Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Kłamczyński zaczyna kwakać. Prezydenta należy słuchać
Ja uwazam ze tak! Jestesmy gorsi od niemcow. poczawszy od kasy chorych, konczywszy na standardzie w jakim zyja niemcy a w jakim my. Tu chodzi wlasnie o polityke. Moze niemyc nam nie ulatwiaja, ale tez nie szkodza. Po co kaczynski takie glupoty gada?jaki to ma miec cel? Niech sie zajmie lepiej biednymi rodzinami, ktore wiaza ledwo koniec z koncem.
A jakie intencje ma prezydent? Słyszy się, że media w Polsce są jedynie polskojęzyczne, a media w Niemczech tylko niemieckojęzyczne. Słyszy się też, nawet na WP od czasu do czasu o pochodzeniu niektórych prominentów, w tym polskich i niemieckich oraz ich negatywnej roli dla Polski. Co więc chce przekazać prezydent Polakom? Czy władca narodu nie powinien być bardziej ostrożny w swych wypowiedziach i je wcześniej przemyślać? Jakie to insynuacje zawarł Prezydent w swej wypowiedzi? Czy opłaca się zakłamywać dla zachowania poprawności politycznej? A czym i czyja jest ta poprawność? A może trzeba ciągle przypominać o pewnym rozdziale historii zamkniętym w murach Buchenwaldu, Dora â Mittelbau, Bergen - Belsen, Stutthofu, Auschwitz-Birkenau,Treblinki, Neuengamme, Natzweiler â Struthof, Gross â Rosen, Płaszowa i Majdanka, Sachsenhausen, Buchenwaldu, Flossenburga, Mauthausen oraz obozu dla kobiet w Ravensbruck? Można też przypomnieć obozy pracy w Skarżysku - Kamiennej, Łodzi, Mysłowicach, Poniatowej, Rawiczu, Starachowicach, Częstochowie, Wieliczce, Lubiczu, Krakowie i w Sulejowie oraz więzienia policyjne w Neuengamme, Chełmno, Treblinka II, Bełżec, Sobibór, Hertogenbosch, Ryga-Kaiserwald, Dora, Amersfoort, Breendonk, Faldstadt, Horseroed, Szawle, Wilno i SmoleńskTheresienstadt, Fort VII w Poznaniu, Pawiak w Warszawie, Fort VII w Toruniu, Zamek w Lublinie, Rotunda w Zamościu, Radogoszcz (dzielnica Łodzi), Montelupich w Krakowie. I wielu innych miejscach kaźni narodów Europy? Czy nasi Żydzi zachorowali na pomroczność jasną?
Przepraszać niemrę to dopiero nie na miejscu.Jest pan prawdziwym facetem z klasą.
Komoroski niech przeprosi polakow ze nie jest polakiem tylko ruskiem ''
Pół roku po katastrofie i na trzy dni przed publikacją przez MAK raportu na temat przyczyn katastrofy na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj w nieprawdopodobnych okolicznościach ginie dr inż. Eugeniusz Wróbel. Wykładowca na Politechnice Śląskiej spełniał wszelkie kryteria, aby być powołanym w skład biegłych polskiej prokuratury. Należał do nielicznego grona ekspertów, którzy doskonale orientują się w tematyce lotniczej i są w stanie poddać merytorycznej ocenie dokument moskiewskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.
Komorowski ta wypowiedzia tylko sie osmieszyl jak prezydent. Wiem, ze zalezalo mu na zdyskredytowaniu Kaczynskiego, bo jest za PO ale takie wypowiedzi chluby naszemu krajowi nie przynosza. Powinien sie zastanowic zanim cos takiego powie, nawet w imie wygranych wyborow przez PO bo to tylko skloca kraj i stawia nas w slabym swietle, tym bardziej, ze Kaczynski nic takiego nie powiedzial, zeby mozna bylo cokolwiek uznac za obraze.
Jeszcze bufon nie wygrał a już wojuje,skłóci nas z sąsiadami i jak on sobie wyobraża dobre stosunki.To co miał na myśli to jest jego prawda,nie musimy się z nią zgadzać.Jak będziemy sobie wytykać co było to nigdy dojdziemy do porozumienia.O przykrych faktach historii należy pamiętać,ale nie wywlekać ich przy każdej okazji.
