więcej

Życiowe historie zasłyszane w USC.

Polska Kurier Lubelski  Polska Kurier Lubelski | aktualizacja 2010-02-15 (18:45)
drukuj

Urząd Stanu Cywilnego. Wachlarz spraw, które można tu załatwić, jest szeroki - od odpisu aktu urodzenia dziecka do uznania ojcostwa. Wiele z nich ma charakter bardzo osobisty, tymczasem każde nasze słowo trafia nie tylko do uszu urzędnika, ale również petentów, którzy czekają w kolejce na załatwienie własnej sprawy.

- To nie w porządku, że naszych zwierzeń słuchają inni, to rażący brak poufności - uważa pani Irena,będąca świadkiem dwóch takich sytuacji.

- Mężczyzna poprosił o odpis aktu urodzenia do sprawy sądowej. Urzędnik spytał go, w jakim celu. Po chwili zastanowienia i wzięciu dużego oddechu mężczyzna przy okienku odparł, że chce pozbawić matkę dziecka prawa do opieki nad nim - relacjonuje pani Irena. - Z kolei młoda kobieta wnioskowała o zaprzeczenie ojcostwa.

Pytania urzędników nie wynikają z ich wścibstwa, ale z konieczności wystawienia odpowiedniego dokumentu w zależności od sprawy. - Nie mam co do tego wątpliwości, ale chyba można to robić w innych warunkach, w wydzielonym pokoju - podkreśla nasza Czytelniczka.

I zastanawia się, dlaczego Urząd Stanu Cywilnego zmusza mieszkańców do opowiadania o swoich życiowych sprawach przy świadkach.

- Na sali może znajdować się znajomy i to, co usłyszy może być np. powodem do plotek - mówi pani Irena.

- Na pewno nie zmuszamy nikogo do opowiadania o sprawach prywatnych w towarzystwie innych - zaznacza Andrzej Marciniak, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie. - Interesanci mają dostęp do druków, których wypełnienie wystarczy do załatwienia sprawy. Niestety, czasami informacje podane przez wnioskującego są niepełne i urzędnik musi je uzupełnić, pytając zainteresowanego - informuje Marciniak.

Jak zapewnia, osoba, która czuje dyskomfort, opowiadając o prywatnych sprawach w takich warunkach, może poprosić o obsłużenie w oddzielnym pomieszczeniu.

- Dziennie przyjmujemy około 100 osób. Nasze obecne warunki lokalowe nie pozwalają, aby z każdą z nich rozmawiać w wydzielonym pokoju - stwierdza kierownik USC. I zaraz dodaje: - Problem rozwiązałoby jedynie przeniesienie urzędu do nowego budynku.

lublin.naszemiasto.pl/artykul/298116,pijana-wpadka-urzednika,id,t.html" target="_blank" onclick="window.open(this.href);return false;">Polecamy w internetowym wydaniu Kuriera Lubelskiego

Pijana wpadka urzędnika
oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
fakultet [2010-02-16 16:41]

trzeba było
normalnie prowadzić życie, by potem nie mieć takich nieprzyjemnych faktów do zakomunikowania przy urzędniku i innych ludziach będących akurat w pobliżu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
dd [2010-02-16 16:40]

bardzo trafiony artykuł
pokazujący problem w niemal każdym naszym urzędzie! Pojeździłem trochę po Polsce i wiem że jest mała garstka urzędów gdzie szanuje się poufność petenta.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.