Rzeczpospolita, PAP/Rzeczpospolita , RMF FM | aktualizacja 2012-01-13 (09:03)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Kto mógł być a kogo na pewno nie było w kabinie pilotów? Wiadomo że impreza miała się udać. Tak planowano. To była inauguracja kampanii wyborczej pana prezydenta Kaczyńskiego. Zaproszono na uroczystość same osobistości, prawie wyłącznie bardzo pożyteczne dla wizerunku pana prezydenta. Rozmach iście bizantyjski. W trakcie lotu w pomieszczeniu pana prezydenta miała miejsce gra decyzyjna przed uroczystościami. Trudno dopuścić myśl aby mogło być inaczej. A więc musiał być odpowiedzialny za bezpieczne i punktualne lądowanie, dyrektor Kazana - obowiązkowo, ktoś z wojsk lądowych - odpowiedzialny za poczty sztandarowe, kompanię honorową i orkiestrę. Ustalano ostatnie czynności: kto, kiedy, jak, gdzie i dlaczego. Dlatego z salonką prezydencką, ziemia musiała mieć stałą łączność. Skoro wszystko prawie miało być jawne, powinniśmy znać treść rozmów samolot ziemia za pomocą łączności satelitarnej. Gdzie to się podziało? . Meldowano prezydentowi stan przygotowań do wjazdu kolumny gości honorowych - a do tego w pomieszczeniu pana prezydenta był jeszcze prawdopodobnie łącznościowiec i spec od ochrony. A więc krąg osobistości, które mogły przejść przez salonkę pana prezydenta był ściśle ograniczony do osób niezbędnie koniecznych. Skoro ustaliliśmy kto mógł być a kogo nie było, ustalmy krąg osób które mogłyby co najmniej nie pomagać w pilotowaniu samolotu. W ekspertyzach nie można bezkrytycznie polegać na analizie komputerowej, szczególnie w rozpoznaniu głosu ludzkiego. To skandal aby odczytano teksty opatrruąąc je klauzulą "nieznana osoba". Tam nie było "nieznanych osób". W internecie na przykład, podawano fakty z lotniczego życia pana generał Błasika. Często miał zwyczaj siadania na miejscu pilota mówiąc do niego: "kolego, coś mi się zdaje, że ktoś zajął moje miejsce". Pilot wstawał i ustępował miejsca generałowi przy sterach samolotu. Takie to były wspominki kolegów naszych oficerów.
Jak słyszę o zamachu to mi się bebechy przewracają. Kto by chciał zorganizować tak spektakularny zamach na terenie swojego kraju na nic nieznaczącego prezydenta? Nie znaczył nic gdyż poparcie w chwili wylotu do Smoleńska miał 15- 20% i regularnie spadało tak jak dla całego PISu. Do wyborów i wykopów było parę miesięcy, więc nawet będąc zagorzałym przeciwnikiem Rosji, Niemców i całego świata poza Gruzją nie był dla nikogo żadnym zagrożeniem. Był przegranym, skończonym i całkiem bez znaczenia już właściwie byłym prezydentem, więc Ruscy, Niemcy czy inni Marsjanie musieliby z byka spaść żeby sobie problemy robić zamachem...
"Z ustaleń biegłych wynika, że dowódca Sił Powietrznych nie uczestniczył w wydawaniu komend podczas lądowania" - był ale go nie było. Pewnie ciało do kabiny samo przyszło. Załoga więc wyszkolona bo prawidłową wysokość od ziemi odczytywała - zapomnieli że się od poziomu pasa liczy? No to "zgrani i wyszkoleni" pod czujnym okiem milczącego generała. Jak informacja się potwierdzi to wychodzi że bajzel w kokpicie był jeszcze większy niż dotychczas sądzono.
Ktoś pytał o kokpit: nie ma. Jego nie ma, my go nie mamy, Ruscy go nie mają. Kokpitu nie ma. Kokpit jest w proszku - nic z niego nie zostało a to co zostało proszkiem też się stało, żeby za dużo o sobie nie opowiedziało...
Pan E. Klich nie ukrywał, że został wytypowany do MAK przez Rosjan (jako uznany ekspert). A kto reprezentował POlski Rząd ?
I stał się cud - oszołomstwo pisowskie przestało kwestionować że wysokość w kokpicie odczytywano.
Obecność szefa Sił Powietrznych potwierdza ułożenie ciała generała Błasika, fakt, że znaleziono je w kokpicie obok ciała nawigatora, że stał w tej kabinie, tak oceniono na podstawie obrażeń, więc w kabinie był. Na nic manipulacje, tego nie da sie zakrzyczeć. Jeżeli najwyzszy stopniem dowódca sil powietrznych nie oddziałowuje na żolnierzy tj. załogę, to miedzy bajki nalezy włozyc albo udac sie najlepiej do najblizszego psychatryka dla naszego i własnego bezpieczenstwa. Inaczej nie powinien byc on generałem, go taki stan psychologiczny żolnierzy to brak kontaktu z rzeczywistoscią i klęska w kazdej bitwie i wojnie, odsyłam do analizy przegranych batalii.
