więcej

Rewolucja seksualna w Polsce.

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2009-05-22 (11:40)
zobacz galerię

fot. / Michał Petryk Agnieszka Kościańska

opinie
drukuj

Po roku 1989 zaczęto mówić publicznie o sferze seksu. W PRL-u stanowiła ona tabu – opowiada Wirtualnej Polsce antropolożka dr Agnieszka Kościańska. Prezentujemy kolejny głos w dyskusji na temat zmian w Polsce po 1989 roku.

Ankieta

Czy uważasz, że w Polsce swobodnie mówi się o seksie?



W latach 70. ukazały się pierwsze publikacje w języku polskim, m.in. "Sztuka kochania" Michaliny Wisłockiej, ale ogół spraw dotyczących seksualności pozostawał w ukryciu. O intymności zaczęto otwarcie mówić po roku 1989. Obecność ta miała różne aspekty. Na przykład pojawił się w Polsce temat homoseksualizmu

Po upadku komunizmu kultura otworzyła się na seksualność. Zaczęto mówić o prawie kobiet do przyjemności seksualnej oraz stworzono drogę do emancypacji mniejszości seksualnych. Pojawiły się głosy psychologów, lekarzy i seksuologów, że jednak od masturbacji niekoniecznie usycha ręka. Zaczęto postrzegać seksualność jako ważny element życia człowieka.

Seksualność wychodzi z szafy

Homoseksualizm istniał oczywiście również wcześniej, ale nie mówiło się o nim głośno. W przypadku mniejszości seksualnych otwarta debata publiczna stworzyła przestrzeń do aktywizmu i walki politycznej, choć nadal pozostaje tu wiele do zrobienia.





Pojawiły się również takie kwestie jak seks osób starszych czy nastolatków, czyli seks poza kontekstem prokreacyjnym. Pomimo, że wcześniej wiek inicjacji nie był dużo niższy niż obecnie, o seksualności nastolatków w ogóle się nie mówiło. Podjęto też kwestię zdrowia seksualnego. Wszystkie te tematy stały się elementami debaty publicznej.

Wyszła również na jaw ciemna strona seksualności, jak molestowanie, czy gwałt. To są sprawy, które w PRL-u były zupełnie nieobecne, np. molestowanie nie było nawet uwzględnione w kodeksie karnym, a gwałt był przestępstwem, jednak zupełnie marginalizowanym. Dopiero po transformacji kobiety mogły wystąpić publicznie na przykład w sprawie seksafery w Samoobronie. Kobieta mogła oskarżyć swojego pracodawcę, nawet tak wysoko postawionego, o molestowanie seksualne w miejscu pracy.

Użycie rynkowe

Seks stał się narzędziem komercji. Wiele reklam przedmiotowo traktuje kobiece ciało i seksualność. Takie użycie nie sprzyja emancypacji.

Nastąpiła fetyszyzacja seksualności, co jest szczególnie widoczne w niektórych pismach, gdzie 15-letnie dziewczyny w liście do redakcji zwierzają się, że jeszcze nie miały orgazmu i pytają czy to normalne. Seksualność stała się również wszechobecna, i w zasadzie wszędzie można natknąć się na wizerunki niemal nagich kobiety, zachęcających do zakupu różnych produktów.

Głos kościoła

Po transformacji o seksie zaczął mówić też Kościół katolicki. W okresie komunizm koncentrował się na wspieraniu "Solidarności", a kwestie związane z seksem, kontrolą urodzeń i aborcją stały się przedmiotem jego zainteresowań po 1989 roku.

Doprowadziło to do kryminalizacji sztucznych poronień i rozwoju podziemia aborcyjnego. Kościół posługuje się często językiem medycznym i nowoczesnym. Kiedy mowa o środkach antykoncepcyjnych czy rozwiązłości seksualnej, to niekoniecznie chodzi o grzech, a często mówi się o zdrowiu, np. że używanie środków hormonalnych jest niezdrowe. Kalendarzyk małżeński z kolei bazuje na najnowszych osiągnięciach nauki i medycyny cyklu miesiączkowego.

