więcej

Zarzuty dla wiceszefa BOR. Chodzi o Smoleńsk .

PAP | aktualizacja 2012-02-09 (17:31)

fot. PAP / Andrzej Hrechorowicz Wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny

opinie
drukuj

Zarzuty: niedopełnienia obowiązków w trakcie działań Biura Ochrony Rządu podczas przygotowań wizyt w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i premiera Donalda Tuska oraz poświadczenia nieprawdy w dokumencie usłyszał były wiceszef BOR gen. Paweł Bielawny.

Po południu rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak poinformowała, że szef MSW Jacek Cichocki zdecydował o zdymisjonowaniu generała z funkcji wiceszefa BOR. Wcześniej Bielawny oddał się do dyspozycji ministra, a szef BOR gen. Marian Janicki zawiesił go w wykonywaniu czynności służbowych. W praktyce oznacza to, że Bielawny pozostaje w rezerwie kadrowej biura.

B. wiceszef BOR został wezwany do prokuratury przed południem. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur, nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Bielawny (pracuje w BOR od 1991 r.) wychodząc z prokuratury nie wypowiedział się dla mediów.

Mazur wyjaśniła, że w odniesieniu do niedopełnienia obowiązków, zarzut jest bardzo obszerny i mieści się na pięciu stronach formatu A4. Dodała, że treść zarzutu m.in. współgra z ujawnionymi niedawno wnioskami z opinii biegłych. 30 stycznia prokuratura ujawniła 20 "najistotniejszych uchybień" BOR wskazanych we wnioskach przez biegłych, którzy mieli ocenić działania funkcjonariuszy. Według dwóch ekspertów wyznaczonych przez prokuraturę uchybienia te wpłynęły na obniżenie bezpieczeństwa osób chronionych.

Zarzut niedopełnienia obowiązków - dodała Mazur - dotyczy niewykonania czynności, do których wiceszef BOR był zobligowany przepisami oraz braku nadzoru nad czynnościami ochrony osób. W odniesieniu do drugiego zarzutu prokuratura nie ujawniła żadnych szczegółów.

Prokurator poinformowała także, że pierwszy z zarzutów zagrożony jest karą do trzech lat więzienia, a drugi do lat pięciu.

Praska prokuratura bada wątki, które zostały wyłączone na przełomie marca i kwietnia zeszłego roku z głównego postępowania ws. katastrofy smoleńskiej, prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Dotyczą one okresu od września 2009 r. do 10 kwietnia 2010 r. i badana jest w nich sprawa ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w związku z przygotowaniami wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).

Obecnie, jak ujawniła Mazur, w wątkach przekazanych praskiej prokuraturze prowadzone są już dwa śledztwa. W zeszłym tygodniu do odrębnego postępowania zostały wyłączone bowiem kwestie dotyczące niedopełnienia obowiązków przez BOR. - W tej chwili żaden z wątków nie jest zamknięty - dodała.

Mazur zaznaczyła również, że postawione w czwartek zarzuty to efekt nie tylko opinii biegłych, ale też wnikliwej analizy dokumentacji związanej z pracą BOR, a także przesłuchań wielu świadków. -
W sprawie organizacji lotów zebrano olbrzymi materiał; dzisiejsza czynność była wynikiem blisko 10-miesięcznej pracy prokuratorówRenata Mazur
W sprawie organizacji lotów zebrano olbrzymi materiał; dzisiejsza czynność była wynikiem blisko 10-miesięcznej pracy prokuratorów - powiedziała. Przypomniała, że w prowadzonych sprawach do prokuratury w zeszłym roku wpłynęły także materiały z Rosji.

Sformułowane przez biegłych wnioski głosiły, że sposób organizacji i realizacji działań ochronnych, podejmowanych przez funkcjonariuszy BOR był niezgodny z zasadami i pragmatyką, obowiązującymi wówczas w Biurze. Po ujawnieniu wniosków pojawiły się głosy, iż jeden z ekspertów przygotowujących opinię - były funkcjonariusz Biura - pozostaje w konflikcie prawnym ze swoim dawnym pracodawcą.

Mazur poinformowała, że śledczy przez blisko dwa miesiące przygotowywali się do powołania biegłych. - Przez ten czas prowadzili szereg rozmów z różnymi osobami praktycznie i teoretycznie znającymi działalność BOR, w tym byłymi szefami Biura i szefem BBN - zaznaczyła. Dodała, że prokuratorzy nie stwierdzili, aby istniał spór prawny między biegłymi a BOR; ponadto osoby wyznaczone do przygotowania opinii nie zabierały publicznie głosu w sprawie katastrofy smoleńskiej.

- Doszliśmy do przekonania, że nie ma żadnych przeciwwskazań - ani prawnych, ani merytorycznych, czy faktycznych - do tego, aby powołane osoby wydawały opinię - podkreśliła prok. Mazur.

W związku z zarzutami postawionymi generałowi z szefem BOR Marianem Janickim spotkał się w czwartek minister SW Jacek Cichocki.

Bielawny służył w Biurze Ochrony Rządu od 1991 r. Przeszedł przez wszystkie szczeble w ochronie osobistej od funkcjonariusza ochrony do szefa ochrony prezydenta. Odbył również liczne kursy i szkolenia specjalistyczne w BOR, Policji, GROM.

Jako wiceszef BOR był odpowiedzialny za działania związane z ochroną najważniejszych osób w państwie i delegacji zagranicznych przebywających na terenie Polski.

Jak poinformowało BOR, Bielawny zgodził się na podawanie swych pełnych danych osobowych.

