więcej

"To była zemsta. Polska nadaje się na wroga".

PAP | dodane 2012-02-14 (11:40)

fot. PAP / Grzegorz Michałowski Lider opozycyjnego Ruchu O Wolność, Aleksander Milinkiewicz.

opinie
drukuj

Film państwowej telewizji białoruskiej, w którym zarzucono Polsce finansowanie protestów po wyborach prezydenckich w 2010 roku, to zemsta za zdecydowaną politykę władz Polski - ocenił we lider opozycyjnego Ruchu O Wolność Aleksander Milinkiewicz. Niezależni analitycy tłumaczą zaś atak białoruskiej telewizji także tym, że władzom w Mińsku jest potrzebny wewnętrzny lub zewnętrzny wróg, a Polska się na niego nadaje.

W wyemitowanym w niedzielę wieczorem prawie półgodzinnym filmie "Lekcje polskiego" pokazano - jak twierdził głos zza kadru - depeszę z polskiego MSZ do ambasady w Mińsku, w której nakazuje się wypłacenie jednemu z kandydatów opozycji w wyborach prezydenckich z 2010 r. Uładzimirowi Niaklajeuowi 80 tys. euro "na przygotowanie i przeprowadzenie akcji protestu 19 grudnia 2010", w wieczór wyborczy.

Przyszłość należy do dialogu, do poszukiwania kontaktów. A obecna polityka jest dla Białorusi pozbawiona perspektywlider opozycyjnego Ruchu O Wolność, Aleksander Milinkiewicz
Według telewizji w rzekomej depeszy "mówi się wprost, że zamieszki na placu Niepodległości były opłacone z Warszawy". Polskie MSZ uznało oskarżenia wobec Polski padające w tym filmie za absurdalne, a Niaklajeu nazwał wspomnianą depeszę "fałszywką".

Milinkiewicz uważa, że wyemitowany film to "w jakimś stopniu zemsta władz białoruskich za twardą i zdecydowaną politykę polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych".

Jak podkreśla opozycjonista, Polska starała się swego czasu być mostem między Mińskiem a Brukselą i robiła wiele dla rozwoju dwustronnego dialogu, o czym może świadczyć na przykład inicjatywa Partnerstwa Wschodniego. W opinii Milinkiewicza, Warszawie zależy na niepodległości Białorusi oraz rozwoju stosunków gospodarczych i kulturalnych.

- A tu tak odstręcza się sąsiada kompletnie nieuzasadnionymi atakami. Niestety, to bardzo utrudnia nam podążanie w europejskim kierunku. Ale jestem przekonany, że to się szybko zmieni - oznajmił Milinkiewicz, którego cytuje portal zautra.by.

Zdaniem polityka, niedzielny film to "odprysk przeszłości". - Przyszłość należy do dialogu, do poszukiwania kontaktów. A obecna polityka jest dla Białorusi pozbawiona perspektyw- ocenił.

Żadnych pomyślnych perspektyw nie widzę. Stosunki handlowe będą się rozwijać, bo biznes to biznes, ale w pozostałych sferach będzie się utrzymywać stan "zbrojnej neutralności"analityk, Andrej Fiodarau
Według politologa zbliżonego do opozycji Walera Karbalewicza atakowanie Polski wynika z faktu, że władzom Białorusi potrzebny jest wizerunek wroga - zewnętrznego lub wewnętrznego.

- Być może jest nawet jakiś grafik demaskowania tych wrogów. Najpierw Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy, potem Polacy, i wreszcie więźniowie polityczni - przypuszcza Karbalewicz, którego cytuje ten sam portal.

Jest on zdania, że Polska świetnie pasuje na wroga z kilku przyczyn. - Po pierwsze, w stosunkach z Polską utrzymuje się w świadomości zbiorowej na Białorusi negatywna pamięć historyczna (...). Poza tym, Polska popiera białoruską opozycję, być może nawet aktywniej niż inne państwa. I po trzecie, możliwe, że są jakieś osobiste sprawy między Łukaszenką i polskim ministrem spraw zagranicznych Sikorskim, które odbijają się na stosunkach między państwami - ocenił Karbalewicz.

