Strona główna serwisu
"Jestem chory na schizofrenię i chcę o tym opowiedzieć"

"Jestem chory na schizofrenię i chcę o tym opowiedzieć"

Żyję obok was. Pod stałą kontrolą lekarza, z kiepską rentą. Jestem chory na schizofrenię i chcę o tym opowiedzieć. Ta choroba wyklucza - wszędzie, gdzie się pojawiam jestem opatrzony plakietką "chory psychicznie". Chorzy na schizofrenię mają problemy ze znalezieniem pracy - ta choroba działa jak klątwa. Wszędzie zamykają się przed tobą drzwi.
Obecnie jestem absolwentem uczelni wyższej. Podjąłem studia tuż po pierwszym epizodzie choroby. Ukończyłem je z wynikiem pozytywnym. Potem było poszukiwanie pracy. Zawsze zakończone niepowodzeniem, bo renta, bo nie ta niepełnosprawność co trzeba, bo na pół etatu nikt nie chce przyjąć.

Jestem chory na schizofrenię i opowiem wam o tej chorobie.

Pierwszy epizod zaczyna się gwałtownie lub bardzo powoli. Jeżeli dana osoba ma jakąkolwiek wiedzę z zakresu psychologii zdoła zgłosić się do lekarza, zanim epizod się "rozkręci". Gdy trafisz do lekarza nie za bardzo wiesz, co powiedzieć i od czego zacząć. Mówisz jak się czujesz, że dostajesz leki. Po jakimś czasie epizod wygasa. Potem pozostajesz pod opieką lekarza, ciągle na lekach. Nie są to "legalne dragi", są to leki takie same jak na zaburzenia neurologiczne, urologiczne, astmę. Powoli wraca chęć do życia. Budujesz plany.


Nagle okazuje się, że będąc szczerym wobec siebie "jestem chory", nie możesz być szczery wobec innych. Choroba wyklucza. Wszędzie, gdzie pójdziesz z plakietką psychicznie chory, drzwi się zamykają.

Ludzie chorzy, których widuję czasem, cierpią nadzwyczaj często na depresję, która pojawia się w miarę jak piętrzą się trudności. Mają problemy ze znalezieniem pracy. Choroba ciąży na nich jak klątwa, jak skaza, której nie da się wymazać. Trzy lata w remisji, pięć, dziesięć - to nic nie znaczy dla kogoś, kto zwyczajnie boi się chorych albo się nimi brzydzi...
Czasem jeszcze kogoś bawi choroba psychiczna - jakże okrutna to postawa, ale jakże łatwa do przyjęcia.

Doszedłem do wniosku, że to jednak sprawa bardzo prywatna - jak wybrana religia, orientacja seksualna, poglądy. I tak powinna być traktowana. Wszyscy mamy takie same prawa i obowiązki. Wszyscy mamy jedno życie - musimy je wykorzystać jak najpełniej.


A jakie jest Twoje zdanie na temat dyskryminacji osób chorych psychicznie? Wypowiedz się!

Piotr
Piotr, Internauta wp.pl

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (354)
Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
48
~Sylwia 2009-05-19 (18:10) 17 godzin i 6 minut temu

Życzę każdemu zdrowemu miesiąca urojeń, fali prześladowań, psychicznego poniewierania się, lęku przed ludźmi, zaniku pamięci, strachu wewnętrznego i wysłuchiwania głosów potem niech się zgłosi do psychiatary i opowie innym jak się czuł i jak wrócić do normalnego funkcjonowania skoro wszyscy dookoła tylko plotkują i oceniają go po tym na co zachorował. Życzę takiego piekła wszystkim tym , którzy się tu wypowiadają na temat schizofrenii bo wydaje się im że mają do tego prawo .

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
30
~moni 2012-12-12 (01:57) 9 godzin i 19 minut temu

Znam jednego schizofrenika, ktorego zostawila zona. Nie oceniam jej, bo nie znalam ich sytuacji w domu, ale musze powiedziec, ze jest to czlowiek pogodny, zawsze usmiechniety i ma cudowny charakter. Nigdy tez nie spotkalam tak przystojnego faceta jak on. Niestety pomimo leczenia ma te swoje stany, ze raz zartuje, jest bardzo troskliwy i kochany. Innym razem siedzi jak oslupialy i jego ekspresja twarzy mi pokazuje, ze jest poirytowany, gdy chce z nim porozmawiac, lub chocby usiasc w tym samym pokoju. Czasami slyszy glosy i prowadzi z nimi konwersacje albo ma omamy wzrokowe, ale tylko wtedy, gdy zastrzyk miesieczny przestaje dzialac. Nigdy bym nie pomyslala zeby bac sie tego czlowieka albo go traktowac jako dziwaka lub chorego psychicznie. Jest inteligentny, ma bogaty zasob slownictwa i wszechstronna wiedze. Jedynie te zmienne nastroje kilka razy w ciagu dnia, izolacja i przy tym malomownosc moga sugerowac, ze cos jest nie tak. Nigdy bym nie pozwolila aby ktos w mojej obecnosci traktowal go z politowaniem albo jak chorego. Uwazam, ze powinnismy otworzyc nasze serca na takie osoby zamiast zyc w wyimaginowanym swiecie. Pomozmy tym ludziom zyc tak jak sami bysmy pragneli.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
28
~Lisner26 2009-06-28 (19:02) 16 godzin i 14 minut temu

Jestem osobą chorą na zespół paranoidalny. Wiele przeszedłem teraz jest lepiej, ale życie mnie nauczyło przede wszystkim, że społeczeństwo polskie nie dorosło do powagi tej tragedii jaką jest ta choroba by uszanować ją i zaakceptować oraz traktować na równi z innymi chorobami. Najgorsze jest jak choroba wyjdzie na jaw wtedy wśród sąsiadów, niektórych znajomych pojawia się na twarzy ironiczny uśmieszek jakby wszyscy byli szczęśliwi z tego faktu i cieszyli się z tego powodu. Jest to postawa cyniczna i godna gówniarza jednak tak jest takie są realia.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3