więcej

Dokumenty z IPN znalezione na wysypisku śmieci.

PAP | dodane 2009-03-30 (18:55)

fot. PAP

opinie
drukuj

Anonimowy czytelnik przysłał do redakcji "Dziennika Wschodniego" wnioski osób, które zwróciły się do IPN w Lublinie o dostęp do swoich teczek. Miał znaleźć je na wysypisku śmieci. Lubelski IPN wyjaśnia sprawę.

Jak poinformowała red. Magdalena Bożko z "Dziennika Wschodniego", do redakcji nadeszło pocztą 18 kilkustronicowych wypełnionych IPN-owskch formularzy zawierających szczegółowe dane osobowe i informacje o wnioskodawcach. Podawali oni m.in.: czy i kiedy byli przesłuchiwani przez organy bezpieczeństwa, czy w ich mieszkaniu dokonano przeszukania, czy przeciw nim prowadzono postępowanie karne, czy byli pozbawieni wolności.

Niektóre wnioski pochodziły od znanych w Lublinie osób, m.in. byłego rektora KUL. Wszystkie były złożone w 2006 r. Do dokumentów dołączono lakoniczny list, w którym anonimowy nadawca podawał, że znalazł je na wysypisku śmieci. Redakcja skontaktowała się z niektórymi wnioskodawcami. - Potwierdzili, że składali takie wnioski i podawali informacje, które tam są - powiedziała Bożko. Redakcja przekazała otrzymane dokumenty do IPN w Lublinie.

Rzeczniczka lubelskiego oddziału Instytutu Agata Fijuth powiedziała, że
Przekazane dokumenty wyglądają na oryginalneAgata Fijuth, rzecznik lubelskiego oddziału IPN
przekazane dokumenty "wyglądają na oryginalne". Jak wyjaśniła takie wnioski sporządzane są w trzech egzemplarzach; jeden zatrzymuje sobie wnioskodawca, a dwa składa się w IPN.

- Sprawdziliśmy już, że wszystkie pierwsze egzemplarze wniosków przekazanych przez "Dziennik Wschodni" są w naszym instytucie. We wtorek ustalimy, czy są też drugie egzemplarze. Są one przechowywane w różnych zasobach. Za wcześnie jeszcze na pytanie, jak się mogły wydostać - powiedziała Fijuth.

(mg, bart)

oceń
31
19
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~pokolenieJ23 [2009-03-30 23:08]

kolejna ubecka prowokacja
ONI dalej działają, w tym roku planują wielką powódź na południu Naszej Ojczyzny!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jan [2009-03-30 22:58]

U lisa atak na IPN, a tu chyba prowokacja
Proszę, mając w ręku media można mieszać w móżdżkach

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~adm [2009-03-30 22:30]

CAŁE IPN TO CZARNE BYDŁO.
Dość podatków wydawanych na tych pseudonaukowców!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~gość serwisu [2009-03-30 20:12]

Kampania przeciw IPN rozpoczęta
Czerwone bydło zionie nienawiścią do prawdy i chce zlikwidować instytucję, która jest dla niego wyrzutem sumienia.

odpowiedz

pokaż 30 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rodion [2009-03-30 21:25]

