Syryjscy i libijscy demonstranci obrzucili kamieniami i jajkami chińską ambasadę w stolicy Libii Trypolisie z powodu zawetowania przez Chiny i
Rosję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rezolucji dotyczącej Syrii, w tym ustąpienia prezydenta Asada.
Uzbrojeni funkcjonariusze z libijskich sił rządowych strzegli ambasady przed kilkudziesięcioma
demonstrantami, którzy powiewając flagami syryjskiej opozycji zdołali wybić kilka szyb w budynku i
wymalować graffiti na jego ścianach.
Demonstranci powiedzieli, że (tak jak zrobiono to dzień wcześniej w ambasadzie rosyjskiej) chcą
zastąpić flagę z budynku ambasady sztandarem syryjskiej opozycji i czerwono-czarno-zieloną flagą
Narodowej Rady Libijskiej (
NRL), która doszła do władzy po obaleniu w ubiegłym roku w Libii
Muammara Kadafiego.
- Wszystko to z powodu tego, co się dzieje w Hims, z powodu chińskiego i rosyjskiego weta -
oświadczył Ahmed Murad, Syryjczyk mieszkający w Libii.
Jeden ze ochroniarzy strzegących ambasady powiedział, że jego koledzy strzelali w powietrze, by
rozproszyć tłum, który rzucał kamieniami, a później jajkami, nim atakujący odstąpili, bo nadeszła
pora modłów.
Demonstranci wręczyli następnie libijskim strażnikom odręcznie napisany list, który miał zostać
przekazany pracownikom ambasady. W liście skrytykowano chińskie
weto.
Chiny, które wraz z Rosją zablokowały w sobotę rezolucję RB
ONZ w sprawie Syrii, broniły w
poniedziałek swego stanowiska, mówiąc, że zachodnie interwencje militarne w Libii, Afganistanie i
Iraku ujawniły ryzyko siłowej zmiany władzy.
W niedzielę przeciwko wetu Rosji i Chin Syryjczycy i Libańczycy protestowali w Trypolisie przed
ambasadą Rosji.
200 osób weszło na teren ambasady i usunęło rosyjską flagę, zastępując ją "sztandarem
niepodległości" syryjskiej rewolucji.
(sol)