więcej

Byli prześladowani i skazywani - teraz żyją w nędzy.

Gazeta Polska Codziennie  Gazeta Polska Codziennie | dodane 2012-02-14 (07:12)
drukuj

Dziś mija 70 lat od powołania Armii Krajowej, największej podziemnej armii w okupowanej Europie.

14 lutego 1942 r. z przekształcenia Związku Walki Zbrojnej powstała Armia Krajowa, podlegająca Naczelnemu Wodzowi i rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie. Celem AK było prowadzenie walki o odzyskanie niepodległości ojczyzny poprzez organizowanie i prowadzenie samoobrony oraz przygotowanie armii podziemnej na okres powstania, które miało wybuchnąć wraz z osłabieniem militarnego potencjału Niemiec. Na początku 1942 r. liczba żołnierzy Armii Krajowej wynosiła ok. 100 tys., zaś w lecie 1944 r. - już ok. 380 tys. Do największych sukcesów AK należy m.in. udany zamach na Franza Kutscherę - dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa. Dokonał tego 1 lutego 1944 r. w okupowanej Warszawie oddział podległy gen. Emilowi „Nilowi” Fieldorfowi.

Kulminacją działań AK było zorganizowane w ramach akcji „Burza” Powstanie Warszawskie. Po jego klęsce jednostki Armii Krajowej zostały zdemobilizowane, a 1 stycznia 1945 r. gen. Stanisław Okulicki, komendant główny AK, wydał rozkaz o rozwiązaniu Armii. Sam Okulicki trafił do sowieckiego więzienia i został skazany w procesie szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Żołnierze rozwiązanej AK tworzyli różne organizacje konspiracyjne, które podejmowały walkę z sowieckimi i podległymi im komunistycznymi służbami bezpieczeństwa Polski Ludowej.
Po wojnie byli prześladowani, mordowani i skazywani na długoletnie więzienie.
Po wojnie byli prześladowani, mordowani i skazywani na długoletnie więzienie.

„Bandyci” na zasiłku

Ustalenia konferencji jałtańskiej sprawiły, że po wojnie osoby zamieszkujące tereny polskich Kresów Wschodnich znalazły się w granicach Związku Sowieckiego. Nie wierząc w trwałość bloku komunistycznego, nie chcieli porzucać ojcowizny. Obecnie na samej Białorusi mieszka ok. 90 takich osób, głównie żołnierzy AK i WiN. Niektórzy z nich walczyli jeszcze w wojnie obronnej 1939 r., inni wstąpili do ZWZ, AK, WiN i innych organizacji już w trakcie wojny lub po jej zakończeniu. Zdecydowana większość z nich to także łagiernicy, którzy po powrocie z łagrów po odbyciu wieloletnich wyroków nie mogli starać się już o repatriację. Życie z piętnem bandyty często skazywało ich na prace w kołchozach lub innych miejscach, które nie odpowiadały ani ich umiejętnościom i wykształceniu, ani godności bohatera walk o niepodległość ojczyzny.

- Najwięcej weteranów żyje w okolicach Lidy i Grodna. Wielu jednak mieszka w mniejszych miejscowościach rozsianych po całej Białorusi. Często skazani są na skrajnie ciężkie warunki. Przez reżim Łukaszenki traktowani są jak bandyci - mówi „Codziennej” Ilona Gosiewska z pomagającego weteranom Stowarzyszenia Odra-Niemen. - Z każdym miesiącem odchodzi kolejna osoba. Ich nie stać nawet na zorganizowanie uroczystych pogrzebów. Otrzymują najniższe uposażenia. Nie mogą występować pod sztandarami - dodaje. Środowiskiem polskich kombatantów na Białorusi opiekuje się Weronika Sebastianowicz, żołnierz AK i WiN, zesłaniec sowieckich łagrów. Jest ona prezesem Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi. Działa w nieuznawanym przez reżim Związku Polaków na Białorusi. „Codziennej” udało się z nią skontaktować. Jednak w obawie, że może być podsłuchiwana, bardzo szybko skończyła z nami rozmowę. – To nie na telefon – powiedziała. Obiecała nam też rozmowę podczas swojej najbliższej wizyty w Polsce. Nic dziwnego. Współpracujące z nieuznawanym przez reżim Związkiem Polaków na Białorusi Stowarzyszenie Żołnierzy AK nie ma swojej siedziby, nie otrzymuje też praktycznie żadnego wsparcia z Polski. Weterani bywają nękani przez służby reżimu Łukaszenki, które raz po raz przypominają o swoim istnieniu, a oficjalne władze traktują Polaków najwyżej z obojętnością.

Państwo zawiodło, obywatele nie

Przyznawany przez Polski Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych skromny dodatek kombatancki na niewiele się zdaje. Co więcej, by go odebrać, trzeba się wybrać do Polski lub wysłać pełnomocnika, co niejednokrotnie przysparza kłopotów. Co jakiś czas organizowana jest akcja wysyłania paczek. Zbierane są produkty takie jak kawa, kakao, ciastka czy listy z życzeniami. Brakuje też pieniędzy na benzynę, opał lub utrzymywanie miejsc pamięci czy przybywających nieuchronnie polskich grobów. Na szczęście ludzi o wielkim sercu nie brakuje. W pomoc weteranom chętnie angażują się polskie środowiska niepodległościowe, szkoły, kibice i kluby „Gazety Polskiej”. Każdy podatnik może również przekazać 1% swojego podatku na rzecz weteranów. Jak podkreślają kombatanci, „ważne jest, że rodacy w ojczyźnie jeszcze o nas pamiętają, że ktoś w Polsce myśli o nas”.