Oczekuje teraz, że to świńskie pomioty co to wcześniej obrażały ŚP. Błasika i sprawiały cierpienie jego rodzinie mają na tyle honoru by powiedzieć przepraszam.
Jedyny polski prezydent który zginął w zamachu, Gabriel Narutowicz zamordowany został przez Eligiusza Niewiadomskiego. Kaczyński zginął w katastrofie komunikacyjnej. Pozdrawiam.
Mam pytanie czy bardzo trudne byłoby dla Rosjan przenieść ciało gen. Błasika i ułożyć je obok pilotów w kokpicie?
Doprawdy wielce żałosne jest to, że wina Rosjan ma się brać stąd, że kontroler stanowczo nie powiedział "s. . .j d. . . u". My ten lot mogliśmy sobie nazwać nawet - "M" jak międzygalaktyczny ale, to tylko u nas obowiązuje. Na lotnictwo.net ktoś mądrze zauważył, że rosyjskie przepisy traktują to, jako loty cywilne specjalne, których załogi mogą ciut więcej niż samoloty rejsowe i to ciut więcej na własną odpowiedzialność. Reasumując możemy sobie tupać, ale jeśli nasi rodzimi fachowcy od lotnictwa z ND, Trwam, RM i GP udowodnią na nasze potrzeby militarny charakter tego lotu to słowo "naciski" będzie można zamienić na słowo "rozkaz", a potem już tylko ekshumacja i wypad z Krakowa.
Piloci o gen. Błasiku: teraz tak zap..., bo musi... Przyszłość generała Andrzeja Błasika (+48 l.) rysowała się wspaniale - szef sił powietrznych miał od września 2010 roku objąć prestiżowe stanowisko wiceszefa NATO, odpowiedzialnego za przemiany w wojskach paktu. O planach generała rozmawiali podczas tragicznego lotu piloci tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Wynika to ze stenogramów ich rozmów w kabinie maszyny. Co mówili? Właściwie to samo, co krążyło wśród innych wojskowych pilotów. I co mówią oni również dziś. Przede wszystkim, że do szczęścia i wielkiego awansu generałowi Błasikowi brakowało dwóch rzeczy - czwartej gwiazdki na pagonach i poparcia prezydenta. O to drugie starał się, spełniając życzenia Lecha Kaczyńskiego (+61 l.) i jego otoczenia z pałacu. Na gwiazdkę musiał jeszcze zapracować wylatanymi godzinami jako nadzorujący pilotów. Dlatego spieszył się z tym, latając w każdej możliwej chwili. Fragment odczytanej z czarnej skrzynki tupolewa rozmowy załogi: Nawigator: "Za wielką wodę... Dowódca mówił". II pilot: "Za wielką wodę... za wielką wodę na czterogwiazdkowego generała. I teraz tak zap(...), bo musi jeszcze nalatać 40 godzin. Nie, a jak nie może, to wiesz, wtedy zap(...) do Poznania". Niezidentyfikowany głos: "Na koniec kariery pewnie jeszcze... za odpowiednią". Prezydent go obronił Zabiegi generała Błasika o NATO-wskie stanowisko w Norfolk pod Waszyngtonem nie były w armii tajemnicą. - Stanowisko było do objęcia od września 2010 roku, ale dla czterogwiazdkowego generała. Błasik miał trzy, dlatego zabiegał o to, by na 15 sierpnia dostać czwartą gwiazdkę. Mówiono, że prezydent Kaczyński już mu to wszystko obiecał - mówi pilot z sił powietrznych. - A że prezydent wybronił go przed dymisją po katastrofie CASY, sprawa poparcia wydawała się przesądzona - dodaje wojskowy. O tym, że istotnie na dymisję Błasika nie zgodził się prezydent, mówił szef MON Bogdan Klich (51 l.). Przyznał też, że generał był jednym z kandydatów na stanowisko w NATO, ale nie on był jego faworytem.
ZALEŻY KTO ZLECA BADANIE TO GŁOSY SĄ SŁUSZNE DLA ZLECENIODAWCÓW.
Jestem pełen podziwy kunsztu polskiego rządu w wyjaśnianiu przyczyn ( katastrofy ) tu 154M.Tak jak oni jeszcze nikt nie zbadał tej tragedii .Polska to jednak super mocarstwo uzbrojone w nowe technologie a jedną z nich jest super tajny BADACZ ODLEGŁOŚCIOWY znany pod kryptonimem ( wciśniemy ludziom kit może to łykną ) Dotyczy to zbadania wraku samolotu Tupolew.
dobra dobra z koro Blasika wyciagneli z kabinki to gdzie ta kabinka jest co cwaniaczki z kciukami na czerwono?
widać, że to taki sympatyczny człowiek, czy on mógł wywierać naciski? .... a co wy myslicie


chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24
Internauci o Palikocie: zawsze traktował Kościół jak chłopca do bicia
dodane przez: ekb, ap