więcej

SLD może liczyć tylko na 10% - najnowszy sondaż.

wp.pl | dodane 2011-10-03 (12:26)
drukuj

SLD może liczyć na poparcie w granicach 10%. Ostatnio obserwujemy jednak nieznaczny, ale systematyczny spadek poparcia dla tej partii - tak wynika z sondażu CBOS. W 1997 roku mimo przegranej w wyborach, SLD uzyskał 27,13% głosów. Po krótkotrwałym powyborczym spadku notowań poparcie dla koalicji SLD zaczęło rosnąć. W 2000 roku Aleksander Kwaśniewski wygrał w pierwszej turze wyborów prezydenckich z wynikiem 53,90%. Kiedy w 2010 roku na urząd prezydenta starował Grzegorz Napieralski uzyskał on jedynie 13,68% głosów. Wyniki notowań dla SLD w latach 1997-2011 opracowało CBOS.

Historia SLD w procentach

Sojusz Lewicy Demokratycznej to partia, która powstała w 1999 roku. Wcześniej ugrupowanie funkcjonowało na scenie politycznej jako koalicja o tej samej nazwie. Bezpośrednim powodem przekształcenia się Sojuszu w partię były wymagania, jakie stawiała ugrupowaniom politycznym Konstytucja RP z 1997 roku, w myśl której w wyborach parlamentarnych mogły startować tylko organizacje mające status partii lub komitety wyborców. Oprócz kwestii formalnych czynnikiem równie istotnym zdają się być przegrane przez SLD w 1997 roku wybory, w których Sojusz mimo uzyskania 3 551 224 głosów (27,13% – nieznacznie więcej niż w naszych sondażach wynosiło poparcie dla tego ugrupowania; na trzy miesiące przed wyborami wahało się od 23% do 25%) przegrał z koalicją AWS–UW (33,83% – 4 427 373 głosy), stając się jednocześnie najliczniejszym klubem opozycyjnym.

Po krótkotrwałym powyborczym spadku notowań poparcie dla koalicji SLD zaczęło rosnąć. W wyborach samorządowych w październiku 1998 roku Sojusz uzyskał drugi wynik (łącznie 8840 mandatów), niższy od zwycięskiej AWS (łącznie 10 613 mandatów). Od października 1998 do kwietnia 1999, kiedy to nastąpiła zmiana statusu prawnego ugrupowania, poparcie dla SLD kształtowało się na poziomie 28% – 29%.

Zwycięstwo wyborach prezydenckich

W następnych dwunastu miesiącach notowania Sojuszu się poprawiły. W kwietniu 2000 roku odsetek ankietowanych deklarujących poparcie dla tej partii był o 10 punktów wyższy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. W kolejnych miesiącach nastąpił niewielki spadek poparcia, który można wiązać z destabilizacją sceny politycznej po rozpadzie rządzącej koalicji AWS–UW na cztery miesiące przed wyborami prezydenckimi w 2000 roku. Kandydatem SLD w tych wyborach był Aleksander Kwaśniewski. Jego wygrana w pierwszej turze (53,90% – 9 485 224 głosy) stanowiła dobry prognostyk przed planowanymi na wrzesień 2001 roku wyborami parlamentarnymi, w których Sojusz startował w koalicji z Unią Pracy.

Przedwyborcze notowania koalicji SLD–UP nastrajały optymizmem. Poparcie dla niej deklarował mniej więcej co drugi ankietowany. Zwycięstwo zdawało się być pewne, jednak to, czy koalicja będzie w stanie rządzić po wyborach samodzielnie, pozostawało kwestią otwartą. Mimo wysokich przedwyborczych notowań utrzymujących się na poziomie przekraczającym 50%, komitet SLD–UP w wyborach 23 września 2001 roku uzyskał wynik 41,04% (5 342 519 głosów). Partia osiągnęła ogromny sukces, zdobywając trzykrotnie więcej głosów niż plasująca się na drugim miejscu Platforma Obywatelska, która uzyskała poparcie 1 651 099 wyborców (12,68% głosów). Wynik SLD okazał się jednak niewystarczający do utworzenia rządu większościowego. W tej sytuacji zawiązana została koalicja z PSL, a na czele nowo powołanego gabinetu stanął Leszek Miller.

