więcej

Więcej kobiet w nowym sejmie. Ale o niewiele.

PAP | dodane 2011-10-11 (18:59)
drukuj

Po pierwszych wyborach, w których kobiety musiały stanowić co najmniej 35% kandydatów, w sejmie zasiądzie 23% posłanek, o trzy punkty procentowe więcej niż w zeszłej kadencji. To pokazuje, że o sukcesie wyborczym bardziej niż obecność na liście decyduje miejsce - podkreślają eksperci.

Tegoroczne wybory były pierwszymi, w których obowiązuje system kwotowy. Oznacza on, że przynajmniej 35% miejsc na listach wyborczych muszą zajmować kobiety. Ustawa kwotowa została wprowadzona z inicjatywy Kongresu Kobiet. Był to obywatelski projekt ustawy, który pierwotnie przewidywał parytet, czyli połowę miejsc na listach.

Na listach wyborczych do sejmu znalazło się 42% kobiet, ale wiele z nich na miejscach, z których nie miały szans na mandat; na "jedynkach" było tylko 21% kandydatek.

Jak wynika z analizy, którą Instytut Spraw Publicznych (ISP) przeprowadził na podstawie danych PKW, w nowym sejmie kobiety stanowić będą ok. 23%, czyli o trzy punkty procentowe więcej niż w zeszłej kadencji.

- Można się zastanawiać, czy wzrost odsetka posłanek o trzy punkty procentowe w porównaniu do poprzedniej kadencji to dużo czy mało. Doświadczenia innych krajów, w których wprowadzono kwoty, pokazują, że potrzeba czasu, żeby ten mechanizm prawny przełożył się na wzrost liczby kobiet w parlamencie - podkreśliła Małgorzata Druciarek z ISP.

Potrzebna "krocząca kwota" i "system suwakowy"

Także w opinii prof. Magdaleny Środy z Uniwersytetu Warszawskiego, członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet, aby kwoty zaczęły działać, przez ok. 2-3 kadencje powinien funkcjonować system z tzw. kroczącą kwotą (w kolejnych wyborach coraz więcej miejsc dla kobiet) i naprzemiennym umieszczaniem kandydatów i kandydatek na listach.

Inna przedstawicielka Rady Programowej Kongresu Kobiet prof. Małgorzata Fuszara z Uniwersytetu Warszawskiego dodała, że jest to najwyższy wynik z historii, który nie padłby bez kwot. - Jak dotąd rekord padł w latach 80., kiedy w sejmie było 106 kobiet, potem ich udział był niższy. Chociaż to rekord Polski, trzeba go poprawiać - podkreśliła Fuszara.

Przedstawicielki Kongresu jeszcze przed wyborami podkreślały, że konieczna jest nowelizacja ustawy zapewniająca parytet, czyli 50% miejsc oraz system suwakowy (naprzemienne umieszczanie na listach kobiet i mężczyzn). Zdaniem Środy i Fuszary wyniki niedzielnych wyborów to potwierdziły.

- Nie jest to wynik zadowalający. Pokazuje, że lepszy byłby projekt wprowadzający parytet na listach wyborczych - tak, jak proponował Kongres Kobiet, a nie gwarantujący im tylko 35% miejsc, jak zdecydowali posłowie" - powiedziała Środa.

Zdaniem Fuszary na skuteczność kwot wskazują też różnice pomiędzy partiami. - Najlepiej wypadła PO, która kwotę ustawową uzupełniła tzw. kwotą miękką przyjętą dobrowolnie wewnątrz partii, zgodnie z którą w pierwszej trójce muszą być i kobiety, i mężczyźni, a w pierwszej piątce musi być proporcja 2 do 3 - wskazała.

Najlepsze miejsca dla kobiet - w PO

Analiza ISP potwierdziła, że wyniki kandydatek z poszczególnych partii odpowiadają liczbie miejsc biorących zarezerwowanych dla kobiet na listach. PO zarezerwowało najwięcej - 38% najlepszych miejsc dla kobiet. Efektem jest 34% udział kobiet wśród posłanek tej partii. Drugą partią, która zarezerwowała najwięcej miejsc dla swoich kandydatek, było PiS, co przełożyło się na 17-procentowy udział kobiet w klubie parlamentarnym tej partii. Mimo że SLD - spośród czterech największych partii - wystawiło na swoich listach najwięcej kobiet (44% ogółu kandydatów), to w sejmie nowej kadencji niecałe 15% posłów tej partii stanowić będą kobiety.

