więcej

Synowa Wyspiańskiego wyląduje na bruku?.

Polska Gazeta Krakowska  Polska Gazeta Krakowska | aktualizacja 2009-10-09 (10:44)

fot. Polska Gazeta Krakowska Leokadia Wyspiańska nie chce opuszczać mieszkania, które wynajmowała od lat

opinie
drukuj

Synowej twórcy "Wesela" grozi eksmisja. 87-latka jest na łasce urzędników marszałka.

Urząd Marszałkowski w Krakowie skierował do sądu pozew o eksmisję Leokadii Wyspiańskiej, synowej Stanisława Wyspiańskiego. - Dlaczego nie chcą mi dać spokojnie umrzeć? - dramatycznie pyta schorowana 87-latka.

34-metrowe mieszkanie w wielorodzinnym bloku przy ul. Babińskiego w Krakowie kobieta wynajmowała od lat. Nigdy nie zalegała z opłatami. - Nie miała tam żadnych wygód. Ot, takie zwyczajne mieszkanie, jakich wiele. Pokój, kuchnia, łazienka. Bez luksusów - opowiada dr Bożena Werner, opiekunka Leokadii Wyspiańskiej. O wypowiedzeniu stosunku najmu lokalu zdecydował 3 czerwca 2008 r. zarząd województwa małopolskiego. Podjął w tej sprawie uchwałę. Czym się kierowano ?

- Złożyliśmy pozew o eksmisję z uwagi na fakt niezamieszkiwania lokatorki pod tym adresem przez okres co najmniej 12 miesięcy - mówi Tomasz Szanser, dyrektor departamentu skarbu w Urzędzie Marszałkowskim.

Pani Leokadia nie zaprzecza, że od 2004 r. była zameldowana na pobyt czasowy w Lublinie.

- Tylko czy to jest wystarczający powód, by domagać się mojej eksmisji? Nie mieszkałam tam przecież cały czas. O wiele częściej byłam w Krakowie - dziwi się.

- W tym czasie wspierała córkę w Lublinie, której zmarł mąż. Ponadto leczyła się w różnych szpitalach, więc jak mogła być w domu? - wpada jej w słowo dr Werner. Wylicza też dolegliwości, które sprawiły, że pani Wyspiańska całe miesiące przeleżała na szpitalnych łóżkach. - Ma chore serce, kłopoty z nogami, przebyła ciężki udar - mówi lekarka.

W uchwale zarządu województwa małopolskiego widnieje zapis, że najemca nie skorzystał z prawa pierwokupu. - A za co miała to mieszkanie kupić? Przecież utrzymuje się z renty - tłumaczy dr Werner. Sama pani Leokadia nie chce mówić zbyt wiele o sprawie eksmisji. - Jest mi z tego powodu przykro i smutno, cóż więcej... - urywa w pół zdania.

87-latka mimo przebytego wylewu i "prezentu", jaki sprawili jej urzędnicy, przez cały czas zachowuje pogodę ducha. Filigranowa kobieta z białymi jak śnieg włosami nie przestaje się uśmiechać. Gorzej jest ze zdrowiem: porusza się z trudem, ale stara się w każdą niedzielę uczestniczyć we mszy św.

- Wozimy ją do kościoła na wózku - potakuje dr Werner. Jeśli zdrowie pozwala, chętnie uczestniczy w uroczystościach organizowanych przez szkoły, których patronem jest Stanisław Wyspiański. Odsłania tablice pamiątkowe, wygłasza prelekcje.

- Wielokrotnie była gościem w naszym liceum - potwierdza Grażyna Cięciwa, dyrektorka VIII LO w Krakowie im. Stanisława Wyspiańskiego.

- O tej kobiecie mogę opowiadać wyłącznie w samych wspaniałych słowach. Wrażliwa, pogodna, w sposób przepiękny opowiadająca o Stanisławie Wyspiańskim - opisuje Cięciwa. - Pani Leokadia na co dzień pielęgnuje pamięć o krakowskim wizjonerze.

- Tymczasem urzędnicy odpłacają jej perspektywą wylądowania na bruku. To dopiero wdzięczność i dbanie o osoby, które same w sobie stanowią dobro narodowe - mówi z sarkazmem mec. Stanisław Kłys, który liczy, że zostanie wyznaczony z urzędu na obrońcę pani Leokadii. Na razie 87-latka znalazła schronienie w domu doktor Werner.

- Nie pozwolimy, by wylądowała gdzieś pod mostem - deklaruje pani doktor. Czy może liczyć na lokal socjalny? - To sąd orzeka o uprawnieniu lub nie do otrzymania lokalu socjalnego - kwituje sucho Tomasz Szanser. - Obowiązek zapewnienia lokalu socjalnego będzie wtedy ciążył na gminie - przypomina. I kropka. Suche, urzędnicze gadanie.

Mec. Stanisław Kłys łapie się za głowę. - Paragrafy to jedno, a życie to drugie. Nie mogę jednak zrozumieć dlaczego Urząd Marszałkowski nie broni osób zasłużonych, które są żywymi świadkami historii - ocenia.

Pierwsza rozprawa przed sądem już się odbyła, ale ze względu na stan zdrowia Leokadia Wyspiańska na procesie się nie pojawiła, złożyła wniosek o przyznanie jej adwokata z urzędu.

- I czekam, co dalej ze mną będzie - mówi 87-latka.

Czytaj w wydaniu internetowym
oceń
1
3
Podziel się

Przeczytaj też

"Hospicjum to nie umieralnia"

aktualizacja 2009-10-12 (08:18)

Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Gazeta Krakowska


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~robochłop [2009-10-09 12:19]

roznica
A czym synowa Wyspianskiego rozni sie od synowej Kowalskiego by ja traktowac specjalnie ?

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~klekot [2009-10-12 10:23]

Powód?
Połowa Krakowa w rękach Watykanu, a że jest im mało to trzeba przygotowywać następne nieruchości. Człowiek się nie liczy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gaga [2009-10-12 10:20]

smutno....
nie wierze, zeby ten bezduszny urzedas byl urodzony i wychowany w Krakowie! Nie usprawiedliwia go to w najmniejszym stopniu ale wiejskie chamidla, ktore dzieki protekcji dochrapaly sie stanowisk, dla kariery zrobia wszystko, licz sie kasa i uklad, dobra kultury, tradycja, uszanowanie wieku i doswiadczenia to balast, krorym nie zaprzataja sobie glowy, wygonic z powrotem do chlewa razem z tytulem i dyplomem!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~antoni [2009-10-12 09:35]

bezduszność
A od kiedy to komuchy są katolikami ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xxxxxxxxxx [2009-10-11 18:58]

Synowa Wyspiańskiego
wstyd, ale czy urzędasy wiedzą co to jest?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~amor [2009-10-11 18:21]

skandal
bajzel administracyjny trwa a taka jedna 20 lat mieszka w Kanadzie a fikcyjnie zostawiła zemeldowanie na stałe w Krakowie to jej dało prawo wykupić miesznie z lokatorskiego na własne i sprzedać za 300 tys i wyprowadzić kase z Polski do Kanady a prawidłowo należało ja wymeldować z urzedu bo spółdzielnia o tym wiedziała i zwrócić jej wkład a prokurator nie widzi złamania prawa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
_jedyna2210_ [2009-10-11 15:56]

DOCZEKALIŚMY
Opiekuńczego Państwa

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~opinia [2009-10-10 18:51]

Kultura
A któż w tym zarządzie województwa jest, sama wiocha z okolic bliższych i dalszych. Ciemna i słabo wykształcona.Nazwisk nie warto podawać domyślcie się sami czytelnicy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~artysta [2009-10-10 18:09]

kultura-" holland kutz,zanussi . stalinska "
dlaczego nie pomogą ni piszą listu jak za polakie polańskim ,który od lat mieszka nie w Polsce czy Wyspiański gorszy o polanskiego

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gaga [2009-10-09 12:57]

bezduszność
Ja tylko z całego serca życzę tym urzędasom , żeby na starość wylondowali na bruku !!!!!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~o3 [2009-10-09 23:07]

a to
"A to Polska właśnie ".......katolicka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~olek [2009-10-09 20:50]

na bruk
Czy to towarzystwo jest chore ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gaga [2009-10-09 12:49]

urzedasy
proponuje tych wszystkich urzędasów posłać na bruk i szczerze życzę im tego na starość

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~patriota [2009-10-09 12:36]

ciąć urzędasów
Postępowanie takiego urzędasa to hańba dla Krakowa i Polski. Powinno go w życiu spotkać nieszczęście. Jako społeczeństwo powinniśmy go wykreślić z życia społecznego.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Ostatnio dodane przez reporterów WP24

Pogoda długoterminowa materiał foto Pogoda długoterminowa dodane przez: Internauta WP24
Prognoza pogody materiał foto Prognoza pogody dodane przez: Internauta WP24

więcej