więcej

Czy krakusi zamieszkają na barkach?.

Polska Gazeta Krakowska  Polska Gazeta Krakowska | dodane 2010-01-27 (14:10)
drukuj

Na brzegach Wisły wbijane są metalowe pale cumownicze. Będą mogły zatrzymywać się przy nich statki turystyczne, kolejne barki restauracyjne oraz... łodzie mieszkalne. A chętnych na dom unoszący się na falach może być sporo, bo czynsz ma szansę wynieść niewiele ponad 1000 zł.

Pływający dziś po Wiśle kapitanowie cieszą się, że miasto otwiera się na rzekę. Mają jednak zastrzeżenia co do sposobu przeprowadzania inwestycji.

Zarząd Infrastruktury Sportowej opracował lokalizację 11 stanowisk cumowniczych o różnej długości. Wybudował już pięć z nich - przy ul. Flisackiej, Kościuszki, Paulińskiej, Konopnickiej i św. Wawrzyńca. Jeszcze w styczniu, przed wielkimi mrozami, na wysokości Galerii Kazimierz trwały prace przy ich budowie. Zostaną wznowione, gdy pogoda na to pozwoli.

Do wykonania pozostają stanowiska przy ul. Jaskółczej, Tynieckiej, Smoczej, Rollego, Podgórskiej oraz ul. Rybaki. - Mamy zgromadzoną prawie całą potrzebną dokumentację. Brakuje nam tyko pozwolenia na budowę stanowiska przy ul. Rybaki - opowiada Jerzy Sasorski z ZIS.

Ludzie, którzy od lat zarabiają na pływaniu po Wiśle mają jednak zastrzeżenia - Bardzo dobrze, że miasto inwestuje w Wisłę, ale np. pale w okolicach Salwatoru zostały zrobione przy płytkiej wodzie. Czemu wcześniej nie sondowano dna? - pyta Jerzy Wiśniewski, właściciel statku "Sobieski". - Pamiętajmy też, że pale to nie wszystko. Trzeba rozwiązać problem doprowadzenia prądu i wody, bo inaczej, kto tam będzie chciał cumować - dodaje.

Wiśniewski ma ochotę, by na Wiślę postawić barkę-hotel dla młodzieży (45 miejsc ). Stoi obecnie w Sandomierzu. Marzy, by zacumowała pod samym Wawelem, obok "Sobieskiego", gdzie ma wodę i prąd. Urzędnicy kręcą na to jednak nosem.

Kapitan rozumie, że to cenne miejsce i nie wyklucza, że postawi hotel gdzie indziej .- Na przykład w okolicy św. Wawrzyńca - zastanawia się. - Tylko jak tam podłączyć prąd?

Czy po restauracjach i statkach turystycznych kolejnymi użytkownikami rzeki będą zwykli ludzie? Zobaczymy. Cena może zachęcić. Za zakotwiczenie dużego statku, jakim jest "Sobieski", Wiśniewski płaci ok. 1,9 tys. zł miesięcznie. Zajmuje dwa pale i kawałek trawnika pod trap. Dla małej barki mieszkalnej cena powinna spaść o ok. połowę.

Budowa pali oraz kolejnych przystanków tramwaju wodnego to realizacja projektu "Turystyczny szlak żeglugi śródlądowej na rzece Wiśle". Ma liczyć 10 km długości. Inwestycja powinna zakończyć się w tym roku. Koszt projektu to prawie 3 mln zł, z czego 1,8 mln zł wyłożyła Unia.

Zdaniem fachowców od turystyki, szlak żeglugi po Wiśle będzie znakomitą, regionalną atrakcją. - Będzie można go kontynuować w gminach ościennych. Turyści, płynąc, obejrzą zabytki jak np. Tyniec oraz nowoczesne inwestycje przy brzegu - twierdzi Katarzyna Gądek, dyrektor biura marketingu turystycznego miasta. - Kibicuję wszystkim projektom związanym z Wisłą. Rzeka to świetny produkt i trzeba ją dobrze zagospodarować - mówi szef Małopolskiej Organizacji Turystycznej, Jan Wieczorkowski.

