więcej

Prokuratura chroni Mira.

Gazeta Polska  Gazeta Polska | dodane 2011-06-08 (11:27)

fot. PAP

opinie
drukuj

Najważniejszą informacją ze śledztwa przekazaną mi przez prokuratora Piotra Skrzyneckiego w trakcie spotkania było to, że „Broda”, w związku z ubieganiem się o status świadka koronnego, poinformował prokuratora, iż osobiście przekazywał Mirosławowi Drzewieckiemu pieniądze m.in. na finansowanie Platformy Obywatelskiej. Spotkania z obecnym posłem miał nagrywać. Nagrania te traktował jako swego rodzaju polisę na przyszłość. Przy wadze i istocie tego rodzaju informacji nie może być mowy o jakimkolwiek złym zrozumieniu czy przeinaczeniu przekazu – z Ernestem Bejdą, zastępcą byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego, rozmawia Katarzyna Gójska-Hejke.

Czy w jakikolwiek sposób CBA sprawdzało informację podaną przez gangstera ps. „Broda” dotyczącą finansowania PO przez mafię?

O tym procederze ów przestępca powiedział po raz pierwszy w 2006 r. Przekazał tę wiedzę w sposób nieformalny, poza protokołem, prokuratorowi Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Przypomnę tylko, że wskutek działań tego prokuratora Piotr K. ps. „Broda” usłyszał wtedy nowe zarzuty. Chciał w ten sposób pokazać, iż rzeczywiście dysponuje rozległą wiedzą na temat działalności swojej grupy przestępczej, tzn. gangu pruszkowskiego. Prokurator sporządził wówczas notatkę służbową, w której opisał przebieg i treść tej rozmowy. Jej treść wskazywała, że Piotr K. ps. „Broda” powiedział wówczas śledczemu, iż dysponuje materiałami na skarbnika Platformy Obywatelskiej. Istnienie tej notatki potwierdziła oficjalnie podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości tydzień temu zastępca prokuratora generalnego Marzena Kowalska. „Broda” zgodził się złożyć w tej sprawie zeznania, o ile zostanie mu uchylony areszt tymczasowy. Do tego jednak nie doszło i w tamtym czasie gangster wybrał milczenie.

Nie chciał potwierdzić oficjalnie tego, co powiedział prokuratorowi poza protokołem?

Nie chciał.

Dlaczego gangster „zwierzał” się prokuratorowi nieoficjalnie, a nie chciał zeznawać później na ten temat? Czy to nietypowe zachowanie?

Nie. Zwykle dialog przestępcy ze śledczymi zaczyna się od takich nieformalnych rozmów, podczas których przestępca zaczyna przekazywać śledczym pierwsze informacje mogące ich zainteresować. Należy pamiętać, że „Broda” to człowiek o bardzo dużej wiedzy na temat funkcjonowania tzw. mafii pruszkowskiej. Był bardzo bliskim współpracownikiem jednego z szefów „starego Pruszkowa” – Leszka Danielaka ps. „Wańka”. Dysponował niezwykle cennymi informacjami o finansach gangu. Ma opinię człowieka bardzo inteligentnego, ale bezwzględnego. Nieformalnie dawał prokuratorowi znać, jak wiele mógłby powiedzieć. To normalne – w końcu formą porozumienia państwa ze schwytanym gangsterem jest status świadka koronnego: ujdziesz karze, ale musisz powiedzieć wszystko, co wiesz, i zeznawać to przed sądem. W tamtym czasie, mówię o latach 2006–2007, prokuratura nie uchyliła mu tymczasowego aresztu i dlatego nie złożył on zeznań w tej sprawie do protokołu.

Co się zatem stało, że w 2009 r. „Broda” znowu mówi o partii Donalda Tuska, i tym razem oficjalnie?

