więcej

"Nie zapomnę widoku pociętej żony".

wp.pl | dodane 2009-07-03 (16:08)

fot. Jupiterimages

opinie
drukuj

Wśród Internautów rozgorzała burzliwa dyskusja po opublikowaniu przez Wirtualną Polskę reportażu „Jak mężczyźni reagują na poród?”. Zdania dyskutantów są podzielone. Niektórzy uważają, że obowiązkiem każdego ojca jest towarzyszyć swojej partnerce podczas przyjścia na świat ich wspólnego dziecka. Inni argumentują, że „poród jest obrzydliwy”, a w pamięci zostaje „makabryczny widok pociętej kobiety”.

Internautka o nicku anka pisze, że jej mąż miał już czteroletnią córeczkę z poprzedniego małżeństwa. Nie był przy jej narodzinach, dlatego ustalili, że tym razem będzie podobnie. Miał towarzyszyć ance do momentu jej wejścia na salę porodową. Ustalili, że jak ona będzie rodziła, on będzie czekał na nią na zewnątrz. Wyszło jednak inaczej. Internautka pisze, że skurcze przyszły już po terminie. Lekarze zadecydowali, że będzie konieczne cesarskie cięcie, bo dziecko jest za duże na to, żeby rodzić je naturalnie. Szczególnie, że było to pierwsze dziecko anki. „Gdy dowiedziałam się, że będę miała cesarkę, zadzwoniłam i powiedziałam o tym mężowi. Chciał przyjechać, ale się nie zgodziłam. Powiedziałam, że jak już będzie po wszystkim, to zadzwonię do niego” – pisze anka. W tym czasie była z nią w szpitalu kuzynka, która akurat przyszła ją odwiedzić. Ponieważ lekarze nie mogli wbić się w kręgosłup, podali ance znieczulenie ogólne. Reszta potoczyła się błyskawicznie. Nastąpiło zatrzymanie akcji serca i kłopoty z intubacją. Ledwo udało się uratować ankę i jej dziecko. Kuzynka powiadomiła resztę rodziny, że anka urodziła. Jej mąż, choć z zawodu jest kierowcą, był tak zdenerwowany, że brat musiał go wieźć do szpitala: „Widział mnie podłączoną do aparatury na OIOM-ie. Potem był przy mnie przez cały czas. Lepiej się stało, że nie widział, jak lekarze walczyli o nasze życie.

January pisze, że asystował żonie przy porodzie i było to dla niego piękne przeżycie. Do dziś pamięta, jak podtrzymywał jej głowę podczas parcia, drżenie swoich rąk podczas przecinania pępowiny i płacz ze szczęścia na ławce na korytarzu. „Trzynaście godzin spędzonych z żoną na porodówce, to były najpiękniejsze chwile w moim życiu” – pisze Internauta.

Aga urodziła dwoje dzieci. Podczas pierwszego porodu była rozbita psychicznie, dlatego że nie towarzyszył jej mąż. Inaczej przy drugim, kiedy obecność męża sprawiła, że nie myślała o bólu. „Nie wspomnę już, że mąż do dzisiaj opowiada, a minęło już sześć lat, że jako pierwszy zobaczył córeczkę i od razu się w niej zakochał. Takie przeżycie bardzo jednoczy rodzinę. Naukowcy udowodnili nawet, że mężczyźni inaczej traktują później swoje partnerki życiowe. Krzysztof wspomina, że asystował przy porodzie zaledwie siedem tygodni temu. Dzięki temu, co zobaczył, nabrał do swojej żony większego szacunku. Podziwia kobiety za to, co dają z siebie, żeby dziecko mogło przyjść na świat. „Jest strach i obawa, ale jak już wyjdzie główka i facet widzi dużą, siną głowę, to nogi się pod nim uginają. Chwilę później jest najszczęśliwszym facetem na Ziemi”. Podobnego zdania jest ino: „Zarówno za pierwszym, jak i drugim razem towarzyszyłem żonie przy porodzie. Za pierwszym razem żona miała wątpliwości, a za drugim stanowczo zażądała mojej obecności. Było to dla mnie ogromne przeżycie, ale nigdy nie żałowałem swojej decyzji”.

