więcej

To była największa tragedia na morzu - zginęły tysiące.

Logo dostawcy  wp.pl | aktualizacja 2012-01-30 (17:15)

fot. PAP/EPA / DPA "Wilhelm Gustloff" został zatopiony 30 stycznia 1945 roku

opinie
drukuj

"Za ojczyznę", "Za naród sowiecki" i "Za Leningrad" - takie napisy były na trzech torpedach wystrzelonych z sowieckiego okrętu podwodnego, które zatopiły "Wilhelma Gustloffa". Niemiecki statek poszedł na dno 30 stycznia 1945 roku. Zginęło wówczas kilka tysięcy ludzi (najwyższe szacunki mówią o przeszło 9 tys.) - żołnierzy, ale i cywili, kobiet i dzieci. Była to największa w historii tragedia na morzu.

Około 20 mil morskich od Łeby, 43 metry pod wodą na dnie Bałtyku spoczywa wrak dawnego statku pasażerskiego. Leży na lewej burcie, a śródokręcie tak się zapadło, że wygląda jakby uderzyła w nie gigantyczna pięść, zostawiając z konstrukcji strzępy. Tylko dziób i rufa zachowały względnie swój kształt. Przez zieloną wodę i porastające wrak omułki trudno dostrzec napisaną gotykiem nazwę: "Wilhelm Gustloff". Podwodny grób jest zaledwie cieniem tego, czym ten statek był w latach 30. ubiegłego wieku - dumą III Rzeszy.

Na uroczystości wodowania "Wilhelma Gustloffa" 5 maja 1937 roku w hamburskiej stoczni pojawił się sam Führer. Statek początkowo miał nawet nosić imię Adolfa Hitlera, ale ostatecznie nazwano go po szwajcarskim działaczu NSDAP zamordowanym rok wcześniej przez żydowskiego studenta. Szampana o burtę rozbiła Hedwig Gustloff, wdowa po dygnitarzu. Na zdjęciach, które zachowały się z tego dnia widać białego kolosa, girlandy kwiatów na dziobie, tłumy i powiewające flagi ze swastykami. Statek miał 208 metrów długości, ponad 23 szerokości i pojemność 25,484 BRT. Koszt budowy wyniósł 25 mln marek niemieckich. Mógł przewozić niemal 1500 pasażerów i 400 członków załogi. Miał tylko jedną klasę, bo też nie zaprojektowano go jako luksusowego liniowca. "Gustloff" miał być statkiem wycieczkowym dla robotników i pływać w ramach akcji "Kraft durch Freude" ("Siła przez radość").

Jadalnia z rzędami stołów na 10 osób; sala kawiarniana, gdzie przy okrągłych stolikach ustawiono fotele o kwiecistych obiciach, na suficie sześcienne żyrandole; aula koncertowa z fortepianem i parkietem do tańca; na pokładzie spacerowym drewniane leżaki; pod pokładem - kryty basen, który ze ściennej mozaiki ze szkła obserwuje Neptun w rydwanie zaprzężonym w konie morskie. Tak przedstawia się nowopowstały statek na starych fotografiach. Gdy je robiono, nikt nie mógł się spodziewać, że "Wilhelm Gustloff" będzie dłużej spoczywał na dnie morza niż pływał po jego powierzchni.

Koniec wycieczek

Jako liniowiec odbył ponad 40 rejsów - do Włoch, na Maderę czy do Norwegii. Wiosną 1939 roku "Gustloff" popłynął do Hiszpanii. Tym razem nie była to zwykła wycieczka. Miał odebrać niemieckich lotników Legionu Condor, wspierającego gen. Franco i odpowiedzialnego za bombardowanie Guerniki.

