Polskapresse | dodane 2008-09-03 (07:56)
(kab, zel)
Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Gazeta Wrocławska
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Gołe dzieci
jestem młodą mamą ale jak patrze na dzieci całkowicie porozbierane na plazy to zastanawiam sie czy rodziców nie stac na majteczki dla tych dzieci? Nie podoba mi się to i to bardzo mi sie nie podoba.
co wychcecie zrobić z naszym zyciem?
tacy jak autor tej notki sieją panikę wśród spokojnych ludzi
w imię tematu do artykułu (na bezrybiu i rak ryba) mamy się zacząć bać dzieci?
w konsekwencji one zaczną się bać dorosłych a później wszystkich obcych !
jak chcecie tworzyć nowe paranoiczne społeczeństwo to jesteście na dobrej drodze.
jeden ułomny człowiek przy łatwym dostępie do mediów zaraża swoją ułomnością następne pokolenia?
Paranoja?
Cóż....bawię się fotografią od jakiegoś czasu i muszę przyznać że zdjęcie dzieciaka bawiącego się w jesienny dzień w liściach może być bardzo klimatyczne^^- wychodzę jednak z założenia że warto wcześniej zapytać o zgodę opiekuna, ew. podać kontakt do siebie i adres swojego portfolio(w wypadku zgody na publikacje w celach niekomercyjnych) jeśli otrzymam zgodę - jak rodzicowi spodoba się zdjęcie, będzie w stanie mnie później namierzyć i poprosić o odbitkę. W ten sposób uniknąć można wielu kłopotów-a przecież wystarczy poświęcić kilka chwil na załatwienie takiej formalności.
cos w tym jest
Swojego czasu zamieszczałam na youtube filmiki mojej małej córeczki, głównie po to, żeby mógł je zobaczyć mój brat, mieszkający daleko ode mnie. Zamieściłam film z kąpieli córeczki. Na drugi dzień przeżyłam szok. Zwykłe filmy w ciągu miesiąca, dwóch miały oglądalność na poziomie kilkudziesięciu (no bo co to za radocha oglądać cudze dziecko - moją małą oglądali właściwie tylko znajomi, którym przesłałam link). A film z kąpieli po niespełna 12 godzinach zaliczył kilkaset wejść. Miałam niemiłe przeczucie, że to nie był przypadek. Filmik natychmiast skasowałam, a od tamtej pory bardzo uważam co i gdzie publikuję. Polecam podobną ostrożność. To nie mit - to często prawda. Niestety za często.
!
To nie chodzi o prawo, ale o zwykła przyzwoitosc ktora powinenes sie wykazac
Jestescie banda paranoików.
I co z tego, ze robia te zdjęcia? Na szczęście nie jest to jeszcze zakazane... Dopóki nie posuwaja sie dalej, żadnego zagrożenia nie ma! To wy macie chore mózgi, skoro wszędzie widzicie zboczeńców...
Przeżyłem tą sytuacje od drugiej strony
Jestem fotografem, zrobiłem zdjęcie obcemu dziecku na rynku w Krakowie, po chwili podszedł tatuś i zaczął się rzucać, odmówiłem wykasowania zdjęcia. Pokazałem mu legitymację prasową i powiedziałem że zdjęcie nie będzie opublikowane jeśli tego nie chce ale go nie wykasuję. Wtedy wydarł mi aparat, rozbił o ziemię i zdeptał, następnie oberwałem kilka razy w twarz. W efekcie tego zdarzenia pan stracił 40 000zł, 35 000zł za sprzęt (EOS 1D mark III z dobrym obiektywem) i 5000zł za pobicie (śmieszna kwota jak dla mnie).
Paranoja?