Słupki poparcia spadają

Po wyborach poparcie dla SLD jako partii rządzącej systematycznie spadało. Brak realizacji obietnic wyborczych, deficyt budżetowy odziedziczony po poprzednikach oraz narastające problemy w koalicji, które doprowadziły do jej zerwania w 2003 roku, spowodowały, że notowania SLD były w tym okresie coraz gorsze. Nieznaczny wzrost poparcia notowany w przededniu zakończenia negocjacji z Unią Europejską w grudniu 2002 roku oraz chwilowa stabilizacja związana z referendum akcesyjnym w 2003 roku, nie były w stanie zatrzymać tej tendencji. Dodatkowo liczne afery, w które zamieszani byli politycy związani z Sojuszem, spowodowały, że w tym czasie SLD stało się synonimem bezideowej, skorumpowanej partii władzy. Fakt, że do wyjaśnienia pierwszej i najgłośniejszej z afer – tzw. afery Rywina powołana została sejmowa komisja śledcza, której posiedzenia transmitowane przez media cieszyły się dużą popularnością, również nie pozostał bez wpływu na wizerunek SLD.

Po dymisji Leszka Millera, w maju 2004 roku na czele gabinetu rządowego stanął Marek Belka. Jednocześnie w SLD nastąpił rozłam, powstało nowe konkurencyjne ugrupowanie lewicowe – Socjaldemokracja Polska, której przewodniczącym został Marek Borowski, sceptyczny co do możliwości odnowy Sojuszu. W połowie 2004 roku SLD z poparciem 6% balansowało na granicy progu wyborczego. O spadku popularności partii w tym okresie świadczy również wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku, w których komitet SLD–UP uzyskał jedynie 5 mandatów otrzymując 9,35% głosów.

Od stycznia do września 2005 roku poparcie dla Sojuszu nie przekraczało 8%. Jednocześnie w maju tego roku dokonały się zmiany kadrowe mające uwiarygodnić SLD w wyborach parlamentarnych (planowanych na wrzesień 2005) jako nowoczesną partię odcinającą się od niechlubnej przeszłości. Z funkcji przewodniczącego SLD ustąpił Józef Oleksy, a na jego miejsce powołano Wojciecha Olejniczaka, którego sekretarzem został Grzegorz Napieralski. W 2005 roku w wyborach do Sejmu i Senatu odmłodzony Sojusz poparło 1 335 257 wyborców (11,31%). Biorąc pod uwagę niekorzystne notowania przedwyborcze oraz reorientację przestrzeni politycznej w prawą stronę, taki wynik SLD należy uznać za sukces.

Przed wyborami samorządowymi w 2006 roku powstała koalicja Lewica i Demokraci skupiająca SLD, UP, PD i SdPl. Dobry rezultat uzyskany w tamtych wyborach (łącznie w sejmikach wojewódzkich, radach powiatowych i gminnych koalicja uzyskała 1891 głosów) spowodował, że współpraca partii w ramach LiD znalazła swoją kontynuację w okresie powyborczym. W krótkim czasie LiD zyskał poparcie powyżej 10%, które utrzymało się do wyborów parlamentarnych w 2007 roku. Wówczas koalicja zdobyła 13,15% głosów, przekonując do siebie ponad dwa miliony wyborców (2 122 981). Po wyborach poparcie dla koalicji stopniowo spadało – w marcu 2008 roku kształtowało się na poziomie 5%. Wobec słabych notowań i wychodzenia z koalicji kolejnych ugrupowań LiD został rozwiązany.