IPN,igła w oku PO
W niedawno nadanym programie Warto rozmawiać Jan Pospieszalski podawał przykłady represjonowania naukowców, pracowników wyższych uczelni o przekonaniach prawicowych za ich poglądy. Było ich sporo. Jerzy Robert Nowak, okrzyczany przez Wyborczą jako antysemita, nie mógł wygłosić swojego wykładu na konferencji organizowanej przez Instytut Spraw Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego, ponieważ w związku z jego zaproszeniem, konferencję odwołano. Tadeusz Marczak, dyrektor instytutu, który przygotowywał wspomnianą konferencję, pozbawiony został funkcji dyrektora, na wniosek, jak podano, Klausa Bachmana - niemieckiego profesora, współpracownika Gazety Wyborczej. Sławomir Cenckiewicz współautor książki o współpracy Lecha Wałęsy z SB, odszedł z pracy w IPN w związku z naciskami ze strony marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Grzegorz Braun, po tym, jak ujawnił, iż Jan Miodek był współpracownikiem tajnej policji politycznej PRL, pozbawiony został „godzin” na Uniwersytecie Wrocławskim. Grzegorz Migalski, politolog niekoniecznie o poglądach prawicowych, ale z pewnością wyłamujący się z obowiązującej miernoty, po tym jak w programie Bronisława Wildsteina powiedział, iż szef instytutu, w którym jest zatrudniony był współpracownikiem SB i od czasu swojej habilitacji niczego nie napisał, spotkał się z odmową przeprowadzenia habilitacji na trzech uczelniach. Tymczasem jest to tylko czubek góry lodowej, a problem jest o wiele większy niż parę etatów dla osób znanych z mediów.Konsekwencją dobierania pracowników według stopnia wierności jest to, że uczelnie nie są tym, czym powinny być: miejscem wolnej dyskusji, ścierania się poglądów, powstawania nowych idei… O tym co powiedział profesor na wykładzie powinny pisać gazety, a jest odwrotnie, o tym co napisze jakiś redaktorek, byle z Wyborczej, z tytułem magistra, mówią profesorowie i nie widzą w tym nic niegodnego. Tak samo było w PRL, gdy powtarzali to, co przeczytali w Trybunie Ludu. Obecnie, podobnie jak za komuny, uczelnie nie mają za zadanie wykształcić dobrych obywateli państwa, wyznających imponderabilia, gdzie na pierwszym miejscu jest honor i Ojczyzna, ale są tylko miejscem tresury, ćwiczenia w konformizmie, lizania czterech liter swoim zwierzchnikom. I tak jak za komuny obowiązuje jeden światopogląd, stąd odwoływanie konferencji, wywalanie z pracy pracowników, niedopuszczanie do pracy nieprawomyślnych… Propaganda jest bardziej skuteczna, gdy komunikat propagandowy dociera do odbiorcy z większej ilości, choćby pozornie, niezależnych źródeł: telewizji, radia, prasy, sali wykładowej. O tym, że poprzez uczelnie przekazywane są „jedynie słuszne” poglądy, świadczą m. in. spotkania organizowane na wydziale prawa we Wrocławiu (w Sali im. Unii Europejskiej, kiedyś by się nazywała Salą im. Stalina) a to z Jackiem Żakowskim, a to z Tomaszem Lisem. Jedną z funkcji pełnionych przez wyższe szkoły jest więc, analogicznie jak w okresie komunizmu, indoktrynacja. Trudno się dziwić, to dalej ci sami ludzie co za komuny, albo przez nich dobrani. Oczywiście są wyjątki, ale tych wyjątków jest zbyt mało. Kiedy wszyscy ględzą to samo, to nie trzeba silić się na myślenie i można skupić się na rozpychaniu łokciami, aby dopchać się do lepiej płatnych stołków. Tym osobnikom jest tak wygodniej, swobodna wymiana myśli obnażyłaby ich kompromitujące braki intelektualne. Kiedyś Niemcy i Sowieci mordowali pracowników wyższych uczelni, aby łatwiej podporządkować sobie naród polski. Teraz, po tym jak w okresie komunizmu środowisko to uległo degeneracji, a jedyną wartością przez nie wyznawaną, jest zawartość koryta, wystarczyło sypnąć srebrnikami, aby zaczęli gardłować na rzecz nowych panów.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~antek_emigrant [2009-03-30 23:00]

CZEŚĆ KOMUSZKI
PiSowska afera uwłaszczeniowa Kurskiego. Za PRL leśniczówka Danielówka była letnią siedzibą pierwszych sekretarzy Komitetu Wojewódzkiego PZPR z Elbląga. U schyłku III RP kupił ją Jacek Kurski za 20 tysięcy złotych. W IV RP sam wyceniał leśniczówkę już na blisko 300 tys. zł. Według dziennika, Kurski pojawił się w gabinecie wójta gminy Stary Dzierzgoń pod Malborkiem jeszcze jako wicemarszałek Sejmiku województwa pomorskiego. - Wójt zawiózł mnie do Danielówki. Od razu zakochałem się w tym miejscu - wyznaje Jacek Kurski. Nadleśniczy Michał Juchniewicz przekonuje, że leśniczówka niszczała, więc ucieszył się, że Kurski chciał ją wziąć. Nie ogłosił przetargu na dzierżawę, tylko podpisał w 1999 roku umowę najmu z Kurskim. - Bo kto inny by chciał wziąć taką ruinę? - pyta retorycznie. Przyznaje jednak, że Kurski zainwestował, bo widać wiedział, że wejdzie ustawa zezwalająca na wykup. Dziennik przypomina, że ustawa weszła w życie w 2002 roku. Miała umożliwić wykup nieruchomości leśnikom i ich rodzinom. Dom mógł kupić też każdy, kto wynajmował go od Lasów co najmniej trzy lata. Kurski skorzystał z tego, kupił leśniczówkę w 2004 roku za 20 tysięcy złotych. Właściciel agencji obrotu nieruchomościami z pobliskiej Iławy Wojciech Gutkowski ocenia, że to zbyt mała cena, bo sama działka z widokiem na jezioro kosztuje ponad 100 tysięcy. - Taką nieruchomość, jaką opisujecie, kupiłbym za 120 tysięcy i sprzedał za dwa razy więcej - mówi. Kurski w poselskim oświadczeniu majątkowym wycenił swoją leśniczówkę na 280 tys. zł.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~justus [2009-03-30 23:00]

