więcej

Działacz PiS przebrał się za penisa - Palikot się wściekł.

Logo dostawcy  Polska Dziennik Bałtycki | dodane 2009-09-13 (10:52)

fot. Polska Dziennik Bałtycki

opinie
drukuj

Michał Rachoń przeszedł do historii. Dzięki niemu po wpisaniu w Google nazwiska Putin pojawia się premier Rosji na polowaniu na tygrysy, podczas łowienia ryb w Bajkale i wielki członek z napisem "Putin". Za jego happening wściekł się Janusz Palikot, który uznaje, że ma wyłączność na używanie penisa w polityce.

Michał Rachoń, prywatnie bratanek Janusza Rachonia, senatora Platformy Obywatelskiej i byłego rektora Politechniki Gdańskiej, do niedawna był "firmową" twarzą sopockiego PiS. Bez znaczenia było, że nie mieszka w tym mieście, tylko w Warszawie. Tam pracuje jako dyrektor komunikacyjny w firmie reklamowej. Teraz na wspomnienie jego nazwiska na twarzach jego partyjnych kolegów pojawia się wstydliwy rumieniec. Rachoń nie jest już twarzą PiS, kojarzy się ze zgoła inną częścią ciała.

A było to tak. Kiedy 1 września wczesnym popołudniem premier Federacji Rosyjskiej Władimir Putin rozpoczął oczekiwane z niepokojem przemówienie na Westerplatte, agencje podały wiadomość, że przed Grand Hotelem, gdzie kwaterował rosyjski gość, doszło do incydentu. Pojawił się tam osobnik przebrany za penisa, w którym rozpoznano działacza PiS krzyczącego: "Putin morderca". W sprawę wmieszały się służby porządkowe, zaniepokojone, bo gdzieś obok z hukiem pękł balon niesiony przez towarzyszącego Rachoniowi kolegę.

Rachoń sam siebie nazywa wywrotowcem. Po happeningu z Putinem i penisem przyznał na blogu, że go trochę poniosło. Tłumaczył, że miało być inaczej. Bo penis nie miał chodzić, tylko latać. Ale nie udało się napełnić helem odpowiednio dużego balonu, by go uniósł. Więc on sam musiał wejść w to penisowe ubranko i jeszcze trzymać na barkach dziewczynę, żeby urządzenie manifestacyjne prezentowało się na sztywno.

Anatomiczna manifestacja miała wedle Rachonia być odpowiedzią na podobną akcję, jaką agenci Putina przeprowadzili w ubiegłym roku wobec opozycyjnego kandydata na prezydenta, byłego szachowego mistrza Garriego Kasparowa. Na jego konferencji pojawił się wówczas zdalnie sterowany model helikoptera z przyczepionym wibratorem.

Być twardym, nie miękkim

Po tej historii Sopot podzielił się na tych, którzy są wstrząśnięci i zmieszani, i na tych, którzy są ubawieni tym wydarzeniem. Zwłaszcza przeciwnicy polityczni PiS zacierają ręce i układają już hasła w stylu: 3xP, czyli PiS, Putin i penis. Albo: kogo wystawi PiS na prezydenta w mieście? Może penisa? W internecie pojawiają się wierszyki: ma Kraków lajkonika, kolędnicy turonia, Wąchock sołtysa, a Sopot Rachonia. Albo wpisy już dużo mniej przyjazne jak: "Pisiorek przebrał się w strój organizacyjny".

Do Rachonia napisał mail nawet Janusz Palikot. Opublikował go jeden z tabloidów. Poseł PO, który niegdyś wsławił się wymachiwaniem wibratorem na konferencji prasowej, pouczył młodego działacza PiS, że jest jedynym, który ma prawo używać penisa w celach politycznych. A happening Rachonia jest żałosnym plagiatem jego osiągnięć.