Katastrofa zwiększyła poparcie

W okresie od kwietnia 2008 do kwietnia 2010 poparcie dla SLD nie ulegało większym zmianom (wahało się od 5% do 8%). Notowania Sojuszu poprawiły się dopiero po katastrofie smoleńskiej, w której zginęło kilku znanych polityków SLD, w tym Jolanta Szymanek-Deresz i Jerzy Szmajdziński, potencjalny kandydat partii w planowanych na jesień 2010 roku wyborach prezydenckich. W czerwcu 2010 w przyspieszonych wyborach prezydenckich partię reprezentował Grzegorz Napieralski, który uzyskał 13,68% głosów. W kolejnych miesiącach notowania SLD utrzymywały się na poziomie powyżej 10%. Ostatnio obserwujemy jednak nieznaczny, ale systematyczny spadek poparcia dla tej partii.


oceń
2
1
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~bystry [2011-10-05 21:40]

SLD-owcy, od wielu lat cicho sobie, pod ,,miedzą" siedzą, niestety, też od wielu lat tylko dla siebie wysokie pobory ( diety ) ,,jedzą"...nic, konkretnego nie robią dla kraju, i żyją, żyją, niczym, sobie w raju...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wróg Nr 1 [2011-10-05 15:27]

Wyborco! Głosuj na mnie! Szkoły i przedszkola państwowe, zakłady pracy państwowe, Polacy pracują na siebie, Polska dla Polaków, likwidacja prywatyzacji, likwidacja korupcyjnych przepisów, koniec bezprawia, szkoły bezpieczne, ulice bezpieczne, ochrona środowiska od zaraz, godne zarobki, koniec tzw. "trzymania się grup", a więc nauczyciele, lekarze, prawnicy pod lupę Rządzący pod lupę. Polacy mają współrządzić przez całą kadencję, a nie tylko wybierać. Zmiany wszędzie tam, gdzie jest zło. Kościół wara od polityki. Religia wara ze szkół.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KNP [2011-10-05 14:41]

JKM!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kowal [2011-10-05 13:51]

Polacy chcą wypierdzielenia rządów kleru z państwa przegonienia tych darmozjdów i życia w normalnym demkratycznym karaju a nie sterownym przez Buzka który co tydzień jeżdzi do parafi św anny w zabrzu i naradz sie razem z kuschem co robić byle kase UNUIJiA wyłuskać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jan [2011-10-05 10:41]

Na ciężkie czasy premierem Polski winien być mądry, silny patriota Kaczyński niż fałszywy, kiepski Tusk aby dbać o polski interes narodowy i dobro Polaków.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jan [2011-10-05 10:41]

Na ciężkie czasy premierem Polski winien być mądry, silny patriota Kaczyński niż fałszywy, kiepski Tusk aby dbać o polski interes narodowy i dobro Polaków.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Jan [2011-10-05 10:41]

Na ciężkie czasy premierem Polski winien być mądry, silny patriota Kaczyński niż fałszywy, kiepski Tusk aby dbać o polski interes narodowy i dobro Polaków.

odpowiedz

Ocena: +1 [9]
~Na trzeźwo. [2011-10-03 14:40]

KOŚCIÓŁ NAJWIĘCEJ DOSTAŁ OD SLD - Dawali równo aby była cisza na ambonie. A kler brał. DZIAŁANIE SLD - jest wyjątkowo bezczelne i zakłamane w stosunku do swoich wyborców. Dobrze, że w Polsce Pojawiła się realna siła polityczna w postaci Ruchu Palikota, która ma szansę przerwać ten kościelny absurd.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [12]
~Kasik [2011-10-03 14:30]

GLOSUJĘ NA PALIKOTA --- SLD 20 lat robiło minie w trąbę w sprawach świeckości państwa.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ARTUR KWIATKOWSKI [2011-10-03 15:10]

SLD ORAZ PSL MOJĄ ZAWSZE PONAD 65%. DLACZEGO? TO ONI COŚ ROBIĄ. AKTORZY, SPORTOWCY, NAUCZYCIELE TO JEDYNIE UTRZYMANKI ROBOTNIKA I CHŁOPA.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~Smalikot. [2011-10-03 15:06]

