więcej

Po latach upokorzeń, wstały z kolan.

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2009-10-01 (10:20)

fot. AP / Vincent Thian

opinie
drukuj

Sześćdziesiąt lat temu "Chiny wstały z kolan". Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin Mao Zedong, po zwycięstwie nad prawicowym rządem Czang Kaj-Szeka, proklamował powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. ChRL przetrwała dziejowe burze i ze słabego, zmarginalizowanego politycznie państwa wyrosła na głównego przeciwnika USA w walce o hegemonię nad światem.

Czy dzisiejsze Chiny to spiżowy gigant czy kolos na glinianych nogach?

1 października 1949 roku Mao Zedong ogłosił, że Chiny wstają z kolan. Z popiołów wielkich Chin, palonych przez najeźdźców oraz konflikty wewnętrzne, powstał Feniks Wielkich Chin. Od pierwszej wojny opiumowej (1839-1841) Państwo Środka znajdowało się pod dominacją mocarstw zachodnich i Japonii, które panowały według zasady dziel i rządź. Dumny naród buntował się przeciw obcym wpływom, ale także przeciw znienawidzonej i uważanej za obcą dynastii mandżurskiej. Nadaremno. Dopiero II wojna światowa przyniosła taki układ sił, który pozwolił Chińczykom "wybić się na niepodległość", czy raczej niezawisłość. W Chinach trwała jednak wtedy wciąż walka wewnętrzna między niedawnymi sojusznikami: prawicowym Kuomintangiem i Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą Mao Zedonga.

Sukcesy

Nie jest tajemnicą, że w tym zwycięstwie przyszłemu "cesarzowi" Mao pomocy udzielił Józef Stalin. Związek Radziecki w tym czasie opanował już sytuację na niemieckim przedpolu, w Europie Środkowo-Wschodniej. Radzieckie wsparcie okazało się kluczowe. Chiński feniks powstał z popiołów dzięki Czerwonej Gwieździe znad Kremla. Już kilka miesięcy po powstaniu komunistycznych Chin, ChRL i ZSRR podpisały traktat o przyjaźni i pomocy wzajemnej.

Znaczna część świata nie uznała jednak komunistycznego rządu Chin. Pekin pozostawał w izolacji. W Radzie Bezpieczeństwa ONZ, która tuż po wojnie była organem znacznie bardziej poważanym niż dziś, zasiadał - ku niezadowoleniu Moskwy - przedstawiciel antykomunistycznego emigracyjnego rządu chińskiego na Tajwanie.

"Władza polityczna wyrasta z lufy karabinu", mawiał Mao Zedong. I tak krzewił rewolucję komunistyczną. Rok po ogłoszeniu powstania ChRL Pekin przystąpił do wojny koreańskiej, rzucając na front kilkusettysięczną grupę "ochotników". Dzięki pomocy Chin na północy Półwyspu Koreańskiego powstał komunistyczny reżim, nazywany dziś "skansenem stalinizmu". W tym czasie Mao na lufach karabinów zaniósł rewolucję także do Tybetu i Sinkiangu.

Mocarstwem ChRL została dzięki ZSRR. To Moskwa udzieliła najważniejszego wsparcia nowo powstającym Chinom. Mao nie był jednak zbyt wdzięczny. Po śmierci Stalina, gdy tylko nadarzyła się okazja, rzucił wyzwanie radzieckim komunistom. Oskarżył ich o zdradę ideałów i postanowił objąć przywództwo w światowym ruchu komunistycznym.

- Komunistyczna Partia Chin (KPCh) do dziś jest partią międzynarodową, która przyjmuje zagranicznych członków - przypomina Tomasz Skowroński, sinolog i były konsul RP w Pekinie. - Nigdy nie zrezygnowała z roli światowego lidera ruchu komunistycznego - podkreśla.

Zdaniem polskiego dyplomaty, rozwód KPCh ze Związkiem Radzieckim był jednym z największych sukcesów Chińskiej Republiki Ludowej; stał się początkiem samodzielnego działania Pekinu w rozgrywce wielkich mocarstw. Atrybutem tej potęgi była bomba atomowa, którą Chiny zbudowały w 1964 roku.

