Jako rodzice mówimy "nie" skracaniu dzieciom nauki, po to, aby wcześniej weszły na rynek pracy. Liczymy, że politycy zaczną się wreszcie kierować dobrem dzieci, a nie tylko budżetemKarolina Elbanowska
wp.pl | dodane 2011-07-04 (17:40)
fot. PAP / Leszek Szymański Karolina Elbanowska wraz z innymi rodzicami ze Stowarzyszenia Rzecznika Praw Rodziców złożyła w sejmie projekt ustawy wraz z 330 tys. podpisów
Jako rodzice mówimy "nie" skracaniu dzieciom nauki, po to, aby wcześniej weszły na rynek pracy. Liczymy, że politycy zaczną się wreszcie kierować dobrem dzieci, a nie tylko budżetemKarolina Elbanowska
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
W przyszłym roku szkolnym rozpocznie naukę 95% siedmiolatków (których rodzice mając wybór nie zdecydowali się posłać do szkoły w wieku 6 lat) i 100% sześciolatków na mocy przepisu kończącego okres dobrowolnej decyzji rodziców. Skutkiem będzie dwukrotnie większa liczba dzieci rozpoczynających edukację, a potem usiłujących dostać się na studia, czy znaleźć pracę. Czy ktoś o tym do cholery POmyślał?!!!
W przyszłym roku szkolnym rozpocznie naukę 95% siedmiolatków (których rodzice mając wybór nie zdecydowali się posłać do szkoły w wieku 6 lat) i 100% sześciolatków na mocy przepisu kończącego okres dobrowolnej decyzji rodziców. Skutkiem będzie dwukrotnie większa liczba dzieci rozpoczynających edukację, a potem usiłujących dostać się na studia, czy znaleźć pracę. Czy ktoś o tym do cholery POmyślał?!!!
..."My to już wiemy, bo widzimy dzieci, które muszą powtarzać pierwszą klasę, ponieważ okazało się, że nie udało im się opanować materiału przewidzianego w programie." cytat pokazuje, że osoby które protestują niewiele wiedzą o programie nauczania w pierwszej klasie... moje dziecko idzie we wrześniu do szkoły jako 6-latek, "książki" jakie będzie miał niewiele różnią się od tych z przedszkola, więc nie wiem z jakich powodów jakikolwiek "pierwszak" miałby powtarzać rok...?!
a może tak dopiero w wieku 8 lat, a potem co rok później - jakie ciekawe dzieciństwo będą mieli
Polacy! To już najwyższy czas - podziękujmy rządzącym nami przez ostatnie 6 lat popaprańcom z PO-Pisu za ich nie dorzeczne rządy podczas najbliższych wyborów. Alternatywą jest lewica. Zastanówcie się!
nie robcie melodramatu ze wasze dzieci maja pojsc do szkoly w wieku 6 lat na zachodzie tak ida i zyja problem w tym ze polskie nauczycili trzeba wziasc pod lupe bo to oni sa nie przygotowani przedewszystkim nauczyciel nie tylko uczy ale jest przyjacielm dziecka a polscy nauczyciele maja duze braki i nie dziwie sie po troche rodzica ze sie boja
Ja uwazam że rodzice powini mieć prawo wyboru czy chcą posłać dziecko w wieku 5-ciu czy 6-ciu lat .
Rząd chce wychować stado głąbów, obniżyć i tak nienajwyższy poziom edukacji. 6-cio latki do szkoły dopasowanej do ich poziomu, potem kolejno II klasa na poziomie 7-mio latka itd. a matura na poziomie o rak niższym niż do tej pory. I to się nazywa wyrównywanie szans, tylko czyich, bo napewno nie naszej młodzieży na tle innych krajów.
Najgorszy minister oświaty od 1000 lat. Pani Hall ma tylko niezłe nazwisko a poza tym brak kompetencji, i stosownego przygotowania do pełnienia tak istotnej funkcji. Poza min. Kopacz i oczywiście niejakiego Grabarczyka to dolne granice wody a nawet metr mułu.