- Jeśli chcesz Pan zrobić karierę w polityce, musisz Pan zapamiętać moje słowa... Otóż panie Rachoń,
Żeby robić za członka, trzeba być twardym, a nie miękkimJanusz Palikot
żeby robić za członka, trzeba być twardym, a nie miękkim. A Pan jesteś cienias i mięczak. I dlatego jako penis jesteś Pan zupełnie niewiarygodny. Nie to co ja. Więc do nauki młody działaczu. Może cię wtedy prezes doceni.

Michał Rachoń kontruje na dzień dobry. - Ale dlaczego mamy rozmawiać o penisie, a nie o Putinie?

Woli więc mówić o trudnej polityce polsko-rosyjskiej. A mówić potrafi. Nie potrafi jednak ocenić, ile na tej ostatniej akcji zyskał, a ile stracił. Wie, że poniósł wizerunkowe straty. Ale z drugiej strony uważa, że udało mu się przeprowadzić akcję, która na długo zostanie w pamięci. I to na całym świecie. Tego jest pewien. Dla niego nie jest istotne, czy Putin o tej jego manifestacji wiedział, czy nie. Wystarczy mu, że jak się wpisze nazwisko premiera Rosji w Google, to widać nie tylko Putina strzelającego do tygrysa czy łowiącego ryby w Bajkale, ale też fotografię wielkiego sztucznego penisa z napisem "Putin".

Rachoń burzy się na podciąganie tej akcji pod PiS. Jest członkiem tej partii, owszem. Ale to była inicjatywa całkiem prywatna. Jego i kolegów, którzy do Prawa i Sprawiedliwości nie należą. Poinformował jednak o niej wcześniej wszystkich przełożonych w hierarchii partyjnej. Kary się nie boi. Podjął ryzyko i tyle. - Moja partia jest sroga, ale sprawiedliwa - kończy.

Zawiedziony żołnierz

Rachoń już wcześniej dał się w Sopocie zapamiętać. To on najgłośniej domagał się odwołania Jacka Karnowskiego, kiedy Sławomir Julke zarzucił prezydentowi Sopotu składanie propozycji korupcyjnych. I kiedy pod sopockim ratuszem stali Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Arkadiusz Mularczyk, Rachoń biegał między nimi, podając megafon temu, który akurat zabierał głos. Urzędnicy sopockiego magistratu pamiętają, jak w tamtym czasie zaglądał do ratusza z kamerą lub aparatem fotograficznym, próbując przyłapać "układ sopocki" na gorącym uczynku.

Dla młodych działaczy z PO, Rachoń jest człowiekiem bez politycznego kręgosłupa. Przypominają, że wcześniej próbował się przykleić do Platformy. Pracował też u Ryszarda Krauzego przy organizacji turniejów tenisowych. A potem, już w szeregach PiS, walczył z układem, do którego Jarosław Kaczyński zaliczył tego właśnie Krauzego.

Największy awans osiągnął za czasów premierowania Jarosława Kaczyńskiego. Po dymisji Ludwika Dorna został rzecznikiem prasowym jego następcy w MSWiA Janusza Kaczmarka.

Kaczmarek wspomina, że był pod wrażeniem jego kreatywności. Jedyna rzecz, jaką uznał za naganną, to zbyt długie włosy Rachonia. Myślał, że kiedy zaproponuje ścięcie, usłyszy protest. Ale nie. Postrzyżyny odbyły się bez szemrania.

Po dymisji Kaczmarka, Rachoń natychmiast odciął się od swojego byłego już szefa. Napisał na blogu: "Co ma zrobić żołnierz, którego zawiódł generał?" Były minister odpisał mu wtedy: "Strzelić sobie w łeb, jeśli jest człowiekiem honoru".

Dzisiaj Kaczmarek mówi, że ze zdumieniem obserwuje, jak polityka zdominowała myślenie Rachonia. - Po ostatnim happeningu bardziej pasuje do partii krasnali, niż do poważnego ugrupowania - komentuje.

Ktoś musiał to wziąć na barki

Michałowi Rachoniowi w tej akcji i w wielu innych wcześniej towarzyszył Jakub Świderski. W Sopocie są niemal nierozłączni. Złączeni jedną ideą, zwaną dzisiaj parciem na szkło. Chociaż oni twierdzą, że z tym parciem to nieprawda.

