więcej

To nie był głos gen. Błasika. Klich upiera się, że był.

Rzeczpospolita   Rzeczpospolita, PAP/Rzeczpospolita , RMF FM | aktualizacja 2012-01-13 (09:03)

fot. PAP / Bogdan Borowiak Generał Andrzej Błasik

opinie
drukuj

Głos w kokpicie samolotu, który komisja Millera i rosyjski MAK przypisywały generałowi Andrzejowi Błasikowi w rzeczywistości należy do drugiego pilota mjr Roberta Grzywny. To najnowsze ustalenia biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie - podała "Rzeczpospolita" na swojej stronie internetowej. Natomiast były polski akredytowany przy rosyjskim MAK pułkownik Edmund Klich uważa, że te informacje o zapisach nagrań z kokpitu tupolewa nie są żadnym przełomem - mówił w rozmowie z RMF FM.

Dziennik potwierdził informację w dwóch niezależnych źródłach, które miały dostęp do ekspertyzy Instytutu Ekspertyz Sądowych. Ustalenia biegłych podważają jedną z najważniejszych tez raportów MAK i Komisji Millera - o tym, że obecność dowódcy Sił Powietrznych w kabinie pilotów pośrednio wywierała na nich presję.

Natomiast według Klicha obecność szefa Sił Powietrznych ma potwierdzać ułożenie ciała generała Błasika, fakt, że znaleziono je w kokpicie obok ciała nawigatora. W tej sprawie były polski akredytowany nadal trzyma się wersji podanej przez stronę rosyjską. Rosjanie mówili nawet, że nie był przypasany, że stał w tej kabinie, bo tak oceniono na podstawie obrażeń, więc w kabinie był. To, że nie ma głosu, to nie znaczy, że nie był w kabinie. Dla mnie to nie ma większego znaczenia - podkreśla Klich w rozmowie radiowej.

Klich nadal uważa, że uprawniona jest teza o presji generała wywieranej na załogę. Absolutnie nie zgadza się z tym pełnomocnik wdowy po generale Błasiku, mecenas Bartosz Kownacki. Według niego pada główna teza raportu MAK. Byłoby to rzeczą, która przewartościowałaby wszystkie inne - podkreśla Kownacki. Zapowiada też, że wdowa po generale, Ewa Błasik, odniesie się tych sensacyjnych informacji w poniedziałek. Wtedy oficjalny komunikat o ekspertyzie fonoskopijnej ma wydać wojskowa prokuratura.

Jednak według "Rzeczpospolitej" wielomiesięczna analiza za pomocą specjalistycznego sprzętu, komputerowe porównywanie próbek głosów wykluczyły twierdzenia Komisji Millera oraz MAK, które były oparte na zeznaniach osób odsłuchujących taśmy z rejestratorów lotu, według których przypisano głos majora Grzywny generałowi Błasikowi. Z ustaleń biegłych wynika, że dowódca Sił Powietrznych nie uczestniczył w wydawaniu komend podczas lądowania.

Ustalenia krakowskich biegłych podważają też tezę o słabym wyszkoleniu i zgraniu załogi. Już wcześniej zwracano uwagę, że słowa przypisywane poprzednio gen. Błasikowi to podawane prawidłowo odczyty wysokościomierza.

Jeśli rewelacje dziennikarzy gazety "Rzeczpospolita" potwierdzą się, pod znakiem zapytania stanie całe dotychczasowe śledztwo w tej sprawie.
oceń
1142
66
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Moherowa Beretnica [2012-03-27 22:41]

Kto mógł być a kogo na pewno nie było w kabinie pilotów? Wiadomo że impreza miała się udać. Tak planowano. To była inauguracja kampanii wyborczej pana prezydenta Kaczyńskiego. Zaproszono na uroczystość same osobistości, prawie wyłącznie bardzo pożyteczne dla wizerunku pana prezydenta. Rozmach iście bizantyjski. W trakcie lotu w pomieszczeniu pana prezydenta miała miejsce gra decyzyjna przed uroczystościami. Trudno dopuścić myśl aby mogło być inaczej. A więc musiał być odpowiedzialny za bezpieczne i punktualne lądowanie, dyrektor Kazana - obowiązkowo, ktoś z wojsk lądowych - odpowiedzialny za poczty sztandarowe, kompanię honorową i orkiestrę. Ustalano ostatnie czynności: kto, kiedy, jak, gdzie i dlaczego. Dlatego z salonką prezydencką, ziemia musiała mieć stałą łączność. Skoro wszystko prawie miało być jawne, powinniśmy znać treść rozmów samolot ziemia za pomocą łączności satelitarnej. Gdzie to się podziało? . Meldowano prezydentowi stan przygotowań do wjazdu kolumny gości honorowych - a do tego w pomieszczeniu pana prezydenta był jeszcze prawdopodobnie łącznościowiec i spec od ochrony. A więc krąg osobistości, które mogły przejść przez salonkę pana prezydenta był ściśle ograniczony do osób niezbędnie koniecznych. Skoro ustaliliśmy kto mógł być a kogo nie było, ustalmy krąg osób które mogłyby co najmniej nie pomagać w pilotowaniu samolotu. W ekspertyzach nie można bezkrytycznie polegać na analizie komputerowej, szczególnie w rozpoznaniu głosu ludzkiego. To skandal aby odczytano teksty opatrruąąc je klauzulą "nieznana osoba". Tam nie było "nieznanych osób". W internecie na przykład, podawano fakty z lotniczego życia pana generał Błasika. Często miał zwyczaj siadania na miejscu pilota mówiąc do niego: "kolego, coś mi się zdaje, że ktoś zajął moje miejsce". Pilot wstawał i ustępował miejsca generałowi przy sterach samolotu. Takie to były wspominki kolegów naszych oficerów.