Chyba tak. A jeśli ktoś robi zdjęcia naszym psom, to znaczy że to zoofil? A jeśli na cmentarzu cyka nagrobki to kto wie, może nekrofil? Ludzie, nie popadajcie w paranoję! Uważajcie, kto Wam wodę z mózgów robi! A co jeśli wśród strażników miejskich oglądających podgląd z monitorowanych placów zabaw też są pedofile, i ma.sturbują się oglądając Wasze pociechy? Pozdrawiam i życzę rozsądku.
To jakas paranoja, jestem fotografem i czesto robie ludziom zdjecia, dzieci maja to do siebie ze dobrze na nich wychodza..moze w ogole fundacja powinna nakazac chodzic dzieciom w maskach...
głupota
najlepiej sie zamknąć i nie wychodzić z domu bo wszędzie czycha zło.
Media szerzą paranoje.
paranoicy
Robiąc zdjęcie np. na plaży, w kadrze, wśród grupy ludzi zwykle znajdzie mi się jakiś dzieciak. Czy to już podstawa do oskarżenia o pedofilię? A może wystarczy to, ze mój aparat ma 12x zoom optyczny? Idąc tym tropem każde zdjęcie zrobione w ZOO naraża Was na posądzenie o zoofilię, lepiej nie róbcie też zdjęć na pogrzebach... Zastanówcie się i zdajcie na własny rozum zamiast słuchać różnej maści pseudoekspertów - szkodników...
Zanim zaczniecie linczować każdego, kto z aparatem przechodzi obok placu zabaw - najpierw skontrolujcie swojego dzieciaka, z kim umawia się na GG, co wrzuca na Fotkę i inne głupawe portale dla dzieci neostrady.
Boże, skąd się ten cały debilizm w społeczeństwie bierze...
Hej gwiazdy...
Ludzie, czego się boicie? Co macie do ukrycia, że tak się przed zdjęciami bronicie. Niepotrzebnie i niebezpiecznie rośnie od tego adrenalina. Chyba mniej przykre jest zrobione zdjęcie od smrodu, głupoty i innych rzeczy które ciągle na każdym miejscu spotykamy? Dlaczego jest ogólne przyzwolenie dla bycia głupim w miejscu publicznym, niedomytym i cuchnącym spoconym ciałem, chamstwo też jest ok. Przeganianie się w kolejce do kasy itd. Bić pianę z powodu zdjęcia. Nie do pomyślenia. Cieszcie się, że ktoś na Was ludzie zwraca jakaś uwagę, ale nie zachowujcie się jak gwiazdy ekranu bo chyba do tego Wam daleko:) Polacy są takim narodem, który lubi sprawiać wrażenie że trzeba się go bać. Trochę życzliwości a będzie sympatyczniej.
Artykuł jest bzdurny, bo...
"O ile pierwsza teza artykułu - że rodzice powinni interesować się tym co dzieje się z ich dziećmi jest zupełnie bezdyskusyjna, druga - że fotograf stanowi zagrożenie już mocno naciągana o tyle trzecia - że nie ma żadnego powodu, dla którego nieznajomy człowiek fotografuje nasze dzieci - jest już po prostu bezdennie głupia. Od początku istnienia fotografii dzieci stanowiły dla niej wdzięczny temat. Fotografowali je wszyscy. W tym także wielcy: Henri Cartier-Bresson, David Seymour, Robert Capa, Margaret Bourke-White, Dorothea Lange, AndrĂŠ KertĂŠsz, Werner Bischof, Lewis Hine, Robert Dosineau, Eugene Smith, William Klein, Diane Arbus, Sebastian Salgado czy James Natchwey by wymienić tylko tych którzy przychodzą mi na myśl jako pierwsi. Dzieci są bowiem szczere, autentyczne i nawet gdy zobaczą obiektyw nie wdzięczą się do niego i nie pozują jak dorośli. Gdy się śmieją na ich twarzy widać radość, gdy płaczą smutek, gdy o czymś myślą zdziwienie i tak dalej. To często jeden z tych elementów dzięki którym zwykły obrazek zmienia się w historię lub trafioną metaforę.