Największe zaskoczenie po 1989 roku

Najbardziej zaskakujący jest w Polsce brak edukacji seksualnejdr Agnieszka Kościańska
Najbardziej zaskakujący jest w Polsce brak edukacji seksualnej. Lekcje przygotowania do życia w rodzinie nie spełniają standardów zalecanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). W zasadzie młodzi ludzie mają duży dostęp do wiedzy o seksie w różnego rodzaju pismach czy w internecie, ale wiedza ta jest bardzo nierówna. Szkoła nie oferuje rzetelnych informacji na temat antykoncepcji i chorób przenoszonych drogą płciową. W tej chwili przedmiot "edukacja seksualna" praktycznie nie istnieje.

– Myślę, że polskie społeczeństwo idzie ku pluralizacji – mówi Agnieszka Kościańska. Społeczeństwo widzi już seksualność poza związkiem małżeńskim i prokreacją. Wcześniej czy później mniejszości seksualne wywalczą sobie jakiś poziom praw. To samo dotyczy kobiet – seksualność kobieca stanie się sferą, z której będzie można czerpać większą przyjemność, niż było to możliwe dotychczas.

Z Agnieszką Kościańską rozmawiała Sylwia Mróz, Wirtualna Polska

dr Agnieszka Kościańska (ur. 1976 r.) pracuje w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW. Jest współredaktorką książek "Kobiety i religie" (z Katarzyną Leszczyńską, Zakład Wydawniczy "Nomos", 2006) i "Gender. Perspektywa antropologiczna" (z Renatą E. Hryciuk, dwa tomy, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 2007). Niebawem ukaże się jej książka "Potęga ciszy", w której z perspektywy antropologii genderowej analizuje zagadnienia związane z konwersją religijną we współczesnej Polsce. Zajmuje się badaniami nad społeczno-kulturowymi wymiarami płci i seksualności.


oceń
31
24
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
Eryk Sledzik (f) [2009-05-22 08:07]

Rewolucję seksualną mam za sobą
Zaledwie dzisiejszej nocy dostałem olśnienia,,,

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Seksuolog [2009-06-01 21:32]

Rewolucja seksualna miała swój przełom
od początków lat siedemdziesiątych w napływie "świerszczyków" i późnie w otwarciu seks-shopów! Rozwydrzenie malolat płci żeńskiej znaczy się siusiumajtek nastąpiło praktycznie po okrągłym stole.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Sa [2009-05-26 23:06]

Polityka poniżej pasa
Pani dr K. widocznie nic nie wie o rozbieranych prywatkach i grze z butelka pod koniec lat 60-tych i co drukowało wtedy Forum. Za komuny Polska nie odbiegała w tym względzie od reszty świata. Dlaczego dr K. miesza ten temat z polityka? Dla pieniędzy?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Antyklerykał [2009-06-01 21:18]

Malo albo wcale widać nie bywala Pani w kościele w okresie "Komunizmu"!
Ja o dziwo, choć jestem i byłem anty, sam nie wiem dlaczego chodzilem raz w tygodniu na religię przy kościele do 16 r. życia, mimo, że nie chodzilem do kościoła na mszę od 5 klasy. Zajecia prowadził ks. który mial chyba ze trzy albo cztery doktoraty oprócz teologi. Zajęcia były na różne tematy poczynając od dyskusji i jakością aktualnych filmów, poprzez politykę, co to jest grzech, konkretne zachowanie, te seksualne też. Nie brakowalo slów o aktualnościach. Mimo, że chodziło na zajęcia kilka dziewcząt nie było zażenownia ani zgorszenia a wręcz przeciwenie. Rozmowy były wciąż aktualne i później już z takimi się spotkałem mimo wielu lat studentowania.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Dziadek [2009-06-01 21:04]

Myli się Pani!
Inicjacje były owszem też w latach 60 ale nie bylo takiego wyuzdania i prowokacji. W technikum /lata 60/ dziewczyny z lekko podczernionymi oczyma wylatywały z klasy. Powrót następowal po zjawieniu się rodzica. Nie bylo szczucia kolegów lub nauczycieli częściowo zakrytymi cipkami czy wystającymi majtkami z portek. Uważam, że było to bardziej kulturalne i przyzwoite niż obecnie! Wprowadzenie powszechnego seksualizmu niczemu dobremu nie służy, zwlaszcza, że dominują w nim mlode dziewczęta a raczej siusiumajtki a nie dojrzewające rozsądne nastolatki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aśka [2009-05-22 14:15]