To, że reżim Łukaszenki nie interesuje się polskimi weteranami i czeka, aż bezlitosny czas rozwiąże ten problem, nie dziwi. Jednocześnie można się zastanowić, dlaczego chętnie powołujący się na spuściznę po AK polscy politycy nie kwapią się z pomocą.

(kab)

oceń
35
6
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Wik [2012-02-21 23:23]

"Ich nie stać nawet na zorganizowanie uroczystych pogrzebów. " - jakie kłamstwa!!? Socjalna opieka w Białorusi jest na wyższym, niż w Polsce poziomie.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~LECHO [2012-02-14 09:06]

PRAWIE JAK PREZES - internowany i chyba torturowany, a dzisiaj co?, są tacy co z niego szydzą, HAŃBA !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [18]
~Valdi [2012-02-14 08:08]

Zolnierze AK i WIN Duma i Honor wolnej Polski!!!!!!

odpowiedz

Ocena: -4 [10]
~Pukiel [2012-02-14 08:50]

Sami też prześladowali i skazywali !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -11 [17]
~A kogo to [2012-02-14 08:32]

A KOGO TO OBCHODZI ?????????????????

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [13]
~tadeusz [2012-02-14 08:29]

dziękować za powstanie warszawskie? że zginęło ponad sto tysięcy ludzi i całe miasto poszło w gruzy ?Pod sąd dowódców AK , którzy zadecydowali o rozpoczęciu powstania , a współczuć rodzinom , które straciły bliskich .Odznaczyć tych ,którzy bohatersko walczyli przez głupotę "skrajną " dowódców AK.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [31]
~socjalista [2012-02-14 08:19]

Szczególnie ci bandyci z organizacji WiN to wielcy bohaterowie.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [15]
~AL [2012-02-14 08:29]

AK mordowało nie tylko okupantów...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~Głos historii. [2012-02-14 15:04]

Niech dziękują bandyci, że głowy zachowali na karku za tyle mordów na polskim społeczeństwie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +11 [35]
~Śmiech [2012-02-14 07:57]

Trudno spodziewać się po kadrach wszkolonych w Moskwie, by szanowały patriotów, swoich śmiertelnych wrogów.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~wiechu [2012-02-14 09:18]

Rodziny górników z Wujka długo czekały na "łaskawość władzy" za którą walczyli. Za to "rodziny władzy" poszkodowane pod Smolenskiem nie czekały na "łaskawość" i ta "łaskawość była wielka" . Normalne ? czy nienormalne ? Moralne ? czy niemoralne Kombatanci są widocznie bliżej Wujka !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -1 [5]
~eemil [2012-02-14 09:04]

Dlaczego Litwini nie lubią Polaków?. To ,także, przez AK. Cicho sza co AK wyprawiało na Litwie?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~lolo [2012-02-14 10:05]

wielki szacun dla tych ludzi

odpowiedz

Ocena: -2 [4]
kawonzb [2012-02-14 09:44]

przez AK-więcej ludzi zgineło np.powstanie warszawskie,NIŻ ZOSTAŁO URATOWANYCH

odpowiedz

Ocena: +15 [19]
~calver56 [2012-02-14 07:54]

ARTYKUŁ BEZNADZIEJA. ZAMIAST NAŻEKAĆ PODAJCIE ADRESY TYCH OSÓB I NUMERY KONT. NAPISZCIE CZEGO OCZEKUJĄ. ZALEJE ICH FALA PACZEK I KASY , KTÓRA POZWOLI IM DOBRZE ŻYĆ. NIKT NIE PRZEKAZUJE NIC FUNDACJĄ , BO ŻYJĄ Z NICH TYLKO PRACOWNICY FUNDACJI. NIKT WIĘCEJ.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [6]
~anna [2012-02-14 08:35]

to ile ci staruszkowie mają lat?100?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~gosc49 [2012-02-14 09:24]

przeczytajcie artykuł Alicji Skibińskiej i Joanny Tokarskiej-Bakir rocznika"Zagłada żydów" to jest czesc prawdy o AK.

odpowiedz

Ocena: +7 [19]
~JR2 [2012-02-14 08:13]

Bo patrioci to Jaruzelski, Kiszczak i inni tego pokroju. Ich trzeba hołubić. Reszta to banda. Tak nam wpojono.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~r49 [2012-02-14 09:16]

Mój ojciec również uczestniczył w Powstaniu Warszawskim ale już dawno nie żyje. Był pierwszym, który uciekł z obozu jenieckiego. Ucieczka sie nie udała. co go spotkało to wiadomo. Znam jeszcze żyjącego powstańca z Warszawy. Takie przyszły wtedy czasy, że nie pozostało nic innego jak tylko powstanie. Niestety pomoc jak była to my znamy. Sporo żołnierzy poległo spiesząc powstańcom na Czerniakowie, ale o tym sie mało wspomina. Ludzi tych jest już tak niewielu, że naprawdę wymagają pomocy-szczególnej lekarskiej i troskliwej opieki. Za to mamy innych mlodych ze ZBOWID-u itd z niezasadnymi dokładkami.

odpowiedz

Ocena: 0 [8]
~@ [2012-02-14 08:06]

gen. Okulicki miał podobne osiągnięcia jak A. Kaczyński tylko na większą skalę !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej