(neska)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
niech mówią argumenty, nie emocje...
Ryszard Kapuściński był niesamowicie zdolnym człowiekiem, który miał trudno dościgły dar obserwacji i pisania. Ale przez długie lata jeździł w niezwykle trudne i ciekawe i jednocześnie wściekłe rejony jako reporter mediów i korespondent agencji prasowej - i jako taki miał obowiązek trzymać się faktów, wyłącznie faktów. Tym bardziej, że w wielu zapalnych miejscach ówczesnego świata był nierzadko jedynym przedstawicielem mediów nie tylko polskich, ale w ogóle mediów.
Po książce Artura Domosławskiego chcieć czy nie chcieć mit Kapuścińskiego reportera i korespondenta podupadnie; jednocześnie najpewniej nie zmieni się ocena jego pisarstwa, jego przenikliwości, umiejętności analizowania procesów społecznych i duszy władzy w najróżniejszych jej odsłonach.
Kapuściński miał możliwość samemu stawić czoło zbierającym się nad nim chmurom, na pewno był ich świadom, ale się nie zdecydował na ruch wyprzedzający. Kto wie, czy właśnie obawa przed konfrontacją z faktami, nie osłabiła mu mocy i skróciła życie...
Ale był on i jest osobą publiczną. Jako taki może być badany publicznie przez kogokolwiek i kiedykolwiek, więc zamiast wieszać Artura Domosławskiego na gałęzi pogardy, skupmy się na faktach. Emocje nie mają sensu - tym bardziej, że tak czy inaczej Kapuściński zostanie w pamięci jako fantastyczny pisarz. A to i tak bardzo, bardzo dużo. Zaś Domosławski, gdyby chciał wyłącznie "utopić" swojego wielkiego kolegę po fachu, wcale nie musiał wykonać tak gigantycznej pracy badawczej. Łatwo argumenty znalazłby w kraju, prawie z niego nie wyjeżdżając.
a jak nazywał sie giguś który opluwał Wałęsę
w IPNowej książce - czy ktoś pamięta ? ten co ksero obsługiwal w IPN ?
juz nawet pendrive`y zapomniały jego dane. ten domosławski lepiej nie skończy
a ja leje na Domasławskich i podobnych
co mi dały książki Kapu, nikt mi nie odbierze...
Ten facio to
w czystej postaci Judasz, chcący uchodzić za ucznia Kapuścinskiego. Jak z historii wynika Judasz, był jak na radzie bardziej honorowy niż ten goguś.
Kim był Kapuściński wiedzą wszyscy,a ten facet to kto?
Nikt nie zrobi kariery na opluwaniu swego byłego przyjaciela, który nie żyje i nie może się bronić.
STRRRASZNA ZAWIŚĆ
przeczytałam dopiero 30 stron, ale już widać jak straszliwą zawiścią i nienawiścią autor pała do Kapuścińskiego. Jak można na udowodnienie "kłamstwa ze wspomnień"5-10 letniego dziecka powoływać się na "całe zło świata". To bardzo nikczemne. Lena
Ludzie co sie z Wami dzieje................
nie wiecie ,że ktokolwiek w tamtych czasach chciał cos znaczyć,a już zwłaszcza wyjechać za granicę musiał współpracować.Takie były realia.Oczywiscie zwyjatkiem Michnika który wyjezdzał za granicę kiedy chciał i gdzie chciał i w tkzw.komisji Michnika papiery swoje i innych zabrał.Pozdrawiam
Domosławski kto to???
Nie ma żadnego nazwiska to je promuje choćby na nieboszczyku. FUJ
Oj Domoławski - świntuszek z ciebie
taki mały kapuś co kapuje na swego mistrza - jak ks. Zalewski kapował na swoich kolegów księży , że oni byli TW a on jest kapo.
To, że można, nie oznacza, że wypada
Jak się Pan teraz czuje w towarzystwie takich tuzów, jak Cenckiewicz, Gontarczyk czy Zyzak ? Wyzwoliła Pana ta "prawda", którą Pan opisał ?
Japoński piesek
Domosławski, jak japoński piesek z "Cesarza" , naszczał Wielkiemu Pisarzowi na buty i ma swoje 5 minut. Paszoł do budy, won!
peter
tu nie chodzi o sama ksiazke tylko o to z jakiego srodowiska wywodzi sie pan Domoslawski a jakie srodowisko na niego wsiadlo mam nadzieje ze to da do myslernia panu domoslawskiemu
prawda
Dla mnie również Kapuściński jest mistrzem oraz bohaterem działającym w interesie Polski.Natomiast ci co próbują JEGO oczernić są zdrajcamii[ jak ci co zniszczyli służby specjalne].
a mozeby tak najpierw przeczytac ksiazke ,a potem
dopiero opiniowac?!
kapyściński
Dziwię się, że ktoś się dziwi, że tacy jak ktoś jak Kapuścinski i wszelakiej prowienieńcji dziennikarze, naukowcy, lekarze, inżynierowie, literaci, aktorzy i inni nie pisali sprawozdań z podróży zagranicznych. Takie sprawozdania zawierały m.in. kontakty, spotkania, treści rozmów , w tym opinie wyrażane przez tych ostatnich. Niezależnie co zawierały takie sprawozdania były kolektowane centralnie i dzisiaj mogą być wykorzystane przeciw każdemu, który odbył zagraniczny staż. Poprawny politycznie były stażysta wpisuje sobie do życiorysu staż w znakomitym uniwersytecie amerykańskim a pomija staże we RFN, Francji, Włoszech ... i zapomina o zawartości złożonego sprawozdania. No, tak to jest - z państwa sanacyjnego, później dyktatury hitlerowskiej, następnie stalinowskiej, bierutowskiej - rozluźnienie, stanu wojennego,i ....po chwila oddechu żeby zdążać do systemu klerykalno-faszystowsko-stalinowskiego.
Oj Domosławski, to takie szujowate
i chamskie działamnie. W moim przekonaniu Kapowanie na kapusi - jak czynił to zalewski jest też kapowaniem , czyli ci tropiciele też sąkapusiami.
sorry
Dla mnie jest gnojkiem i karierowiczem ktory sprzeda przyjaciela za grosz.Książki nie kupie.
Domosławski,,,,
SLyszałem wywiad z tym człowiekiem w radiu ,,zet", na 25 minut audycji , powiedział słowo,,,,wiesz,,,chyba z 200 razy i taki pisze książki?Jak on am nie kontroluje tego co mówi , to co dopiero można powiedzieć o jego myślach,,,żenada i rynsztok

chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24
Internauci o Palikocie: zawsze traktował Kościół jak chłopca do bicia
dodane przez: ekb, ap