Świderski działał trochę inaczej. Najpierw był radnym sopockim z PO. Ale usunięto go z partii, oficjalnie za niepłacenie składek, a nieoficjalnie za to, że "nie można było się z nim dogadać". Teraz niektórzy mówią, że chciałby się przykleić do PiS. Ale i wśród działaczy tej partii uchodzi za nieobliczalnego. To człowiek o anarchistycznym zacięciu. Palił kukły Andrzeja Leppera. Lubi się przykuwać do krzeseł ku chwale ojczyzny, a konkretnie w obronie kina Polonia. Walczy z płotami na terenie studenckiego kampusu.

Świderski na sugestię, że wszystko, co robi, idzie na konto sopockiego PiS, odpowiada: - To co zrobić? Iść z tym do sądu? Uważa, że to nie on przykleił się do PiS, tylko PiS do niego. Z Michałem Rachoniem happeningi organizują już wspólnie od dziesięciu lat. Ten z Putinem też był ich wspólny. - Partia nie ma tu nic do rzeczy - twierdzi.

Zresztą za pół roku już nikt nie będzie o tym pamiętać. A Rachoń zrobił, jego zdaniem, to, co inni w jego partii by chcieli, tylko nie mieli odwagi. - Więc jak można byłoby go za coś takiego karać? - dziwi się głośno Świderski.

Wiedział, że muszą coś zrobić, żeby zaprotestować przeciwko Putinowi. Wcześniej wyczuwał taki zawód w Trójmieście, że do Polski przyjeżdża rosyjski przywódca i nikt nic nie robi. Więc wziął ten problem z Michałem na swoje barki.

Po co mu happeningi? To się nieco wyjaśnia, kiedy pytam o to, gdzie pracuje. - Nie pracuje - odpowiada. Studiuje i przygotowuje pracę doktorską. - Te happeningi to łączenie idei z czymś pożytecznym - mówi. Bo z jednej strony jest walka, a z drugiej zbiera materiały do doktoratu. Na ulicy? A jakże. Bada reakcje ludzi i dziennikarzy na pewne zjawiska - kończy.

Sopocka specyfika

Jeden z sopockich działaczy PO twierdzi, że nie ma sopockiego PiS. Jest Rachoń, a potem długo, długo nic. Jak trzeba zadymy, przypomnienia, że sopocki PiS żyje, to wkracza Rachoń i wszystkim kręci. A Rachoniem kręci góra. Co do góry, to zdania są podzielone. Dla jednych to europoseł Jacek Kurski, dla innych poseł Zbigniew Kozak. Pojawia się też nazwisko byłej europoseł Hanny Foltyn-Kubickiej. To w jej biurze znajdowała się siedziba sopockiego PiS. Teraz to lokum stracili. I są bezdomni na razie.

Pełnomocnikiem PiS w Sopocie jest Aleksandra Jankowska, która mieszka w Gdyni. Nie ma zadatków na trybuna ludowego. Na jednej z ubiegłorocznych konferencji prasowych, podczas gorącego lata walki z "sopockim układem", to Rachoń podrzucał jej głośno pytania, niczym koła ratunkowe. Dzisiaj ona o tym happeningu z Putinem i penisem mówi: Idiotyczny wybryk. Będzie się za nim ciągnąć jeszcze długo.

Jankowska opowiada, że przeżyła szok. Była na wakacjach i przyjechała już po 1 września. Z mediów dowiedziała się o tej akcji partyjnego kolegi. - To błąd osoby, która się uważa za dobrego PR-owca - powtarza.

Ale już po chwili tłumaczy, że mamy takie czasy - jak ktoś macha wibratorem albo przebiera się za penisa, to media go wtedy zauważą.

