więcej

Jeśli Rosja nie powie "niet", spełni się czarny scenariusz?.

Logo dostawcy  Polska Zbrojna | dodane 2012-01-11 (17:05)

fot. Polska Zbrojna / Aliyev.Heritage.org Azerbejdżan rozwija się dzięki ropie naftowej, część petrodolarów została przeznaczona na modernizację armii

opinie
drukuj

Pokój na południowym Kaukazie zależy od zakończenia konfliktu o Górski Karabach. Perspektywa porozumienia się w tej sprawie między Armenią a Azerbejdżanem wydaje się jednak odległa - pisze "Polska Zbrojna". Baku (i azerska armia) rozwija się dzięki petrodolarom, ale czas nie gra na korzyść Erywania. Czy spełni się czarny scenariusz i zamrożony konflikt znów wybuchnie z całą siłą? I po czyjej stronie opowie się potężny sąsiad Armenii i Azerbejdżanu - Rosja?

Pierwsza uderzyła natura. 7 grudnia 1988 roku w północnej części Armenii zadrżała ziemia. Wstrząsy o sile 6,9 w skali Richtera zniszczyły 58 miast i wsi, zrujnowały historyczne Giumri, prawie zniosły z powierzchni ziemi miasta Vanadzor i Spitak. W tym ostatnim zniszczona została cała sieć gazowa i energetyczna. Zginęło co najmniej 25 tysięcy ludzi, więcej niż pół miliona utraciło dach nad głową, a straty materialne wyniosły ponad 16,2 miliarda dolarów. Ówczesne radzieckie kierownictwo po raz pierwszy poprosiło o pomoc państwa zachodnie. Kataklizm ten nie tylko uwidocznił słabość organizacyjną i operacyjną systemu radzieckiego, lecz także naruszył - a miejscami i załamał - wrodzony optymizm Ormian.

Dzisiejsze Giumri wygląda tak, jakby trzęsienie ziemi było wczoraj: wiele opuszczonych budynków, bez okien, po ulicach snują się zasmuceni ludzie. Mimo deklaracji rządu nie odbudowano żadnej z sześciu zniszczonych fabryk. Do tej pory tysiące mieszkańców żyją w metalowych kontenerach, choć od trzęsienia ziemi minęły już 23 lata. Bezrobocie w Giumri sięga dziś 80%. Ludzie pytają retorycznie, dlaczego pomoc zagraniczna w wysokości setek milionów dolarów, która po kataklizmie napływała do Armenii, przyniosła tak niewiele efektów.

Mimo że epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się blisko granicy z Azerbejdżanem, nie odnotowano w tym kraju szkód.

Kwestia upadku

Na obecną trudną sytuację Armenii ogromny wpływ wywarł upadek ZSRR w 1991 roku. W czasach radzieckich była ona jedną z najbogatszych republik związkowych. Nowoczesny, jak na radzieckie standardy technologiczne, przemysł produkował maszyny i urządzenia oraz tekstylia, dostarczane do innych republik związkowych, od których Armenia otrzymywała przydzielane przez Moskwę surowce naturalne i energię. Nie było bezrobocia, a wysokie zarobki zapewniały Ormianom dostatek: stopa życiowa była o 10-15% wyższa niż w sąsiednim Azerbejdżanie, gdzie wzrost gospodarczy wynosił około 3% rocznie, podczas gdy w Armenii 5,5%.

Radziecki budżet centralny finansował 78% armeńskich inwestycji, zaś Azerbejdżan otrzymywał z Moskwy 61% środków. Brakowało funduszy niezbędnych do utrzymania poziomu wydobycia ropy naftowej, w wyniku czego nastąpił upadek przemysłu naftowego. Nikt już wtedy nie pamiętał, że pod koniec XIX wieku produkcja ropy naftowej w Azerbejdżanie zbliżała się poziomem jej wydobycia do USA. Radzieckie kierownictwo nie miało jednak zaufania do Azerów jako muzułmanów. Armia nie przyjmowała ich do jednostek liniowych (trafiali do batalionów budowlanych), podczas gdy Ormianie studiowali w szkołach oficerskich i w akademiach wojskowych. To zróżnicowanie było jedną z przyczyn klęski Azerów w wojnie o Górski Karabach. Azerbejdżan nie miał wówczas po prostu wyszkolonej armii.

Upadek ZSRR doprowadził do załamania armeńskiej gospodarki. Na Zachodzie nie było zapotrzebowania na tamtejsze produkty, a Związek Radziecki, który kiedyś brał wszystko, już nie istniał. Zabrakło źródła tanich, a właściwie bezpłatnych surowców, zwłaszcza paliw. W 1994 roku, niedługo po uzyskaniu niepodległości, z poparciem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w Armenii rozpoczął się proces liberalizacji gospodarki. W wyniku żywiołowej prywatyzacji majątek narodowy trafił do rąk kilku rodzin z kręgów rządzącej nomenklatury.

Zachodni komentatorzy zachwycali się liberalnymi reformami, nie dostrzegając demoralizacji ormiańskich oligarchów, niszczących drobnych i średnich biznesmenów. Wskaźniki nastrajały optymistycznie, jednak gospodarka startowała z niskiego pułapu, a w kraju rosło bezrobocie (według statystyk rządowych nie przekraczało 7%, w ocenie ormiańskich biznesmenów wynosiło około 70%). Niedoinwestowane rolnictwo oraz słabo rozwinięty sektor usług uzupełniają dość ponury obraz gospodarki. Poza Erywaniem poziom życia ludności jest nadal niski, a dochody rodzin w dużej mierze opierają się na transferach środków od krewnych z zagranicy. Według Banku Światowego PKB Armenii w 2010 roku wyniosło 17,27 miliarda dolarów (według parytetu siły nabywczej), transfery z zagranicy 824 miliony dolarów, a dochód na jednego mieszkańca to 5,8 tysiąca dolarów. Gospodarka Armenii coraz ściślej wiąże się z rosyjską, zwłaszcza w sektorze surowcowym i energetycznym oraz w bankowości.
oceń
0
2
Podziel się

Wojny, konflikty, zamachy

Kiedy świat płonie, najwięcej informacji znajdziesz w nowym serwisie Konflikty.wp.pl


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~nik [2012-01-11 19:38]

wolnosc
kaukaz do polszy

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~no [2012-01-11 15:07]

....niech żyje WOLNY KAŁKAZ.....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~cicho! [2012-01-11 20:45]

jaki Karabach
To Karabach Górny a nie Górski.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -5 [5]
~obs [2012-01-11 20:38]

To L Kaczyński był zdolny do myślenia?
Żartujesz gościu? Tej rodzinie nic się nie udało oprócz dojenia Państwa.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Kanar Marcin [2012-01-11 23:15]

ja wiem
Azerbejdżan zakatuje Armenię [albo zostanie do ataku sprowokowany] wtrąci się Rosja i odzyska obie zbuntowane republiki

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ew [2012-01-11 21:57]

tussk spuszcza sie na ciebie
i nic nie mówisz, po ile paliwo, energia, gaz

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zadarata [2012-01-11 13:46]

"Polska Zbrojna" to brukowiec sponsorowany przez MON
"Polska Zbrojna" to brukowiec nielegalnie sponsorowany przez MON.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~zz [2012-01-11 21:49]

porównanie
"Zachodni komentatorzy zachwycali się liberalnymi reformami, nie dostrzegając demoralizacji ormiańskich oligarchów, niszczących drobnych i średnich biznesmenów." POWYŻEJ CYTAT, PONIŻEJ PRAWDA Zachodni komentatorzy zachwycali się liberalnymi reformami, nie dostrzegając demoralizacji POLSKICH oligarchów, niszczących drobnych i średnich biznesmenów