Losy statku całkowicie zmienił wybuch wojny. "Gustloffa" przejęła Kriegsmarine. Z komina jednostki zniknęła wpisana w logo KdF-u swastyka, a pojawił się czerwony krzyż. Kawiarniane stoliki zastąpiły łóżka dla rannych żołnierzy. Liniowiec stał się okrętem szpitalnym. Pełnił tę rolę aż do 20 listopada 1940 roku. Wtedy przekierowano go do portu w Gdyni (nazywanej wówczas przez Niemców Gotenhafen - "Portem Gotów"), gdzie czekały go cztery lata w roli zacumowanych koszar. Na jego pokładzie szkoliła się przyszła kadra niemieckich okrętów podwodnych, 2. Dywizjon Szkolny U-Bootów. Po raz kolejny losy statku odmieniły się w styczniu 1945 roku, wraz z nadejściem mrozów.

Dwa lata wcześniej, zimą 1943 roku, Niemcy ponieśli ostateczną klęskę pod Stalingradem. To był zwrot w walkach na wschodzie. Lato przyniosło kolejną porażkę pod Kurskiem. Błyskawiczna wojna zamieniła się dla nazistów w stopniowy odwrót - front zaczął się przesuwać na zachód. W październiku 1944 roku Sowieci dotarli do Prus Wschodnich. Goebbelsowska propaganda huczała od historii o ich bestialstwie, którego symbolem stała się masakra w Nemmersdorfie. Przerażeni cywile pakowali, co tylko mogli unieść i uciekali, lądem i morzem, byle dalej od frontu.

Ciepły początek zimy 1944 roku zatrzymał na chwilę Sowietów. Wojska grzęzły w błocie. Ale nowy rok przyniósł śnieg i chłód. 21 stycznia 1945 roku Grossadmiral Karl Dönitz, naczelny dowódca Kriegsmarine, wydał rozkaz rozpoczęcia akcji ewakuacyjnej o kryptonimie "Hannibal" - wróg był coraz bliżej bram.

Tymczasem sowieckie okręty podwodne już od jakiegoś czasu mogły korzystać z fińskiego portu w Turku, omijając zaminowaną Zatokę Fińską. To właśnie z niego 10 dni przed ogłoszeniem akcji ewakuacyjnej wypłynął okręt S-13. Jego kapitan Aleksandr Marinesko naraził się zwierzchnikom przez swoje pijaństwo i wybryki na lądzie. Liczył, że zatopienie jednostek wroga pomoże mu wrócić do łask.

(fot. wp.pl)

oceń
1
2
Podziel się

Przeczytaj też

Wojny, konflikty, zamachy

Kiedy świat płonie, najwięcej informacji znajdziesz w nowym serwisie Konflikty.wp.pl


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Maciej [2012-02-29 17:14]

I zostały g... i kapcie !

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~olo [2012-02-28 20:46]

TRAGEDIA !!! to była w oswięcimiu i innych obozach zagłady zbudowanych przez niemców

odpowiedz

Ocena: -4 [12]
~trochęzłodzi [2012-01-30 14:55]

Większość z wypowiedzi tchnie cynizmem i brakiem wiedzy. Jakże mi Was żal. Niezależnie od tego co Rosjanie i Niemcy zrobili. Mówi Wam coś nazwisko Grass ? Gunter Grass ? To jego matka płynęła na tym statku i szczęśliwie urodziła tego dnia.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~Polski weteran II WW [2012-02-26 14:03]

Jaka tragedia?! To była regularna wojna przez Niemców rozpętana. Niech redaktorzyna (ona) sięgnie do cierpień Narody Polskiego w czasie II woj. św. i do "wyczynów" najeźców - 6 mln ofiar - Polaków, ta cyfra na niej nie robi wrażenia, a może 20 mln Rosjan, też nic nie znaczy, złożonych na "ołtarzu" tej wojny?? Jaka to przewrotność, niech się lituje nad tymi, którzy oddali życie by przepędzić właśnie tych, co w popłochu opuszczali nasze zagrabione ziemie i sprawiedliwie morze ich pochłonęło.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~marian [2012-02-24 19:12]

WITAM SZKODA ŻE NA MAPIE POKAZUJĄCA ZATOPIONE NIEMIECKIE STATKI, NIE POKAZANE STATKU s/s"EMILA SAUBER". BYŁ TO ZWYKŁY STATEK, PAROWIEC. W ŁADOWNIACH JEGO ZROBIONE PROWIZORYCZNE POKŁADY DLA UCHODŹCÓW. STATEK ŻOSTAŁ ZATOPIONY PRZEZ TAJEMNICZY OKRĘT. MOŻLIWIE ŻE BYŁ TO NIEMIECKI OKRĘT PODWODNY. STATEK ZOSTAŁ ZATOPIONY TUZ PRZY CYPLU HELU. OKRĘT KTÓRY BYŁ MORDERCĄ NIE BYŁ TO SOWIECKI OKRĘT A WIEC KTO? SKROMNY TEKST OPISUJE NA STRONACH PAMIĘTNIKA Pt OSTATNIA PODRÓŻ "EMILA SAUBER".PO PODSIENIU WRAKU EMILA SAUBER - BYŁEM, SPEŁNIAŁEM STANOWISKO ASYSTENTA STARSZEGO MECHANKA. NA CZAS OCZYSZCZANIA STATKU PRZED ODDANIA GO DO STOCZNI. POZDRAWIAM REDAKCJE MARIAN

odpowiedz

Ocena: +12 [16]
~dez [2012-01-30 14:11]

jak ktoś ma skrupuły to odsyłam do filmu "Elegia" Niemcy pod koniec wojny zywcem spalili polskich żołnierzy - to niestety film oparty na faktach

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [5]
~nick [2012-02-14 20:54]

Stara prawda: kto sieje wiatr - zbiera burzę. Nie żałuję ich.

odpowiedz

Ocena: +4 [12]
~ryś [2012-02-09 21:27]

W wielu wypowiedziach jwst dużo emocji.Prozsę spójrzcie nato dlaczego Hitler doszedł do władzy i komu było to na ręke?W tym czasie rewolucja bolszewicka stała się zagrożeniem dla kościoła wtykańskiego,dlatego kościół bardzo mocno poparł Hitlera.Co było dalej ,to wszyscy wiemy.Ile zarobiłna tym Watykan i bank watykański to tajemnica.Napewno za daro nie pomagali zbrodniarzo wojennym emigrować do Ameryki Południowej.

odpowiedz

Ocena: +11 [13]
~rosomak [2012-02-07 12:23]

Tragedia bo zginęło 9 tys. Niemców, ale jak Niemcy jednego dnia wojny mordowali po 20 tys. ludzi innych narodowości to o tym sza! Hipokryci!

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
trójnitrotoluen [2012-02-04 10:38]

magazynier z magny w DG przyznał się na forum go work, że zgwałcił oraz grozi śmiercią tym samym potencjalnym świadkom. monika tarasiuk, przygląda się całej sprawie nie robiąc nic.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~delta [2012-02-03 09:18]

Siostra Franciszka Dawidowskiego, a więc ciotka matki Donalda Tuska, wraz z czwórką swoich dzieci była na pokładzie „Wilhelma Gustloffa”, gdy w styczniu 1945 roku został on storpedowany przez radziecki okręt podwodny. Zginęło wtedy tysiące ludzi uciekających do Niemiec przed ofensywą Armii Czerwonej i wojsk polskich. Uratowano niespełna 800 pasażerów. Niestety, ciotka wraz z trójką dzieci zginęła. Ocalał tylko najstarszy syn, który mieszkał potem w Niemczech do końca swoich dni.

