
Były prezes Totalizatora Sportowego Sławomir Sykucki zeznał przed hazardową komisją śledczą, że nie miał wpływów w radzie nadzorczej Totalizatora Sportowego, a jego pomoc w staraniach o pracę w spółce dla Magdaleny Sobiesiak ograniczyła się do rozmów z nią.
Były wiceszef Kancelarii Prezydenta Robert Draba powiedział hazardowej komisji śledczej, że nie lobbował na rzecz Totalizatora Sportowego. Dodał, że pisma, jakie skierował do resortu finansów w 2007 r. w sprawie uwag Totalizatora, były standardową korespondencją.
Komisja śledcza ds. wyjaśnienia tzw. afery hazardowej po południu rozpoczęła przesłuchanie szefa Rządowego Centrum Legislacji Macieja Berka.
Dziennikarz "Pulsu Biznesu" Dawid Tokarz ocenił przed hazardową komisją śledczą, że nie ma wątpliwości, iż w Ministerstwie Finansów była chęć rezygnacji z zapisów wprowadzających dopłaty do gier - po piśmie w tej sprawie od Mirosława Drzewieckiego.
"Rzeczpospolita" donosi, że właściciele automatów do gier skarżą się prokuraturze na urzędników. Jedna z największych w Polsce firm zarządzających tzw. jednorękimi bandytami Spółka Fortuna złożyła przeciwko nim 35 zawiadomień do prokuratury. W kilku przypadkach wszczęte zostało śledztwo.
Wiceprzewodniczący hazardowej komisji śledczej Bartosz Arłukowicz (Lewica) powiedział, że "to nie on jest źródłem przecieku" z komisji do mediów.
Komisja Europejska otrzymała list z Warszawy z wyjaśnieniami dotyczącymi trybu uchwalania ustawy hazardowej. Bruksela miała wątpliwości, czy wszystko odbyło się zgodnie z unijnym prawem.
