więcej

Kursantka niewinna! - Internauci WP o wyroku sądu.

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2009-12-04 (07:02)

fot. PAP

opinie
drukuj

Winny instruktor czy kursantka? Internauci wymieniają się na forum poglądami w sprawie śmiertelnego wypadku z udziałem "elki". Choć wyrok sądu już zapadł, to zasądzona kara otworzyła dyskusję na temat tego czy osoba, która nie jest jeszcze pełnoprawnym kierowcą, a skończyła kurs nauki jazdy, może odpowiadać za spowodowanie wypadku. Wiele osób jest oburzonych wyrokiem sądu, gdyż uważają, że wina leży po stronie instruktora.

Joanna:

W sprawie powinien odpowiadać tylko i wyłącznie instruktor. To, że kursantka zdała kurs wewnętrzny nie ma znaczenia, bo instruktor był od tego w samochodzie by kazać zwolnić i uczyć prawidłowego zachowania czasie jazdy w każdych, a szczególnie w złych, warunkach. A on nie dość, że nie zwracał uwagi na przekroczenie prędkości, to jeszcze wziął ze sobą inne osoby do samochodu.
To instruktor i tylko instruktor jest odpowiedzialnyJoanna, Internautka wp.pl
To instruktor i tylko instruktor jest odpowiedzialny za szkolenie ucznia. Przygotowanie teoretyczne nie jest równoznaczne z umiejętnościami, które zdobywa się jeszcze przez wiele lat po otrzymaniu prawa jazdy.

Airman:

Do momentu, gdy osoba nie uzyska uprawnień do prowadzenia pojazdu, osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo jest w 100% instruktor. W tym konkretnym przypadku mamy kursantkę, która pierwszy raz w życiu jechała po śniegu, na dodatek ośrodek nie zapewnił w wyposażeniu samochodu opon zimowych. To instruktor i i szef ośrodka powinni zostać ukarani. Życzę kursantce udanego odwołania się od wyroku i uniewinnienia. Trzymam za nią kciuki. Decyzja sędziów pozostawia wiele do życzenia.

Eliz:

Kursantka jest niewinna. W poślizg niestety wpadają również doświadczeni i myślący kierowcy. Umiejętność wyjścia z niego raczej wymaga doświadczenia i praktyki, a nie teorii - ona niewiele pomoże, tym bardziej, że osoba ucząca się czy też początkujący kierowca nie ma ani wyczucia, ani doświadczenia nad kierowaniem pojazdu. Dodatkowo stres i napięcie robią swoje. Po to są szkoły jazdy i doświadczeni, jak zakładam, instruktorzy, by pod ich okiem się móc tego nauczyć. A po 30 godzinach nauki jazdy to ewentualnie można zdążyć się nauczyć pewnych podstaw, a nie przewidywania czy też bezpiecznej jazdy.

Każdy mądry i doświadczony kierowca zdaje sobie sprawę jak trudno jest wymanewrować, gdy auto sunie jak na saniach. Wówczas wszystko rozgrywa się w ułamkach sekund. Nie oceniajcie Państwo tak łatwo tej kobiety, przecież ona właśnie się doszkalała. A ileż to wypadków jest na naszych drogach, gdzie sprawcami są doświadczeni kierowcy.
Nie zapominajcie, że instruktorowi powierza się swoje życieEliz, Internautka wp.pl
Nie zapominajcie, że instruktorowi powierza się swoje życie. Wyrok sądu jest niesłuszny. Szczerze współczuję tej Pani.

Inkwizytor:

Kobieta jechała samochodem w stanie technicznym znanym instruktorowi, a nie jej. Na warunkach pogodowych też nie musiała się znać. Wykonywała polecenia instruktora. To on powinien był wiedzieć, czy samochodem, jaki miał do dyspozycji, można jechać w danym miejscu z określoną prędkością. A skoro nie, to albo powinien zrezygnować z lekcji, albo zabrać kursantkę na plac manewrowy i się z nią poślizgać, albo pilnować jej, by jechała z bezpieczną prędkością. Od tego jest i za to bierze pieniądze.

Cyklista:

Dlaczego wyrok jest tak bezwzględny? Jak ma się ten przypadek do wypadku znanej pływaczki albo choćby syna pewnego dziennikarza? Tamte wypadki były groźniejsze, bo spowodowane brawurową jazdy kierowcy, przy kompletnym lekceważeniu zasad bezpieczeństwa. Tu zawiniły warunki atmosferyczne i brak doświadczenia. Ale sprawca - szary człowiek, musi zapłacić.

