Strona główna serwisu
Kampania wrześniowa dzień po dniu

Kampania wrześniowa dzień po dniu

1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Zasięg walk objął prawie całą Europę, południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, część Bliskiego Wschodu i wszystkie oceany. W wojnie brały udział prawie wszystkie państwa europejskie, państwa Ameryki Północnej i Ameryki Południowej, Azji oraz Australia. Kampania wrześniowa była pierwszą fazą wojny i polegała na obronie terytorium Polski przed wojskami niemieckimi. Kampania trwała od 1 września do 5 października 1939 roku. W walkach zginęło 66 tys. żołnierzy, a 134 tys. zostało rannych.
1.09.1939 roku

4:40 - Bez wcześniejszego wypowiedzenia wojny, wojska niemieckie zgodnie z planem Fall Weiss zaatakowały Polskę na całej długości polsko-niemieckiej granicy.

4:40 - Bombardowanie Wielunia. W bombardowaniu brali udział niemieccy lotnicy z Legionu Kondor, którzy wsławili się nalotem na Guernikę w 1937 roklu. Jeden z lotników był ponoć wcześniej uczniem wieluńskiego gimnazjum, co znacznie ułatwić miało naprowadzenie samolotów na cele.


4:45 - Pancernik Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzał polskiej składnicy wojskowej Westerplatte, dokąd przybył 25 sierpnia z kurtuazyjną wizytą.

4:50 - Atak na Pocztę Polską w Gdańsku. Poczta broniła się przez 14 godzin. Poddała się dopiero, gdy Niemcy podpalili budynek. Jej obrońcy zostali potem rozstrzelani.

Bitwa pod Mokrą. Celem Polaków było podjęcie walki zaraz po przekroczeniu przez Niemców granicy, aby przekonać sojuszników Polski, że jakakolwiek agresja hitlerowska zakończy się wojną. Bardzo istotne było również powstrzymanie ataku niemieckiego w przedpolu, w celu umożliwienia dokończenia mobilizacji Wojska Polskiego. Bitwa została przegrana przez Polaków ze względu na dużą dysproporcję sił. Dowódcą Wołyńskiej Brygady Kawalerii był płk. Julian Filipowicz, a I i XIV Dywizji pancernej Georg-Hans Reinhardt i Friedrich Kirchner.


1-2.09.1939 roku

Bitwa Pszczyńska. Jedna z bitew granicznych wojny obronnej Polski. Polska VI Dywizja Piechoty (wchodząca w skład armii „Kraków”) walczyła przeciwko niemieckiej V Dywizji Pancernej. Odcinek linii obronnej był słabo obsadzony i posiadał mało broni przeciwpancernej. Wojska polskie zostały rozgromione przez czołgi niemieckie.

1-3.09.1939 roku

Niemieckie oddziały (III Armia) pod dowództwem gen. Georga von Kchlera atakują armię „Modlin” dowodzoną przez gen. Emila Krukowicza-Przedrzymirskiego pod Mławą. Po krótkim oporze Polaków niemieckie wojska zdobyły twierdzę.

1-5.09.1939 roku


Bitwa w Borach Tucholskich. Po stronie polskiej walczyła IX dywizja piechoty (dowódca płk J. Werobej) XXVII dywizja piechoty (dowódca gen. J. Drapella), Grupa Operacyjna „Czersk” (dowódca gen. S. Skotnicki), a po stronie niemieckiej XIX Korpus Pancerny. O niepowodzeniu obrony zaważył brak współpracy między polskimi jednostkami.

1-19.09.1939 roku

Obrona Kępy Oksywskiej. Miejsce pełniło funkcję bastionu obronnego wspomagającego Hel od strony lądu oraz broniącego bezpośrednio portów w Gdyni. Niestety, miejsce nie posiadało żadnych umocnień, a oddziały tam zgromadzone były w większości nowo utworzone i źle zaopatrzone. Polskimi oddziałami dowodził płk. Dąbek (Lądowa Obrona Wybrzeża) oraz ppłk. Brodowski (Morska Brygada Obrony Narodowej).