Co z tramwajem

W minionym roku uruchomiono tramwaj wodny na Wiśle. Jego projekt zakłada powstanie ośmiu przystanków na trasie od klasztoru w Tyńcu do mostu Kotlarskiego. Do tej pory wybudowano cztery przystanki przy Galerii Kazimierz, moście Kotlarskim, ul. Kolnej i w Tyńcu. Kolejne pojawią się przy mostach Dębnickim i Grunwaldzkim oraz ulicach Sodowej i Widłakowej.

Polecamy wydanie internetowe "Gazety Krakowskiej"

(M. Stuch, P. Rąpalski)

oceń
0
1
Podziel się

Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Gazeta Krakowska


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
pati [2010-01-27 16:21]

a jak ogrzac
taki pływajacy dom?

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kik [2010-01-28 18:04]

Śmierdząca Wisła,syf płynący rzeką.
Będzie mozna żygać do Wisły, a nawet się odlać bo w Krakowie nie ma kibli. Dobry pomysł.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kik [2010-01-28 18:04]

Śmierdząca Wisła,syf płynący rzeką.
Będzie mozna żygać do Wisły, a nawet się odlać bo w Krakowie nie ma kibli. Dobry pomysł.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krakuseczka [2010-01-28 10:44]

:D:D
no, no.. może by tak.. :D fajny "myk" ale chyba bałabym się, że mi taki domek zwyczajnie kiedyś zacznie.. przeciekać ;P no i że w zimie, kiedy przyjdą takie mrozy jakie obecnie mamy, zamarznę!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~wojas [2010-01-28 12:31]

A co ze stanami alarmowymi na Wiśle (powodziowymi)
Czy wzieto je pod uwagę? A wszytkie odprowadzanie nieczystosci to co od razu do Wisły czy na oczach konsumentow w restauracjach pompowanie nieczystosci do szambiarek.. Moze wczweśniej pojechac do Holandii i Paryża zobaczyc jak to wyglada..a co zimą? Ide o zaklad ze potem bedą dlugie procesy o ścieki, o zanieczyszczanie Wisły..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kama75 [2010-01-28 08:21]

hmm
dal kogo zaledwie dla tego zaledwie 1000zł dla mnie to aż 1000 zł!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~gość [2010-01-28 10:14]

nie u nas
Fajny, pomysł , sprawdza się w wielu krajach , ale... - Wisła nie jest uregulowana, ma duże skoki poziomu wody, przy powodzi barki się urywają(potem zwykle toną - fajna perspektywa dla własnego domu), i to barki z fachową obsługą, czy ludzie mieszkający w tych domkach będą potrafili sobie poradzić? W krajach gdzie mieszkanie na barce jest popularne zazwyczaj nie ma takich problemów - co będzie jak rzeka zamarznie? flota profesjonalna zimuje w specjalnych basenach by uniknąć kry, ludzie będą domy przenosić na zimę? W krajach gdzie mieszkanie na barce są popularne nie ma takich zim jak u nas to i problemów nie ma - ścieki - to bardzo poważny problem, co z nimi robić? spuszczać do rzeki? taaa, ekolodzy się na pewno zgodzą... magazynować w zbiornikach/szambach/ i wypompowywać do cystern, cysterna o pojemności 12m3 musiałaby być zamawiana 6-10x w roku, i co śmierdzące szambiarki maja jeździć po Krakowie? Poza tym wiecie ile taka przyjemność kosztuje? i jak przy tym śmierdzi, Można zbudować specjalną barkę do odbioru ścieków ale wiecie ile by kosztowała? I na pewno byłaby droższa od szambowozu, to co? miasto(czyli inni mieszkańcy miasta) mieliby dopłacać do wygody garstki ludzi? można założyć punkty przepompowywania ścieków do kanalizacji miejskiej na brzegu(najlepsze rozwiązanie ale i najdroższe i znów miasto musiałoby pokryć koszty)

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.