Główne śledztwo w sprawie okoliczności katastrofy smoleńskiej prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Bada ona m.in. wątek organizacji lotu z 10 kwietnia po stronie wojskowej. W końcu sierpnia ub.r. WPO postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w 36. specpułku obsługującym loty najważniejszych osób w państwie. Chodzi o organizację lotu w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi samolotu. Podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Za zarzucany czyn grozi im do trzech lat więzienia.

(db, aka, msz)

oceń
73
16
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~opk [2012-03-01 11:29]

nie moge patrzyc na te wredne mordy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~boj [2012-03-01 11:22]

bor sie dobrze spisal

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dg [2012-03-01 11:17]

robia to na co im pozwalacie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~da [2012-03-01 11:14]

za to dostanie awans

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~gosc [2012-02-26 11:03]

W ramach kary zostanie nagrodzony -hojnie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bronek [2012-02-24 02:55]

Najpierw zostaja wyrzuceni wiadomo ze to nie oni ale wszystko wiedza a puzniej moze sie im przydarzyc jakis wypadek samochodowy.

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~jooo [2012-02-09 23:48]

Bielawny jest niewinny jak zwykle lepiej zgonić winę na niższego rangą...smoleńsk i smoleńsk . Zachciało się lecieć wszystkim naraz . Kaczyński musiał lecieć z całą świtą chciał być w centrum uwagi to był przyćmił swoim przylotem wszystko całą uroczystość. Dajcie spokój niewinnym ludziom. Paweł trzymaj się jesteśmy z Tobą

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~Obserwator [2012-02-21 13:05]

Zamiast trzech lat, pan tzw. general powinien dostac jedna 9mm kulke miedzy zaklamane oczy. Publiczne rozstrzelanie winnych Smolenska - to jedyne co moze choc czesciowo przawrocic mit tzw "wolnej Polski".

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~POLAK [2012-02-21 12:35]

BOR -SŁUŻĄCY REALIZACJI CELÓW I POLITYKI PUTINA , FUJ BRZYDKO, JAKIEŚ POWIĄZANIA Z UKŁĄDEM WARSZAWSKIM?

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~bolko1 [2012-02-11 06:13]

To mafia nie bor wszyscy z Donaldem T. na czele powinni odpowiadać za ten zamach warszawski, zwany też smoleńskim.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~porażka [2012-02-09 22:52]

Kowal zawinił ...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ja [2012-02-09 20:38]

i co z tego wyniknie ?nic.

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~yt [2012-02-09 16:06]

za dyzmy z MON już się wzięto , dyzmy z BOR na tapecie .Teraz kolej na dyzmy z KPRM i MSZ .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +23 [29]
~Mariusz S. [2012-02-09 13:06]

a co tam u pana Donalda T.?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +5 [7]
~Ryśko Mosiński [2012-02-09 13:33]

Twierdzę,że 80 % winy za katastrofę ponoszą Polacy,20 % Rosjanie/za to,że dopuścili do lądowania samolotu na tym rżysku/.Wina ewidentna Kancelarii Prezydenta i Kancelarii Premiera.Zagrywki między tymi dwiema Kancelariami jest dla wszystkich znana.Wciskanie się tam gdzie nas nie chcą,zabieranie sobie samolotu,siedzeń we wszelkich międzynarodowych naradach,wyciąganie stołków spod tyłka.Jeden chciał być ważniejszy od drugiego.Ten Pierwszy był pod presją brata/leć,nie daj się,jesteś najważniejszy,pokaż wszystkim Kto jest Kim?/.Inną ważną sprawą była lekkomyślność urzędników obu Kancelarii.Wysyłanie najważniejszych osób w Państwie,na nierozpoznane lotnisko,zlekceważenie ostrzeżeń pilota o mgle/napewno takie było/ świadczy o nieodpowiedzialności tych ludzi.ZAMACH??? Chyba,że przypiszemy go nieodpowiedzialnym ludziom,którzy byli odpowiedzialni za ten lot,pośrednio.Myślę też,że niektórych gryzie sumienie za ten lot i dlatego,za wszelką cenę,pragną znależć winnych.Znając życie,wierzę,że znajdą i oskarżą tych najmniej winnych.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -3 [3]
~@zbrzytwą [2012-02-09 15:10]

Kiedyś w służbach byli profesjonaliści, od czasu solidaruchów najważniejsza jest dyspozycyjność, profesjonalizm i oficerskie gwiazdki zdobywa się w 2 tygodnie. A jeżeli jeszcze można się wykazać cotygodniowym udziałem w mszy i klepać zdrowaśki z pierwszego rzędu to jest się już super profesjonalistą. Jaki profesjonalizm takie efekty.

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
~Lech K. [2012-02-09 15:08]

Co chcieć od Boru. Sam słyszałe jak nasz wielki prezydnt mówił, że pojedzie do Smoleńska prywatnie. No i poleciał .

odpowiedz

Ocena: -3 [5]
~bednarski [2012-02-09 14:53]

Nie ma się co naśmiewać, że opinię wydawał jakiś Kaczyński. Gdyby sprawdzić tego Janickiego i Bielawnego, też pewnie okazałoby się że to jakiś tam szwagier czy kuzyn wojskowego albo milicjanta.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~Krakus [2012-02-09 14:50]

to jest tylko kozioł ofiarny,trzeba było rzucić kogoś na pożarcie aby uratować innych ważniejszych ze świecznika którzy bardziej przysłużyli się aby prezydent wrócił w trumnie.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
max12 [2012-02-09 14:35]

Ta prokuratura widać jest pod opieką PIS u i PFRON u . Łudziłem się że w wymiarze sprawiedliwości poziom ludzi jest ciut wyższy niż w Partii Inaczej Sprawnych .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3557