Zakładam, że z upływem czasu podjął decyzję, iż chce ubiegać się o status świadka koronnego. Widocznie skalkulował, że lepiej obciążyć innych gangsterów, niż spędzić za kratami kilkanaście lat życia z poczuciem lojalności wobec nich. By zostać świadkiem koronnym, skruszony przestępca jeszcze jako podejrzany składa pełne wyjaśnienia. Musi wyjawić prokuratorowi całą swoją działalność przestępczą. Zresztą nie tylko swoją, ale i innych osób, o których działalności przestępczej wie cokolwiek. Musi być bezwzględnie szczery, bo wszystkie podane fakty są dokładnie weryfikowane. Jeśli okazałoby się, iż coś zataił, przemilczał lub zafałszował, nie zostałby świadkiem koronnym. Co ważne, jednym z warunków uzyskania statutu świadka koronnego jest również konieczność wyjawienia organom śledczym, gdzie lokowane były pieniądze uzyskane z działalności przestępczej. Zatem wyjaśnienia kandydata na świadka koronnego mają oficjalny charakter, trafiają bowiem w rezultacie do sądu decydującego o tym, czy na podstawie złożonych wyjaśnień można takiej osobie przyznać status świadka koronnego. Po podjęciu przez sąd decyzji o nadaniu statusu świadka koronnego wyjaśnienia złożone dotychczas przez podejrzanego stają się dowodem w sprawie, jeżeli zostaną powtórzone już jako zeznania świadka koronnego. W 2009 r. „Broda”, jeszcze przed przyznaniem mu statusu świadka koronnego, powtórzył nieoficjalną informację z 2006 r. i mówił, że przekazywał Mirosławowi Drzewieckiemu pieniądze od mafii pruszkowskiej m.in. na finansowanie Platformy Obywatelskiej. Dodał przy tym, że rejestrował te zdarzenia. Oczywiście miał świadomość, że każde kłamstwo może odebrać mu szansę na życie na wolności.

oceń
114
12
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +15 [17]
~Piotr [2011-06-09 10:16]

Donald Tusk o Polsce. Przeczytaj i przekaż dalej Polakom. Tekst Donalda Tuska opublikowany w odpowiedzi na ankietę tygodnika "Znak" w 1987 r.: "Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem". POLACY obudźcie się !

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -3 [7]
~aabiss [2011-06-10 17:54]

Temat może i ciekawy gdyby nie jedno "ale". Gdyby stawiane zarzuty brzmiały: "przekazał pieniądze p. Drzewieckiemu" można uznać, że jest to obiektywne działanie panów z CBA. Ale tu pojawia się dodatkowe zdanie "na finansowanie PO". I tu już robi się to nieco nieobiektywne, to bowiem całkowicie nierealna sytuacja gdy ktoś daje łapówkę "na partię"

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~Władysław [2011-06-24 21:46]

Kawał o herr Tusku Z supermarketu wychodzi Tusk. Zapłacił. A na czujniku zapala się czerwona lampka. Security sprawdzają co jest. A za paskiem ukryte dwa wina. A co to jest ? Nie zapłacony towar ? To wina Kaczyńskiego.

odpowiedz

Ocena: -5 [5]
~włodziu [2011-06-13 17:07]

temaciki sie skończyły
to i rozciąga sie jak gumę do rzucia jedno i to samo ! gazetko żle sie z wami dzieje

odpowiedz

Ocena: +15 [19]
~lazymer [2011-06-08 22:57]

