więcej

"Za to Kaczyński w W. Brytanii zniknąłby ze sceny".

wp.pl | dodane 2010-08-24 (11:57)
drukuj

Opozycja to jedno z dobrodziejstw demokracji, kto wie, czy nie najważniejsze. Właściwie bez istnienia jakiejś przeciwwagi dla sił rządzących nie może być mowy o prawdziwym, demokratycznym ustroju. Tylko że opozycja opozycji nierówna. W krajach cywilizacji Zachodu nie do pomyślenia jest, żeby prezes największego opozycyjnego ugrupowania nie przybył na zaprzysiężenie głowy państwa i określił je w takich słowach, jakie wszyscy usłyszeliśmy. Taki polityk już mógłby szukać sobie innego zajęcia, zaś członkowie jego partii jako pierwsi żądaliby jego dymisji - pisze dla Wirtualnej Polski Michał Solanin, publicysta i pisarz.

W normalnym, racjonalnie zarządzanym państwie opozycja jest kontestatorem rządu, patrzącym na ręce i napominającym w razie potrzeby. Jej członkowie mają jednak świadomość, że kraj jest wspólnym dobrem. Owszem, można i trzeba wytykać rządzącym ich błędy, choćby po to, żeby zwykłym obywatelom żyło się lepiej. Nie ma jednak mowy o tym, żeby w imię partykularnych interesów własnego ugrupowania destabilizować pracę struktur władzy, czyli de facto działać na szkodę państwa. Tak nie działają nowoczesne partie polityczne, tylko watażkowie górskich klanów. Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w Polsce skłaniają do poważnej refleksji i dyskusji nad kondycją naszej demokracji.

Bronisława Komorowskiego można prywatnie nie lubić, nie zgadzać się z jego wypowiedziami, ale nie można zaprzeczyć, że jest Prezydentem RPMichał Solanin
W krajach cywilizacji Zachodu nie do pomyślenia jest, żeby prezes największego opozycyjnego ugrupowania nie przybył na zaprzysiężenie głowy państwa. Taki polityk już mógłby szukać sobie innego zajęcia, zaś członkowie jego partii jako pierwsi żądaliby jego dymisji. Można nie popierać Bronisława Komorowskiego, można go prywatnie nie lubić, nie zgadzać się z jego wypowiedziami, ale nie można zaprzeczyć, że jest Prezydentem RP, wybranym z woli narodu w demokratycznych wyborach. Na uroczystości zaprzysiężenia głowy państwa nie ma miejsca na prywatne animozje, lub wypominanie co, kto, kiedy i do kogo powiedział. Powszechnie znana jest wzajemna niechęć królowej Elżbiety II i premier Margaret Thatcher. Nigdy jednak nie zdarzyło się, aby któraś z nich przeniosła tę niechęć na grunt publiczny. Obydwie miały przeświadczenie, że pomimo dzielących je różnic grają w tej samej drużynie.

"To zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata"

Prezes Jarosław Kaczyński powiedział: "To zaprzysiężenie było wynikiem śmierci mojego brata". Z tego powodu, oraz z powodu wcześniejszych wypowiedzi prezydenta Komorowskiego, dotyczących m.in. wyboru Lecha Kaczyńskiego czy zamachu w Gruzji, prezes PiS nie wziął udziału w zaprzysiężeniu. Wziął za to udział w wyborach prezydenckich, które były bezspornym i bezpośrednim wynikiem tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I gdzie tu sens? Dodatkowo Jarosław Kaczyński wypomniał zarówno prezydentowi jak i premierowi promowanie posła Janusza Palikota. Zastrzegł również, że zdania nie zmieni w ciągu całej kadencji prezydenckiej. Padło także stwierdzenie, że Bronisława Komorowskiego wybrano na urząd prezydenta przez "nieporozumienie".

PiS po staremu stawia się na pozycji jedynych sprawiedliwych, którzy sami przeciw wszystkim bronią Polski przed zapateryzmemMichał Solanin
Inny przykład to spór o krzyż, który ostatnio stał się punktem zapalnym w Polsce. Abstrahując od tego, czy ktoś jest za czy przeciw przeniesieniu krzyża, działania zarówno rządu jak i opozycji powinny prowadzić do złagodzenia i rozładowania napięć. Jak jest w rzeczywistości, wszyscy wiemy. Co prawda Jarosław Kaczyński stwierdził, że to nie PiS umieścił krzyż na Krakowskim Przedmieściu, jednak dla nikogo nie jest tajemnicą, że ogromna większość obrońców krzyża to właśnie sympatycy tej partii. Nie jest również tajemnicą, że obecność tego symbolu, ciągłe demonstracje jednej lub drugiej opcji destabilizują sytuację w stolicy, nie mówiąc już o tym, że zwyczajnie ośmieszają nasz kraj na arenie międzynarodowej. Zarówno królowa Elżbieta jak i premier Thatcher prędzej odsunęłyby się od polityki raz na zawsze, niż naraziły Wielką Brytanię na śmieszność. Wiadomo, że spór będzie trwał tak długo, jak długo krzyż będzie stał przed Pałacem Prezydenckim. Zastąpienie go tablicą lub pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy rozwiązałoby napiętą niepotrzebnie sytuację. Wystarczyłoby jedno wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, jedno nawołanie do zgody i spokojnego rozejścia się. Prezes PiS wolał zamiast tego złożyć wieniec pod "krzyżem niezgody", jak już zdążyły to określić media.

