010-02-09 09:21]

a nauczyciele nie biją ?
ja w dziciństwie miałem również do czynienia ze znęcaniem się fizycznym, ale w wykonaniu nauczycieli.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mila [2010-02-09 09:21]

Pytanie
Siniaki mogą być wynikiem bójek z rodzeństwem. Poza tym jakie tzw. narzędzia ma nauczyciel? Zgłoszenie do sądu czy na policję? I co może te placówki są przygotowane do interwencji? Znamy to z mediów. Więc zamiast nagonki na nauczycieli, że nie reagują na przemoc sami zareagujmy jeśli zza ściany słychać krzyk bitych dzieci czy żony. Problem przemocy domowej istnieje naprawdę. ILU Z WAS ZAREAGOWAŁO W TAKICH SYTUACJACH? ILU Z UPODOBANIEM CZEKA NA COWIECZORNY SEANS?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~men [2010-02-09 09:19]

TO wina "rodziców"
Nauczyciele przez działania rodziców zostali pozbawiony prawa wychowywania ich dzieci. Jak który zacznie się interesować losem dziecka to podnosi się larum że wtrąca się w nieswoje sprawy, albo że to pedofil.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej