fot. Thinkstockphotos Spory o miejsce krzyża w przestrzeniach publicznych toczą się w wielu miejscach w Polsce
(tw, ked)
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!
Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
KLAKIERZY TEGO FORUM ZADEKLARUJCIE ZA ŻYCIA- ŻE PO ŚMIERCI NA WASZYCH GROBACH NIE BĘDZIE KRZYŻA POSTAWCIE SOBIE GWIAZDĘ
o jokie kumuhi tam toto to kumuha kumuhim kumuho i jejch ostamy dafajta jejch na łumke do nos pogunic toto nu jus saros nu
co ten facet chciał od tego krzyża?! przeszkadzał mu tam?! nie ma się już o co czepiać!
Przecież w Polsce i tak co krok to krzyż-jeden mniej czy więcej -to żadna różnica .RACZEJ PALE STAWIAĆ BO WEDŁUG BIBLII ,,ZAWIESIWSZY NA PALU MĘKI; NIGDZIE NIE PISZE ŻE DLA jEZUSA ZBIJANO JAKIŚ kRZYŻ-Jezusa wielbić za odkupienie ludzkich grzechów a nie narzędzie Jego męki
CZY PAN BÓG UMARŁ W MEDYNIE,A MOŻE W CEDYNE JA WIEM W Jerozolimie I za to Go KOCHAM
katolików jest więcej niż paru klakierów na tym forum i oni będą decydować jaki będzie kościół a parę ateistów i pseudo katolików razem z Palikotem mają tyle do gadania co zeszłoroczny śnieg a od krzyża wara mojsiki i romety
Sposób na decyzję zrobić rodzaj podwozia dostawić koła. Umieścić na tym pojeździe krzyż może nikomu nie będzie wtedy przeszkadzał bo stanie się pojazdem.
Chciałbym postawić krzyż w miejscu gdzie był mój ulubiony szewc. Teraz jest pustostan a czterech ludzi na zielonej trawce. I jeszcze jeden w miejscu gdzie był mój ulubiony sklep z gorzałą a teraz trzy panie na bruku... Stawiajmy krzyże przy każdym zamkniętym zakładzie, albo nawet przy każdym zakładzie który kogoś zwolnił. A może każdy powinien mieć swój krzyż i chodzić z nim do pracy i na browara...
Szkoda, ładny krzyż, zwłaszcza pięknie wygląda na tle niebieskiego nieba.
Bardzo mi się podoba decyzja sądu. Wszyscy w Polsce są równi. Krzyż czy wychodek muszą być stawiane zgodnie z przepisami. I precz z... wychodkami... :)))
Coś wam opowiem... kiedyś byłam katoliczką, jako dziecko chodziłam z babcią na poranne msze - 3 km leśną drogą - pamiętam jak poranne słońce wpadało poprzez kolorowe witraże, pamiętam zapach starych ścian, drewniane ławki na których czasem znajdowały się miedziane tabliczki z nazwiskami. Pamietam lekcje religii w salce kościelne, małej, czasem zimnej. Przypominam sobie księdza, tego jak bałam się kolędy bo mnie zbeszta ale rodzice opowiadali, że te pieniądze jakie dają on biednym sąsiadom odda. To takie wspomnienie z dzieciństwa. Dorastając zaczęłam się zastanawiać... czy bóg istnieje? Czy te klepane formułki zwane modlitwą mają jakąś moc? Poszłam do spowiedzi i powiedziałam co mam w głowie. "Jeśli będziesz tak dalej myśleć to zostaniesz pochowana pod płotem!" - coś jak policzek. Zaczęłam szukać innych możliwości, innych religii. Myślałam, może ktoś potrafi mi wytłumaczyć, rozwiać wątpliwości. Wszędzie regułki, sztampowe podejście. Co dalej? Ksiądz, który mnie chrzcił ma rodzinę a więc nie ma świętości? Zaczynam coraz bardziej się buntować. Więc jest kimś takim jak ja, tak samo grzeszny a kto mu dał prawo aby mnie osądzać? Już nie chodzę do spowiedzi. Biorę ślub kościelny. Bo ładnie. Bo sukienka i organy. Chrzczę dzieci bo rodzina tego wymaga. Dzieci dorastają. Nie potrafię ich uczyć religii która stała się przedmiotem szkolnym - to robi babcia. Do bierzmowania już moje dzieci nie przystępują bo mam z nimi dobry kontakt i nie potrafię kłamać, że to jest ważne. Moja mama umiera, przed śmiercią jeszcze, gdy chorowała na raka mam kontakt z miejscowym księdzem. On wie, że przestałam wierzyć ale to akceptuje. Opiekuję się chorym ojcem, ksiądz bywa co miesiąc u taty z komunią. Proboszcz odchodzi na emeryturę, kolejny chce kasy za bywanie u taty. Tata umiera, chcę aby go pochował ale on robi mi problemy. Zaczynam się orientować, że dużo o mnie wie - ma chyba moje akta. Przestaję przyjmować kolędę bo rodzice już nie żyją a tylko dla nich robiłam tą szopkę. Mieszkam w małej miejscowości - dam głowę, że staję się jedyną osobą która w okresie kolędy nie wpuszcza księdza. TERAZ JUŻ WIEM, że wystarczy być dobrym człowiekiem, żyć zgodnie z własnym sumieniem a pranie mózgu mam za sobą. To jest mój drugi chrzest - ten dorosły
Ja pamiętam ze swojego dzieciństwa inna historię.Kiedy poszłam do szkoły podstawowej religia była wtedy w salach katechetycznych.Chodziliśmy na nią ukradkiem.W czasie wschodzącego socjalizmu religia była "opium dla narodu",może dlatego chodziłam na nią z wielką chęcią .Słuchałam z uwagą uczyłam się katechizmu,czasami rodzice tłumaczyli mi pewne zagadnienia nie zrozumiałe dla mnie wtedy.Do kościoła chodziłam bardzo rzadko i to nie dlatego ,że nie chciałam czy nie mogłam po prostu w kościołach na mszach byli ludzie,którzy patrzyli kto przychodzi i informowali pewne władze.groziło to pozbawieniem rodziców pracy ,a czasami nawet większych sankcji.Kiedy przyszedł czas pierwszej komunii musiałam ją przyjąć w innej parafii też z innymi dziećmi ,których nawet nie znałam.Uroczystość skromna , cicha tylko z najbliższymi.Potem przyjechałam w do swojej miejscowości.Moje koleżanki i koledzy mieli Biały tydzień chodzili ubrani jak na biały tydzień przystało ...ja nie mogłam takie były czasy. Z zazdrością ,a może raczej z żalem patrzyłam jak co dzień idą do kościoła.Ubrani ,radośni.Pamiętam moje uczycie żalu,kiedy jakaś rozpatrz ogarniała mnie ,że nie mogę iść z nimi....Teraz kiedy nikt mi nie grozi,nie broni chodzę często do kościoła i wcale się tego nie wstydzę.Myślę ,ze kiedy mamy wolność nie zaprzepaśćmy ją....nie szargajmy krzyżem....kościołem oni nic złego nie robią.....pozdrawiam
A co z krzyżami w szkołach, przedszkolach i w szpitalach? Przecież są to placówki publiczne. W katolickich szkołach, w katolickich szpitalach i w katolickich przedszkolach niech sobie wiszą. Również we własnym domu jak ktoś ma ochotę, to może sobie obwiesić każdą ścianę. Ale w placówkach publicznych powinno to być zabronione. Nie mówię tu o pojedynczych osobach - jeżeli chce mieć np. w szpitalu, to niech sobie postawi na swoim stoliczku, ale niech go zabierze,gdy będzie wychodzić. Ale zastanawiam się nad pewnym zjawiskiem - gdy w jakimś miejscu zginie ktoś w wypadku samochodowym - to od razu pojawia się tam krzyż i światełka. Myśląc tymi kryteriami każde łóżko w szpitalach (oddziały onkologiczne, wewnętrzne itp.) powinno być obwieszkone dziesiątkiami krzyży, bo nie na każdym ktoś umarł.
i co PO POganie to faszysci bo ograniczaja wolnosc tym co wierza w BOGA, wara od krzyza FASZYSCI!!! dzieci ktore szczekaja i atakauja z zazdrosci katolikow bo jedynie co potrafia robic to szczekac na krzyz - POGANSKIE FASZYSTOWSKIE dziecki Szatana!!!
Bog jest miłością... to wiara w siebie, we wlasne dzieci, miłośc do nich, prawe pojmowanie swiata i dążenie do dawania dobra, mimo ze rzadko otrzyma sie za nia nagrode, latwo być złym i oceniać innych a samych siebie nie zauważać w tych samych czynach, nie ksiądz, nie kościół, obraz czy krzyż, czy samo chodzenie do koscioła określa człowieka który bedzie sądzony, nie za bałwochwalstwo lecz za czyny, nie za obrazek na ścianie czy krzyżyk na szyi, lecz za dobro lub zło które potrafił stworzyć własną wolą, nie promowanie siebie w bogactwie jako osoby wierzącej, lecz nie rzadko biednej z kochającym sercem, potrafiącym spojrzeć na drugą osobę, nie wskazując na nią palcem.
Brawo! Symbole tortur i śmierci nie powinny zaśmiecać naszych ulic.
z calej twojej "bylam katoliczka" to zapamietalas droge w lesie, stare budynki, miedziane tabliczki, witraze, jak sie balas gdy byla koleda.... ja sie pytam czy ty w ogole bylas katoliczka? Kiedy powiedzialas Bogu "kocham Cie, chce cie miec w sercu", kiedy mu podziekowalas ze cierpial za ciebie na krzyzu? Najlatwiej jest znalezc jakiego innego czlowieka i powiedziec ze skoro on moze grzeszyc to ja tez, bo on to nawet ma lepiej. W kazdym czlowieku jest grzech, kazdyu moze zle rozumiec wiare katolicka, nawet ksiadz moze sie mylic, czasem mozna go zle zrozumiec. Zaczleas szukac jakiejs religii ktora jest wygodna, w ktorej nie bedziesz musiala dac nic od siebie bo wszystko bedzie takie latwe i fajne. Twoje dzieci nie powinny byc ochrzczone bo nie wychowujesz ich po katolicku wiec po je chrzcilas? ... ja przez 3 lata bylem poza Kosciolem. Jezeli twoj tata byl katolikiem to nie bedzie mial problemow z pochowaniem na katolickim cmentarzu. Oklamywalas ksiedza - robilas szopke z ciala Jezusa - po to zeby cos uzyskac od Kosiola Katolickiego!!! Po co?!!! Przeciez dla ciebie Boga nie ma wiec po co to robilas? po co klamalas i oszukiwalas? Ksiegi parafialne sa WLASNIE PO TO to zeby kazdy ksiadz wiedzial czy ktos jest katolikiem i nalezy go pochowac na cmentarzu katolickim czy tez skoro nie jest katolikiem to polecic mu jakis nie katolicki cmentarz. Ty najpredzej pogadaj ze swoim przywodca duchowym w jakiejkolwiek religii teraz jestes bo inaczej jak nie znajdziesz miejsca to bedziesz sie cieszyla ze ostal ci sie ten plot na ktoryms moze ktos kartke przyczepi, bo inaczej zostalo by ci szczere pole bez krzyza, moze z jakas piramidka albo nie wiem czym. Skoro nie jestes katolikiem to nie wymagaj niczego od Kosciola Katolickiego, wszystko co dostalas to ukradlas oszukujac, podszywajac sie pod kogos kim nie jestes. Mam nadzeje ze teraz rzecyzwisci zyjesz zgodnie ze swoim sumieniem i ze to sumienie ma rece i nogi bo to co robilas wczesniej to tylko mozna sie zalamac. Pozdrawiam i powodzenia zycze.
Kochani, nie dajmy się nabrać tej propagandzie. Zacznijmy walczyć w Internecie o to jak chcemy zeby wygladał nasz Kościół i jak maja sie prowadzić jego hierarhowie. A jak zrobimy pożądek z instytycją Kościoła to myślę , ze nawet lewicy nie będzie przeszkadzał krzyż w Sejmie. My najperw musimy domagać się żeby duchowni zaczeli sie zajmować tym do czego są powolani i zacząc sie z tego wywiązywać i oduczyć ich pychy. Wtym kierunku najpierw powinna iść ,, walka'' dla tych księży z powołania. walczmy o kosciół dl aksięży z powołania żądajmy dymisji księży , biskupó ,którzy nie nadaja się na to stanowisko
Bardzo dobrze, niech krzyż znika stamtąd. Ja płacę za to miejsce swoje podatki.
Tak naprawdę nie chodzi o licytację kto jest lepszym czy gorszym katolikiem, tylko jak przestrzegane jest prawo w naszym kraju. Jak jest rozumiana praworządność. zastanawiają się wszyscy dlaczego nastąpił nagle upadek moralności, brak tolerancji, poszanowania wartości państwowych czy kościelnych otd. A przecież za wychowanie młodzieży od 20 lat odpowiada kościół. Tak naprawdę wychowuje dzieci od przedszkola, to dlaczego tak źle się dzieje?. Na to sobie odpowiedzcie. Jakie to wartości są przekazywane młodzieży kiedy samemu łamie się podstawowe normy prawne, kiedy urzędy przymykają na to oko, kiedy każdy"normalny" obywatel jest karany za najdrobniejsze przewinienie, a całe grupy społeczne są wyjęte spod prawa. Przychodzi czas kiedy za błędy trzeba płacić i trzeba też wiedzieć komu je przypisać. Temida powinna zdjąć z oczu opaskę ponieważ zaczyna bić zupełnie na oślep. Dobrze, że w Stalowej Woli jest gospodarz i potrafi dopilnować powierzonego majątku za co powinien znaleźć się w niebie.


chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24
Internauci o Palikocie: zawsze traktował Kościół jak chłopca do bicia
dodane przez: ekb, ap