więcej

Zwykli ludzie okradają banki.

Polska Gazeta Wrocławska  Polska Gazeta Wrocławska | dodane 2009-09-24 (11:03)

fot. Polska Gazeta Wrocławska Policja nadal poszukuje złodzieja, który okradł bank przy al. Kasprowicza (zdjęcie na dole) i ul. Wałbrzyskiej (wizerunek u góry)

opinie video
drukuj

We Wrocławiu było w tym roku dziesięć skoków na banki. Autorami większości z nich nie byli bandyci.

Policja nie ma wątpliwości. Autorami większości z dziesięciu napadów na banki, do których doszło w tym roku we Wrocławiu, nie byli bezwzględni gangsterzy, ale zwykli wrocławianie, często bezrobotni. Uwierzyli, że chwila strachu i atrapa pistoletu kupiona w sklepie z zabawkami, pozwoli im na lepsze życie. Z banków wychodzili jednak z niewielką kasą. Najczęściej ich łupem padało raptem kilkaset złotych.

Policja widzi, że ma do czynienia z amatorami. Głośno było o renciście, który po napadzie przy ul. Kasprowicza zgłosił się na policję i tłumaczył, że ma kredyt do spłacenia.

Inny wrocławianin podczas wakacji wtargnął do banku i spytał, co by się stało, gdyby go okradł. Kasjerka odpowiedziała, że w takiej sytuacji zadzwoniłaby na policję. Mężczyzna grzecznie wyszedł, a po trzech minutach wbiegł, krzycząc: "Ręce do góry"! I jak obiecała kobieta z okienka, wpadł w ręce policji.

Niezwykle płochliwy okazał się napastnik, który tydzień temu chciał ukraść kasetkę z pieniędzmi ze sklepu przy ul. Grabiszyńskiej.

- Zagroził bronią kasjerce i zażądał pieniędzy. Kobieta była w takim szoku, że wyszła na zaplecze, by spytać szefa, co ma zrobić. Napastnik zbaraniał i po chwili wybiegł - opowiada nam, prosząc o anonimowość, kierownik sklepu.

Personelu wystraszył się bandyta, który w stroju wędkarza napadł na agencję bankową przy ul. Rysiej. Uciekł, słysząc krzyk kasjerki. Wciąż szuka go policja.

- Wygląda na to, że są to ludzie, którzy niedawno okradali altanki. Teraz poczuli, że napad na bank jest niewiele trudniejszy - ocenia Tomasz Grzyb, psycholog społeczny ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

- Napad na bank kojarzył się do niedawna z elitarnością. Teraz jednak oddziałów banków jest na pęczki. Dlatego zwykli ludzie, przyciśnięci złą sytuacją finansową, okradają banki. Mają je pod bokiem - dodaje Dorota Sarapata, psychoterapeutka.

Eksperci od bezpieczeństwa podkreślają, że większa skuteczność policji też pomogłaby powstrzymać falę napadów. - Takie sprawy wymagają czasu. To, że nie złapiemy przestępcy po dwóch dniach, nie oznacza, że uniknie on kary - ripostuje Paweł Petrykowski z policji. Dodaje, że w wielu przypadkach monitoring w małych bankach jest tak słabej jakości, że w ogóle nie widać na nim twarzy przestępcy. - Apeluję do wrocławian. Przecież ci przestępcy gdzieś muszą żyć, ktoś ich musi rozpoznać. Nie bójcie się zgłaszać tego na policję - podkreśla policjant.

Tymczasem sygnałów o takich przestępstwach jest jak na lekarstwo. W tym roku wrocławianie nie pomogli policji schwytać rabusia bankowego ani razu. Mimo że oferowano nagrodę - 5 tys. zł.

Sami bankowcy przyznają, że rzeczywiście w mniejszych agencjach bankowych systemy bezpieczeństwa są słabsze. Ten rok ma jednak przynieść kres takim zuchwałym napadom. Małe placówki bankowe już zaczęły wprowadzać system powolniejszego wydawania gotówki i automatyczne alarmy.
- Klient będzie musiał wcześniej, np. telefonicznie, powiadomić bank, że chce wypłacić gotówkę. Kasjer nie będzie miał pieniędzy pod ręką. Zanim wyciągnie je z sejfu, przyjedzie policja - tłumaczy Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich.

O tych skokach się mówi

W historii Wrocławia nie brakuje spektakularnych napadów rabunkowych. Jednym z najsłynniejszych napadów w mieście był skok grupy ochroniarzy, którzy zgarnęli około 4 mln zł. Napadu dokonali pod koniec lat 90. Do dziś ten skok nazywany jest napadem stulecia. Choć sprawcy siedzą w więzieniu, pieniędzy z rabunku nie odzyskano. Ochroniarze do akcji dobrze się przygotowali. Przed wyjazdem w trasę z pieniędzmi zaproponowali trzem kolegom jedzenie i picie. Sałatka była zatruta. Po kradzieży uciekli za granicę. Zostali aresztowani w 1999 roku w Monachium. Odsiadują 11-letnie wyroki.

W latach 90. dużo mówiło się także we Wrocławiu o zuchwałym skoku na pocztę przy ulicy Grabiszyńskiej. Tam też działała zorganizowana grupa. Znała specyfikę i zabezpieczenia firmy. Najprawdopodobniej w napadzie pomogła jedna z pracownic.