W trakcie kampanii prezydenckiej wiele osób uwierzyło w słowa Jarosława Kaczyńskiego, o zakończeniu wojny polsko-polskiej. Wiele osób uwierzyło w zmianę wizerunku PiS, oraz w to, że stosunki na linii opozycja - rząd ulegną poprawie i ociepleniu. W to, że zbliżymy się do standardów zachodnich demokracji. W ustach prezesa Rosjanie stali się bratnim narodem, zaś Edward Gierek - komunistycznym, ale jednak patriotą. Już nie było "układu" stojącego tam, gdzie ZOMO, zaś lewica z "postkomunistów" awansowała na "socjaldemokratów". Uwierzono, że możliwe jest porozumienie ponad podziałami. Byli też sceptycy, którzy mówili otwarcie o przefarbowaniu czy pozorowanej przemianie na użytek kampanii wyborczej. Jak pokazuje nam rzeczywistość, mieli rację. Jarosław Kaczyński szybko wrócił do starej i sprawdzonej retoryki. PiS po staremu stawia się na pozycji jedynych sprawiedliwych, którzy sami przeciw wszystkim bronią Polski przed zapateryzmem. Przypłacili to zresztą utratą poparcia, które zbudowali w czasie kampanii, a naród pamiętliwy. Na drugą taką przemianę może się nie nabrać.

Michał Solanin - pisarz i publicysta


oceń
227
85
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~ja [2010-10-21 20:54]

Michał Solanin - pisarz i publicysta
Pan Jaroslaw Kaczynski, Pan Bronislaw Komorowski, Pani ............ Nie uczyli w szkole ??????????????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Katrina [2010-10-11 09:25]

A może PO powinno zejść ze sceny za kłamstwa i pomówienia
Panie solanin czy są takie kraje w których lekceważy się demokratycznie wybranego prezydenta, publicznie pozwala sie premierowi, ministrom ,posłom go poniżać.. Media ciągle go poniżały a PO wtórowała i przescigała się w dowcipach. Jakoś widać pamięć mamy krótką i wielu rzeczy z czasów Prezydenta L. Kaczyńskiego wolimy nie pamiętać .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bosman [2010-10-03 09:26]

Święta racja.
Tak trzymać i nie zbaczać z kursu!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mama [2010-09-27 08:08]

co za bzdety ktos wypiuje ...
moze sie zastanowmy ile takich grzechow maja tusk i komorowski, po za tym UK jest specyficznym krajem. wielokulturowym do czego nam bardzo daleko (na szczescie)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~moonie [2010-08-25 17:45]

długie, zaangażowane i...
... G PRAWDA. i jeszcze jedno - Polska to nie Anglia i drugie - z chamstwa słyną panowie z PO.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~juno32 [2010-09-11 14:52]

Rzeczywiście KACZYŃSKI I TUSK mogą mieć sszanse
tylko w takim spoeczeństwie jak polskie, gdzie rząddzi paranoja obłuda i kłamstwo.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stoik [2010-09-06 11:16]

i to jest właśnie nadużycie - skandaliczna indoktrynacja prowadzona przez medium
u nas, w Polsce, zaprzysiężenie Prezydenta jest aktem administracyjnym. To nie jest żadna uroczystość. Tak było też w przypadku Prezydenta L.Kaczyńskiego. Dlaczego wtedy nie grzmiano i nie traktowano tamtej "uroczystości" jako fety państwowej? To jest bezczelne urabianie opinii publicznej. To JEST skandal.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~max [2010-08-31 22:26]

Solanin - agent wpływu Rosji, "znawca" Anglii - śmiechu warte!!
co za brednie!!! - nienawiść do Kaczyńskiego gotuje g.. w niektórych głowach!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Anna [2010-08-31 06:28]

Pan Kaczynski to zabytek
o czym my dyskutujemy, gdzie w dzisiejszych czasach w XXI wieku, w nowoczesnym panstwie za jakie sie uwazamy, na prezydenta moze glosowac polityk, ktory przez 10 lat nic dobrego dla naszego kraju nie zrobi, wrecz przeciwnie cofnal sie do czasow przedwojennych. Uwaza sie za wieliego nie majac: konta w banku, prawa jazdy, doswiadczenie rodzinnego w postaci ojca, meza etc.. nie znajcy jezyka obcego, nie umiejacy poslugiwac sie internetem , czy komputerem a do tego ordynarny cham nie znajacy podstawowych zasad kulturalnego zachowania sie i zero dyplomacji, LUDZIE gdzie my zyjemy?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Anna [2010-08-31 06:27]