Dokładnie z tego samego powodu pisarze czy filmowcy opowiadają swoje historie pokazując je oczami dziecka - świat dorosłych ujawnia wtedy całą swoją absurdalność. Wiele najważniejszych fotografii w historii powstało bez żadnego przygotowania, na ulicy i bez niczyjej zgody. O zdjęciu decydują czasem ułamki sekund - światło, grymas, ułożenie obiektów w kadrze. Właściwy moment. Nie sposób tego przewidzieć uzgodnić czy przygotować. Umieć wyłowić taki moment to prawdziwa sztuka. Tymczasem we wspominanym tekście niefrasobliwie, na podstawie wątłych przesłanek i jakiegoś dewianta złapanego z aparatem - cyfrówkę ma dziś przecież każdy - uczyniono z fotografii podejrzany proceder a z ulicznego fotografa potencjalnego pedofila! Co będzie dalej? Architekturę fotografuje złodziej albo terrorysta, kobiety gwałciciel, zwierzęta zoofil, nagrobki nekrofil i tak dalej? Już teraz gdy chodzę z aparatem po mieście często spotykam się z bezinteresowną agresją - ludzie wychowani na fotografiach celebrytów publikowanych w tabloidach coraz częściej traktują fotografa jak intruza który przyszedł wykraść im wstydliwe sekrety i pokazać ich w krępującej sytuacji. Kilka lat temu fotografowałem zamieszki wywołane przez protestujących górników, obok zawodowych fotoreporterów całość filmowała i fotografowała także policja - pewnie by potem wychwycić zadymiarzy - ale tłum to tłum więc to ja oberwałem kamieniem.
Nie chcę dramatyzować - nie wiem na ile owa fundacja, publikacja Gazety Wrocławskiej i późniejszy przedruk całości na wp.pl to dla fotografujących poważny problem⌠Ale wiem, że jeszcze parę tego typu durnych akcji w mediach, być może wzmianka w telewizyjnych wiadomościach i szybko okaże się że mamy do czynienia z prawdziwym polowaniem na czarownice, które nie tylko uniemożliwi chodzenie z aparatem fotograficznym po mieście ale jeszcze - nie daj Boże! - skończy się jakaś tragedią. Być może więc nie należy tego zostawić samemu sobie? Może organizacje samorządowe skupiające fotografików powinny ostro zaprotestować przeciwko budowaniu w mediach takich skojarzeń? Może czytelnicy powinni zasypać redakcję e-mailami i domagać się sprostowania? Zwłaszcza że przecież pedofilia to zarzut, który właściwie sam w sobie jest już wyrokiem⌠A może odwrotnie - lepiej będzie litościwie spuścić na ten nieszczęsny artykuł i zawarte w nim âmądrościâ zasłonę milczenia? Nie wiem. Ale jestem naprawdę oburzony. Dawno nie przeczytałem czegoś tak głupiego i szkodliwego jednocześnie. Żal zaś czuję tym większy że temat jest przecież poważny i wymaga raczej rozważnego podejścia niż kpinâŚ"
Z bloga fotogenia.
Bzdura
Niedawno słyszałem o podobnych praktykach w USA. Widzę że mocno wzorujemy się na kraju z którym niekoniecznie chciałbym mieć coś wspólnego...
Sam zajmuję się fotografią uliczną jako hobby - ludzie w naturalnym środowisku nie pozujący przez obiektywem są bardzo wdzięcznym tematem. A dzieciaki swoją szczerością, brakiem sztuczności oraz energią wyzwalają w zdjęciu emocje. Ogromne. Kilkoma zdjęciami można opowiedzieć historię. Wszyscy wielcy fotograficy uwieczniali dzieci na pozytywach czy negatywach...
Czy to oznacza, że byli pedofilami? A ja nim jestem?