SLD pod przewodnictwem goja przegrywa. I to zostało zaplanowane, ponieważ diaspora mniejszościowa go nie trawi, czego nie ukrywają Konty-Kohn i Stoltzman, którzy popierają swego czosnka, Kalisza i PO. Po Samoobronie przyszła kolej na zniszczenie SLD i wprowadzenie na scenę quasi nowej "odrodzonej" żydowskiej partii. Nie wyszło z Kluzik-Rostkowską, która sobie nie poradziła mimo ogromnej reklamy w mediach. Tusk i Kwaśniewscy wzięli sprawy w swoje ręce i oddelegowali Palikota, który po przejęciu haseł SLD o: zalegalizowaniu aborcji, homoseksualnych związków, posiadaniu narkotyków i wyeliminowaniu kościoła z życia publicznego otrzymał zadanie przejęcia elektoratu SLD oraz zmobilizowania elektoratu niezadowolonego z rządów PO, SLD, PiS do udzielenia mu poparcia. Jak zapowiedział Palikot, po wyborach wróci pod skrzydła PO celem wspólnego rządzenia. No i co wyborcy na to ? ? ?

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~STARY POLAK [2011-10-03 15:03]

czerwunce juz w Polszce rzadzili. Wiadomo jak to sie skonczylo. 2 godz stalem z dzieckiem na reku zeby kupic 10 jajek. Mlodzi tego nie pamietaja.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
po_prostu_ja [2011-10-03 15:01]

NIEPRAWDA! Będzie nas więcej! Nie uda się manipulacja typu, nie głosujcie na nich, bo mają "tylko" tyle głosów. Jest inaczej! I warto głosować na SLD, choćby po to, żeby utrzeć nosa PiS i PO (o tym, który koty pali nie wspominając!!!).

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~erw [2011-10-03 14:59]

raz sierpem raz młotem...

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~as [2011-10-03 14:59]

Kokonowicz miał lepsze notowania w podlaskim

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~odstępca [2011-10-03 14:40]

Informacja dla Pana Napieralskiego. Do ostatnich wyborów włącznie głosowałem na SLD. W najbliższych wyborach oddam głos na innych kandydatów. Wraz ze mną również na innych kandydatów zagłosują moi najbliżsi. Tym sposobem SLD straci kilka głosów 4-5). Jest to odpowiedź na Pańską tezę, że SLD nie traci poparcia wśród swojego elektoratu. Myli się Pan i to bardzo. W SLD jest sporo wartościowych ludzi lecz przeważają "obiecywacze" Pańskiego pokroju, którzy gdy są przy władzy tracą nagle odwagę. Przykłady można by mnożyć choćby Pani Łybacka, która gdy tylko przestała być ministrem oświaty zauważyła, że lekcje religii nie odbywają się na pierwszej lub ostatniej lekcji i chciała to zmieniać. Gdy sama mogła to siedziała cicho jak mysz pod miotłą tak jakby bała się biskupów (a może bała się)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [3]
~art [2011-10-03 14:59]

Wies jest bardziej trzezwa,postkomunisci nie maja tam poparcia.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Olo [2011-10-03 14:54]

Lesiu i Grzesiu na plaży w Orłowie. tylko co Miller ma wspólnego z Gdynią, oprócz faktu, że służył w Marynarce?

odpowiedz

Ocena: +4 [18]
~tyle [2011-10-03 14:33]

Tylko Kaczyński jest w stanie zmienić nasz kraj w sprawiedliwszy reszta to Obłudny Kłam i chłam

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [6]
~Figa [2011-10-03 14:53]

Niech te komuchy dalej angazuja starych,skompromitowanych PZPR-owcow (Oleksy,Miller,Kalisz itd) a w ogole nie wejda do Sejmu jak ich kumple z Samoobrony (tow.Miller byl i w SLD i w Samoobronie i w PZPR !!!).

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 81