odpowiedz

Ocena: -13 [27]
bhojczyzna [2012-01-13 11:36]

Jak słyszę o zamachu to mi się bebechy przewracają. Kto by chciał zorganizować tak spektakularny zamach na terenie swojego kraju na nic nieznaczącego prezydenta? Nie znaczył nic gdyż poparcie w chwili wylotu do Smoleńska miał 15- 20% i regularnie spadało tak jak dla całego PISu. Do wyborów i wykopów było parę miesięcy, więc nawet będąc zagorzałym przeciwnikiem Rosji, Niemców i całego świata poza Gruzją nie był dla nikogo żadnym zagrożeniem. Był przegranym, skończonym i całkiem bez znaczenia już właściwie byłym prezydentem, więc Ruscy, Niemcy czy inni Marsjanie musieliby z byka spaść żeby sobie problemy robić zamachem...

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -18 [58]
von basior [2012-01-13 09:40]

"Z ustaleń biegłych wynika, że dowódca Sił Powietrznych nie uczestniczył w wydawaniu komend podczas lądowania" - był ale go nie było. Pewnie ciało do kabiny samo przyszło. Załoga więc wyszkolona bo prawidłową wysokość od ziemi odczytywała - zapomnieli że się od poziomu pasa liczy? No to "zgrani i wyszkoleni" pod czujnym okiem milczącego generała. Jak informacja się potwierdzi to wychodzi że bajzel w kokpicie był jeszcze większy niż dotychczas sądzono.

odpowiedz

pokaż 15 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~klara [2012-01-21 22:52]

Ktoś pytał o kokpit: nie ma. Jego nie ma, my go nie mamy, Ruscy go nie mają. Kokpitu nie ma. Kokpit jest w proszku - nic z niego nie zostało a to co zostało proszkiem też się stało, żeby za dużo o sobie nie opowiedziało...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Jacuś [2012-01-21 18:35]

Pan E. Klich nie ukrywał, że został wytypowany do MAK przez Rosjan (jako uznany ekspert). A kto reprezentował POlski Rząd ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
M4RC1N [2012-01-21 12:15]

raz dwa trzy... próba zamieszczenia komentarza.

odpowiedz

Ocena: -12 [24]
von basior [2012-01-13 14:58]

I stał się cud - oszołomstwo pisowskie przestało kwestionować że wysokość w kokpicie odczytywano.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [6]
~starszy szeregowy [2012-01-17 09:30]

Obecność szefa Sił Powietrznych potwierdza ułożenie ciała generała Błasika, fakt, że znaleziono je w kokpicie obok ciała nawigatora, że stał w tej kabinie, tak oceniono na podstawie obrażeń, więc w kabinie był. Na nic manipulacje, tego nie da sie zakrzyczeć. Jeżeli najwyzszy stopniem dowódca sil powietrznych nie oddziałowuje na żolnierzy tj. załogę, to miedzy bajki nalezy włozyc albo udac sie najlepiej do najblizszego psychatryka dla naszego i własnego bezpieczenstwa. Inaczej nie powinien byc on generałem, go taki stan psychologiczny żolnierzy to brak kontaktu z rzeczywistoscią i klęska w kazdej bitwie i wojnie, odsyłam do analizy przegranych batalii.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +123 [167]
~Greg [2012-01-13 07:53]

Oczekuje teraz, że to świńskie pomioty co to wcześniej obrażały ŚP. Błasika i sprawiały cierpienie jego rodzinie mają na tyle honoru by powiedzieć przepraszam.