Dla mnie to jest nie na miejscu, że prezydent Polski bierze udział w'kropce na i' czy tym podobnych wywiadach. Poniża to urząd prezydenta.
ZDRADA!!!kłąmczyński wystąpił w niemieckiej tv,skandal
Kazdy narod ma swoja wlasna wole przetrwania. Jezeli byloby mozliwe Niemcy wsadzili by nas do baltyku i zatopili.... Chodzi o oto iz oni nie dbaja o nasze dobro...maja nas w ...Du..ie Dlaczego tak bardzo dla PO Niemiec jest wazniejszy od polskiej racji stanu... od polakow. PO szukalo na koniec haka na p kaczynskiego. ...znalazlo!!!!! zagrywka niemiecka. Pomyslcie wmawia sie wam glupoty. Macie sie klaniac niemcom? jestescie gorsi od Francuzow...i znowu Niemcow?? Chyba nie powiesz ze tak jestem gorszy????
Skąd u gajowego taka troska o samopoczucie prezydent obcego państwa. Kiedy w chamski sposób atakował prezydenta swojego kraju - Lecha Kaczyńskiego - nie miał oporów. Jak pamiętam to jak mówił , że snajper powinien trafic z takiej odległości. Mały , podły człowiek . Jak śmie teraz kogokolwiek pouczac .
Pisze palant ksiazke pod tytulem `polska naszych marzen` a obsmarowuje w niej i plotkuje o kazdej osobie z polityki polskiej jak i zagranicznej. Wiec gdzie tu wspolnik z Polska marzen? Parodia.
Niemiecko - Rosyjski sojusz to zmora polskiej polityki zagranicznej. W jego wyniku czterokrotnie traciliśmy niepodległość, począwszy od średniowiecza skończywszy na współczesności. Były to jedyne przypadki utraty przez Polskę niepodległości. Ale nawet gdy nie dochodziło do tak drastycznych rozstrzygnięć niemiecko - rosyjski sojusz nie był dla Polski korzystny powodując co najmniej chaos i anarchizację życia publicznego. Jeśli polskie elity polityczne nie próbowałyby rozerwać tego sojuszu, nie mówiąc o jego wspieraniu, świadczyłoby to po prostu o ich głupocie albo o niezdolności do suwerennego myślenia. I niewiele zmienią tutaj zaklęcia o XIX-wieczności myślenia itp. bo to właśnie myślenie, że interesy które były niezmienne przez lat 1000 zmieniły się właśnie za naszych czasów jest, moim zdaniem, wiarą w magię.
Niemiecko - Rosyjski sojusz to zmora polskiej polityki zagranicznej. W jego wyniku czterokrotnie traciliśmy niepodległość, począwszy od średniowiecza skończywszy na współczesności. Były to jedyne przypadki utraty przez Polskę niepodległości. Ale nawet gdy nie dochodziło do tak drastycznych rozstrzygnięć niemiecko - rosyjski sojusz nie był dla Polski korzystny powodując co najmniej chaos i anarchizację życia publicznego. Jeśli polskie elity polityczne nie próbowałyby rozerwać tego sojuszu, nie mówiąc o jego wspieraniu, świadczyłoby to po prostu o ich głupocie albo o niezdolności do suwerennego myślenia. I niewiele zmienią tutaj zaklęcia o XIX-wieczności myślenia itp. bo to właśnie myślenie, że interesy które były niezmienne przez lat 1000 zmieniły się właśnie za naszych czasów jest, moim zdaniem, wiarą w magię.
My Polacy zapłacimy spadkiem największego rynku zbytu na polskie produkty, a to spowoduje upadek firm żyjacych z produkcji i usług dla Niemców, Niemcy przestaną jeżdzić do polskich hoteli a to pociagnie za soba wzrost bezrobocia, niemcy zaczną zwalniac Polaków pracujacych w Niemczech. Pan Kaczyński o tym wie i zrobił to celowo. Dziękujemy Panu panie Kaczyński. Mam tylko pytanie: kto Panu za to zapłacił?