Na naszych oczach ciągle zafałszowywana jest najnowsza historia Polski. Partyjni działacze rodzinnie powiązani ze służbami terroru komunistycznego usilnie wybielają swoje życiorysy. Czy to nie dziwne, że tyle lat po odzyskaniu niepodległości - jak teraz nazywamy wybory do sejmu kontraktowego w 1989, ciągle jeszcze żadnemu ze stalinowskich sędziów i prokuratorów nie spadł włos z głowy. Spokojnie dożywają na emeryturach Stefan Michnik, Szymon Morel, w spokoju żyła sędzia Wolińska, nikt ich nawet symbolicznie nie potępił (a dopiero Lech Kaczyński wstrzymał wypłatę do Izraela emerytury komendantowi obozu ze Świętochłowic przyznaną jeszcze przez Rakowskiego). Środowisko sędziowskie i dziennikarskie skutecznie oparło się lustracji, a na uczelniach brylują dawni aktywiści propagandy komunistycznej i nie straszny im IPN i sądy lustracyjne nie mające dostępu do najpilniej strzeżonych akt z lat 80 będących pod ochroną byłych esbeków z ABW. Telewizja pokazuje zafałszowane materiały dotyczące lat 1968, 1970, 1976. W końcu czy to nie wszystko jedno, że w 1968 po czystce antysemickiej w aparacie władzy komunistycznej ubeków zastąpili esbecy, a Gomułka wypędził żydowskich partyjniaków z PZPR i aparatu terroru? Czy to wiele zmieniło? Czy rok 68 to rzeczywiście zryw niepodległościowy czy raczej kłótnia w rodzinie i czystka jednej frakcji zwyrodniałej komuny przez drugą? Pociągnięcie studentów do wiecowania za hasłami wolnościowymi nie bardzo udało się rozszerzyć na zakłady pracy, gdzie starsi dobrze pamiętali wymordowanie przez komunistów podziemia niepodległościowego po 45 roku, pamiętali witanie armii czerwonej 17 września 39 przez żydokomunę. Wzrusza wspomnieniami Michnik preparując materiały historyczne "do wierzenia" tak ochoczo teraz pokazywane w postubeckich mediach. Nazywanie Adama Michnika działaczem niepodległościowym, to jakby Jaruzelskiego nazwać demokratą, a stan wojenny obroną suwerenności. W końcu niewiele trzeba szukać,by poczytać o jego rodzinnych powiązaniach z Komitetem Centralnym PZPR, o "czerwonym harcerstwie" Kuronia i o jego zajadłej walce o papier z wydawnictwami podziemnymi, by nie mogły się ukazać materiały o wymowie antyradzieckiej jak np. Wspomnienia z Kazachstanu księdza Władysława Bukowińskiego. Jeszcze żyją ci, co widzieli jak Mazowiecki błagał Kiszczaka o posłanie ZOMO na studentów w Gdańsku w 1990, którzy przejęli archiwa nie dopuszczając do niszczenia esbeckich akt. Pamiętają jego wypowiedzi o niemożliwości wstąpienia Polski do NATO. Druga Solidarność posłuchała doradców z bandy Michnika i Geremka powiązanych z esbecją, skutecznie blokując Gwiazdę i Walentynowicz po to by wygrał TW Bolek. Niewykorzystanie szansy zniszczenia komuny w momencie gdy była najsłabsza daje nam smutny obraz dzisiejszej Polski zniszczonej przez stan wojenny (wprowadzony bezprawnie, niezgodnie z Konstytucja), układ Okrągłego Stołu i Magdalenki, co świętowali zgodnie przy wódce "ludzie honoru", Michnik, Kuroń, Wałęsa, Jaruzelski, Urban i Kiszczak. Teraz PObolszewia razem z SLD osiąga w mediach 50% poparcie, a na 100 najbogatszych Polaków nie ma żadnego nie powiązanego wcześniej z handlem bronią za komuny, spółeczkami powiązanymi z WSI, esbecją lub milicją...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +11 [11]
~Plastec [2011-06-11 21:44]

Nie moze byc inaczej !! Po sprzegla sie z komuna , reanimowala caly aparat sprzed 1989 i sobie rzadza !!!! Wybral ich oglupialy lud , ktoremu obiecano prawie raj na ziemi !!!

odpowiedz

Ocena: +12 [12]
~lazymer [2011-06-11 10:58]