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -4 [8]
bhojczyzna [2012-01-13 11:36]

Jedyny polski prezydent który zginął w zamachu, Gabriel Narutowicz zamordowany został przez Eligiusza Niewiadomskiego. Kaczyński zginął w katastrofie komunikacyjnej. Pozdrawiam.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +138 [168]
~Magdalena [2012-01-13 09:56]

Mam pytanie czy bardzo trudne byłoby dla Rosjan przenieść ciało gen. Błasika i ułożyć je obok pilotów w kokpicie?

odpowiedz

pokaż 23 ukryte odpowiedzi

Ocena: -37 [89]
bhojczyzna [2012-01-13 07:21]

Doprawdy wielce żałosne jest to, że wina Rosjan ma się brać stąd, że kontroler stanowczo nie powiedział "s. . .j d. . . u". My ten lot mogliśmy sobie nazwać nawet - "M" jak międzygalaktyczny ale, to tylko u nas obowiązuje. Na lotnictwo.net ktoś mądrze zauważył, że rosyjskie przepisy traktują to, jako loty cywilne specjalne, których załogi mogą ciut więcej niż samoloty rejsowe i to ciut więcej na własną odpowiedzialność. Reasumując możemy sobie tupać, ale jeśli nasi rodzimi fachowcy od lotnictwa z ND, Trwam, RM i GP udowodnią na nasze potrzeby militarny charakter tego lotu to słowo "naciski" będzie można zamienić na słowo "rozkaz", a potem już tylko ekshumacja i wypad z Krakowa.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -19 [35]
bhojczyzna [2012-01-13 08:53]

Piloci o gen. Błasiku: teraz tak zap..., bo musi... Przyszłość generała Andrzeja Błasika (+48 l.) rysowała się wspaniale - szef sił powietrznych miał od września 2010 roku objąć prestiżowe stanowisko wiceszefa NATO, odpowiedzialnego za przemiany w wojskach paktu. O planach generała rozmawiali podczas tragicznego lotu piloci tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Wynika to ze stenogramów ich rozmów w kabinie maszyny. Co mówili? Właściwie to samo, co krążyło wśród innych wojskowych pilotów. I co mówią oni również dziś. Przede wszystkim, że do szczęścia i wielkiego awansu generałowi Błasikowi brakowało dwóch rzeczy - czwartej gwiazdki na pagonach i poparcia prezydenta. O to drugie starał się, spełniając życzenia Lecha Kaczyńskiego (+61 l.) i jego otoczenia z pałacu. Na gwiazdkę musiał jeszcze zapracować wylatanymi godzinami jako nadzorujący pilotów. Dlatego spieszył się z tym, latając w każdej możliwej chwili. Fragment odczytanej z czarnej skrzynki tupolewa rozmowy załogi: Nawigator: "Za wielką wodę... Dowódca mówił". II pilot: "Za wielką wodę... za wielką wodę na czterogwiazdkowego generała. I teraz tak zap(...), bo musi jeszcze nalatać 40 godzin. Nie, a jak nie może, to wiesz, wtedy zap(...) do Poznania". Niezidentyfikowany głos: "Na koniec kariery pewnie jeszcze... za odpowiednią". Prezydent go obronił Zabiegi generała Błasika o NATO-wskie stanowisko w Norfolk pod Waszyngtonem nie były w armii tajemnicą. - Stanowisko było do objęcia od września 2010 roku, ale dla czterogwiazdkowego generała. Błasik miał trzy, dlatego zabiegał o to, by na 15 sierpnia dostać czwartą gwiazdkę. Mówiono, że prezydent Kaczyński już mu to wszystko obiecał - mówi pilot z sił powietrznych. - A że prezydent wybronił go przed dymisją po katastrofie CASY, sprawa poparcia wydawała się przesądzona - dodaje wojskowy. O tym, że istotnie na dymisję Błasika nie zgodził się prezydent, mówił szef MON Bogdan Klich (51 l.). Przyznał też, że generał był jednym z kandydatów na stanowisko w NATO, ale nie on był jego faworytem.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -2 [2]
~ocio.m [2012-01-18 08:53]

ZALEŻY KTO ZLECA BADANIE TO GŁOSY SĄ SŁUSZNE DLA ZLECENIODAWCÓW.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~tr [2012-01-17 18:12]

Jestem pełen podziwy kunsztu polskiego rządu w wyjaśnianiu przyczyn ( katastrofy ) tu 154M.Tak jak oni jeszcze nikt nie zbadał tej tragedii .Polska to jednak super mocarstwo uzbrojone w nowe technologie a jedną z nich jest super tajny BADACZ ODLEGŁOŚCIOWY znany pod kryptonimem ( wciśniemy ludziom kit może to łykną ) Dotyczy to zbadania wraku samolotu Tupolew.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~mintaj [2012-01-17 14:43]

dobra dobra z koro Blasika wyciagneli z kabinki to gdzie ta kabinka jest co cwaniaczki z kciukami na czerwono?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~OLA [2012-01-17 15:58]

ale mongoł

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~subzero [2012-01-17 14:58]

proszę bardzo ... jak udało się skłócić Polaków

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Leoś [2012-01-17 14:54]

widać, że to taki sympatyczny człowiek, czy on mógł wywierać naciski? .... a co wy myslicie

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~Michu [2012-01-17 08:22]

W pełni zgadzam się z opinią p. Klicha !

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.