Instruktor:

Kursantka siadając za kierownicą jest w pełni odpowiedzialna za to co robi. Jest osobą pełnoletnią i odpowiada za swoje czyny. Instruktor został słusznie ukarany za brak odpowiednich opon i za zbyt dużą ilość osób w samochodzie szkoleniowym. Jednak gdyby każdy instruktor chciał uczyć tylko na placu manewrowym, to nie starczyłoby mu czasu na wyjechanie na miasto, bo dla większości kursantów nawet 30 godzin to za mało, żeby nauczyć się prawidłowej jazdy.

Bob:

Kursantko - więcej pokory! Masz dwie osoby na sumieniu i nie czujesz się winna! Nawet gdyby instruktor kazał ci jechać jeszcze szybciej, powinnaś zwolnić, a jeśli tego nie rozumiesz nie powinnaś nigdy w życiu prowadzić samochodu.

Kamilla702:

Kursantka jest absolutnie winna! W wywiadzie dla telewizji normalnie się śmiała, nie wykazując przy tym poczucia winy. Ta kobieta nigdy nie powinna mieć prawa jazdy.
Jeśli nie czuje się winna, to zła z niej kobietaKamilla702, Internautka wp.pl
Jeśli nie czuje się winna, to zła z niej kobieta. Za sprawą tragedii stała się osobą medialną. Nie widać po niej żadnej skruchy tylko "parcie na szkło".
oceń
4
2
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~mh [2009-12-04 09:45]

winna
przykre, ale jazda samochodem to nie zabawa i umiejętność jak robienie pizzy - tu sie liczy odpowiedzialność. czlowiek który uczy sie jeździć, musi zdawać sobie z tego sprawę. a póki co, kursanci w trakcie kursu myślą, że to tak "na niby". otóż nie. i kropka. ale również instruktor jest winny. od tego on jest, żeby reagować na to co robi jego kursant. i oceniać, kiedy można kogoś na drogę wypuścić. oboje chyba nie potraktowali tego poważnie. a zdarzył się wypadek. nie ma się co migać, oboje są winni, że zdarzył się wypadek. troche pokory i czas się pzred soba przyznać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Obs..tor [2009-12-04 09:44]

...za źle dobrane opony...
...instruktorowi powinna być wymierzona wyższa kara a kursantka uniewinniona...W zachodnich krajach instruktor za takie oszczędności ( brak wymaganych opon) zostałby zgnojony przez : a) wymiar sprawiedliwości b) ubezpieczyciela samochodu c)z oskarżenia cywilnego rodzin osób poszkodowanych Ps: pytanie; czy w tej "elce" instruktor miał zamontowany, hamulec nożny pod nogą ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewa [2009-12-04 09:43]

Po co kursy?
Skoro do zdobycia prawa jazdy konieczne jest ukończenie kursu, to logicznie rzecz biorąc za kursanta odpowiada szkoła jazdy. Jeśli tak nie jest to znaczy, że mogę się uczyć pod okiem kuzyna (wówczas wsiadam do auta na własne ryzyko i ponoszę wszelkie konsekwencje swoich czynów) i kiedy uznam za stosowne udaję się na egzamin. Swoją drogą od lat ze zgrozą obserwuję, że w Polsce nie respektuje się obowiązującego prawa tylko się je interpretuje. Do interpretacji to są wiersze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~D@ro [2009-12-04 08:51]

A jeśli idąc chodnikiem niechcący potrącisz kogoś i on
wpadnie pod auto to co? Nie ponosisz odpowiedzialności ? Art 156§2 i 3 kk dotyczy takich właśnie przypadków, a rolą sądu jest rozstrzygnąć jaki był stopień zawinienia sprawcy.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~RAMAJA [2009-12-04 09:41]

PO CO INSTRUKTOR ma pedał HAMULCA i SPRZĘGŁA?
Instruktor ma po to pedał HAMULCA i SPRZĘGŁA, by móc w chwili zagrożenia ZAREAGOWAĆ !! Kursant ma "OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ" , bo dopiero "raczkuje". Tyle w tym temacie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kamil [2009-12-04 09:39]

Ludzie!!!
Wina instruktora jest oczywista zly stan auta itd!!!!Ale za KIEROWNICA SIEDZIALA KOBIETA KTORA ZABILA DWIE OSOBY!!!!!!!Miala zdane egzaminy wewnetrzne,ukonczony kurs to umiala przeciez jezdzic...Moze nie byla doswiadczonym kierowca ale podctawa znala... Takie osoby nigdy ´nie powiny posiadac prawa jazdy.....I jeszcze zadnej skruchy ze na sumieniu dwoje LUDZI:::::::BRAK SLOW!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~endriu [2009-12-04 09:38]

egzamin wewnętrzny
ja zdawałem na prawo jazdy w 1973 r.i było nie do pomyślenia aby kursant bez zdania egzaminu wewnętrznego wyjechał na miasto,wjęc ta pani znając przepisy ruchu drogowego i decydując się na jazdę po mieście jeszcze do tego z pasażerami ponosi winę tak samo jak instruktor,miała pełne prawo odmówić jazdy w takich trudnych warunkach jeżeli samochód nie był przystosowany do jazdy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mariusz [2009-12-04 09:12]

wiecie gdzie jest problem?
problem jest w tym,ze w sądach zasiadaja ludzie z układu.w90 % sa to ludzie słabo myslacy,ale swoim mysleniem krzywdza innych,a dodatkoo nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za swoje błedy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~koka157 [2009-12-04 09:37]

