wp.pl | dodane 2009-10-27 (12:40)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
dotyczy: śmierć najbliższych, zdjęcia,... itd
Mówimy o śmierci: nie jest ważne: czy umiera kobieta czy mężczyzna. Umiera. Sąsiadka lub sąsiad...na mazurskiej wsi, gdzie jestem: zbierają się wszyscy ci, którzy chcą pożegnać zmarłą osobę. Wspólna modlitwa przy otwartej trumnie a i są specjalne "śpiewniki" pogrzebowe. Najczęściej całą modlitwę i śpiewy przy trumnie prowadzi Kółko różańcowe. Spotkania w domu zmarłego zaczynają się o godzinie ok.18.00. Wszyscy razem. I tak pierwszego dnia- m.in.:I część Różańca św., drugiego- II (Bolesna), a po pochówku - III- Chwalebna część Różańca św. Nie należę do moherowych beretów, ale uczestniczę w pożegnaniu bliskich mi osób. Muszę powiedzieć, że bardzo dobrze świadczy to o mieszkańcach danej miejscowości. Ma to taki chrześcijański, wymowny charakter. Msza św. pogrzebowa jest też wspólną modlitwą za zmarłego.
Ktoś wpisał, że ksiądz bierze łapówki!? Ode mnie nigdy nie wziął. Ja wiem, że skoro chcę mieć Mszę św. (w intencji...) to ja "zamawiam" i ja ponoszę ofiarę. Nigdy nie mówię, że daję łapówkę, bo to ja daję określoną sumę pieniędzy na ten cel.
Każdy, kto umiera na swój pochówek dostaje (pobiera rodzina) ponad 6 tys. zł. Moi drodzy: jeśli uważacie, że trzeba księdzu zapłacić- to po co tego zmarłego wprowadzać do kościoła? Oszczędzisz jak wykupisz miejsce i prosto z domu na cmentarz. Nie trzeba płacić, złorzeczyć na księdza...Moja rada: nie chcesz dawać " łapówki" księdzu- zakop sam, bez udziału księdza. Pieniądze zostaną.
Przepraszam tych, którzy poczują się urażeni.... Wiecznie: księża!!!! Tacy, a tacy...moi drodzy...to człowiek, który ma dany dar odpuszczania grzechów, a my tego daru im (księżom) po prostu zazdrościmy....Wypowiadamy różne kłamstwa na ich (księży) temat...A ja zawsze powtarzam: ocenę zacznijmy od siebie... Proszę o to, by nikt mnie nie obrażał, ja nikogo nie obrażam, zawsze mówię: bądźmy wobec siebie uprzejmi, grzeczni, szanujmy się wzajemnie. Mnie osobiście nie obchodzą grzechy moich sąsiadów czy naszych tzw. celebrytów (!?). To ich sprawa. Ale moi drodzy: wiele jest wypowiedzi, które bardzo mocno atakują chrześcijan. Jestem wierzącą i praktykującą osobą i moja rodzina też. To jest nasza sprawa. My nikogo nie obrażamy- moim zdaniem wszyscy ludzie mają prawo do wiary i jest to prywatna sprawa. Pozdrawiam wszystkich.
To nie takie proste....
2 lata temu zmarł mój ojciec. Nie miałam siły wejść do kostnicy i stać przy trumnie.
Wolałam Go pamiętać jak żył.
Od dnia śmierci taty już nic nie jest tak samo.Miewam koszmary w nocy.
Jestem bardziej nerwowa....Absolutnie nie jestem za tym aby robić sobie fotki przy trumnie.
Brrrr.
SMIERC
CZUWANIE PRZY TRUMNIETAK , NIENAWIDZE ROBIONYCH ZDJEC NA POGRZEBACH , TO NIE POWINNO MIEC MIEJSCA , ZAWSZE MNIE SZOKUJE , NIE CHCE I NIE POTRZEBUJE TAKIEJ PAMIATKI.
haha
powiedzcie mi czy ksiadz ktory bierze lapowki i czy to nie jest grzech dla niego??? :) i nie pisac ze nie ma ksiedza ktory lapowek nie bierze bo zanm kilku takich
to prawda
kilka razy moich wypowiedzi nie puszczono, wyważonych, nieagresywnych.
zdjęcie przy trumnie
niedawno zmarła moja matka. To trudne chwile przez które musimy przejść i poradzic sobieZdjęcia robilismy ale dopiero mogę na nie spojrzeć z perspektywy kilku miesięcy. Nie jestem zwolenniczką zdjeć przy otwartej trumnie. Nie wiem jeszcze czy je zatrzymam dla siebie czy oddam rodzeństwu, które chce je mieć
Zdjecia zmarlych przy trumnie...