1.09-2.10.1939 roku

Obrona Helu. Wojskami polskim dowodził gen. Józef Unrug. Głównymi zadaniami było utrudnienie komunikacji III Rzeszy z Prusami Wschodnimi, obrona portów Gdynia i Hel, oraz utrudnienie posuwania linii frontu na dalekich przedpolach. Po stronie polskiej walczyło ok. 17 tys. żołnierzy przeciwko 29 tys. niemieckich żołnierzy. Żołnierze walczący na Półwyspie Helskim od 20 września bronili się sami. Poza nielicznymi miejscami obrony na obszarze kraju, wojska zostały rozbite przez najeźdźcę. Rozgromiono również Armię Pomorze, całkowicie rozproszoną w Borach Tucholskich. Na Bałtyku nie było już żadnych polskich okrętów wojennych. 2 października wkroczyły wojska niemieckie. Tym samym zakończyła się kampania wrześniowa nad Bałtykiem.


3.09.1939 roku

Krwawa niedziela bydgoska. Akcja dywersantów niemieckich (członków Selbstschutzu, spadochroniarzy oraz członków Hitlerjugend), którzy podjęli próbę opanowania Bydgoszczy. Wydarzenie to zostało wykorzystane w niemieckiej propagandzie („krwawa niedziela” została przedstawiona jako mord 58 tys. mieszkańców narodowości niemieckiej).

7.09.1939 roku

Major Henryk Sucharski podejmuje decyzję o kapitulacji Westerplatte. Brak nadziei na szybkie wsparcie Francji i Anglii, straty w ludziach i stale rosnąca liczba rannych doprowadziły do tej dramatycznej decyzji.

7-10.09.1939 roku


Obrona Wizny. Nazywana jest „Polskimi Termopilami”. Przeciwko niemieckiej armii liczącej 42 tys. żołnierzy stanęło 720 żołnierzy polskich. Polskimi siłami dowodził Władysław Raginis, a niemieckimi Heinz Guderian.

8-28.09.1939 roku

Obrona Warszawy. Armią „Warszawa” dowodził Walerian Czuma, niemiecką IV Dywizją Pancerną Hans Georg Reinhardt. Starty ludności wyniosły ponad 10 tys. zabitych i ok. 50 tys. rannych, wojska 2 tys. zabitych i 16 tys. rannych. Zniszczeniu uległo 10% budynków. Brak wody, żywności i amunicji zmusiły dowództwo obrony Warszawy do zaprzestania dalszego oporu.

9-18.09.1939 roku

Bitwa nad Bzurą (Kutnem). Największa bitwa podczas wojny obronnej Polski. Miała trzy fazy: natarcie Polaków na Stryków, natarcie Polaków na Łowicz i odwrót w kierunku Warszawy, podczas którego polskie siły uległy rozbiciu. Armią „Pomorze” dowodził gen. gen. Władysław Bortnowski, "Poznań" gen. Tadeusz Kutrzeba przeciwko niemieckim VIII i X Armii z Grupy Armii Południe ("Sd") pod dowództwem Gerda von Rundstedta i Johannesa Blaskowitza.

14-29.09.1939 roku

Obrona twierdzy Modlin. Polskimi wojskami dowodził gen. Wiktor Thomm. Zdobycie twierdzy przez wojska niemieckie (dowódca Adolf Strauss i Hermann Hoth) zostało spowodowane brakiem amunicji, żywności i wody oraz wyczerpania polskiej załogi Twierdzy Modlin.

17.09.1939 roku

Inwazja Armii Czerwonej. Rosyjskie wojska zaatakowały Polskę na mocy tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow. Polski rząd opuścił granice po otrzymaniu wiadomości o wkroczeniu Armii Czerwonej. Prezydent Ignacy Mościcki w orędziu do narodu wyraźnie określił działania sowieckie jako akt agresji. Plan inwazji opracował szef Sztabu Generalnego Armii Czerwonej komandarm Borys Szaposznikow.

17-20.09.1939 roku

I bitwa pod Tomaszowem Lubelskim. Polskimi armiami „Kraków” i „Lublin” dowodził gen. Tadeusz Piskor. Wszystkie próby wyrwania się z niemieckiego okrążenia zakończyły się klęską i doprowadziły dowódcę armii „Lublin” do podpisania kapitulacji.

22-27.09.1939 roku

II bitwa pod Tomaszowem Lubelskim. Naprzeciw niemieckiego VII Korpusu Armijnego stanął polski Front Północny pod dowództwem gen. Stefana Dąb-Biernackiego. Pomimo początkowych sukcesów nie zdołano utrzymać zdobytych pozycji. Nie powiodły się również plany opanowania Tomaszowa. Oddziały polskie przeszły w okolice Krasnobrodu gdzie stoczono jeszcze jedną bitwę. Nie przyniosła ona jednak wymiernego sukcesu. 26 września podpisano akt kapitulacji.