Widzę, że w tym kraju jest coraz gorzej ... Powodzenia wszystkim podobnie myślącym w EU i wśród społeczności całego świata - takiego zakłamania i fałszywej pruderii nie widziałem jeszcze nigdzie w żadnym kraju.
paranoja...
to jak już tak patrzymy na problem, to może warto się zastanowić nad tym monitoringiem....przecież "wielki brat" po drugiej stronie szklanego oka też może być pedofilem, i ot tak będzie miał pełnometrażowy filmik. warto się też rozważyć, czy ktoś nie wykorzysta zdjęć z monitoringu w supermarkecie, albo banku, tam też się zdarzają dzieci...
o i na przykład lekarz...i ratownik na plaży, też się ich trzeba, pozbyć, Ci to dopiero mają pole do manewru.....
o_O co się dzieje z tym światem....od razu zakażmy korzystania z internetu i aparatów fotograficznych....i będziemy mieć wasz wymarzony spokój.....:|
bez sensowny spor
jeszcze pół roku a ten problem zniknie calkowicie , bo teraz juz piec lustzranek ma LV a jescze chwila a wszystkie lustyrzanki beda mialy live view wiec wystarczy wlaczyc aparat skierowac na obiekt , spuscic glowe udajac ze patrzy sie na ziemie a tak naprawde na LCD i robic foty , malo tego teraz wychodzi nikon D90 , i ktorys canon , oba maja krecenie filmow wiec temat mozna zakonczyc , bo kazdy musial by sie rogladac szukajac kogos z aparatem w rece patrzacego niby w ziemie
Paranoja
A może od razu strzelac do takich ludzi. A co jeśli to fotograf robiący fotki do gazet?
gratuluję
nie mogłem uwierzyć jak wiele osób nie tylko nie potępia zachowania agresora, ale popiera taki sposób reakcji. to może przy okazji kłótni przy kasie w supermarkecie, niemiłemu sprzedawcy również powinniśmy masakrować twarz...? nie damy się przecież chamom obrażać!
więc tym mniej bystrym Panom/Paniom napiszę wielkimi literami, żeby było wyraźnie:
A G R E S J A J E S T Z Ł A !
dobry fotograf potrafi zrobić zdjęcie tak żeby
nikt nie zauważył, aparaty są miniaturowe, komórką można focić i nagrywać krótkie filmiki nie rzucając się w oczy ;-)
przeraża mnie bezmyślność dorosłych
,to smutne...,,że tylko jedena matka zareagowała w taki sposób. wszyscy sa tacy mądzrzy, że bzdura ze bez sensu dopóki nie dojdzie do tragedii, jakies dziecko nie zostanie porwane zgwałcone lub niedajboże zabite,wtedy większośc tych mądral zada jedno pytanie"gdzie byli rodzie?" albo"po co dawali takie zdjecia do internetu", nigdy nie wiadomo, jak obca osoba wykorzysta takie zdjecia.
Kiedys byłam świadkiem dramatu młodej kilkunastoletniej dziewczyny, która pozwoliła sie sfotografować "zawodowemu"fotografowi (niby z agencji modelek,który jak sie poźniej okazało współpracował z ludźmi z porno biznesu),zrobiono z niej małoletnią prostytutkę,jej zdjecie z niewybrednym opisem trafiło do magazynów porno,dziewczyna o mało nie przypłaciła tego, życiem Można zadac sobie pytanie,po co dała się sfotografować? no właśnie po co? i po co obce osoby mają robic zdjecia naszym pociechom,jaką mamy gwarancję, że ten miły uśmiechniety pan pstrykający z pozoru niewinne fotki naszym dzieciom za kilka dni nie uprowadzi naszego malca żeby zrobic mu krzywdę.
Oszczędźmy sobie dylematów po fakcie, typu dlaczego wczesniej nie zareagowałam, myślmy przed tragedią nie po, żeby nie potwierdziło, się porzekadło, mądry polak po szkodzie.


chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24
Internauci o Palikocie: zawsze traktował Kościół jak chłopca do bicia
dodane przez: ekb, ap