Jakie czasy , tacy doktorzy ! kto tej pani dał prawo
do używania tytułu naukowego? czyżby doktorat robiła na grzybowej uczelni? To skandal !!!! Przypominam , że za PRL zlikwidowano analfabetyzm a ludzie pamiętający nie tak znowu odległe czasy / na szczęście / jeszcze żyją!!!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zatroskana [2009-05-24 18:44]

seks
jest milion osób chorych na ejc zarejstrowanych ,a ile jest nie zarejestrowanych? tego nikt nie wie ;mamy przez tą anty koncepcj ę hormonalną rozregulowaną gospodarkę hormonalną młode dziewczyny zajść w ciążę nie mogą ajaki to jest duży koszt leczenia,czy się ktoś zastanawia nad zdrowiem młodych osób?Rozsądku życzę,bo zdrowie jest bardzo cenne.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Ptah z Memphis [2009-05-22 11:53]

Po kiego ciągle propagować seks?
Gadają o tym tylko ludzie, którzy nie są zadowoleni ze swego życia łóżkowego bądź mają jakieś problemy. Dopóki seks był jakoś temat tabu dopóty był czymś magicznym, owianym tajemnicą, czy teraz gdy 14 latki sie zadawalają a 17 latkowie mają problemy z erekcją jest lepiej? czy to nie spowszechniało? jak ktoś ma fajnie w łóżku to nie musi się z tym dzielić z całym światem i wcale nie jest niemodny,

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~x44 [2009-05-23 14:47]

ciąg dalszy
i teraz zadaj sobie pytanie... skoro to jestem JA, to czym jest reszta ? czym sa te mysli, jesli nie są mną ? czym sa te emocje, jesli nie należą do mnie ? czym jest to uczucie, czym jest to pragnienie ? nie widze go w sobie, nie ma go we mnie... wiec skąd pochodzi ? czym jest ? skoro ja jestem prawdziwy... stały... niezmienny... nieograniczony... to czemu to mnie ogranicza, wpływa na mój sposób postrzegania świata, wpływa na podejmowane decyzje, uzaleznia mnie od siebie... czemu na to pozwalam ? czemu w tym uczestniczę... ? i dochodzisz do wniosku... STOP. skoro to nie jestem ja, to nie chcę w tym uczestniczyć. Chce być soba i tylko sobą, chce w pełni doświadczać siebie, bez żadnych ograniczeń ze strony umysłu... i wtedy stajesz się wolny... brzmi łatwo, lecz takim nei jest. za to korzysci... niewyobrażalne... możesz nareszcie odnalezc siebie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~x [2009-05-22 16:10]

Seks to jak sami piszecie - sfera intymna
Jak intymna, to nie publiczna! I niech tak zostanie. Nie przewracajcie odwiecznego porządku natury. Jakoś ludzie do XX wieku rodzili się - i to nieźle. Bez "edukacji seksualnej". I wielkie miłości też kwitły. Nie tylko platoniczne...(patrz literatura)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~burdelmama [2009-05-22 10:44]

Ciekawa jestem, czy kościół wygra
z rewolucją seksualną i jaki będzie przebieg walki ?

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~as [2009-05-22 15:37]

czemu nie piszecie
o rewolucji seksualnej wsrod kleru...

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~być moze [2009-05-22 13:18]

lala
bo przy jednej dziurze to i kot zdechnie , człowiek nie jest monogamiasta , a seks to zwykłe zapotrzebowanie fizyczne wszystko w temacie

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Gutek [2009-05-22 13:44]