Kilka dni temu cała Polska żyła natomiast historią kleryka, który w desperacji napadł na bank w Szamotułach i zrabował 5 tys. zł. Wszedł do banku w spodenkach i koszuli. Wyciągnął nóż i zażądał pieniędzy. Podejrzanego po zaledwie kilku chwilach policja zatrzymała na przystanku autobusowym.

Polecamy w wydaniu internetowym www.polskatimes/Wrocław: Amatorzy okradają małe banki


(Janusz Krzeszowski, meg)

oceń
0
0
Podziel się

Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Gazeta Wrocławska


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Zdziś z Gda. [2009-09-25 10:24]

Fałszywe mamienie.
No i niech okradają te banki-bo one okradają nas.Wczoraj byłem w swoim Millennium zapytałem się o pożyczkę 20.000zł na 4 lata efekt to jak powiedzieli na 7,8%.Po czterech latach spłata rat zamknie się w kwocie 29.000zł toć to lichwa a nie pożyczka-wychodzi dokładnie 45% a nie jak oni tam bajki mówią że 7,8%.Nie wieżcie bankom to taki sam szwindel jak przy umowach telefonicznych.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~wiewiórka [2009-09-25 17:09]

Nasz Nierząd sprowadził nam "banki", markety, oczywiście obce. Polacy we własnym kraju są ubezwłasnowolnieni, a może nie są w stanie dać takiej kasy jak obce koncerny? Rugi polskich obywateli z handlu i nie tylko, w ich własnym kraju nierząd prowadzi konsekwentnie i to jest jego jedyny sukces. Ciśnie się na usta pytanie czy w tym naszym "rządzie" są polacy?, a jeśli tak to czy sami Judasze(ki)?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~terek [2009-09-25 10:43]

Rozumiem, że po napadzie na bank lecą prosto
do kosciółka i tam sie spowiadaja. Jak zresztą wydarzyło się ostatnio, to i ksieza katoliccy pozazdrościli parafianom i tez co najmniej jeden z nich porwał sie na bank. Powinszować katolikom, powinszować...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zdziś z Gda. [2009-09-25 10:23]

Fałszywe mamienie.
No i niech okradają te banki-bo one okradają nas.Wczoraj byłem w swoim Millennium zapytałem się o pożyczkę 20.000zł na 4 lata efekt to jak powiedzieli na 7,8%.Po czterech latach spłata rat zamknie się w kwocie 29.000zł toć to lichwa a nie pożyczka-wychodzi dokładnie 45% a nie jak oni tam bajki mówią że 7,8%.Nie wieżcie bankom to taki sam szwindel jak przy umowach telefonicznych.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~asker [2009-09-25 10:00]

Eksperci...?
Eksperci .od wróżenia z fusów kawy!!!! jak policja ma być skuteczna jeśli sprawca maskuje sie , nie zostawia żadnych śladów? niech ten ekspert który zarabia 20.000 zł mi odpowie jak policja ma to zrobić?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~dismos [2009-09-25 09:54]

Zwykle jest na odwrót
to banki okradają zwykłych ludzi. Kilkanaście złotych za prowadzenie rachunku i kartę do bankomatu. Oprocentowanie na obowiązkowym rachunku 0.1% Oprocentowanie lokaty 1,5% - inflacja 3,5% a teraz jeszcze chcą zmusić emerytów do zakładania rachunków - oczywiście dla ich dobra.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
matylda [2009-09-24 11:26]

to wszystko
z biedy i desperacji.. dlatego ze państwo nie pomaga takim zagubionym ludziom..

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Kasa [2009-09-25 07:47]

Bank
To nie ludzie okradają banki. To obce banki okradają Polskę. A w ogóle słowo BANK to skrót następujących wyrazów: Barbarzyńska Agencja Naciągania Kliętów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hehehe [2009-09-25 07:42]

Polacy, nie okradajcie banków!
Nie róbcie swoim Duszpasterzom konkurencji..:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maciek Gdynia [2009-09-25 07:27]

dlaczego Polakom przeszkadza
jak biedny Polak okrada obcy wrogi bank który tu się osadził za przyzwoleniem i podpłaceniem komuszków aby ssać polską krew.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stan [2009-09-25 05:27]

Nie zadenuncjuję biedaka...
...który z rozpaczy czyni taki krok.Nikogo nie skrzywdził , popełnił błąd...Niech policja ściga prawdziwych bandytów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kuwacz [2009-09-24 17:26]

a skąd maja brac pieniadze jak nie z lichwiarskich banków.Władza na spółke z bogaczami pozbawia narodu pieniedzy nawet mozliwosci zarobienia a pozniej sie dziwi ze sa napady.skonczcie z ciągłymi podwyzkami cen i niskimi pensjami emeryturami i rentami a ludzie przestana krasc.Nawet byly ksiadz popełnił taki grzech bo w cywilu nie mógł się utrzymac .Będzie tego coraz więcej bo rosnie desperacja ludzi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Realista [2009-09-24 14:34]

W kazdym banku jeden z kasjerow
powinien byc uzbrojonym facetem i strzelac do leni, ktorzy napadac umieja a pracowac im za ciezko. Walic z kolta bez litosci bo jak widac po wypowiedziach rabunek i zlodziejstwo wielu glabom imponuje ( poki im ktos nie zwinie mienia )

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
lonia [2009-09-24 11:37]

skoro do wyboru
maja śmierc głodowa i skok na bank, to czemu tu sie dziwić?

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.