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~rychu1410 [2012-02-03 07:27]

Czy można żałować zbrodniarza którego powieszono . To jest dokładnie to samo. Jak jeszcze raz spróbują to czeka ich coś gorszego.

odpowiedz

Ocena: +19 [23]
~44 [2012-01-30 13:46]

Tragedia! Ale czy ci sami Niemcy przejmowali się milionami zamodowanymi w bestialski sposób przez ich rodaków ? Teraz po latach to każdy Niemiec grał w orkiestrze albo budował mosty. A zwykli obywatele nigdy nie popierali Adolfa Potwora ! To są bzdury decydowana większość uwielbiała Hitlera i co gorsze popierała jego metody ! Niech teraz nie pieprzą, że o niczym nie wiedzieli i grali w orkiestrze ! Kto mieczem wojuje od miecza ginie ! A kto sieje wiatr zbiera burzę. Ruscy nie zrobili nic gorszego od tego, co by zrobili niemcy !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [11]
~XXXXXX [2012-02-02 00:14]

A ja nie bede sie rozpisywal tylko: ch.... w d... wszystkim szwabom.

odpowiedz

Ocena: +24 [30]
~ypsylon [2012-01-30 14:08]

9 tyś ....W Warszawie Niemcy tylko jednego dnia zamordowali 40 tyś cywili własnymi rekami pojedyńczo- właśnie dzieci, kobiet i starców.....To nie byla anonimowa torpeda. Jakim trzeba być bandytą żeby tak mordować? A na Gustlofie pewnie byly ich dzieci.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [2]
~NOno [2012-02-01 22:53]

Dissent is the highest form of patriotism

odpowiedz

Ocena: +36 [62]
~Heliotrop [2012-01-30 15:55]

To co niektórzy internauci piszą na temat zatopienia tego statku napawa mnie strachem, że kiedyż takie indywidua spowodują, że będziemy stawiać pomniki bohaterskim Niemcom. Ktoś pisze, że w czasie wojny w Gdańsku żyło się spokojnie, ale zapomina, że Obrońcom Poczty Gdańskiej nie dane było żyć spokojnie. Zginęli za nic. Chcę też niektórym przypomnieć o spokojnym życiu w Obozie Pracy w Potulicach. Np. W tym obozie dzieci od 5-go roku życia musiały pracować i takich pięciolatków zagnano do lasu aby zbierały jagody. Dzieci te były notorycznie głodne i aby nie jadły jagód wartownik sprawdzał na koniec dnia czy mają fioletowe języki, jeśli tak było nie dostawały obiadu. Na obiad dostawały rozgotowaną kapustę z robakami i to tylko raz dziennie. Jeśli ktoś chce zobaczyć cmentarz w Potulicach niech pojedzie i sprawdzi ile małych dzieci tam spoczywa. Niektóre mogiłki mają tylko jedną datę tzn. żyły 1 dzień. Nie żal mi tych co zatonęli na tym statku. "Kto sieje wiatr ten zbiera burzę".

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -7 [29]
~Sakaraszi [2012-01-30 14:21]

Witam jak czytam te komentarze widac ze te 40 lat komuny zrobily swoje i seriale typu 4pancerni ,klos i nsai dobrzy przyjaciele ze wschodu proponuje zapoznac sie z historia i spojrzec na nia ze strony europy zachodniej.Ps ciekaw jestem ile procent z was jezdzi samochodem marki niemieckiej i korzysta dzis z ich technologi

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +27 [35]
~heimatschutz [2012-01-30 15:32]

A kto wydał rozkaz "Lakonia befehl" zabraniający ratowania rozbitków z zatopionych przez U-booty statków ? Duch święty czy Grossadmiral Karl Doenitz ? Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Proste jak świński ogon.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -4 [32]
~AntyPlebs [2012-01-30 12:41]

Fakt, że bolszewicy byli nawet gorsi od nazistów bo tamci choć utrzymywali porządek ( np. za gwałt gwałciciel w mundurze by najpewniej zawisł) nie jest raczej specjalnie wybitnym odkryciem.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3403