Jedno jest dla mnie ciekawe w histerii o Merkel. Przypomnijmy fakty: W książce wydanej w terminie wyborów szef PiS J. Kaczyński napisał, że kanclerstwo Angeli Merkel "nie było wynikiem czystego zbiegu o okoliczności". Cóż to oznacza? Może nic, a może dużo. Ci którzy znają kulisy być może potrafią to odczytać. Sprawę jako pierwsi podnieśli dziennikarze Newsweeka pytając, czy nie oznacza to, że za wyborem kanclerz Niemiec stało Stasi. Kaczyński odpowiedział, że nie będzie komentował tego typu tez. Spowodowało to huragan w polskiej, co ciekawe, prasie. Sprawa stała się lajtmotivem ostatnich dni kampanii. Wyjaśnienia Kaczyńskiego, że chciał przez to wskazać, iż wybór Merkel motywowany był chęcią dowartościowania obywateli b. NRD, oraz, że jest to sygnał, że ewentualny rząd Kaczyńskiego będzie prowadził wobec Niemiec bardziej zdecydowaną politykę nie zostały przez polską prasę przyjęte do wiadomości. W końcu kwestią zainteresowały się i media niemieckie wyrażając zdecydowaną krytykę Kaczyńskiego, co jesze bardziej zdopingowało polskie media do działania. Główny dziennikarz polityczny Polsatu zdenerwował się tak bardzo, że przedłużył program o 9 min. aby, wychodząc z dziennikarskiej roli, robić rzecznikowi PiS wykład o tym, jak polityk powinien, a jak nie powinien postępować. W swoim wykładzie Gugała wyjaśnił, że jego zdaniem cytowany fragment jest zastępczą wyborczą pałką, a'la dziadek z Wehrmachtu, mająca mobilizować antyniemiecki elektorat. Byli ministrowie SZ mniej lub bardziej związani z dzisiejszym obozem rządzącym postanowili wystosować list odcinający się od tez Kaczyńskiego (okazało się, iż w książce Kaczyński twierdzi, że Niemcy dążą do miękkiego podporządkowania sobie Polski). Merkelowska histeria poraża skalą. Nie miejmy złudzeń, iż jest ona motywowana zainteresowaniem odbiorców polskich mediów. Nawet dziś wątpię, czy znalazłoby się wielu przechodniów, którzy wydaliby złotówkę za wiedzę o kulisach wyboru Merkel na kanclerza. Ciekaw też jestem ilu dziennikarzy mając do wyboru: darmowa flaszka albo wiedza o tym co Kaczyński chciał powiedzieć o Merkel wybrałoby to drugie. Tym ciekawsze jest pytanie o motywy. Motyw szlachetnego oburzenia wskazany przez Gugałę po prostu nie trzyma się logiki. Gdyby PiS chciało wykorzystać ten motyw w kampanii wyborczej nagłośniłoby go. Tymczasem robią to media PiSowi wrogie.
Niech nam żyje towarzysz I sekretarz Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej. Niech Żyje Niech Żyje ....
