Dzięki Mirosławowi Sekule (PO) komisja hazardowa skończyła działalność tak absurdalnie, jak zaczęła. Najpierw głosami PO i PSL przyjęła raport końcowy, a następnie większość jej członków odcięła się od niego – zdanie odrębne zgłosił nawet Sekuła, który przygotował projekt sprawozdania, a także Franciszek Stefaniuk (PSL), którego głosem przyjęto projekt Sekuły. .
Szef komisji śledczej badającej tzw. aferę hazardową Mirosław Sekuła zapowiedział, że jeszcze w piątek podpisze raport z prac śledczych wraz z dołączonymi do niego czterema zdaniami odrębnymi i przekaże dokumenty marszałkowi sejmu Grzegorzowi Schetynie. Tymczasem Beata Kempa i Andrzej Dera, posłowie PiS zasiadający w komisji, zawarli w załączniku do zdania odrębnego do raportu zawiadomienie do prokuratury, w którym są zarzuty wobec premiera Donalda Tuska i szefa jego kancelarii Tomasza... .
Kompromitujący i skandaliczny - tak raport z prac hazardowej komisji śledczej oceniają Beata Kempa (PiS) i Bartosz Arłukowicz (Lewica). Zdaniem szefa komisji Mirosława Sekuły (PO) dokument jest niespójny. Złożenie zdań odrębnych zapowiada i opozycja, i PO. .
Sejmowa komisja śledcza badająca tzw. aferę hazardową przyjęła końcowy raport ze swoich prac. Do raportu, napisanego przez jej przewodniczącego Mirosława Sekuły (PO), dołączono 38 poprawek. Za raportem głosowało czterech posłów, a troje było przeciwko jego przyjęciu. Beata Kempa (PiS) określiła całą sytuację "dyktaturą", a Bartosz Arłukowicz (SLD) stwierdził, że przegłosowany dokument jest nierzetelny i wewnętrznie sprzeczny. To koniec prac komisji. .
Sekretariat tzw. hazardowej komisji śledczej przygotował już ujednoliconą wersję raportu końcowego z sejmowego śledztwa zawierającą wszystkie przyjęte dzień wcześniej poprawki. Tekst trafił na skrzynki mailowe posłów w środę późnym wieczorem. .
Posłowie PiS będą wnioskować do prokuratury o ujawnienie opinii publicznej wszystkich stenogramów z podsłuchów "bohaterów" afery hazardowej, a także skrzynki e-mailowej Marcina Rosoła, byłego szefa gabinetu politycznego ministra sportu - poinformowała Beata Kempa. Posłanka PiS uważa, że będzie to "bardzo ciekawa lekcja" dla młodych ludzi, którzy po studiach borykają się z problemem znalezienia pracy. .
Posłowie z hazardowej komisji śledczej przyjęli poprawki Franciszka Stefaniuka (PSL) mówiące m.in. o tym, że politycy PO nie brali udziału w nielegalnym lobbingu podczas prac nad nowelizacją ustawy hazardowej. Śledczy odrzucili również zgłoszoną poprawkę i w raporcie zeznania Donalda Tuska określono jako "wiarygodne". .
Ponad 100 poprawek zgłosili posłowie z komisji hazardowej do projektu raportu, przygotowanego przez jej szefa Mirosława Sekułę (PO). W środę na posiedzeniu komisji ma odbyć się głosowanie. .
Czy sejmowe komisje śledcze mają sens? Nasi rozmówcy powątpiewają w ich skuteczność. "To pranie mózgu i lanie wody", "zawracanie głowy" - słyszymy od mieszkańców Warszawy podczas sondy Wirtualnej Polski. - Absolutnie powinny być zlikwidowane, kultura jaką prezentują politycy podczas obrad tych komisji jest bliska zeru - dodaje jedna z zapytanych. - Trochę mi wstyd za nich - zgadza się kolejna osoba. .
Po raz kolejny na posiedzeniu komisji hazardowej rozgorzała gorąca dyskusja. Posłanka Beata Kempa, ustosunkowując się do oświadczenia przewodniczącego Sekuły, na temat zakończenia prac komisji, stwierdziła: "pan jeszcze nie zabił tej komisji do końca". Sekuła przyniósł dla posłów słodycze - "Praliny" Wedla. Rozpoczynając posiedzenie, przeprosił ich za to, że czasami ciężko było z nim współpracować. .
Przewodniczący sejmowej komisji śledczej badającej tzw. aferę hazardową Mirosław Sekuła (PO) poinformował, że wszystkie protokoły zeznań świadków zostały popisane. Dodał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński nie złożył podpisu, więc protokół jego zeznań został podpisany jednostronnie. .
Ministerstwa: sportu, finansów i gospodarki, pracujące nad ustawą hazardową spowalniały proces legislacyjny i czyniły go nieprzejrzystym, ale nie robiły tego celowo. Nie było też istotnych naruszeń przepisów w lobbowaniu na rzecz zmian w projekcie - wynika z kolejnego raportu Julii Pitery w sprawie afery hazardowej. O raporcie informuje radio TOK FM. .
Lepiej, żeby Sekuła przeprosił niż szukał innych odpowiedzialnych za płacz Beaty Kempy - mówi Elżbieta Jakubiak (PiS). - Ona się popłakała z bezsilności, bo patrząc na przewodniczenie komisji hazardowej przez Mirosława Sekułę, można albo współczuć albo płakać - dodaje posłanka. .
Praca w komisji jest męcząca i w dużym stopniu skazana na niepowodzenie - uważa Mirosław Sekuła w wywiadzie dla dziennika "Polska The Times". - Bo od początku była i jest jednym z frontów wojny polsko-polskiej - argumentuje. .
Posłowie z komisji hazardowej Beata Kempa (PiS) i Bartosz Arłukowicz (Lewica) są oburzeni tempem prac nad raportem końcowym, jakie zaproponował Mirosław Sekuła. Zdaniem Kempy, działania Sekuły to "kpina, skandal i bezczelność". - Tak dalej w kraju być nie może, żeby poniewierać opozycją i poniewierać prawdą - stwierdziła .
Podczas, gdy przewodniczący hazardowej komisji śledczej Mirosław Sekuła odnosił się do zarzutów, które postawiła mu wcześniej Beata Kempa, posłanka - nie czekając aż polityk PO skończy mówić - opuściła salę, w której odbywało się posiedzenie komisji. .
Beata Kempa (PiS) zapowiedziała, że podczas następnego posiedzenia sejmu, które odbędzie się w sierpniu, do Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich złoży wniosek w sprawie złej organizacji prac komisji przez Mirosława Sekułę (PO). Jak wyliczała, Sekuła m.in. wzywał świadków, których później "przez kilka godzin trzymał pod drzwiami, zamykał posiedzenia komisji razem z pustymi krzesłami i wreszcie na koniec recytował psalmy i zarzucał innym członkom komisji, że nie pracują". .
Posłanka PiS Beata Kempa zwróciła się do Komisji Etyki Poselskiej, aby ta zajęła się zachowaniem przewodniczącego hazardowej komisji śledczej Mirosława Sekuły (PO). które doprowadziło ją do płaczu. Łzy Kempy miał wywołać Sekuła, odmawiając jej urlopu i używając wobec niej sformułowania "do roboty". Zachowanie Sekuły Kempa określiła jako "chamskie". .
Doszło do bardzo dużego starcia między Sekułą a Kempą. Padły zbyt mocne słowa z obu stron. Ale stopień emocji, które zaprezentował pan Sekuła, udowodnił, że przestał sobie zupełnie radzić z tą komisją - mówił w rozmowie z "Polską The Times" poseł lewicy Bartosz Arłukowicz. .
Sejmowa komisja etyki poselskiej zajmie się wypowiedziami posłów Prawa i Sprawiedliwości na temat katastrofy smoleńskiej jeśli pojawi się taki wniosek. Jego złożenie zapowiedział już poseł Platformy Obywatelskiej Janusz Palikot, który sam otrzymał w tej sprawie naganę. .
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24
Internauci o Palikocie: zawsze traktował Kościół jak chłopca do bicia
dodane przez: ekb, ap