KURSANTKA NIE JEST WINNA.
TUTAJ NIE ZAWINIŁA KURSANTKA. WINA LEŻY PO STRONIE WŁAŚCICIELA POJAZDU, KTÓRY NIE ZADBAŁ O ODPOWIEDNIE ZIMOWE OPONY ORAZ PO STRONIE INSTRUKTORA. PRZECIEŻ TO ON JEST TYM DOŚWIADCZONYM KIEROWCĄ, POWINIEN BYŁ CZUWAĆ NAD PRAWIDŁOWYM PRZEBIEGIEM JAZDY.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ted [2009-12-04 09:37]

Uczeń nie jest kierowcą w świetle prawa
Tak więc nie może odpowiadać za coś kim się nie jest. Mogłaby odpowiadać tylko w jednym przypadku, gdyby chciała popełnić samobójstwo. Za bezpieczeństwo odpowiada instruktor. Za stan techniczny samochodu odpowiada instruktor i właściciel ośrodka. Za brak opon zimowych również odpowiada instruktor i własciciel. Jeżeli droga była oblodzona, to isnstruktor nie powinien wybierać się na jazdę drogą, której stan techniczny budził duże wątpliwości. Wysokie koleiny. Znał umiejętności kursantki i to on powinien przewidzieć wszelkie zagrożenia, dlatego jest instruktorem. Instruktor musi być czujny i przewidywać wszelkie zagrożenia. Nie chcę się wypowiadać o mądrości sędziego i prokuratora.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ąska [2009-12-04 09:36]

wina
Zarówno instruktor oraz kursatnka są odpowiedzialni za wypadek. Instruktor nie dopilnował najważniejszej rzeczy- zmiany opon na zimowę. To jest podstawa. Po drugie nie zareagował na zbyt szybką jazdę kursantki co do panujących warunków. Kursantka, skoro była już po egzaminach wewnętrznych i miała świadomość choć trochę teorii to sama powinna wiedzieć, że przy takiej pogodzie w takich warunkach jeździ się nie wiadomo ile. Jest osobą dorosłą i na pewno nie raz słyszała o wypadkach. Powinna się zastanowić, zanim zaczęła zwiększać prędkość. Powinna mieć dożywotniu zakaz prowadzenia pojazdów, ta kobieta w ogóle nie myśli....I stanowi zagrożenie na drodze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kierowca [2009-12-04 09:18]

wYROK
Wyrok jaki jest, taki jest, czy sprawiedliwy nie wiem, ale dziwi mnie tłumaczenie kursantki - "Po co jest instruktor w samochodzie"?" A czy ona myślała, że jak siada z instruktorem do samochodu, to to ją całkowicie zwalnia z myślenia? Czy jakby jechała prostę drogę i przed sobą np. rowerzystę, to też będzie jechać prosto w niego dotąd aż instruktor nie powie, żeby go wyprzedziła? Owszem tak może być na pierwszej, drugiej, jeszcze trzeciej lekcji, ale tu już były wszystkie godziny wyjeżdzone, a wypadek zdarzył się podczas godzin dodatkowych, więc jakaś minimalna wiedza już powinna być. Po to jeździ się z instruktorem, żeby się czegoś nauczyć, także minimalnego samodzielnego myślenia, bo kiedyś w końcu siądzie do samochodu bez instruktora i wtedy nikt jej nie powie, żeby zwolnić, skręcić czy zrobić cokolwiek innego. Przecież taki wypadek mógł się równie dobrze zdarzyć kilkanaście dni poźniej, gdyby teoretycznie ta osoba miała już prawo jazdy - czy wtedy też by się pytała o instruktora? Idąc dalej tokiem myślenia części osób, twierdzących, że nie ma tu żadnej winy kursantki. można też stwierdzić, że osoby powodujące wypadki (bez wnikania czy śmiertelne, czy nie), a nie mające uprawnień do prowadzenia samochodu (z różnych powodów, niektórzy w ogóle nie robią prawa jazdy i jeżdzą) też nie powinny odpowiadać. Bo przecież nie potrafią jeszcze jeździć, no bo niby gdzie by się mieli tego nauczyć, skoro nie robiły prawa jazdy. Posuwając się jeszcze dalej, można powiedzieć - po co nam w ogóle prawo jazdy - przecież to same kłopoty. Bo policja może zabrać, bo będę odpowiadać za ewentualne spowodowanie wypadku itp. A tak nie ma prawa jazdy, nie ma kłopotu i odpowiedzialności. Trochę to chyba nie tak...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Ona [2009-12-04 09:35]