2-5.10.1939 roku

Bitwa pod Kockiem. Ostatnia bitwa wojny obronnej Polski. Samodzielna Grupa Operacyjna "Polesie" pod dowództwem gen. Franciszka Kleeberga walczyła przeciw XIV Korpusowi Zmotoryzowanemu pod dowództwem gen. Gustawa von Wietersheima. Zadaniem Polaków była osłona od północy sił koncentrujących się we wschodniej części Polski oraz osłona Polesia. Niestety armia "Polesie", została zorganizowana w połowie września z nadwyżek rezerwistów i ochotników, więc nie była w stanie utrzymać dłużej swojej pozycji.

Korzystano ze źródeł: Encyklopedia PWN, Wikipedia, PAP, IAR
wp.pl

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (88)
Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
3
~maj 2011-06-04 (14:57) 20 godzin i 58 minut temu

Nie widziałem jeszcze tak niechlujnego opisu kampanii wrześniowej,mierna znajomość historii , ogólniki niepełne,nieścisłe daty.Opis bitwy pod Kockiem żenada.Wynikało by z tego że S.G.O. Polesie toczyła bitwę obronną tymczasem inicjatywa była w rękach Polaków zadanie : przebicie sobie drogi do Stawów i na Kielecczyznę.Nie dziwi mnie że w tym kraju jest tak jak jest jeśli się nie zna historii własnej ojczyzny.Jeśli się czegoś nie wie i nie umie lepiej się za to nie brać. Historyk z zamiłowania.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
2
~Wieniawa 2009-09-01 (10:23) 1 godzinę i 32 minut temu

Drodzy autorzy - nawet jeśli to nei ma być nic poważnego, jedynie kilka migawek i "haseł" wrzesniowych to wypadałoby najpierw cokolwiek poczytać! Numery dywizji pisze się cyframi arabskimi, tak jak armii - ale to blotka. - Józef Unrug - generał? Dowódca PMW był wiceadmirałem. - Modlin kapitulował dzień po Warszawie 28 września, - posycję mławską opuszczono na rozkaz... to tak z brzegu...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
w.o.l.f.1 2009-09-01 (10:46) 1 godzinę i 9 minut temu

Zafundowana Polakom i Polsce przez polski rząd i naczelnego wodza..... Co do faktów - zakłady PZL przez całe lato /a przecież groziła WOJNA!!/ pracowały tylko 3 dni w tygodniu a połowę załogi odesłano "na urlop". Wszystkie PZL 24 do ostatniego dnia wysyłano jedynie na eksport... Łosie zamiast od pierwszego dnia podjąć bombardowanie niemieckich kolumn zostały "uziemione" decyzją polityczną... Zbrodnicza, głupia decyzja o ładowaniu w taśmy PZL 11 tylko niewielkiej części amunicji /o ile dobrze pamiętam na 30 s ognia/ ze względu na "zużywające się części karabinów maszynowych"... Polskie wojska broniące się o 8km od centralnej składnicy uzbrojenia, nie dostały ani jednej sztuki broni czy amunicji - bo... Bo nie było "kwitu"!!! Broń i amunicję zaczęto wydawać wycofującym się, rozbitym wojskom.... Niemcom się przydała.. Centralny magazyn paliw - tak tajny, że Niemcy go nie zbombardowali, bo o nim nie wiedzieli - nienaruszony wpadł w Niemieckie ręce - a nasze nieliczne wyposażenie zmotoryzowane, porzucano z braku paliwa... Armia Poznań - jakimś cudem przeoczona i ominięta przez Niemców - mogła uderzyć na skrzydło i plecy atakujących i wspomóc załamującą się obronę - pomimo próśb i nalegań dowodzącego - rozkazem naczelnego wodza stała w miejscu.. Aż do czasu gdy nakazano jej się wycofywać - tylko, że za nią już byli Niemcy... Odwód naczelnego wodza - min. czołgi r35 - posłużył jako eskorta 17 września i nie wziął udziału w walkach. Wystarczy przeczytać CO razem z wodzuniem poszło na Rumunię i zrozumiemy czemu Polski Żołnierz miał do walki tylko karabin i bagnet.. Karabin p-panc UR - skądinąd broń znakomita - tyle, że tak tajna, iż prawie nikogo nie przeszkolono w jego obsłudze i nie stworzono taktyki użycia.. I można by tak długo......

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3