Od 20 lat jestem nauczycielem w klasach I-III, w tym roku miałam klasę pierwszą , dwudziestu siedmiolatków i czterech sześciolatków. Oczywiście, program edukacji wczesnoszkolnej jest przystosowany dla dzieci o rok młodszych niż dotychczas: w klasie pierwszej uczą się na matematyce dodawać i odejmować na konkretach w zakresie 20 bez przekroczenia progu, klasa trzecia kończy się działaniami w zakresie setki. Nie ma algorytmów, nie ma zadań złożonych, nie ma działań z niewiadomą, ani kolejności wykonywania działań. To ja pytam panią minister i wszystkich, którzy ją popierają: w którym momencie te dzieci nadrobią braki tak, żeby zdać maturę z matematyki? I na marginesie - pomiędzy moimi siedmio i sześciolatkami jest przepaść, te drugie nie potrafią wysiedziec w ławce nawet pół godziny i tylko patrzą, żeby wyjąć zabawki z tornistra. Dzieci w tym wieku powinny się bawić klockami, a nie siedzieć w ławce.
W 2005 roku urodziło się w Polsce 366 tys. dzieci (tyle mamy 6-cio latków wg. rocznika statystycznego). Skoro zebrano ponad 330 tys. podpisów rodziców sprzeciwiajacych się to chyba jasne jakim poparciem cieszy się ten "świetny pomysł". Genialna Katarzyna Hall (jeśli ma odrobinę godności) powinna zaraz podać się do dymisji.
Bzdury, bzdyry i bzdury. Czterdzieści lat temu moja córka mając 6 lat i 3 miesiące poszła do szkoły.Kosztowało mnie to wiele zachodu, bo wymagana była opinia psychologa.Córka nigdy nie narzekała, że tak się stało. W życiu radzi sobie dobrze, a nawet bardzo dobrze.Jeśli przedszkola spełniają swoje obowiązki i zatrudniają dobrze przygotowany personel to współczesne dzieci nie tylko poradzą sobie w szkole ale iz chęcią do niej będą chodzić.Chyba większość społeczeństwa to akceptuje i pochwala.Czy następna hucba jest potrzebna- komu i po co to ma służyć?Jeszcze dodam, że tuż przed wojną miałem pojść do szkoły mając 6,5 roku.
Szanowni Rodzice!Walczcie i nie dajcie się lekceważyć min. Hall i Tuskowi - to Wasze dzieci. Nas , nauczycieli Hall lekceważy od samego początku- podobnie jak premier. Szkoły nie są przygotowane na te pseudo reformy nawiedzonej minister.Rodzice !Nie pozwólcie na eksperymentowanie na własnych dzieciach. Jesteśmy z Państwem Rodzicami. Teraz widzicie, jak Hall lekceważy i nauczycieli i rodziców. Mówmy razem stanowcze - NIE dla jej widzimisie.
Co taka Pani minister która nie wiele miała do czynienia w szkole podstawowej publicznej może wiedzieć co jest dla dziecka lepsze. Szkoły są nie przygotowane i nie będą. To co mówi pani Hall to mrzonki . Gimnazja często w jednym budynku ze szkołą podstawową i pięciolatki tam jeszcze dołożą ?
czy wiecie, że za każdy złożony komplet papierów na studia nasze dzieci muszą zapłacić 80 zł /bezzwrotnie/, to żerowanie na niepewności i bezczelne drenowanie portfeli.
mój syn ma prawie 5 lat ale emocjonalnie bliżej mu do 3 latka niż 7 latka a pani hall na chama chce go wysłac do szkoły.Ta pani ma ewidentne braki w wykształceniu,w zakresie dydaktyki, pedagogiki ludzie nie dajmy się tej wrednej babie
jak taka piękna hallowa chce rządzić sie naszymi dziećmi.Sama nie ma dzieci (ma jedno) i wie czy wszystkie dzieci nadają sie do szkoły w wieku 6 lat.?.jedne nadają się a inne nie my rodzice mamy o tym zadecydować a nie jakieś urzędasy.Wogóle nie rozumiem kto to babsko na tym stanowisku trzyma ona rozpier....wszystko co się da a tak naprawde na niczym sie nie zna
jest to zabieranie dzieciństwa dzieciom i robienie mózgu wody przez kler który już robi to od najmłodszych lat dzieciom a teraz doszło jeszcze MEN
Zdaje mi się m czy naprawdę złożono w Sejmie750 tys. podpisów pod żądaniem wprowadzenia okręgów jednomandatowych ? Sporo makulatury , ciekawe , co się z nią stało ?
Czemu ma służyć ta zmiana? Odbiera rok dzieciństwa, wcześnie wprowadza w pęd życia, który potrwa aż do emerytury. Gdzie jest tu dobro dziecka? O co naprawdę chdzi, bo nie o dzeci?
Paulina Piekarska - reporter serwisu Wiadomości Wirtualnej Polski. Wydawca serwisu Wybory samorządowe 2010 w Wirtualnej Polsce.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24