„Byłem przy narodzinach syna. Nigdy nie zapomnę, jak podtrzymywałem żonę, gdy parła” – wspomina dumni. Pisze, że nie zapomni, jak ręcznikami wycierał krew z jej ud, a także widoku lekko nią ubrudzonego syna. Te chwile zmieniły go na zawsze. Zmieniły również jego podejście do żony. „W zupełności zgadzam się ze stwierdzeniem, że ręce matki, kołyszącej dziecko, rządzą światem. Wielki szacunek dla każdej matki. My, samcy, nie znieślibyśmy takiego bólu” – pisze.

Poród to nie show”

Zdaniem Zosi kobiety nie powinny zmuszać swoich mężczyzn do uczestniczenia przy porodzie. Nie zawsze takie wydarzenie pozytywnie zapada w pamięć. Przyznaje, że gdy była w ciąży, chciała, żeby mąż jej asystował ze względu na dobro dziecka. Gdyby coś poszło nie tak, mógłby w porę zareagować. Mąż nie był zachwycony tym pomysłem, ale nie protestował. Uważał jej argumenty za słuszne. „Dziś jestem cztery lata po rozwodzie, a mój ośmioletni ośmioletni syn ostatni raz widział tatę cztery lata temu. Zero zainteresowania. W moim przypadku nie potwierdziła się reguła więzi ojcowskiej”.

Follow me nigdy nie pozwoliłaby, żeby jej partner był przy porodzie. Pisze, że to nie show. Natomiast przydałoby się, żeby mężczyźni wiedzieli, jak ciężki, trudny i skomplikowany jest poród, po to, by bardziej szanowali swoje kobiety. Jola zapewnia, że nigdy nie zgodziła by się na obecność męża przy porodzie, bo jest to obrzydliwe.

Viola wspomina, że od momentu, kiedy jej kuzyn zobaczył narodziny swojej córki, (był do tego zmuszony przez żonę i teściową), zaprzestał współżycia z żoną. Podobno poród był dla niego traumą. Od roku są już po rozwodzie. Zdaniem Ol poród wszystko zmienia, bo zostaje w pamięci makabryczny widok pociętej kobiety. Taka trauma nigdy się nie zagoi i nie zabliźni. Suchy.gdansk wspomina, że 29 lat temu nie miał szansy asystować żonie przy porodzie. Stał pod szpitalnym oknem i krzyczał z ulicy: „Wszystko ok.?”

Podsumowanie: aniaszta

Przeczytaj również: "Jak mężczyźni reagują na poród?"
oceń
10
2
Podziel się

Przeczytaj też

Jak mężczyźni reagują na poród?

dodane 2009-06-30 (13:40)

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [1]
~salma [2009-10-04 19:44]

a gdyby odwrocic sytuacje
Kobiety czy chcialybyscie ogladac swoich facetow kwiczacych zachowujacych sie osmieszajaco z wielkim balonem spuchnietych zaniedbanych i jeszcze z zakrwawiona fujara przez ktora cos wylazi?Dodajac ze kobiety nie sa wzrokowcami tak jak faceci

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ladyanaa [2009-07-27 23:32]

popieram tylko cc
jak ktoś jest już zmanipulowany propagandą naturalnych porodów to ciężko mu to zrozumieć dla mnie tylko cc a jak potrzebujesz argumentów to zapraszam do ośrodków dziennej rehabilitacji dzieci na próżno szukać porażeń mózgowych po cc (chyba ze juz poród trwał nie wiadomo ile i czekali czekali bo może się jakoś urodzi) nie znajdziesz tez wylewów wyrwanych rączek a po naturalnym ho ho poród naturalny to tylko oszczędność dla szpitala nic więcej obudzcie się