I to zupełny przypadek że redakcja wp zamieszcza informację stawiającą w złym świetle IPN zaraz za wiadomościami o Lechu Wałesie. Cóż za niezamierzony zbieg okoliczności. Czy to czasami nie nazywa się manipulacją?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kalina [2009-03-30 22:56]

Fijuth... jakie nazwisko, taki człowiek i taka instytucja...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hildonek [2009-03-30 21:55]

no to się galoty UB ekom zapaliły
jak wściekłe psy likwidują IPN na internetowych forach... Cuć będzie szwab kombinował bo zawsze szwab zaczyna na internetowych forach sondować i później po cichu ustaway robi w sejmie... Tym bandytom nie wiara!!!!! jak się zlikwiduje i przepędzi tych faszystowskobolszewickich judaszów trzeba będzie znoiwelizować konstytucje i skasować instytucję przedawnienia oraz wprowadzić działanie prawa wstecz...Tak żeby żadnemu bandycie nie uszła zdrada Polski na sucho ani żaden przekręt!!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Radek [2009-03-30 21:57]

tam jest miejsce tej firmy
to smietnik historii

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Stefanp [2009-03-30 22:09]

Prowokacja cyz tez niedopelnienie obowiazku przez IPN
Jezeli druki sa oryginalne to nie moze byc mowy o prowokacji, gdyz latwo jest ustalic kto zawinil. Obwinianie dawnych sluzb za wszystkie terazniejsze winy to paranoja. Podejrzewam, ze gro wypowiadajacych sie nie pojecia o tamtych czasach. Za to teraz powinni widziec jak zle sie dzieje, narastajace lawinowo bezrobocie, brak szacunku dla drugiego człowiek, zachlanność tych co powinni sluzyc Bogu, a nie mamonie. Robienie przekretow poprzez likwidacje zakladow ( Misiak i Stocznie ). Wiec SB i UB to aniolki w porownaniu z dzisiejszymi decydentami.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~pryk [2009-03-30 22:52]

Prawda w oczy kole
więc trzeba zniszczyć to , co jeszcze może świadczyć o prawdzie. Póki będzie PO , będzie fałsz i zakłamanie narodowe.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gliwer [2009-03-30 22:52]

byli niemedialni.... więc won na śmietnisko
nic się na nich ugrać nie dało, więc poszły na przemiał...... jak w każdym urzędzie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pasqualino [2009-03-30 22:51]

IPN to sumienie narodu i won od niego!
Cale moje życie upłynęło w PRL i pamiętam jak wszyscy bali się piesków z SB w mojej instytucji, jak potrafili steroryzowac dyrektora, jeśli to nie był od nich podstawiony (a prawie wszyscy byli). Jacy byli pewni i butni, jak sie panoszyli! Chyba pora, żeby sprawiedliwości stało się zadość. Do tego służy IPN. Kto jest przeciw IPN, jest przeciw Polsce i sprawiedliwośći. Wszyscy powinni sie dowiedzieć kto był w tym cichym aparacie terroru bez względu na stanowisko jakie zajmował i jak się po transformacji ustrojowej urządził. Jak widać na tym forum nie brak przestraszonych ubeków i esbeków, że ich plugawa przeszlość na jaw wyjdzie.A reszta gardłujących przeciw tak ważnej instytucji jaką jest IPN, to po prostu głupcy nie potrafiący myśleć samodzielnie i powtarzający jak papuga propagandowe hasła postkomuny.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jarek [2009-03-30 22:50]

Będzie jeszcze ciekawiej
Parę lat temu było nie do pomyślenia by ktoś coś napisał o bolku, a tu prawda powoli zaczyna wyłazić.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kasandra [2009-03-30 22:49]

Wygląda to na celowe skompromitowanie IPN
Wśród zatrudnionych w IPN jest osoba, której zapłacono za wyrzucenie lub może także "znalezienie" akt w celu skompromitowania IPN. To wygląda dość logicznie ! Wiadomo komu zależy na likwidacji IPN.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~213 [2009-03-30 22:49]

IPN się przenosi
NA ŚMIETNIK !!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~heniek [2009-03-30 22:48]

prowokacje Tuska i szajki z Platformy
ci ludzie w porozumieniu z agenturą zrobia wszystko by zniszczyc IPN

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~LORYPIKOLO [2009-03-30 22:41]

W tym Kraju wszystko śmierdzi !!!!!!
Błogosławiony ten ,kto opuścił ten KRAJ.Pozdrawiam wszystkich którym jest dobrze i nie muszą myśleć czy czasem nie zdechną.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fafik [2009-03-30 22:36]

Dowody na gestapo to się
dostarcza do prokuratury

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 456