miedzy Bogiem a prawda,nie wiem i nie moge pisac nic na ten temat,nikt tego nie wie BOG Ojciec nie dozwoli zadnej ludzkiej istocie na dociekanie jego woli jako stworcy ... moze sie kiedys dowiemy "TAM" albo przestajemy istniec ...Mama a po niej ojciec odeszli w ciagu 4 miesiecy,oboje na moich rekach,siostry uciekly,ja mialam spokoj ducha,rozmawialam ,mowilam do nich i wspolnie przed tym modlil sie ksiadz i zakonice oraz my cala rodzina...nie bylo placzow ani histeri mieli po 86 lat i dosyc zycia /niedomagania starosci/ mamy robione zdjecia,ale do nich nie wracamy,moze kiedys...rodzice przezyli ze soba wiele lat bylo "Diamentowe wesele"
i to jest wazne,pamietamy dobre rzeczy z ich zycia,tesknimy ale tylko ja o tym mowie glosno,dlaczego nie wiem,ksiadz mi powiedzial, ze doznalam laski Bozej, bedac tak blisko z rodzicami,nie wiem czy boje sie smierci,moze?
a zmienilo sie podejscie
wystarczy zajzec na www.mementi.pl
Odrzucenie religii zapewnia śmierć bez strachu
przed okropieństwami wymyślonymi przez religie.
Dopiero po stracie
dwóch ważnych osób, jestem w stanie zrozumieć Jana Kochanowskiego.Dokładnie "wielka pustka".Czuwanie przy trumnie tak,przeżyłam to i zdjęcia, których nie wywołałam.Mam je na płytce i raczej tak zostanie.Dziś uważam, że fotografowanie w trakcie pogrzebu jest mało taktowne.
Rozumiem
dopiero teraz Jana Kochanowskiego,dopiero po stracie dwóch ważnych osób w moim życiu.Dzisiaj wiem o jakiej"pustce" pisał poeta.Dokładnie, taka nicość ogarnia mnie, miałam chwile, w których myślałam, że nie ma sensu tu być jeśli nie ma JEGO.Czas leczy rany, mam dla kogo żyć, mam dzieci.
Tylko wiara może sprawić że śmierć nie jest straszna
daje bowiem nadzieję że to nic ostatecznego a z ateizmem wiąże się tylko rozpacz
cenzura?
Dlaczego nie dodawane są wszystkie opinie?Czy pierwszeństwo mają te chamskie, obleśne gadki?
szok
temat smierci jest tematem tabu ,wiadomo jak odchodzi bliska osoba sami nie wiemy jak sobie z tym radzic ,sama to przechodzilam prawie ze 4 lata temu jak zmarla moja mama .spotykajac znajomych zkladali mi kondolecje i uciekali od tematu ,a ja potrzebowalam z kims o tym porozmawiac ,dzis juz nauczylam sie zyc ze moja mama jest tam gdzies w tym lepszym swiecie .a co do tradycji to rece opadaja ,teraz liczy sie tylko zeby kasy duzo wydala rodzina a oni jak najszybciej to zorganizowali i mieli kase ,zenada
Śmierć...........
dogania każdego. Niezależnie czy jest wierzącym, czy ateistą. Nasze społeczeństwo nie jest przygotowywane do tego, co jest nieuchronne. Sądzę, że każdy przeżywa śmierć jako formę klęski ludzkości, która próbuje od wieków oddalać ten straszny moment. Straszny, bo najtrudniej jest zrozumieć dlaczego to nas bezpośrednio dotknęło. Czemu to nasi najbliżsi odchodzą pozostawiając nas i naszą do nich miłość. Kiedy dowiadujemy się o śmierci kogoś, kogo nie znaliśmy osobiście, jest nam żal (ale raczej rzadko), lub dalej żyjemy obojętni na cudzy ból. Wydaje mi się, że wynika to z uciekania przed tym co najtrudniejsze. Przed czymś, czego nie rozumiemy lub nie chcemy zrozumieć. Powinniśmy mówić o śmierci tak jak mówi się o miłości. Często, z delikatnością i mimo wszystko ze zrozumieniem Bez zniecierpliwienia. A krzyk, rozpacz na trumną czy grobem? Cóż o ile nie jest to po to, by pokazać jak bardzo się "kochało" zmarłego, to jest to forma wyładowania emocji. Ci, którzy cierpią w milczeniu, odchodzą równie szybko!
Jak zawsze-zagadka..
Każdy, kto żyje na tej ZIEMI, kiedyś odejdzie i nie ma mądrych, ani "głupich", by tajemnicę bycia na tym świecie rozwiązać. Śmierć ludzką wykorzystano jako "biznes na tajemnicę". Bogacą się na tym księżaa, inni przywódcy duchowni, firmy pogrzebowe, itp., itd. Dla rodziny śmierć bliskiej osoby jest ogromnym przeżyciem. Z powodu śmierci ludzkiej nie powinno się tworzyć wielkiego biznesu. Kiedyś, kiedyś zamiast pomników w dzisiejszym wydaniu usypywano mogiły z ziemi. I najbardziej lezy mi to w sercu.
teraz
nie mówimy o smierci i unikamy jej jak ognia tak samo jak starości !

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24