a kONKORDAT - 7 MLD ZŁ ROCZNIE
nauka religii kosztuje miliard złotych rocznie.1. Fundusz Kościelny. Powołano go na fali normalizacji stosunków państwo-kościół w roku 1950, z zadaniem rekompensowania Kościołowi konfiskat majątkowych. Problem polega jednak na tym, że większość skonfiskowanych dóbr została już rewindykowana: przed wojną Kościół posiadał 154 tys. hektarów ziemi, a obecnie 160 tys. Fundusz jednak pozostał i państwo dotuje go kwotą 120 mln złotych rocznie. 2. Uczelnie katolickie. Na mocy Konkordatu państwo dotuje Katolicki Uniwersytet Lubelski oraz Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie kwotą 80 mln złotych rocznie. Dodatkowo poprzedni Sejm "wypełnił obietnicę zawartą w Konkordacie", którego Art. 15 ust. 3 mówi, że "państwo rozważy udzielenie pomocy finansowej innym szkołom wyższym, w tym uniwersytetom, odrębnym wydziałom i wyższym seminariom duchownym oraz instytutom naukowo-badawczym, zakładanym i prowadzonym przez Kościół katolicki". Dotacje państwowe otrzymały więc kolejne trzy uczelnie katolickie: Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie, Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu i Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna "Ignatianum" w Krakowie, która jest zresztą prywatną uczelnią jezuitów, o statusie prawnym takim, jak szkoła o. Rydzyka. 3. Finansowanie przez państwo nauczania wyznaniowego. Same pensje katechetów szkolnych to około 600 mln złotych rocznie, do tego dochodzi nieodpłatne udostępnianie bazy lokalowej. 4. Finansowanie przez państwo księży kapelanów w wojsku, policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej, oraz Służbie Celnej. Jest to obecnie około 150 księży, którym państwo wypłaca pobory oficerskie, co daje ok. 10 mln złotych rocznie. 5. Darowizny od spółek Skarbu Państwa - ok. 5-6 mln zł. rocznie. 6. Kościół posiada też liczne przywileje, dające trudne do oszacowania straty finansowe dla państwa: - ulgi celne, - zwolnienie dochodów księży i biskupów nie-katechetów z podatku dochodowego, - ograniczenia wysokości podatków lokalnych na szczeblu samorządowym, - preferencyjne warunki zakupu nieruchomości, - nieodpłatnie przekazywane nieruchomości poewangelickie na d. Ziemiach Odzyskanych, - dotacje na konserwację świątyń. Dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego UW łączną kwotę dotacji państwa dla Kościoła katolickiego ocenia na 5 mld złotych rocznie.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Jodłowski [2009-05-22 17:56]

kto to wymysla
sksuolożka antropolożka tybetolozka(od Tybety) może ekolozka i do tego ma prawko i tak wygląda dzis jezyk polski.Kto,to wymyśla

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~do_hipokryty [2009-05-22 17:01]

Obłuda, Fałsz i Zakłamanie
masz prawo do Obłudy, Fałszu i Zakłamania !!! tylko nie wciągaj w tę brudną grę innych !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hankarudzinska [2009-05-22 15:50]

Rewolucja seksualna w Polsce.
Rewolucja seksualna a mażeństwo to zupełnie 2 różne sprawy. W latach 197O byłam panienką i uwazam ,że rewolucja seksualna w tamtych latach istniała. Bo skąd młode dziewczyny by wiedziały tyle różnych spraw. O homoseksualzmie mówiono wtydy nie wiele albo wcale. Ale to wszyskto istniało przed 1989 r. Czyba z nieba nam te dzieci nie spadały. Tylko obecnie coraz wczesniej młodzież zaczyna życie seksualne ,a to nie dobrze ,jak małe dzieci zaczynaja takie życie. Czy same do tego zmierzają ,lub ktoś ich namawia do tych spraw seksualnych.? W krajach zachodnich nawet w latach 6O-7O mówiono,że są nowocześniejsze.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~komuch [2009-05-22 15:53]

seks
to sposob na oglupianie i odwracanie uwagi od rzeczy najwazniejszych. Jednak naukowcy niech pracuja, w kazdej dziedzinie zycia jest wiele do naprawienia, zwlaszcza ze spoleczenstwo Swiata jest skutecznie degradowane

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~"coś tam" czytający [2009-05-22 15:37]

Czy pluralizm polega na przymusowych demoralizowanu
dzieci? Pytanie oczywiście retoryczne. Niech pani Agnieszka zajmie się swoimi dziećmi. W społeczeństwie pluralistycznym mogę uchodzić za ciemnogrodzianina ale wymagam szacunku wobec moich przekonań. Nie wymagam by się wszyscy ze mną zgadzali. Jednak jeżeli mnie ktoś uważa, za ciemniaka, ja mam prawo innych uważać za degeneratów. Nie mam zamiaru ich zmieniać ani reedukować, po prostu chcę bym mógł to swoje stanowisko prezentować. W końcu to wolny kraj i liberalizm chyba nie pragnie ani mi, ani moim dzieciom edukacji seksualnej narzucić?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Głupota [2009-05-22 16:01]

Co ta położna wygaduje
W tak zwanym komunizmie było więcej seksu niż w Trzeciej i Czwartej Rzeczpospolitej! Kobiecina, która w ten sposób wypowiada się, zapomniała jak to było.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3490