Nie ma takiej zbrodni, nie ma takiego kłamstwa, nie ma takiej bezczelności jakiej PObolszewia by nie użyła, byleby tylko utrzymać się przy władzy. Mobilizacja najgorszych zwyrodnialców, środowiska sutenerów warszawskich by walczyć z modlącymi się pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, sikanie na znicze, wypinanie gołych tyłków na modlących się, plucie, kopanie(skopany, chory na serce, weteran Solidarności Jan Klusik zmarł z połamanymi żebrami w ciągu 3 tygodni), lżenie. Do dziś nie osądzona zbrodnia łódzka, gdzie wyszkolony w posługiwaniu się bronią kapitan esbecki wystrzelał cały magazynek w jedną osobę w biurze posła PiS, drugiej poderżnął gardło. Z drugiej strony liczone pod publikę gesty. Nieustanny aplauz klakierów w godzinach największej oglądalności, bełkot pseudoprofesorów skierowany do pustogłowych, z zatrutymi umysłami czytelników Gazety Wyborczej ma na celu obrzydliwą propagandę kłamstwa. Przecież, Tusk nigdy w życiu nie zorganizowałby obchodów 70 rocznicy katyńskiej, gdyby nie planował tego Kaczyński, a Putin nie zrobił dla Tuska konkurencyjnych obchodów. PObolszewia nigdy nie uczciłaby Powstania Warszawskiego, celebrując coraz bardziej powstanie w gettcie przedstawiane światu jako Powstanie Warszawskie - a dzięki Kaczyńskiemu mamy i Muzeum Powstania, i świat się o nim dowiedział. POstkomuna bezczelnie wpycha sie w pierwsze szeregi przy rocznicy Solidarności żądając miejsca dla siebie. Jaruzelski zapraszany do Rady Bezpieczeństwa Narodowego -toż to kpina! 10.04.2011 w Warszawie Polacy pokazali jak daleko władza odsunęła się od społeczeństwa. Na Powązki nikt nie przyszedł do Tuska i Komorowskiego -władza świętowała we własnym gronie, tymczasem pod Pałac Prezydencki z Kaczyńskim przyszło ponad 10 tysięcy ludzi!!! Jak POstkomuna panicznie boi się by Polacy nie mieli okazji do integracji, do wyrażenia publicznego uczuć, do wspólnych manifestacji świadczą jeszcze dawniejsze wypowiedzi Mazowieckiego krytykującego obchody polskich rocznic powtarzane przy różnych okazjach przez Gazetę Wyborczą. Zdezintegrowanym społeczeństwem łatwiej się rządzi. Już dzisiaj w większości zakładów pracy zlikwidowano związki zawodowe, a próba założenia czy deklaracji przynależności kończy się natychmiastowym zwolnieniem. Widać wyraźnie dążenie do rozbicia Polski na euroregiony zależne od naszych dawnych zaborców. To dążenie POstkomuny do kolejnego rozbioru Polski. Kiedyś eurotomani wmawiali nam, że gospodarka rynkowa w Unii uchroni nas przed destabilizacją cen, gwałtownymi podwyżkami cen zarówno towarów jak i usług, bo przecież konkurencyjna gospodarka zaraz wychwyci zwiększony popyt i zaoferuje zwiększoną podaż. Jak złudne i kłamliwe to były słowa widzimy dzisiaj, gdy eurokołchoz dbając o zyski niemieckich koncernów dusi naszą produkcję cukru, a biurokratyczne blokady skutecznie uniemożliwiają import np. z Litwy(tam jest po 1,60zł).Polak już teraz przy tak odstających od reszty Unii płacach ma najwyższe w Unii VAT i opłaty np. za energię czy chociażby wodę (bezpłatna dla Irlandczyków). Przywłaszczenie przez rząd pieniędzy odkładanych na emerytury Polaków poprzez sztuczkę księgową umniejszającą nasz deficyt i poprawiającą wizerunek rządu w oczach Unii, przeważyło chyba negatywną ocenę rządzącej koalicji.Czy jeszcze ktoś jeszcze wątpi w antypolskie działania rządzącej obecnie koalicji? Kiedy w końcu Polska otrząśnie się z peerelowskiej przeszłości, odsunie od władzy byłych esbeków i zomowców, zrówna emerytury utrwalaczy władzy proletariatu do średniej krajowej, zapewni Polakom dostęp do opieki zdrowotnej, kształcenia dzieci, wolność wyznania, sumienia i szczególną opiekę nad małżeństwem kobiety i mężczyzny i rodziną (Art.18) zgodnie z Konstytucją Rzeczpospolitej?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +8 [8]
~wert [2011-06-11 10:53]

niezależna POkuratura, niezawisłe sondy- dziki kraj gdzie kwitnie POciąganie za sznurki

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~cierp i żłop [2011-06-11 10:10]

Tusk wyspecjalizował się w "nocnych zmianach" i ukręcaniu łba sprawom niewygodnym. Rośnie nam mały Hitlerek i duży totalitaryzm.