Do elitarnej rozgrywki światowych potęg Chiny wprowadził jednak amerykański duet: Richard Nixon i Henry Kissinger. Stany Zjednoczone, zmęczone konfrontacją z ZSRR, postanowiły wykorzystać napięcie między Moskwą i Pekinem. I postawiły na Pekin. Do stolicy Państwa Środka Nixon wysłał swojego najbardziej zaufanego doradcę, Kissingera. Potem, w 1971 roku, ChRL zastąpiły Tajwan w ONZ. Zaczęło się ocieplenie między Waszyngtonem a Pekinem, które ostatecznie w 1979 roku doprowadziło do nawiązania stosunków dyplomatycznych.

Chiny w XX wieku stały się mocarstwem dzięki ZSRR i USA. Nie pozostały jednak w cieniu swoich politycznych "sponsorów". Niezależność i wielki potencjał społeczno-gospodarczy sprawiły, że u progu XXI wieku stały się jedynym konkurentem USA do roli światowego hegemona.

- W Stanach Zjednoczonych trwała dyskusja między zwolennikami powstrzymywania Chin a zwolennikami angażowania Państwa Środka: czy Chiny to zagrożenie, czy raczej szansa na rozwój - analizuje Skowroński. - Zwyciężyło przekonanie, że bogaceniu się Chińczyków będzie towarzyszyła stopniowa demokratyzacja - przekonuje sinolog. - Powstaniu klasy średniej, klasy menadżerów i konsumentów wzrostu gospodarczego, miały towarzyszyć zmiany polityczne. Tymczasem, dzisiaj ta klasa daje stabilizację władzy Komunistycznej Partii Chin - zauważa Skowroński.

Dzięki inwestycjom zagranicznym, transferowi technologii i kapitału Chiny stały się najbardziej prężną gospodarką świata. Wszystko przy oczach Zachodu przymkniętych na łamanie praw człowieka, z nadzieję, że bogactwu będzie towarzyszyła demokratyzacja. Ta jednak nie przychodzi.

Poza rozwojem ekonomicznym czy ponownym zdobyciem statusu mocarstwowego, Chinom z pewnością udała się jedna rzecz: przekonały większą część elit politycznych i gospodarczych świata zachodniego, że prawa człowieka i wolność osobista to specyficzny wynalazek kultury judeo-chrześcijańskiej. Konfucjańskie i komunistyczne Chiny wolą swoje "rdzenne" wartości, jak porządek, hierarchia i dobrobyt.

Tymczasem Chińczycy domagają się swobód, choć często na Zachodzie tego nie słychać. Mało kto zna dramaty dysydentów takich jak Wei Jingsheng, który kilkanaście lat przesiedział w więzieniach i obozach reedukacji przez pracę (laogai), czy Feng Lanrui - towarzyszka walk Mao, potępiona później przez samą partię. Ta nawrócona komunistka twierdzi dziś otwarcie, że Chińczycy chcą wolności - niezależnie od tego, co partia mówi zagranicznym inwestorom.

Porażki

Największą porażką Mao i jego spadkobierców było zabijanie własnego narodu. Za samych rządów Wielkiego Nauczyciela zginęło około 50 milionów ludzi.

Pierwsza fala przemocy towarzyszyła reformie rolnej, w czasie której chłopom rozdano 47 mln hektarów ziemi. Prześladowano wtedy "obszarników i kułaków". Drugą falą był Wielki Skok Naprzód (1959-1962) - kolejna reforma, w czasie której ChRL miało dogonić gospodarczo USA, Wielką Brytanię czy ZSRR. Zginęło 20 mln ludzi. Porażka wielkiego planu ekonomicznego jedynie na krótki czas powstrzymała Przewodniczącego przed eksperymentami.
oceń
1
0
Podziel się

Przeczytaj też


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
Wilk&Zając [2009-10-01 19:53]

ale aby czy
na pewno wstały z kolan? czy to tylko takie chwilowe uniesienie?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~iwo [2009-10-01 14:45]

Ot takie tam sobie !
Z artykułu wynika, że w Chinach jest szansa na zaprowadzenie SPRAWIEDLIWOŚCI (wg.autora),bo Chińczycy jako naród mądry wiedzą, że nie ma pośrednich rozwiązań pomiędzy sprawiedliwością i niesprawiedliwością, u nas to nie było możliwe więc mamy SPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNĄ !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Jack [2009-10-01 13:51]

Chiny to już POTĘGA
Zniszczyliscie miejsca pracy, tworząc BIUROKRACJE- to będziecie si kłaniać CHIŃSKIM PANOM którzy was nie długo wykupią lub podbiją !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jur [2009-10-01 10:50]

Taki sąsiad Rosji to bardzo dobra rzecz.
Przydałby się nam taki sojusznik.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~antyklerykał [2009-10-01 13:06]

a polska katolicka jest skansenem średniowiecznej
europy i "nikt nie ma o to pretensji" .........