Jakże odmienny był długi wywiad-debata z premierem Tuskiem od pamiętnego spotkania Kaczyńskiego z Lisem. Tu nie było wściekłego ataku dziennikarza, ktory za wszelką cenę chciał przygwoździć interlokutora (z miernym skutkiem - połączonym z własną kompromitacją). Prowadzący wywiad, aczkolwiek stawiajacy na ogół istotne dla Polakow pytania - starannie przestrzegali, by premier miał czas na przedstawienie swojej wersji, swojego tłumaczenia; często obok tematu pytania, zawsze sprowadzajacego sie do nieprzerwanego potoku autoreklamy i chwalenia się rzeczywistymi i wyimaginowanymi sukcesami. Dziennikarze już nie drążyli poruszanego tematu, nie przyciskali premiera, przechodzili do następnej kwestii. Szczególnym talentem popisywał się tu Gugała; widać starą szkołę Bronikowskiego, który "rozliczał" jeszcze Jaroszewicza - w ten sposób, że po serii ostrych pytań i zarzutów w imieniu społeczeństwa - stopniowo dawał sie przekonywać i przyznawał w końcu rację przedstawicielowi rządu. Na pytanie, jakie są sukcesy Polski w ostatnich latach, którymi możemy się pochwalić, które mogą być polską marką - premier wymyślił tylko transport drogowy, ściśle mówiąc, logistykę transportu (nie produkcję pojazdów transportowych) i w dziedzinie innowacyjnści - powstanie centrów astronomicznych (czy coś w tym sensie) z komputerami i dużą nadzieję wiąże z komputerową biurowością. Nic wiecej; dziennikarze nie byli na tyle przygotowani by zarzucić trzykrotnie mniejsze nakłady na badanie i rozwój w Polsce od średniej wielkości w UE. Na pytanie, co się nie udało - premier zapewniał, że nie jest ideałem, ale otrzymuje pochwały np. w Berlinie za znakomite rządy; nie udało sie z modernizacją kolei i nie udało się z biurokracją. Ogromny wzrost zatrudnienia urzędników - nie interesował już dziennikarzy. W kwestii bezrobocia, szczególnie wśród młodzieży i jej perspektyw na uzyskanie mieszkania - premier potrafił powiedzieć tylko, że dokonaliśmy dużego skoku cywilizacyjnego i nigdzie na świecie młodzi ludzie nie mają od razu zapewnionych mieszkań i wysokich zarobków (myli się oczywiście, gdyż w bogatej Norwegii i Szwecji - państwo taką pomoc zapewnia). Nie miał żadnej koncepcji, by ten stan rzeczy naprawić (nawet Gugała miał jakieś pomysły). Premier nie widział żadnych sensownych sposobów na walkę z bezrobociem i ułatwieniem zakładania własnej działalności gospodarczej. W dziedzinie bezpieczenstwa energetycznego - wg Tuska - Polska jest wspaniale zabezpieczona, znacznie lepiej od innych państw - byłych kadeludów. Że gazoport powstaje z trzyletnnim opóźnieniem, że umowy na wydobywanie gazu łupkowego nie zapewniają należnych Polsce zysków - nie interesowało już pytajacych. Nie interesowało też pytajacych podpisanie przez premiera skrajnie niesprawiedliwego i krzywdzacego Polskę (tylko Polskę) pakietu klimatycznego, który może całkowicie rozłożyć polską gospodarkę. Tusk nie omieszkał też zapewnić, że nikt inny nie potrafi, tak jak on, wydębić z UE 300 mld. zł. dotacji dla Polski. Zapomniał, że sam uczestniczy w unijnych rozwiązaniach, które uzależnią otrzymanie unijnych pieniędzy od dotrzymywania obowiazujacych progów ostrożnościowych, (których oczywiscie Polska nie dotrzymuje). Reasumując - było to wyreżyserowane telewizyjne widowisko, obliczone na przeciętnego wyborcę, który niekoniecznie śledzi rzeczywisty stan polskiej gospodarki i polska przestrzeń publiczną, by wmówić mu, że tylko Tusk, Tusk i nikt inny może kierować polskimi sprawami.
Proszę Państwa! Jedna ważna, bardzo istotna sprawa. Media rozdmuchują sprawę âStaruchaâ i fakt jego uderzenia w twarz pilkarza Legii, a tego rodzaju szczucia dziela po prostu spoleczenstwa, czego w rozsadnym panstwie- w Niemczech sie UNIKA, co swiadczy o świadomym, tj. NIEPRZYPADKOWYM (ktore te slowo, uzyte w ksiazce P. J. Kaczynskiego, uroslo do rangi wielkiego problemu i rzekomo obrazy naszych zachodnich sasiadow!) wybraniu Pani A. Merkel na kanclerza Niemiec. Oto cala prawda o fikcji i nadinterpretacjach dziennikarstwa polskiego, nastawionego na nagonke i nakrecanie spirali zaszczucia Polakow w ich wlasnym kraju. Nie mozna dac sie zwiesc zaklamaniu w ktorym trwa owczesny rzad, czas na zmiany, ktore pomoga Polsce wydostac sie z impasu i marazmu! Kazdy uprawniony obywatel powinien rozsadnie oddac swoj glos bo przyszle losy naszego kraju sa wlasnie w Waszych rekach ! Pozdrawiam trzezwo myslacych !

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Pogoda długoterminowa
dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24