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Polski Knur [2009-07-03 18:57]

Brzydzą mnie...
Nie brzydzi mnie sam poród. Brzydzą mnie kobiety które za wszelką cene chcą mieć dzieci.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~agnieszka [2009-07-25 01:29]

Powinien być obowiązek obecności ojca przy porodzie jego dziecka !
Kobieta i dziecko nie mają takiego wyboru - muszą przeżyć ten koszmar i mężczyzna też powinien ! Każdy, kto chce się od tego wymigać po prostu nie nadaje się na życiowego partnera i ojca - to gnojek, który sam potrzebuje jeszcze mamusi co go ochroni przed ciężarami życia.... Mimo, że współczuję paniom, które po wspólnym porodzie zostały opuszczone przez ojców ich dzieci, to powiem im tylko - CIESZCIE SIĘ KOBIETY, bo lepiej, że tak wcześnie dowiedziałyście się o tym, że za partnera macie gnojka z mlekiem pod nosem i macie jeszcze mnóstwo czasu spotkać kogoś dorosłego ! Tamci co odeszli z takiego banalnego powodu nie są warci ani Was ani dziecka, bo życie przecież ciągle niesie nowe ciężary i problemy mniejsze lub większe, z którymi oni też by sobie nie poradzili i zostawiliby je na Waszych barkach !!! Potem po dziesięciu-piętnastu-dwudziestu latach masz już dość niańczenia tego dużego dziecka, ale nie masz już siły a może i odwagi, żeby kopnąć go tam gdzie powinnaś, i tak się męczysz do końca swoich dni... A niby po co (?) :-)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~a. [2009-07-14 17:31]

Nigdy nie zdecydowalabym sie na naturalny porod to obrzydliwe a jeszcze zeby moj facet mnie widzial rozkraczona przed calym personelem z pocietym kroczem i glowa dzieciaka miedzy nogami... PASKUDZTWO! Bedac facetem tez juz NIGDY bym nie dotknela kobiety po czyms takim. CC jest dla ludzi na cale szczescie, wystarczy odlozyc pieniadze.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~Aneta78 [2009-07-03 14:01]

! poród nie powinien
budzić wstrętu czy innych niemiłych odczuć,bo też i taki wcale nie jest. Mój mąż był przy mnie podczas dwóch porodów, przy pierwszym z przypadku został, bo akcja toczyła się szybko a personel medyczny wyznaczał mu zadania tak, że głupio mu było mnie opuścić i ... nigdy tego nie żałował, przy drugim było dla niego oczywiste że będzie z nami. Jeśli chodzi o odchody, które są wydalne podczas porodu, to powiem, że takie widoki można kontrolować, zachowując odpowiednią odległość, mój małżonek nic nie widział, trzymał mnie za rękę, którą ja zbyt mocno ściskałam, zobaczył dziecko jak je położna uniosła i położyła mi na piersiach. To były cudowne chwile, oboje płakaliśmy ze szczęścia przy jednym i drugim rodzeniu, żadne z nas nie myślało wtedy o nieczystościach, lekarz za chwilę zabrał dziecko do zbadania, zawołał męża do asystowania, a w tym czasie położna doprowadziła mnie do "kultury".Zdążyłam się przebrać nawet i mąż wrócił razem z dzieckiem. Cieszyliśmy się kolejną godzinkę jeszcze na sali porodowej, potem przewieziono nas na salę. To są ogromne emocje, nie żałujmy ich przeżycia naszym mężom, pod pretekstem wstydu czy zachowania "swojej" intymności, ona już została przekroczona podczas współżycia. Jeśli seks nie jest odrażający, a przecież "różne " rzeczy się "robi" w łóżku, to poród tym bardziej. Gratuluję wszystkim mężczyznom towarzyszącym swoim żonom, partnerkom ich wielkiej miłości i potrzeby wspierania swoich życiowych wybranek ! pozdrawiam wszystkich :-)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~Stryjek [2009-07-20 22:08]

