więcej

Nie chcą widzieć swoich dzieci.

Polska Dziennik Zachodni  Polska Dziennik Zachodni | dodane 2009-12-22 (15:03)
drukuj

Rocznie w polskich szpitalach porzucanych jest 800 noworodków. Najwięcej, bo ponad sto, w województwie śląskim. Większość maluchów trafia do nowych rodzin.

Jeszcze zanim urodzą, mówią nam, że nie chcą widzieć dziecka. Nie chcą go karmić, ani przytulać. Są zdecydowane, by pozostawić je w szpitalu - mówi dr Ewa Płachta, ordynator oddziału noworodkowego w Zespole Szpitali Miejskich w Sosnowcu.

Tylko w tym roku matki zostawiły tu ośmioro noworodków, w zeszłym roku sześcioro. Ostatnio na oddziale zostały urodzone przedwcześnie bliźnięta. Matka przez jakiś czas nie była pewna, co robić. Początkowo chciała wziąć jednego chłopca. Na szczęście zdołano jej to wyperswadować. Dzieci wprost z oddziału noworodkowego trafiły do Centrum Pediatrii. Czeka ich jeszcze długie leczenie, a potem, jak dobrze pójdzie, adopcja.

Inna kobieta zostawiła maluszka po długich pertraktacjach z partnerem, który powiedział, że jeśli weźmie małego, to on odejdzie i nie uzna syna. Nawet nie spojrzała na dziecko.

- Ale te liczby nie odzwierciedlają rzeczywistego dramatu - dodaje dr Płachta. - Matkom, by otrzymać becikowe, potrzebny jest numer PESEL dziecka. Gdy załatwią formalności, po kilku miesiącach, oddają dzieci do placówek opiekuńczych.

- Kiedy tylko wprowadzono becikowe, od razu to skomentowałam: zacznijcie budować domy dziecka. I niestety nie pomyliłam się - twierdzi dr Grażyna Szydłowska z oddziału noworodkowego Szpitala Miejskiego w Dąbrowie Górniczej. - Zanim wszedł ten zasiłek, rocznie kobiety porzucały w naszym szpitalu 10-11 noworodków. Potem kilkoro. W tym roku ani jednego. Nie mam wątpliwości jaki jest ich los.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że rocznie w polskich szpitalach porzucanych jest prawie 800 noworodków. Najwięcej, bo ponad sto, w województwie śląskim. Dla porównania, w mazowieckim ok. 90.

- Cieszymy się, gdy matki od razu mówią nam, że chcą się zrzec praw do dziecka, bo wtedy rosną jego szanse na znalezienie rodziny - mówi dr Płachta.

Kobiety mają sześć tygodni, by utwierdzić się w decyzji. - Właściwie nie zdarza się, by zmieniały zdanie. W tych historiach zwykle nie ma "happy endów" - ocenia dr Jarosław Groszko, ordynator oddziału noworodkowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Tychach.

Na ponad 30 adopcji w częstochowskim Terenowym Ośrodku Opiekuńczo-Adopcyjnym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Częstochowie ok. 80 proc. adopcji dotyczyło noworodków, których mamy wyraziły zgodę na znalezienie dzieciom nowej rodziny.

- To bardzo odpowiedzialne decyzje ze strony tych kobiet. Nie porzucały dzieci, nie uciekały, nie rodziły w przypadkowych miejscach. Dzięki temu wiele bezdzietnych rodzin jest szczęśliwych - twierdzi Maria Księżyk, dyrektor ośrodka.

Każdy maluch, który trafia do placówki, mimo zaangażowania pracowników ośrodków adopcyjnych i domów dziecka, jest przykładem bezsilności pomocy społecznej i państwa.

Domy dziecka i pogotowia opiekuńcze pękają w szwach.

Warto dodać, że 99 proc. dzieci umieszczonych w domach dziecka posiada swoich rodziców, zaś tylko 1 proc. to sieroty naturalne. Liczba dzieci umieszczonych w placówkach opiekuńczo-wychowawczych waha się zaś od 20-21 tysięcy.

- W naszym oddziale dla najmniejszych dzieci mamy pięć łóżek. Nie pamiętam, by kiedyś któreś z nich było wolne - mówi dyrektor domu dziecka w Mysłowicach Krystyna Wolwiak. - Robimy wszystko, by maluszki spędzały u nas jak najmniej czasu i znalazły nowe rodziny. Wiele mam z terenu Mysłowic rodzi poza miastem, by w ten sposób uniknąć społecznej stygmatyzacji, ale i tak ich potomstwo trafia do nas.

Teraz do domów dziecka przybywają najczęściej dzieci rodziców urodzonych w czasie baby boomu z okresu stanu wojennego.

- Wśród kobiet porzucających dzieci najwięcej jest młodych dziewczyn oraz kobiet z piątką-szóstką potomstwa. Na ich decyzje przede wszystkim ma wpływ bieda - wyjaśnia dr Płachta. - Niestety coraz więcej rodzi kobiet z tzw. deficytem intelektualnym. Jedna z takich matek rodziła u nas ostatnio i kompletnie nie była świadoma tego faktu. Nie wiedziała, że rodzi, że ma dziecko.

