Polska Głos Wielkopolski | aktualizacja 2010-09-02 (15:04)
(Agnieszka Świderska)
Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Głos Wielkopolski
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Nie można być trochę w ciąży. Albo ma się wiedzę (np. ukończenie studiów publicznych, szczególnie dziennych) albo nie. W pracy i tak wszystko wychodzi na jaw, wszelkie braki. Szkoda, że w tym wypadku trwało to tak długo. Myślę, że koledzy po fachu o tym wiedzieli, ale stwierdzili, że "kto inny doniesie, ale nie ja". I takim sposobem wszyscy milczeli. Braki u nauczycieli języków obcych są szczególnie łatwe do wychwycenia, więc nie rozumiem, dlaczego taka osoba mogła w ogóle się zajmować tą profesją. Sam studiuję języki obce.
Co jakiś tam dyrektorek miałby podwazyć waznosc jej izraelskiego
dyplomu, toby dopiero byołrejwach. Tacy panowie jak Mazowiecki, Michnik,, Nałęcz....okrzykneliby wszystkich polaków antysemitami i domagali sie wysokich odszkodowań ,albo wysokich stanowisk.!!!!
Facet jeździł na TAXI bez prawka
Przez 20 lat,bez stłuczki etc.
Rutynowa kontrola i wpadł.No i co teraz?
Do więzienia?Czy honorowe złote Prawko?
falszywa nauczycielka
skoro jest dobra powinna tylko zdać jakies egzaminy...jest w tym zawodzie wielu magistrow z 5 na dyplomie,a swojego dziecka pod ich opieke bym nie chciala odda
I co wtym takiego ?
Jeśli uczyła poprawnie, to co kogo obchodzą papiery ? Często przychodzą do mnie na praktyki ludzie po studiach i Gucio umieją. Wolę kogoś kto ma pojecie, a nie ludzi po śmiesznych doktoratach, po których są takimi samymi głąbami jak wcześniej, tylko chcą większych pieniędzy.
Zydzi klamia
zydzi duzo i bez wstydu klamia aby dojsc do korzysci materialnych i wyzszych stanowisk. nie maja skropulow pod tym wzgledem, lubia byc gora.
Myślałem, że ważna jest znajomość języka którego uczyła
a nie papierki, jak każdy wie, jest takie stare przysłowie"papier wszystko przyjmie" Polska kraj konfidentów i zawistnych małych ludzików zazdrosnych wszystkiego i wszystkim!
Myślałem, że ważna jest znajomość języka którego uczyła
a nie papierki, jak każdy wie, jest takie stare przysłowie"papier wszystko przyjmie" Polska kraj konfidentów i zawistnych małych ludzików zazdrosnych wszystkiego i wszystkim!
Nie można być trochę w ciąży. Albo ma się wiedzę (np. ukończenie studiów publicznych, szczególnie dziennych) albo nie. W pracy i tak wszystko wychodzi na jaw, wszelkie braki. Szkoda, że w tym wypadku trwało to tak długo. Myślę, że koledzy po fachu o tym wiedzieli, ale stwierdzili, że "kto inny doniesie, ale nie ja". I takim sposobem wszyscy milczeli. Braki u nauczycieli języków obcych są szczególnie łatwe do wychwycenia, więc nie rozumiem, dlaczego taka osoba mogła w ogóle się zajmować tą profesją. Sam studiuję języki obce.
Moja wychwowczyni
Była to wspaniałą nauczycielką, choć miała skończoną jedynie szkołę podstawową + liceum pedagogiczne. Kiedyś po prostu przerabiało się na lekcjach kolejne tematy wg. wyznaczonego na początku roku programu, a do tego nie potrzebne są studia wyższe, lecz jedynie umiejętność przygotowania się do lekcji i otwarte serce dla dzieciaków.
Lepsza od tych po studiach
Jeśli była lepsza od tych z papierkiem to minister edukacji powinien jej wręczyć medal za zasługi i przyjąć ponownie
b/t
znam podobna sytuacje , facet nauczal w szkole podstawowej matematyki przez cale zycie ! jak szedl na emeryture i kompletowano dokumenty to okazalo sie ze ma 7 klas i slabe swiadectwo ! przezyl kilku dyrektorow i kilkunastu ministrow !
znam podobną sytuację
panna studiuje sobie filol. ang. na AHE w Łodzi - magisterskie uzupełniające, a nie studiowała wcześniej na studiach licencjackich z języka obcego, ani też nie posiada stosownego certyfikatu, ni w ząb nic nie umie - a co gorsza, uczy już w szkole - żyjemy w kraju bezprawia, gdzie prywatne firmy nazywające się uczelniami produkują pseudo-inteligencję, co najgorsze - takie osoby będą kształcić nasze dzieci i psuć opinie nauczycielskiej grupie zawodowej
Brawo-kobitka ze średnim wykształceniem
była lepsza od tyc co mieli studia BRAWO!!!! Dała pani im po nośie
wiedza
Nie zgodzę się z Tobą, że szkoły prywatne wystawiają dyplomy za kasę, uczą w nich wykładowcy z różnych uczelni państwowych i cały proces nauczania zależny jest od nauczyciela. Jeżeli olewa swoją pracę to robi to wszędzie i nie nauczysz się niczego ani na uniwerku ani w prywatnej szkole. Głównie to zależy od ciebie, znam takich co "kończyli" państwowe szkoły wyższe ślizgając się z roku na rok i nic nie potrafią, zgodnie z zasadą 3xz. Szkoła daje ci możliwości, a co z przekazywana wiedzą zrobisz to już twoja prywatna sprawa.
takich sytuacji jest sporo
znam taka nauczycielke ze szkoly ,ktora ukonczyla za szynki z deputatu rodzicow w tamtych czasach ,ale szkole przedszkolanek a uczy w szkole dzieci....jaka kwalifikacja ?ale dyrektor szkoly byl znajomym i chrzestnym u jej ciotki....trzeba miec plecy i znajomosci,zycie jest latwiejsze ,bo teraz nie ma zadnych kontroli nigdzie
Pani księgowa nie ma racji
główna księgowa musi mieć wyższe wykształcenie. Zresztą dzisiaj tytuł mgr nic nie znaczy - wystarczy zapisać się na płatne, prywatne studia.
???
Nie dziwię się że poziom nauczania w szkołach spada, skoro zatrudnia się ludzi bez ukończonych studiów wyższych, a w liceach mówi się do nich nawet PROFESOR! (Chociaż po cichu wierzę, że w liceach takie przypadki nie mają miejsca jak nauczyciel bez minimum licencjata).
Nie wiedziałam, że zawód nauczyciela cieszy się takim powiedzeniem, a poniekąd zazdrością, że oskarża się o nepotyzm podczas zatrudniania w tym fachu. Trochę to dla mnie śmieszne - no ale nie znam tego światka.
Użyła dzisiejeszego fetyszu - "żydowstwa"
zatrudniali ją bo nie chcieli być antysemitami - to norma w urządzonym przez "wujków Bronków" kraju, nepotyzm, łapownictwo, szulernia i skryte mordy.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24