POSŁUCHAJCIE STRYJKA , DZIECI...
Jeśli byłeś chłopie przy poczęciu, to bądź i przy porodzie.Dziecko nie zapomni dotyku twoich rąk po wyjściu z brzucha matki.Na 8 naszych dzieci 7 rodziliśmy razem-przy tym ostatnim też płakałem z radości.A żona...takie przeżycia cementują małżeństwo.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Krzysiek17 [2009-07-03 19:09]

Aborcja
Kazałem swojej dziewczynie usunąć tego nieplanowanego dzieciaka i po problemie. Aktualnie znalazlem sobie nową kobiete.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~ala [2009-07-14 18:45]

kryminalista
A to jest namawianie jest karalne i mam nadzieję,że cię złapią i pójdziesz siedzieć.Sama do prokuratury doniosę

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Marlena [2009-07-14 17:41]

Zgadzam sie z Anett
Zagadzam sie z toba Anett. Maz podczas porodu jest po to zeby zone wspierac, dodac otuchy a nie po to zeby patrzec sie jej w krocze. Pierwsze dziecko rodzilam sama, bylam zagubiona i samotna. Balam sie isc do toalety dlatego moj porod trwal 18 godzin gdyz mialam przez to pelen pecherz i dziecko nie moglo sie przecisnac, gdyby wtedy byl przy mnie maz wszystko potoczylo by sie inaczej. teraz moj synek ma 6 lat a ja spodziewam sie nastepnego dziecka, bardzo chcialabym aby byl przy mnie moj maz, lecz on mowi ze sie boi. Nie chce go do niczego zmuszac ale jest mi przykro ze znowu bede musiala przejsc przez to bez wsparcia. Nie wazne jaki jest porod czy lekki czy ciezki zawsze dla nas kobiet bedzie to najszczesliwsza i niezapomniana chwila, niestety nie kazdy mezczyzna wie co traci. Moj maz nie chce pojsc ze mna bo boi sie ze zemdleje staram sie to zrozumiec, ale nigdy nie zrozumiem faceta ktory po porodzie nabiera do zony obrzydzenia- to swiadczy ze nigdy jej nie kochal, bo maz jest przy zonie na dobre i zle czy jest nacieta czy nie czy jest oszpecona czy tez nie, czy na cos zachoruje czy bedzie okazem zdrowia a to ze sie jej potem brzydzi swiadczy tylko o jednym, niestety nie na jego korzysc

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Marlena [2009-07-14 17:38]

Zgadzam sie z Anett
Zagadzam sie z toba Anett. Maz podczas porodu jest po to zeby zone wspierac, dodac otuchy a nie po to zeby patrzec sie jej w krocze. Pierwsze dziecko rodzilam sama, bylam zagubiona i samotna. Balam sie isc do toalety dlatego moj porod trwal 18 godzin gdyz mialam przez to pelen pecherz i dziecko nie moglo sie przecisnac, gdyby wtedy byl przy mnie maz wszystko potoczylo by sie inaczej. teraz moj synek ma 6 lat a ja spodziewam sie nastepnego dziecka, bardzo chcialabym aby byl przy mnie moj maz, lecz on mowi ze sie boi. Nie chce go do niczego zmuszac ale jest mi przykro ze znowu bede musiala przejsc przez to bez wsparcia. Nie wazne jaki jest porod czy lekki czy ciezki zawsze dla nas kobiet bedzie to najszczesliwsza i niezapomniana chwila, niestety nie kazdy mezczyzna wie co traci. Moj maz nie chce pojsc ze mna bo boi sie ze zemdleje staram sie to zrozumiec, ale nigdy nie zrozumiem faceta ktory po porodzie nabiera do zony obrzydzenia- to swiadczy ze nigdy jej nie kochal, bo maz jest przy zonie na dobre i zle czy jest nacieta czy nie czy jest oszpecona czy tez nie, czy na cos zachoruje czy bedzie okazem zdrowia a to ze sie jej potem brzydzi swiadczy tylko o jednym, niestety nie na jego korzysc