Często porzucane tuż po urodzeniu noworodki dopiero rozpoczynają swoją wędrówkę po szpitalnych oddziałach. Bywa, że rodzą się chore i zanim lekarze postawią diagnozę, muszą przejść szereg badań.

- Jeśli jest tak samo chory jak Michał, to go nie biorę - usłyszały niedawno pielęgniarki od mamy kilkudniowego Maćka, który lada tydzień trafi do domu dziecka w Mysłowicach.

Michał i Maciej są braćmi. Łączą ich więzy krwi i choroba. Obaj chłopcy są nieuleczalnie chorzy na niedobór kinezy glicerolowej. Będą żyć najwyżej kilkanaście lat. Wymagają wielkiego serca, troskliwości i opieki.

Michał trafił do mysłowickiej placówki kilka lat temu. Śliczny, wielkooki. Nie widać po nim choroby. Niestety nie znalazł rodziny, która zechciałaby się nim zaopiekować. Teraz będzie miał tu przynajmniej brata.

- Maciuś jest w gorszym stanie od Michała, bo na dodatek ma chore nadnercza - wyjaśnia Krystyna Wolwiak. - Najgorsze jest to, że ta kobieta może urodzić kolejne chore dziecko, a my nie możemy temu zaradzić.

Polecamy w wydaniu internetowym www.polskatimes.pl/DziennikZachodni: Superfachowcy pilnie potrzebni

(Agata Pustułka, meg)

oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

W internecie kwitnie handel dziećmi

aktualizacja 2010-03-09 (10:55)

Znikną domy dziecka - a co stanie się z dziećmi?

aktualizacja 2009-12-29 (15:37)

Oddaj noworodka, nie zabijaj

aktualizacja 2009-12-21 (15:25)

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~aga [2009-12-23 09:12]

cywilizacja śmierci...
w rzewczywistość ociekającej seksem i krwią niewinnych/nienarodzonych!!! Sex z pigułą na śniadanie, obiad i kolację w każdej postaci albo skrobanki - zamiast odpowiedzialności i szacunku dla ŻYCIA!! - chociażby własnego i własnej - bo CZŁOWIECZEJ godności. Smutna i przerażająca rzeczywistość... :(

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~xyz [2009-12-30 19:41]

pokrętne wizje.....
ciągle mówi się o aborcji,oddawaniu dzieci,porzucaniu wręcz wyrzucaniu na śmietnik,dlaczego nikt nie stosuje samokrytyki przecież nikt tu nie jest winny tylko matka wydająca na świat swoje dzieci,jeżeli nie ma warunków to poprostu je nie rodzi i nie zachodzi w ciążę ,ale w ludziach tkwi jakaś dziwna siła...seks na pierwszym miejscu a skutki uboczne dla społeczeństwa i państwa...drogie panie za przyjemności trzeba brac odpowiedzialnośc i to was należy rozliczac za nikczemnośc z więzieniem włącznie ,matka usuwająca dziecko bądż oddająca to żadna matka takiej nie można nazywac matką a nawet zwierzęciem ,bo suka o swoje szczenięta dba lepiej niż taka "matka"..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obserwatorka [2009-12-22 17:59]

szpitale handlują dziećmi
Wstrętny proceder, taka jest prawda. Matki są namawiane lub wręcz zmuszane do porzucania dzieci, zwłaszcza jeśli nie otrzymują wsparcia od rodziny. A szpitale, gdzie poród jest obowiązkowy, nie tworzą warunków dla matki z dzieckiem w trudnej sytuacji, aby mogli być razem. Np.: dziecko nie jest w ogóle matce pokazywane, zabierane po porodzie w niewiadome miejsce, nie jest przynoszone do karmienia. ISTNIEJE RYNEK BEZPŁODNYCH PAR, KTÓRYM JEST TO NA RĘKĘ i które wykorzystują cudze nieszczęście, by dorobić się "własnego" malucha.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~leo [2009-12-23 14:05]

dobrze że nie
na smietnik

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kobieta [2009-12-23 10:12]

Nie
aborcja, tylko kastracja i eugenika

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Jolka [2009-12-23 08:43]

niechciane dzieci?????
Nie można każdej rodzącej i oddającej dziecko kobiety krytykować. Nie wiemy tak naprawdę co nimi kieruje. Oczywiście na patologię nie możemy nic poradzić. Nasze prawo w bardzo wielu przypadkach blokuje adopcję czy też możliwość umieszczenia dzieci w rodzinach zastępczych. I to, że tak wiele tysięcy dzieci nie ma rodzin niestety to jest wina prawa i świadomości kobiet, jaką krzywdę wyrządzają dzieciom nie zrzekając się do nich praw. Wiem coś o tym, bo przechodziłam procedurę adopcyjną. Ktoś, kto nie spotkał się z problemem niepłodności i chęcią adopcji nie ma pojęcia jak wiele tysięcy par oczekuje na swoje szczęście. Ja sama dzięki jednej z takich kobiet mam najcudowniejszego syna na świecie. Jest nieskończonym szczęściem, cudem i darem dla nas. Dziękuję JEJ każdego dnia, że mimo młodego wieku postąpiła dojrzale i zrzekła się praw do dziecka dla nieznajomego małżeństwa. Gdyby kobiety miały świadomość, że oddanie dziecka do adopcji nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami dla nich, być może szczęśliwych dzieci byłoby więcej.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~tm_faren@onet.eu [2009-12-22 16:27]