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~RaDek [2009-10-01 13:37]

Chiny rezygnuja z Socjalizmu
Dlatego gospodarka wciąż się rozwija, UE robi odwrotnie wręcz ślepo pakuje się w socjalistyczne utopie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wacław [2009-10-01 13:37]

Narodzie Polan powstań z kolan
"Po latach upokorzeń wstały z kolan" , bardzo przepraszam ,ale ten tytuł sugeruje mi raczej kres wiary watykańskiej (katolickiej) w Polsce ,bardzo mi przykro,że ten artykuł dotyczy Chin , choć gratuluje im .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ningbo [2009-10-01 13:35]

zobacz sam
Trzeba pojechać do Chin by ich zrozumieć U nas w dawnych PGR jak jest? żeby innych oceniać oceńmy siebie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
matylda [2009-10-01 10:34]

co by
Chiny nie zrobiły to i tak są krajem komunistycznym, który łamie prawa człowieka i nie powinny mieć żadnego głosu na świecie!

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Indianin [2009-10-01 13:30]

Pieprze te obchody. Chwała bojownikom o wolność i demokrację
z placu Tiananmen, Tybetu, Ujgurów i chrześcijan (którzy również są dyskryminowani w Chinach).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~p [2009-10-01 13:10]

trzymam kciuki
inteligentny tekst za mało takich życzę Chinom a to się rozmumie też Chińczykom jak najlepiej z nadzieją na wzajemność!!!!!!! niech żyje polsko-chińska granica

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
Wszystko jest w porządku. [2009-10-01 13:28]

Czang Kaj-Szek stworzył Tajwan
Porównując Tajwan do Chin to nie wiem kto tu jest na kolanach :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MAREK [2009-10-01 13:26]

NAM POTRZEBA CHINCZYKÓW W OLSZTYNIE
TO BEDA PORZADKI I DROGI ZROBIA W JEDEN SEZON WSZYSTKIE I BEDZIE SIE JEZDZIŁO JAK PRZYSTAŁO NP. NIEMCOM,BO TEN PREZYDENT Z PSL-U TO NIE MA POJECIA O OLSZTYNIE I WOGÓLE JEST STARY KOMUCH

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~MAREK [2009-10-01 13:25]

NAM POTRZEBA CHINCZYKÓW W OLSZTYNIE
TO BEDA PORZADKI I DROGI ZROBIA W JEDEN SEZON WSZYSTKIE I BEDZIE SIE JEZDZIŁO JAK PRZYSTAŁO NP. NIEMCOM,BO TEN PREZYDENT Z PSL-U TO NIE MA POJECIA O OLSZTYNIE I WOGÓLE JEST STARY KOMUCH

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mm [2009-10-01 13:24]

Polecam
"Wild Swans" - Jung Chang Mao The unknow story - Jon halliday i Jung Chang nie ma chyba jeszcze polskiego tlumaczenia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~:) [2009-10-01 13:18]

Syberia już jest chińska
jest tam 40 mln Chińczyków. Chiny lepiej zagospodarują te złoża, więc lepiej, aby kacapy je utraciły. Chiny przejmą Syberię prędzej czy później i rozkwitną jeszcze bardziej. A dzikie kacapy zdechną i będzie spokój

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
ula [2009-10-01 10:47]

jak to powstały z kolan
skoro obywatel tam sie nie liczy?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Lola [2009-10-01 13:04]

do d...z chinami teraz zyjemy Zbysiem Ch.
i Tu-siem i PO-gibanymi złodziejami

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pax [2009-10-01 12:19]

czy czerwony smok z Apokalipsy ma coś wspólnego z komunizmem oznaczonym czerwona gwiazda?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ppp [2009-10-01 12:15]

Nie ma czym sią zachwycaó..
Chiny to państwo właścicieli niewolników, w którym za uprawianie niewłaściwej gimnastyki czy czytanie niedozwolonych książek można zostać zamordowanym i sprzedanym w częściach na przeszczepy, albo przeżyć całe życie w koncentrzaku, pracując bez wynagrodzenia.

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3425