więcej

Boni: nie mam nic przeciwko bobrom, ale....

RadioZet | dodane 2010-05-26 (09:57)
drukuj

- Jest wiele informacji pokazujących, jak bardzo, mamy dużo bobrów, jak bardzo to się przyczyniło do osłabienia wałów i nic nie mam przeciwko bobrom, ale być może no trzeba się zastanowić też nad konstrukcjami tych wałów, a po drugie, nad częstszym ich sprawdzaniem czy rzeczywiście są tam wyrządzone takie czy inne szkody oraz nad – myślę, że to jest bardzo ważne – nad takimi działaniami, które z jednej strony utrzymają bobry, ale z drugiej strony zminimalizują szkody związane z ich funkcjonowaniem - o tym i innych czynnikach związanych z powodzią mówił minister Michał Boni - gość Radia Zet.

Monika Olejnik: : A gościem Radia ZET jest Michał Boni witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Michał Boni: : Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: : Powodzianie mają dostać po 6 tysięcy złotych zasiłków, już dostają, mają dostać pieniądze na budowę domów, tylko gdzie mają budować te domy, jeżeli całe wioski są zalane.

Michał Boni: : No woda będzie opadała i tak, jak pokazują doświadczenia z powodzi 1997, 2001 i 2009 w wielu z tych miejsc będą te domy remontowane, odbudowywane i miejmy nadzieję, jak najmniej domów trzeba będzie budować w całości, bo to by znaczyło, że ta fala zniszczeń jest duża.

Monika Olejnik: : Ale jak są wioski doszczętnie zalane, że tylko dachy widać.

Michał Boni: : Ale tak było też w poprzednich powodziach, więc po prostu tych nakładów i wysiłku włożonego w to żeby domostwa odbudować będzie musiała być większa i wydaje mi się, że nie ma tu żadnej potrzeby tworzyć takiego klimatu, że trzeba ludzi przesiedlać, bo mieszkają tam, mieszkają tam od lat, to że znaleźli się pod wodą jest wynikiem powodzi.

Monika Olejnik: : No dobrze, ale jeżeli znaleźli się pod wodą z tego powodu, że mieszkają na terenach powodziowych to jest sens żeby znowu tam budowano domy?

Michał Boni: : Każdy teren może być terenem zalewowym i powodziowym, bo jak spojrzymy na tereny górskie to przy szybkim wezbraniu potoku górskiego, przy dużych opadach, wszystko właściwie może zostać podmyte i to nie powód żeby niczego nie budować, są oczywiście tereny, co do których wiadomo, że przy każdej powodzi są zalewane i myślę, że ta dyskusja, która się rozpoczęła czy wydawać zezwolenia na budowę domów w takich właśnie miejscach, takich polderowych, które zawsze są zalewane, albo mogą stać się polderem to ta dyskusja ma zupełnie inny charakter. Natomiast mogą być miejsca powodziowe, potencjalnie zalewowe raz na 50 lat, raz na sto lat i to nie jest powód żeby tam tych domów nie budować.

Monika Olejnik: : No tak myślano w 97 r., że taka powódź się nie zdarzy, zdarza się na iks lat i okazało się, że...

Michał Boni: : Ale niektórzy twierdzą, że w ogóle będziemy w takim okresie częstszych powodzi ze względu na zmiany klimatyczne i, że jak się patrzyło na takie mapki, które były przygotowywane parę lat temu, dwa, trzy lata temu dotyczące efektu cieplarnianego dla Europy, to Polska była takim miejscem i Europa środkowa, gdzie te powodzie mogą być w o wiele większej skali w ciągu najbliższych 20 lat. To oznacza, że trzeba mieć pewną taką politykę przeciwdziałania.

Monika Olejnik: : Ale też myślę o tym, że trzeba, o tym, że wioski są zalane, tereny są zalane i nim zostaną osuszone, wybudowane domy to gdzieś trzeba żyć i trzeba żyć normalnie.