Analityk Andrej Fiodarau podkreśla, że władze białoruskie boją się kolorowej rewolucji oraz wpływu bliskiej mentalnie i geograficznie Polski na Białorusinów. Przedstawianie jej jako wroga ma jego zdaniem służyć temu, by przykład Solidarności nie stał się zanadto popularny.

- Jeśli chodzi o skutki ataków telewizyjnych, to nie sądzę, by doszło do zerwania stosunków dyplomatycznych, chociaż będą one chłodne, co jest oczywiście złe dla sąsiadów. Żadnych pomyślnych perspektyw nie widzę. Stosunki handlowe będą się rozwijać, bo biznes to biznes, ale w pozostałych sferach będzie się utrzymywać stan "zbrojnej neutralności" - ocenił Fiodarau.

(db)

oceń
6
3
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: +1 [3]
~marzan [2012-02-14 12:57]

Fiodarau i Niklajeu. Kurcze, tyle lat żyłem i ani razu mi się nie obiło o ucho takie dziwne nazwisko. Byli Fiodorow i Niklajew. Być może tak okrutnie Białorusinów Rusini (czerwoni) stłamsili, że nawet wieść w świat nie poszła, że się oni całkiem inaczej nazywają. Ale na Boga - cóż to za naród, który AŻ TAK pozwolił sobie narzucić obce jarzmo. Jakoś ci dzielni opozycjoniści za ZSRR nie wyli na cały świat: "nawet nazwiska nam zabrali, ratunku!!!" A nie wiem jak innych - mnie taki despotyzm bardziej by poruszył. No, ale może to tak, że na Białorusi o Białorusina równie łatwo jak w Polsce o żubra i stąd taka cisza wieloletnia. Ciekawe zagadnienie. A co do wpływania polskiego rządu na politykę wewnątrzbiałoruską - chciejstwo owszem, jest, ale nasz pożal się Boże rząd we własnym kraju niczego porządnie zrobić nie umie, mając wszelkie narzędzia po temu. Więc niby jakim cudem miałby cokolwiek znaczącego zdziałać za Bugiem?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~Iceman [2012-02-22 00:40]

Teraz bialorus bedzie meczyla Polske, rosji sie znudzilo. A Polacy jak zwykle nic, cichutko jak myszki.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~hehehe [2012-02-21 21:48]

Z twarzy bije że jest szachrajem i przebiegły kanciarzem...

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Jola [2012-02-21 16:25]

.....mowia Polska kogo maja na mysli ,rzad albo spoleczenstwo

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~sum [2012-02-21 16:13]

przecież Sikorski jawnie poprał reżim Łukaszenko, a później Polska pomgała wsadzić do więzienia wrogów Łukaszenki np. Alesia Bieławskiego i innych - PO i TUSK niczym sie od Łukaszeniki i Białorusi nie rózni

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~FREE [2012-02-16 22:29]

KONIECZNIE obejrzyjcie film zablokowany przez cenzurę IIIRP, tv PLANETE 23 lutego o godz 11.20. Otworzycie oczy na obecną Polskę.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~fangla [2012-02-15 19:04]

Przestańmy finansować wrogą agenturę na Białorusi. Nie zgadzam się, aby działo się to moim kosztem i w interesie USA!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Muzykant. [2012-02-15 01:43]

Prawda, prawda. Czosnki mieszają na Białorusi. A ten Milinkiewicz, to swołocz i żydowski kolaborant, który zamiast uczciwie pracować woli żyć z datków od Tuska, kory finansuje żydowskie geszefty na Białorusi z polskich podatków.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~FREE [2012-02-14 13:31]

KONIECZNIE obejrzyjcie film na stacji tv PLANETE 23 lutego o 11,20. Dowiecie się czegoś bardzo ciekawego o sytuacji w Polsce.

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~no tak [2012-02-14 13:29]

Polacy i Białorusini lubią się i cieszą swoim towarzystwem. Chcą być niezależni od niedźwiedzia. Ale jak zwykle władze przekupione przez Kreml tu i tam robią to co robią żeby nie dopuścić do wyślizgnięcia się zdobyczy z łapy. I tu i tam czerwoni i bezpieka rządzi z byłych czasów... czy na prawdę byłych?

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3468