Najmniej posłanek będzie reprezentowało klub parlamentarny PSL - jedynie dwie kandydatki z tego komitetu wyborczego dostały się do sejmu (co stanowi 7% posłów tej partii).

Wszystkie kandydatki PiS i Ruchu Palikota oraz prawie wszystkie z PO (13 na 14), które kandydowały do sejmu z pierwszych miejsc na liście, uzyskały mandat. W przypadku SLD tylko dwie "kobiety-jedynki" znalazły się w sejmie, a z PSL-u tylko jedna.

- Ten wynik potwierdza przewidywania, że o sukcesie wyborczym bardziej niż sama obecność na liście decyduje pozycja, z jakiej się startuje. Jeżeli chcemy mieć więcej posłanek w sejmie, to komitety wyborcze muszą zagwarantować kobietom korzystniejsze miejsca na liście. Ten mechanizm zadziałał w przypadku PO - podkreśliła Druciarek.

W opinii Środy wyniki wyborów to także dowód na to, że konieczne jest naprzemienne umieszczanie na listach kobiet i mężczyzn, bo wciąż kobiety spychane są na tzw. miejsca niebiorące. - Tak zrobił PiS, który - choć eksponował kobiety w kampanii - nie dał im dobrych miejsc na listach. Z "jedynek" kobiety zepchnęli też liderzy SLD. Najwięcej posłanek wprowadziły partie, które w swoich wewnętrznych regulacjach zobowiązały się do zapewnienia im wysokich miejsc, jak PO - podkreśliła Środa. - To pokazuje, jak bardzo polityka jest wciąż zdominowana przez mężczyzn - dodała.

Zapowiedziała, że Kongres będzie dążył do jak najszybszego znowelizowania ustawy kwotowej. - Są w sejmie posłanki, które współpracują z nami i którym bliskie są idee Kongresu. Mamy nadzieję, że uda się znowelizować ustawę z ich pomocą i nie będzie tym razem potrzebny projekt obywatelski - powiedziała Środa.


(bart, tbe)

oceń
0
3
Podziel się

Przeczytaj też

Walka kobiet o kobiety w sejmie

dodane 2012-01-03 (04:05)

130 posłów przeżyje swój pierwszy raz

dodane 2011-10-18 (13:44)

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: -1 [1]
~ludwik [2011-10-12 08:32]

A Biedroń to chłop czy baba ??? A ten tranwestyta to chłop czy baba ??

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~wigraszek [2011-10-12 07:46]

A aniołki prezesa:Kempa Sobecka to co?

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~chick [2011-10-12 02:44]

Nie rozumiem Środy zarzut ze PIS nie wystawiał kobiet na "1" . Po co ? Sa przykłady ze nawet z dalszych miejsc biły konkurencję , wiec to chyba zalezy od wyborców ? A ze RP ( ktore podobno w tym wzgledzie lepsze ) ma wyborców nieswiadomych swoich wyborów to już tylko wina twórców partii ( bo wbrew pozorom jest ich kilku a nie jeden )

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~buliban [2011-10-12 02:39]

takie specjalistki jak Sroda pokazują ze im mało nawet jakby kobiet było 70% na listach , bo musialy by byc na jedynkach . Głupota nie zna granic .

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Anagonara [2011-10-11 21:29]

Nie wierze, ze ktos kto chce zmian zaglosowal na partie z bandytami,homoseksualistami i transami. Czy ktos wierzy ze oni stworza miejsca pracy? Napewno glosujacym chodzilo o taka swoja reprezentacje?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [1]
~Pan Sułek [2011-10-11 22:15]

A ciekawe która najładniejsza bo chyba Kempa?Skoro nie ma Nelly.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~bst [2011-10-11 22:15]

kolejny tytuł -rewelacja - "ale o niewiele..." co to jest ?

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~wyborca [2011-10-11 20:24]

Jest Hall i wdowy smoleńskie.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 175