Pan Kaczynski to zabytek
o czym my dyskutujemy, gdzie w dzisiejszych czasach w XXI wieku, w nowoczesnym panstwie za jakie sie uwazamy, na prezydenta moze glosowac polityk, ktory przez 10 lat nic dobrego dla naszego kraju nie zrobi, wrecz przeciwnie cofnal sie do czasow przedwojennych. Uwaza sie za wieliego nie majac: konta w banku, prawa jazdy, doswiadczenie rodzinnego w postaci ojca, meza etc.. nie znajcy jezyka obcego, nie umiejacy poslugiwac sie internetem , czy komputerem a do tego ordynarny cham nie znajacy podstawowych zasad kulturalnego zachowania sie i zero dyplomacji, LUDZIE gdzie my zyjemy?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pamiętliwy [2010-08-26 15:26]

Znaj proporcją mocium panie ....
Najpierw, panie Solanin, proszę wytłumaczyć internautom, dlaczego w obronie stanowiska prezydenta jako głowy państwa występuje pan teraz, a jak PO opluwało ś.p. Lecha Kaczyńskiego to pan milczał ????? Czyżby prezydęcik Camorruski był kimś lepszym od Lecha Kaczyńskiego ??? Na pewno nie !!!! Za tragedię smoleńską powinny polecieć głowy z "rządu" pana Tuska !!! Ma pan rację, Naród jest pamiętliwy i wielu rzeczy wam nie zapomni !!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Piast Kołodziej [2010-08-27 14:21]

***
To nie wina Kaczyńskiego, Komorowskiego, Tuska i jeszcze innych "poltyków" republikańskich, a samej republiki jaka jest niestety Polska od 1918 r. Chorobą jest republika czyli "Rzeczpospolita" tj. rzecz pospolita czyli bylejaka, a w takiej postaci nasze państwo niestety bytuje. Póki będzie republika to będzie jeszcze gorzej. Republika to anarchia lub dyktatura np. tzw. dyktatura proletariatu. na pociechę można dodać, że w innych republikach nie jest lepiej, a moze jeszcze gorzej. Przykład Wielkiej Brytanii o tyle jest nietrafny, bo Wielka Brytania to monarchia chociaż zdegenerowana, to jednak monarchia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ed [2010-08-26 13:20]

w Anglii - to Tusk i Komor - dawno by zginęli ze sceny politycznej!!
brednie i ciągłe napaści - bezsensowne - na Kaczyńskiego!!WON!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~i tyle [2010-08-24 17:24]

Za tragedie smolenska rzad np w Wielkiej Brytani
podal by sie do dymisji.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ktoś [2010-08-26 00:28]

W krajach zach. cywilizacji po takiej katastrofie premier by zniknął i jeszcze paru
a u nas mataczy Tusk i jego rząd. To nie do pomyślenia!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wera [2010-08-24 15:21]

Jutro jadę złożyć kwiaty na grobie Prezydenta na Wawelu.
A co do jego brata to szacunek za zachowanie przez niego szacunku dla siebie i rodziny. Ten człowiek ma klasę, ale to pojęcie jest obce "wyznawcom poprawności", więc szkoda sobie nimi głowy zawracać.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
Niezmienny,pl [2010-08-24 15:43]

I w naszej żeczywistości Kaczyński też powinien zniknąć ze sceny
Ja tez uważam,że Kaczyński ze swoją partią to taki przeżytek....archaiczne pozostałości z minionych lat....i to taki przeżytek z dwóch wieków wstecz. Ucząc się historii - myślałem,że takiej partii z takimi poglądami jak PiSlam to już nie spotkam...bo świat poszedł tak do przodu,że już nie ma takich zaściankowych polityków jak Kaczyński. A jednak okazuje się,że się myliłem - bo oszołomy trafiają się zawsze....nie zależnie od postępów które dzieją się w świecie....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~-zaza- [2010-08-25 17:53]

w krajach cywilizacji Zachodu...
w krajach j.wyż.po katastrofie w której zginął Prezydent państwa i elita narodu obowiązują inne procedury i inna kultura polityczna.Jarosław Kaczyński w obliczu osobistej tragedii, jaka go spotkała zachował się bardzo godnie.Polska debata publiczna jest agresywna i niemerytoryczna.W normalnym państwie śledztwo w sprawie katastrofy nie zostałoby przekazane w obce ręce. Partia rządząca przekroczyła jak dotąd wszelkie granice podłości-ta nieludzka nienawiść nawet wobec ofiar a szczególnie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego-przy milczącej aprobacie premiera i prezydenta elekta. Nie mówmy więc o opozycji z której Platforma zrobiła sobie tło i posłużę się przysłowiem: "nie widzi belki we własnym oku,ale drzazgę wcudzym tak"...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~largo [2010-08-25 15:02]

w Polsce jest wszystko mozliwe, bo to przeciez
jak minister szczerze powiedzial- dziki kraj

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obserwator [2010-08-25 13:03]

ocena
Odpowiedzialnie rozważać wszystkie problemy dotyczące naszego Państwa.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 180