Michał Boni: : Tak, tylko proszę pamiętać, że tak jak wiemy, najpierw jest udzielana pomoc rodzinom, które straciły dom, mieszkają u sąsiadów, mieszkają w szkołach. Te wszystkie zastępcze miejsca do spania, do mieszkania są przygotowane, jeśli to będzie wymagało więcej czasu to oczywiście do użycia są kontenery, w których można przez kilka miesięcy mieszkać żeby ten dom odbudować całkowicie. Ja myślę, że wójtowie, że władze samorządowe ci wszyscy, którzy działają lokalnie, także z pomocą organizacji pozarządowych, które mocno się teraz właśnie, w tej fazie, już włączają dadzą sobie z tym radę. Natomiast również jest istotne i stąd te wczorajsze decyzje dotyczące tego żeby ludzie wiedzieli na co mogą liczyć, żeby ci, którzy mają straty nie za bardzo duże szybko, jak woda tylko opadnie zaczęli odbudowywać.




oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

"Prezydent nie potrzebuje Pierwszej Damy"

dodane 2010-06-29 (09:54)

Wystrzelać bobry!... i ekologów?

dodane 2010-06-02 (08:43)
materiał foto

Tczew czeka na falę

dodane 2010-05-25 (17:27)

materiał foto

Powódź oczami ratownika

dodane 2010-05-25 (14:36)
materiał foto

Zalana Ścinawa

dodane 2010-05-25 (12:51)

materiał foto

Powódź w obiektywie

dodane 2010-05-25 (10:59)

Jest gorzej niż w 1997 roku

aktualizacja 2010-05-19 (09:45)

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~PanPolak [2010-05-26 10:26]

Powódz zwieksza PKB /Błekitna Plama na mapie Europy/
Proszę sobie policzyć ile dodatkowej kasy popłynie do budżetu z podatków od materiałów budowlanych ,wyposażenia wnętrz, importu produktów żywnościowych, sprzedaży sprzętu AGD , AGRO itp. Dodatkowo podatki od pracy ludzi osuwających skutki,odbudowa dróg,szkól,domów i całej infrastruktury. Do budżetu Państwa wpłynie wielokrotność kwoty która deklaruje Kochany Pan Premier

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Przemysław [2010-05-26 21:35]

Czyja to robota.
Od dłuzszego czasu zauważyłem że tzw. ekolodzy pod szyldem ochrony przyrody sabotują inwestycje szczególnie drogowe irzeczne.Kto ich szkoli finansuje. Czyim ramieniem są. Wygląda na to że naszą gospodarkę rujnują i niszczą jakieś ukryte organizacje zakorzenione we wszystkich dziedzinach naszego życia

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~gaga [2010-05-26 17:56]

Bóbr nie lubi wałów.
Bóbr nie lubi otwartych przestrzeni, woli leśnie ostępy i tamtejsze jeziorka. Na wały się nie pcha. Bóbr sam tworzy tamy - nie bezużyteczne dziury w trawie - więc potrzebuje DRZEW by gdzieś się osiedlić. Wystarczyło sięgnąć po pierwszy lepszy atlas zwierząt panie Boni.....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~blaz [2010-05-26 16:34]

Bobry?
Pan boni nie dodal, ze sa to bobry z PiSu? Zapomnial. Zapewne wywolaly deszcz i przegryzly waly, a ogonami zrobily fale.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lisek [2010-05-26 14:43]

Bobry, kwiatki, motyle, wszystkie winne
A kto kazał wam się budować na terenach zalewowych, przy następnej powodzi i 10 metrowy wał może nie wystarczyć, jak zabraknie winnych przerwania wałów to kogo będziecie winić, może Boga? Jesteście ciemne masy do odstrzału.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
.:. [2010-05-26 10:30]

Bobrów jest ok.
Kaczek mamy za dużo. W rządzie jeszcze dwie antagonistyczne zostały

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kimi [2010-05-26 10:25]

wkurza mnie to
to nie są ekolodzy tylko ekoterroryści!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3474