......
natka my niestety żyjemy w Klechistanie tu aborcja nigdy chyba nie bedzie legalna no chyba że wszytskie stare tercjanki co by życie każdemu układały wymrą. Śmiać mi sie chce z tych pikiet antyaborcyjnych 80% biorących w tym udział to babcie po 60 tce

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Kobieta w ciąży [2009-12-23 10:53]

Dały im coś cennego - życie i nadzieję
Jest tyle rodzin, które chcą te dzieciaczki zaadoptować. Te kobiety dały im coś cennego życie i nadzieję na lepszą przyszłość oraz możliwość posiadania dzieci tym, którzy sami nie mogą ich mieć. Wiele z nich mimo przeciwności losu urodziły, a co niektóre chcą iśc na sktóty i myślą o aborcji. Tym drugim należy się krytyka.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ziuta [2009-12-23 05:01]

Nieopdpowiedzialni
Takich dzieciorobów po prostu kastrować.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Anka [2009-12-23 10:13]

NIE KRYTYKOWAĆ- to nie są wyrodne matki!
jak jest problem aborcji, to są głosy że mogły urodzić i oddać, a jak oddają do adopcji, to wyrodne matki porzucają dzieci. skoro chcą oddać, to bardzo dobrze, a niestety nawet przygłupi personel robi czasami pranie mózgu i w końcu kobieta wychodzi do domu z dzieckiem, a potem jest problem i dramat. uważam, że w dodatku, że aborcja może być kwestią sporną, ale każda kobieta powinna mieć prawo podwiązać jajowody.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kobieta [2009-12-23 10:14]

Prezent
to nam zrobiono, bo z naszych podatków utrzymujemy tę patologię i jescze rumuńską nam dołożono. Warunkiem przyjęcia Rumunów powinna być sterylizacja

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kombi [2009-12-23 09:47]

becikowe
Ja nie mam tytułów naukowych !!!ale jak usłyszałam o becikowym to od razu wiedziałam że zacznie sie seryjna produkcja dzieci u meneli i pijaków !!!No ale Pan Giertych nam chciał zrobić prezent!!!! ale tuman zrobił piekło biednym dzieciakom bitym i katowanym . . A na koniec tatuś łaskawie zamorduje dzidziusia z pomoca mamusi!!!! Wesołych Swiąt Panie Giertych!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~myśliwy [2009-12-23 09:44]

sterylizacja i becikowe obwarowane - jak odda, albo sie znęca
to oddaje z odsetkami! Zamiast kasy - wyprawka np. wózek, pampersy, ubranka i co tam jeszcze, a nie rodzą chlają, ćpaja, a dzieciaczki trafiaja do miejsc, gdzie różnie bywa. Czym więcej dzieci, tym państwo je mniej szanuje!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Justyna 30 lat [2009-12-23 08:43]

Wprowadzić darmową antykoncepcję w Polsce
i zmuszać te potwory, żeby łykały tabletki - albo najlepiej, dla takich co nie chcą więcej dzieci, obowiązkowe umieszczenie spirali, bo tej sobie nie spuszczą w wc... takie baby, to pewnie by tabletek nie łykały nawet za darmo, bo to "złe". a potem kolejne dzieci porzucają... straszne. Lub dla kobiet ubogich z trójką-czwórką dzieci sterylizacja... Legalna aborcja to kontrowersyjna sprawa, mimo wszystko jestem za, b lepiej chyba usunąc 1 czy 2-miesieczny zarodek, niż urodzić niechciane dziecko, które najprawdopodobniej nigdy nie trafi do kochającej rodziny!!?? P.s. Mam 3-letnie dziecko i planujemy z mężem od wiosny starac sie o drugie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krk [2009-12-23 04:59]

Zostawiane
Te zostawiane przynajmniej nie kończą na smietniku w foliowej torbie lub nie przeżywają gehenny w patalogicznych rodzinach. Poroniony pomysl becikowe przezaczane na oblewanie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
natka [2009-12-22 15:19]

a ileż by
było mniej nieszczęść gdyby aborcja była legalna!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
ima [2009-12-22 16:14]

koszmar jakis
ci ludzie z natury powinni być bezpłodni.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Obywatel Pol [2009-12-22 15:39]

Tacy ludzie
są gorsi niż zwierzęta. Powinno się ich zjadać zamiast karpi w wigilię.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.