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~s [2012-01-11 21:15]

czarny scenariusz to był jak bóg spłodził
pierwszego ruska

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~jankowski [2012-01-11 20:11]

po przeczytaniu tego artykułu
sądzę że aremenia będzie pierwszym krajem który będzie łupem islamu, potem na kaukazie przyjdzie czas na gruzję. a w europie w kolejce znajduje się francja.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~lll [2012-01-11 21:11]

jak ty sie nie znasz
lepsza krówka w szarym papierku niz kamień w złotku, a POlacy gryzą ,i to nie tylko kamienie ale i glebę i będą gryźć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~to system 09 [2012-01-11 21:10]

żart to cię robił
i niestety mówisz po polsku...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Paweł [2012-01-11 20:37]

A od kiedy Armenia ma złoża ropy człowieku ? (artykuł jest o Armenii)
czy może chodziło ci o rządy z Baku? Niewiedza Polaków o wszystkim co się dzieje za wschodnią granicą jest po prostu przerażająca; bo nawet jak ci chodziło o Azerbejdżan to też naiwne to stwierdzenie bo 100% wydobywanej ropy jest tam zakontraktowana na najbliższe kilkanaście lat(przez zachodnie koncerny zresztą) a na wydobycie na własną rękę na ich złożach Polacy raczej są za ciency

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~trew [2012-01-11 20:20]

Rosja i mfw
GZDIE MASONSKI MFW wsadzi swoje lapy tam zaraz bieda i niszczenie iwyprzedaz narodowych dobr i firm jak w POlsce zza rzadow ickow od Balcerowicza lewandowskiego Bieleckiego i szajki z KLD od gaulaithera z kaszub

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~my [2012-01-11 20:08]

Polacy sa za
a dlaczego tam jeszcze Jarka nie ma ??????????????????????????! lechu był w Gruzji nawet słyszal sczaly i ruskom mowę! Takijest zasluzony dla Pierdziszwili i co - juz sie na niego obraził nasz pokemon ???? mamy jeszcze jeden TU 154 - Jarek leć nartychmiast i Antka Zaprzańca weż ze sobom ! Zamówimy mgle !!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kuba [2012-01-11 20:05]

ruski wymrą jak dinozaury

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Strateg [2012-01-11 19:51]

Autor tego artykułu ma sporo racji, ale nie dostrzega pewnego fakżu na korzyść Armenii: jej sojusznikiem jest Iran. W płn - zach Iranie żyje sporo Azerów, wiec Azerbejdżan wysuwa pretesje terytorialne do Iranu, więc ich relacje siłą rzeczy pozostają napięte i Iran wspiera Armenię. Armenia nie jest już tak zależna energetycznie od Rosji, bo wybudowali sobie gazociąg do Iranu, a drogą między Erewaniem a irańską granicą ciągnie sznur ciężarówek (sam widziałem). W każdym razie Iran tez ma coś do powiedzenia w regionie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~albert [2012-01-11 14:55]

Armenia oraz..
Ormianie to dobry narod,przedsiebiorczy porownywany czesto do Żyda,sa bardzo gospodarni stad w czasach bolszewickich republika ta byla postrzegana za najbnogatsza w systemie sowieckim.Pamietam kiedy to w latach 80-tych bedac w bylej ZSRR zima mroz -20 stopni a Ormianie sprzedawali zywe gozdziki lub roze na ulicach wiekszych miast,czyli im sie chcialo a wielu innym to nie wychodzi lub bzrdziej po chlopsku sie nie chce.U nas w kraju rowniez emigranci z Armenii zajmuja sie handlem ktory zawsze przetrwa.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Tyr1683 [2012-01-11 17:53]

Przedewszystkim
Rosji nie zależy na rozwiązaniu tego konfliktu gdyż jeśli do tego dojdzie to straci narzedzie nacisku politycznego na azerów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~no [2012-01-11 15:07]

....niech żyje WOLNY KAŁKAZ.....

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3379