wp.pl | dodane 2010-09-09 (14:21)
Jest Anglikiem, pisarzem i felietonistą. Mieszka w Polsce już od kilku lat, ale, jak większość obcokrajowców, ciągle ma problemy ze zrozumieniem wielu dziejących się tu rzeczy. Nie przeszkadza mu, kiedy nazywa się go Angolem, za to przeszkadzają mu częste próby zmuszenia go do wypowiedzenia zdania: "W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie". Konsekwentnie odmawia.
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
....
pajacu zawsze możesz wrócić do siebie jak Cie technika przerosła . Albo rozbić namoit nad rzeką.
:/
Bezsensowny tekst. Pasuje do każdego kraju, nic nie wnosi i nawet nie jest zabawny. Zanim Pan się zabierze za pisanie polecam lekturę choćby Stephena Clarke'a. Może jeden Angol się nauczy czegoś od drugiego... dla odmiany mającego skrawek talentu.
ts
Zagraniczne podróże premiera Donalda Tuska rzadko przynoszą korzyści polskiemu biznesowi. Przy okazji obecnej podróży szefa rządu do Indii i Wietnamu "Dziennik Gazeta Prawna" ocenia wyjazdy premiera do Azji i Ameryki Południowej.
Na tych kontynentach polityk toruje drogę biznesowi. Są jednak dwa warunki: wyjazd musi być dobrze przygotowany, a wizyty częste. Według "DGP" podróże Donalda Tuska nie zawsze spełniają te warunki.
Podróż do Chin w październiku 2008 r. zaowocowała zainteresowaniem chińskich przedsiębiorstw budową autostrad w Polsce; firma COVEC buduję autostradę A2. Także wówczas polski Kopex sprzedał Państwu Środka maszyny górnicze. Nie udało się jednak - co było celem wizyty - znieść barier w eksporcie naszych artykułów spożywczych do Chin. Sprawa jest finalizowana teraz.
REKLAMA Czytaj dalej
Jednoznacznego sukcesu szef rządu nie odniósł też na Bliskim Wschodzie. W listopadzie 2008 r. premier Tusk podpisał w Katarze umowę na dostawy do Polski gazu skroplonego. Jednak międzynarodowym skandalem zakończyła się zapowiedź sprzedaży polskich stoczni.
Najsłynniejszą pozaeuropejską podróżą premiera Tuska był wyjazd do Peru i Chile w maju 2008 r. W ocenie "DGP" wyprawa okazał się największą porażką pod względem gospodarczym. W zasadzie miała charakter kurtuazyjny i rozmowy o sprawa gospodarczych były jedynie dodatkiem do oficjalnych spotkań. W Polsce wyjazd stał się słynny z powodu zdjęć premiera Tuska w Machu Picchu i otrzymaniu orderu Słońca Peru.
Zdaniem byłego wicepremiera Janusza Steinhoffa premier powinien częściej podróżować. -Niepotrzebnie dał się wówczas zastraszyć. Mam nadzieję, że polski biznes będzie promował też prezydent Komorowski, bo na świecie trzeba się rozpychać łokciami - mówi Steinhoff.
Zespół
Dlaczego nikt nie pisał na początku serii felietonów z Jamie Stokes'em, że jest on upośledzonym chłopcem z zespołem Downa???
Trzeba się tyle czasu domyślać!!!!
A gdyby od początku powiedziano, że Jamie nie jest normalnym chłopcem, ale jest troszkę inny - byłoby wszystko jasne.
Ale my, młodzi Polacy mamy taki styl, że odmienność próbujemy zawsze postrzegać jako pozytyw (z całym szacunkiem do wszystkich umysłowo upośledzonych i mniejszości seksualnyuch również).
Słaby poziom edukacji w UK
czytając artykuły tego pana stwierdzam, że to niedojda albo jakiś opóźniony.
Hi Jamie!
Ciekawe czemu opinie po angielsku jakos sa pomijane? Czyzby w WP malo kto rozumial jezyki obce? A moze juz niewolno w PRL pisac po angielsku...
I was wondering why comments in english are not published?
Do wiadomości pana Stokesa!
MIESZKANIE W POLSCE NIE JEST PRZYMUSOWE!!!!
ale pierdoly...!!!
typowy bezsensowny angielski humor....porazka:(
Tak, racyja, ale...
Mieszkałem sobie w kilku krajach i uwierz mi, portier wszędzie jest taki sam. Kolo ma rewelacyjny angielski humor, ale czasami za bardzo kreuje siebie. Jak to Angole:) Pozdro.
Angol..
Coraz bardziej wkurza mnie ten typ. Przeciez nie siedzi tu chyba za karę?? Więc po co te głupie krytyczne uwagi na temty dla nas Polaków zupełnie normalne. Dla mnie raczej nienormalnym wydaje sie facet kupujący gaśnice i szukający dla niej miejsca przez pół dnia. Pozdro...
Swietny felieton
Typowe Brytyjskie wyluzowane podejscie. Czyta sie lekko i przyjemnie. Oby takich wiecej na wp, rowniez autorstwa Polskich redaktorow.
mieszkanie w Polsce dla Angola
A jak pan sobie z jednouchwytowymi bateriami?
Potrzebna instrukcja obsługi, czy przywiółz pan sobie z UK dwa oddzielne kranik?
Anglicy są stradznie nieporadni życiowo
najmniejszy problem urasta to tak ogromnych rozmiarów, że nie są w tanie samodzielnie im sprostać
My zwykli Polacy nie mamy szansy na swój dom !!!
A Pan kłuje NAS w oczy swoimi czestymi zmianami !!!
proszę się nie zniechęcać, zwierciadło, którego Pan używa oddaje bardzo wiernie nasze układy
"nasi" jeszcze nie rozumieją, po co im te informacje, ale po kilku bezsennych nocach te puzzle się ułożą. Szczególnie, że czasem wyjeżdżamy za granicę i tam dopiero ta układanka nabiera sensu. Ja bym przestał dopiero wtedy, kiedy nie będzie ironicznych i niegrzecznych uwag, ale wszyscy wybuchną serdecznym śmiechem.....
Gratulacje
Odezwala sie inteligencja polska z grobowym poczuciem humoru. Hej!
Jamie Stokes - jest Anglikiem, pisarzem i felietonistą. Mieszka w Polsce już od kilku lat, ale, jak większość obcokrajowców, ciągle ma problemy ze zrozumieniem wielu dziejących się tu rzeczy.

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24