od jakiegos czasu , obserwuje komentarze na roznch portalach i zastanawiam sie na jakim swiecie ja zyje..Wiec nie generalizujac tylko majac nadzieje ze jeszcze jest wielu dobrych ludzi na swiecie napisze to co widze najczesciej.. Jad, nienawisc do innych ludzi, zawisc ,kupa flustratow wyrzywajaca sie na wszystkich do okola.Nie wazne czy artykul jest o sprawie blahej czytez tragedii ludzkiej "Kopia : wszystkich i tych silnych i tych lezacych.. Tak latwo osadza sie innych nie znjacych dokladnych danych sprawy ( nie pisze o bierzacym artykule a ogolnie) . Nie osadzajcie , bo nie wiadomo kiedy to wam czy Waszym bliskim sie cos przydarzy i znajdziecie sie po tej drugiej stronie..Zycie jest dlugie..a nieszczescia i tragedie nie wybieraja.. Patrzac na to wszystko zaczynam sie bac o swoje dzieci.W jakim swiecie , wsrod jakich ludzi One beda zyly?..Ostatnio dowiedzialam sie od wychowawcy ze mam najkulturalniejsze dziecko w klasie .Najpierw bylam z tego dumna a teraz zastanawiam sie czy dobrze robie w taki sposob ja wychowujac .Czy nie bedzie jej przez to zle w zyciu ? Bo inni nie docenia lub wykorzystaja jej uczuciowosc , wrazliwosc na krzywdy ludzkie i bezinteresownosc.. Bo patrzc na zachowania doroslych moge sie tylko domyslac ze ich dzieci kiedys nie beda sie od nich roznily..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zaq [2009-12-04 09:07]

Oburzeni?
To tylko świadczy o ich intelekcie (pewnie w dodatku mają prawo wyborcze i dlatego jest tak źle). A co, może miała dostać medal? Wg mnie wyroki dla obojga za NISKIE. Co to znaczy - w zawieszeniu? Jak przez trzy lata nikogo ta baba nie zabije to wszystko będzie w porządku? Ruszcie trochę tymi swoimi głowami i zacznijcie myśleć, "internauci".

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ludź [2009-12-04 09:20]

Bzdura
Ciekawe czy sędzia orzekający w tej sprawie ma prawo jazdy? Po to instruktor ma sprzęgło, hamulec i nie zapina pasów aby mieć w każdej chwili móc przejąć kontrolę nad pojazdem. A sędzia chciał pokazać jaki jest mądry i pokazał że nie ma o niczym pojęcia. Norma w polskich sądach.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~strary kierowca [2009-12-04 09:31]

Był sobie taki przypadek
Zdarzyło się, że instruktor kazał kursantowi dogonić innego kierowcę - tylko po to, żeby tamtemu nawrzucać za zajechanie drogi. Co by było gdyby kursant jadąc ze sporo większą szybkością spowodował wypadek. Zawsze mógł odmówić prawda Wysoki Sądzie? Proponuję rozpocząć od zastosowania tej zasady w stosunku do własnego szefa w sądzie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Extremeches [2009-12-04 09:30]

polskie sądy - polski kabaret...
To tak jakby skazać rodziców za to, że 4 letnie dziecko utonęło podczas nauki pływania pod opieką instruktora.... Tak, tak rozumiem. sądy zajęte są dziś oczyszczaniem PO z różnych zarzutów. Poza tym, aby być "niewinnym" trzeba być bogatym lub mieć mocne znajomości...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aga [2009-12-04 09:30]

Dlaczego wine ponosi kursantka??!!! a instruktor od czego był??!!!!!! on jest zarówno odpowiedzialny za to co sie stało!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~IKA [2009-12-04 09:30]

SAD MIAL RACJE
CIEZKA NOZKA BYLA PO CO BYLO TAK PEDZIC NIEWINNI LUDZIE PRZEZ WAS ZGINELI.MALA KARA

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rotorua [2009-12-04 09:29]

coraz głupsi ci prawnicy nieucy
wpierw głupie prawo zaklepią a później tłumaczą że należy go przestrzegać /tak to sejm to robi ale ile to mądrych prawników przy tym się kreci i kase bierze za swoją głupote/

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3705