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~truth [2009-07-03 19:20]

prawda jest taka, że jedyne czego
mężczyźni potrzebują by mieć dziecko to orgazm... life is life!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~malgosia [2009-07-14 17:32]

niedojrzały facet
niedojrzaly facet do ojcostwa,po co splodzić dziecko i skazywac je na smierc! lepiej sie zabezpieczi nie zabijaj niewinnej malenkiej istoty! a jak ta druga bedzie w ciazy??? tez każesz jej usunąć? zastanow sie nad tym co robisz i nad soba!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~andzia29 [2009-07-14 11:12]

nie wytrzymam co za brednie!!!
co za kompletna bzdura! Współczuję płytkości umysłu... Dzięki operacji cięcia cesarskiego uratowano mojego synka i życie moje zresztą też.Od razu widac,że pisze to facet,który nie ma pojęcia czym jest ciąża,poród i ryzyko jakie niesie dla matki i dziecka. Po co piszą ludzie takie bzdety jeśli nie znają się.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mysia [2009-07-12 11:46]

Racja
Viola ma rację. Bardzo wielu mężczyzn po obejrzeniu porodu własnej żony nabiera odrazy do żony.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewa [2009-07-03 08:09]

jest to cos normalnego
szkoda ze faceci mowiacy o porodzie ze jest tralma nie mysla tak o seksie

odpowiedz

pokaż 15 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Dr Zenon [2009-07-03 17:19]

kiedys przy porodzie byla tylko akuszerka i
bezposrednio zainteresowana, a dzisiaj polscy facecii zniewiesciali zreszta, uczestnicza w sprawach, ktore raczej dotycza tylko kobiet, a to cale gadanie o wsparciu meza w trakcie porodu itp itd...sluzy tylko kobietom....no i oczywiscie zniewiescialym polskim mezczynom...pewnie tego nie opublikuja...ale coz...zdania nie zmienie

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
[2009-07-03 19:22]

Nigdy nie pozwolę
żeby mój mąż był przy porodzie. Nie chcę po urodzeniu dziecka być dla niego już tylko matką. Niestety wielu mężczyzn nie widzi już (po uczestniczeniu w porodzie) w swoich partnerkach obiektów pożądania, atrakcyjnych, pociągających kobiet. Widok wielkiej głowy upaćkanej we krwi wychodzącej spomiędzy nóg zmienia wszystko. Kiedyś kobiety były same i było dobrze. Jeżeli komuś to nie przeszkadza, to proszę bardzo, ja za Chiny Ludowe nie pozwolę mężowi patrzeć na to obrzydlistwo.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~WWW.ZIELONI.FREE.PL [2009-07-03 07:36]

BÓL PRZY SEKSIE I PORODZIE TO SKUTEK BRAKU ROZLUŹNIENIA!
PRZEZ TYSIACE LAT KOBIETY RODZILY DZIECI SAME BEZ OPERACJI W SZPITALU

odpowiedz

pokaż 14 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Anka [2009-07-03 20:37]

Jedno dziecko urodziłam i mi wystarczy
po tym co mi zafundował personel i wspominając komplikacje, które leczę do dzisiaj, psychozę i załamanie nerwowe oraz roczną depresję następną ciążę usunę bez mrugnięcia okiem. Zabezpieczam się podwójnie bo wkładką i tabletkami, ale w razie wpadki ani mąż, ani prokurator ani żadna siła nie zmusi mnie do zmiany zdania. I ŻĄDAM PRAWA DO PODWIĄZANIA JAJOWODÓW W TYM CHORYM KRAJU!!!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Jaki prezent dasz swojej Mamie?

liczba oddanych głosów: 68