Ryszarda Wojciechowska

Polecamy w wydaniu internetowym www.polskatimes/Sopot: Krajobraz w sopockim PiS-ie po ... wielkim penisie
oceń
17
10
Podziel się

Oficjalne wydanie internetowe: Polska - Dziennik Bałtycki


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~kontrolny [2009-09-13 16:37]

Cała polityka
Nic dziwnego, ż e do takich wystąpień dochodzi. Cała preferowana przez poszczególne partie polityka, jest jak Rachoń w przebraniu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~krytykant [2009-09-13 16:35]

Palikot nie ma racji
Nie potrzebnie się wścieka, ten dziłacz nocznie pokazał czym jest PiS . Zamiast mieć obiekcje powinien mu pogratulować odwagi w pokazywaniu prawdy o PiS. Chyba że mu zazdrości że pokazał opinię jaką ma wielu o tej parti naocznie a Palikot sie nie odważył. Wystarczyło obejrzeć minę prezesa w Sejmie podczas wystąpienia Celińskiego, samozadowolenie , buta i bezczelność aż kipiała a ile miał radośći że udało mu się doprowadzić do kolejnych sprzeczek w Sejmie. Zamiast zajmować się ważnymi dla kraju sprawami (przecież jest kryzys) to zajmują się wytykaniem sobie niewłaściwych form i zwrotów. Osobnicy pokroju Giżyńskiego czy Brudzińskiego nie powinni sprawować funkcji nie tylko poselskich ale nawet radnych na szczeblu najmniejszej gminy. Ci ludzie nie potrafią niec konstruktywnego tylko jątrzyć i krytykować.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~con Donki [2009-09-13 13:20]

Wyborcy PO proszę was wskażcie mi chociaż
jedną różnicę pomiędzy Donaldem Tuskiem a Konowiczem ,...powtarzam chociaż jedną .

odpowiedz

pokaż 20 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Anonimowy Poseł [2009-09-13 16:21]

Opinia ws. artykułu
Jestem członkiem rządu. Chcę pozostac anonimowy, mój kolega nie zachował się, jak sugerują niektórzy internauci, skandalicznie. Proszę to traktowac z dystansem, z humorem. Jesteśmy tylko ludźmi i pragniemy odreagowac stresy, jakie pociąga za sobą nasza ciężka praca - naprawdę ciężka, zrozumie tylko ten, kto usiądzie za ławą poselską. Codziennie walczymy o lepsze jutro dla Was Drodzy Rodacy. A dobry rząd to też rząd, który potrafi śmiac się i traktowac z siebie z dystansem. Moja żona też czasem lubi się zabawic i przebiera się za drapieżną lwicę. :) Coś w tym złego? Nie.. to taka zdrowa prowokacja. Może kolega z ławy poselskiej chciał po prostu podkreślic swoją atrakcyjnośc... Życzę Wam podchodzenia do wielu spraw z dystansem, a będzie się nam żyło lepiej - Wszystkim! Pozdrawiam.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~luska [2009-09-13 15:14]

Może się nie przebral
oni tak zwykle wyglądają.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~marzan [2009-09-13 16:33]

Na marginesie: dlaczego prokuratura nie ściga tego pana?
Kiedy Jerzy Urban napisał o papieżu, że to trzęsący się staruszek (skądinąd: prawda) ścigano go z urzędu, bo mamy w Polsce takie dziwne prawo, które broni dobrego imienia przywódców obcych państw. Urban proces przegrał i musiał przepraszać. Zastanawia mnie, dlaczego w temacie Putin-penis nikt nawet się nie zająknął, nie zapytał, czy to aby nie podobny paragraf. Czyżby klasyczny przykład moralności Kalego?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~katon [2009-09-13 14:31]