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~polak [2011-06-11 04:48]

prokuratura w polsce to jedno z narzedzi sowieckich oprawcow!!!

odpowiedz

Ocena: +27 [27]
~lazymer [2011-06-08 21:32]

Na naszych oczach ciągle zafałszowywana jest najnowsza historia Polski. Partyjni działacze rodzinnie powiązani ze służbami terroru komunistycznego usilnie wybielają swoje życiorysy. Czy to nie dziwne, że tyle lat po odzyskaniu niepodległości - jak teraz nazywamy wybory do sejmu kontraktowego w 1989, ciągle jeszcze żadnemu ze stalinowskich sędziów i prokuratorów nie spadł włos z głowy. Spokojnie dożywają na emeryturach Stefan Michnik, Szymon Morel, w spokoju żyła sędzia Wolińska, nikt ich nawet symbolicznie nie potępił (a dopiero Lech Kaczyński wstrzymał wypłatę do Izraela emerytury komendantowi obozu ze Świętochłowic przyznaną jeszcze przez Rakowskiego). Środowisko sędziowskie i dziennikarskie skutecznie oparło się lustracji, a na uczelniach brylują dawni aktywiści propagandy komunistycznej i nie straszny im IPN i sądy lustracyjne nie mające dostępu do najpilniej strzeżonych akt z lat 80 będących pod ochroną byłych esbeków z ABW. Telewizja pokazuje zafałszowane materiały dotyczące lat 1968, 1970, 1976. W końcu czy to nie wszystko jedno, że w 1968 po czystce antysemickiej w aparacie władzy komunistycznej ubeków zastąpili esbecy, a Gomułka wypędził żydowskich partyjniaków z PZPR i aparatu terroru? Czy to wiele zmieniło? Czy rok 68 to rzeczywiście zryw niepodległościowy czy raczej kłótnia w rodzinie i czystka jednej frakcji zwyrodniałej komuny przez drugą? Pociągnięcie studentów do wiecowania za hasłami wolnościowymi nie bardzo udało się rozszerzyć na zakłady pracy, gdzie starsi dobrze pamiętali wymordowanie przez komunistów podziemia niepodległościowego po 45 roku, pamiętali witanie armii czerwonej 17 września 39 przez żydokomunę. Wzrusza wspomnieniami Michnik preparując materiały historyczne "do wierzenia" tak ochoczo teraz pokazywane w postubeckich mediach. Nazywanie Adama Michnika działaczem niepodległościowym, to jakby Jaruzelskiego nazwać demokratą, a stan wojenny obroną suwerenności. W końcu niewiele trzeba szukać,by poczytać o jego rodzinnych powiązaniach z Komitetem Centralnym PZPR, o "czerwonym harcerstwie" Kuronia i o jego zajadłej walce o papier z wydawnictwami podziemnymi, by nie mogły się ukazać materiały o wymowie antyradzieckiej jak np. Wspomnienia z Kazachstanu księdza Władysława Bukowińskiego. Jeszcze żyją ci, co widzieli jak Mazowiecki błagał Kiszczaka o posłanie ZOMO na studentów w Gdańsku w 1990, którzy przejęli archiwa nie dopuszczając do niszczenia esbeckich akt. Pamiętają jego wypowiedzi o niemożliwości wstąpienia Polski do NATO. Druga Solidarność posłuchała doradców z bandy Michnika i Geremka powiązanych z esbecją, skutecznie blokując Gwiazdę i Walentynowicz po to by wygrał TW Bolek. Niewykorzystanie szansy zniszczenia komuny w momencie gdy była najsłabsza daje nam smutny obraz dzisiejszej Polski zniszczonej przez stan wojenny (wprowadzony bezprawnie, niezgodnie z Konstytucja), układ Okrągłego Stołu i Magdalenki, co świętowali zgodnie przy wódce "ludzie honoru", Michnik, Kuroń, Wałęsa, Jaruzelski, Urban i Kiszczak. Teraz PObolszewia razem z SLD osiąga w mediach 50% poparcie, a na 100 najbogatszych Polaków nie ma żadnego nie powiązanego wcześniej z handlem bronią za komuny, spółeczkami powiązanymi z WSI, esbecją lub milicją...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -22 [26]
~a.k. [2011-06-08 16:03]

Kolejna intryga zbrojnego oręża PiSu - czyli CBA tuż przed wyborami. A może było tak,że "Brodzie" obiecano wolność za zeznania obciążające Drzewieckiego (czytaj PO ),żeby go zmiękczyć potrzymano go 3 lata ,tj.do 2009r.,żeby w 2011r. rozpętać burzę przed wyborami ?Zanim ktokolwiek te zarzuty posprawdza,PiS popłynie na zeznaniach bandyty do zwycięstwa.Myślę,że gdyby PO miała cokolwiek do czynienia z tym mafijnym "dżentelmenem" dawno już sprawę by załatwiła a bandzior byłby na wolności.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~henio [2011-06-09 12:54]

MOI IDOLE: miro i zbycho

odpowiedz

Ocena: +16 [16]
~POsłaniec [2011-06-09 10:54]

Jestem czlonkiem PO, zapisałem się z czystej ciekawości, chcialem zobaczyć jak to wygląda "od środka". Zaznaczam, że jest to moja pierwsza i ostatnia poria do której się zapisałem. Odejdę po nastepnych wyborach samorządowych. Jestem z Płocka. Ten kto nie jest w parti, nawet nie wie ile w PO jest jadu, złośliwości i wewnętrznych walk. Jak poseł potrafi senatora gnoić /we własnej parti/, jak podczas kampanii poseł bez wazeliny w d!@$ę wchodzi a po wygranych wyborach robi się wyniosły, jak podczas kampani obowiązuje w PO forma "per TY" a po wygranych wyborach "per PAN", jak to się swoich najbliższych współpracowników wciska do pracy w spółkach samorządowych i w UM, jak dzieciom Prezesów firm na lokalnym rynku załatwia się pracę za duże pieniądze /na pewno się odwdzięczą/, jak koło w Płocku dzieli się na frakcje, i ta frakcja z której wywodzi się były poseł gnoi tą drugą frakcję. Jak facet który nie spełnia wymagań żeby zostać Sekretarzem w UM, zostaje p.o. Sekretarza UM i wszystko jest legalne, jak brat cioteczny p.o. Sekretarza UM, pan C.L. Dyrektor w PERN-ie i przewodniczący Branżowych Związków Zawodowych /o ironio ma bronić pracowników przed samym sobą:)/ zostaje w-ce Prezydentem miasta - mimo tego ""awansu" nie rezygnuje z funkcji przewodniczącego Branżowych Zwiazków Zawodowych w PERN Przyjaźń S.A. Jak na miłość Boską on może się wywiązać z obowiązków????????????? Ludzieeeeeeeee, mi się chce i płakać i śmiać zarazem jak to z bliska widzę.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +20 [20]
~nieżyt [2011-06-09 10:32]

"pierwszy milion trzeba ukraść"
ta słynna dewiza liberałów jest szeroko stosowana w praktyce, ale żeby mieć co kraść i być bezkarnym trzeba mieć władzę. Na rozruch, a partia potrzebuje dużo pieniędzy, trzeba je pożyczyć. Komuniści brali od ruskich służb. PO teoretycznie mogła dostać kasę z Izraela, czy od środowisk żydowskich w USA, ale jest to mało prawdopodobne. Biorąc pod uwagę ciekawe kontakty Drzewieckiego, to uprawdopodabnia się teza (hazard jest naturalnym terenem działania mafii), że "kapitał początkowy" dostali od "chłopców z miasta". Miro przyniósł kasę i w nagrodę został skarbnikiem partii i ministrem (bo chyba nie za urodę, zasługi, czy lotność umysłu). A długi trzeba spłacać, więc stąd tyle afer i przekrętów, oraz celowej nieudolności organów państwowych. Powiązania są nie tylko biznesowe, ale towarzyskie - ta sama przeszłość (sb i wsi)

odpowiedz

Ocena: +12 [12]
~koka 1941 [2011-06-09 10:25]

EXSTRA RASA PANOW
JUZ MIRO DOPILNUJE ABY PO BRODZIE SLUCH ZAGINOL

odpowiedz

Ocena: +9 [13]
~emeryt [2011-06-09 10:09]

Dziki ten nasz kraj,dlatego nie można miec zaufania,do niby niezależnych instytucji.Wiadomo,że kolesie mają się dobrze,a prostym obywatelom sufity w szpitalach spadają--jak im nie wstyd??//

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~dzikiiwściekły [2011-06-09 10:01]

"prokuratura chroni mira"
To żeczywiście dziki kraj a przynajmniej dziki (polskojęzyczny) rząd :[

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~pinokio [2011-06-09 08:34]

pewnie maja konta w szwajcarii.

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~RYSZARD [2011-06-09 06:48]

NO TO DO ROBOTY NARZĘDZIA - MIECUGOW,OLEJNIK,LIS ......

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.