wątpliwość
Przecież takie zachowanie PiS-owca wobec jednego z rządzących w obcym kraju jest nie tylko gorszące ale wręcz niedozwolone i jak się nie mylę jest z urzędu ścigane przez prokuraturę.Ciekawym jest jak oceniał by ten umysłowo niedorozwinięty członek partyjki mającej w nazwie i prawo i sprawiedliwość gdyby tak uczyniono w Rosji wobec naszego prezydenta.Moim zdaniem osiągnięto poziom chamstwa i agresji dla którego dno jest sufitem.Można nie lubić ani też nie zgadzać się z polityką realizowaną przez obcy kraj i jego przywódców ale obowiązują zasady zachowania obyczajności i kultury.To zachowanie jest po prostu podłe i może stać się powodem konfliktu dyplomatycznego z Rosją - a to wszystko przed podpisaniem umów handlowych o dostawę ropy naftowej no i oczywiście gazu.Czyli poza chamstwem mamy jeszcze do czynienia z brakiem instynktu samozachowawczego - tylko czemu nasze społeczeństwo ma ewentualnie płacić za ten wybryk umysłowo chorego polityka.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rak [2009-09-13 16:26]

jak to jest?
mozesz sie przebrac obrazic byla glowe innego panstwa i mowisz to heppenig i jest ok ale jak tak powiesz albo napiszesz ze to nasz prezydent jest tym co kon pod brzuchem ma ryzykujesz wiezienie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Retor [2009-09-13 13:24]

Pokaż swoja twarz
Trzeba przyznac, ze posel PiS doskonale sie prezentuje w tym przebraniu. Podoba mi sie jego nowy image. Moze tak cala partia się zaangażuje w tworzenie nowego wizerunku PiS. Latwo by dostosowac nazwe parti P(en)iS. Dzieci posła muszą byc z taty dumne. Niepokoi mnie tylko ze beda sie wywyzszac, twierdzac publicznie: "A moj tata to sie za pyte przebral!"

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~PiS do lamusa! :) [2009-09-13 16:14]

Czego się czepiacie? Szedł na zebranie PiS :)
Założył więc strój organizacyjny :) A może ktoś wie, jak wygląda wersja damska? :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~smolibut [2009-09-13 16:23]

Strój organizacyjny PiS ... dobre !
Podoba mi się to porównanie. Podobnie jak i całe zamieszanie, które robi PiS i PO.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Teoś [2009-09-13 15:45]

Wszystkim działaczom PiS w przebraniu penisa
wyjątowo do twarzy. Może to dobry wątek na ich sztandary i logo ?.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~o3 [2009-09-13 16:18]

szczęście
Szkoda ,że głupota bie umie fruwać ,Szybko by sie roztrzaskała na suficie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~p,m [2009-09-13 16:18]

POSLOWIE MAJA BADANIA OKRESOWE?
Kandydat na posla powinien przedstawic zaswiadczenie od psychiatry,psychologa powinien przechodzic co roczne badania okresowe zeby wykliczyc osoby niepoczytalne.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~emeryt [2009-09-13 16:17]

Tak wygląda cały PiSuar
Oni wszyscy tak wyglądają,cały ten PiSuar.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Adam Kraśniewski [2009-09-13 16:16]

Pajacuję i Schlebiam...
...prezesowi. Wszystko na temat tej zgniłej partyjki...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Pudlis [2009-09-13 16:12]

Palikot ma wyłączność na
penisa... Swojego? ;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ewusia [2009-09-13 14:32]

symbol PO
ostatnio symbolem PO stała się zionąca nienawiścią twarz posła marszałka Niesiołowskiego - już sama nie wiem, która twarsz straszliwsza - Niesioła czy premiera wilkołaka Tuska ? W każdym razie moje dzieci się ich panicznie boja i płaczą na ich widok. Natomiast uwielbiają dobrotliwą i szlachetną twarz naszego Jarka - dobrej kaczuszki !! Kolejne ochydne kłamstwo premiera Tuska - miała być polityka miłości a jest nienawiść (Niesioł) i arogancja (Palikot).

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~tabasco [2009-09-13 16:00]

paliglup , kto go slucha?
My za granicy, takie palikoty mamy w buszu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Budka z piwem [2009-09-13 15:21]

Czytajcie to Polacy po 100 razy ! Taki poziom
umysłowy, kulturalny i etyczny przedstawiają sobą członkowie (człony) PO. I Ty na takich głosowałeś?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.