więcej

"Polski żołnierz gra na kilku fortepianach jednocześnie".

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2009-11-16 (12:31)
zobacz galerię

fot. PAP/EPA / omasz Gzell

opinie
drukuj

Jeśli jesteśmy w Afganistanie, to przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo naszego kraju - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Bogdan Klich, który od dwóch lat kieruje resortem obrony. Nasze zaangażowanie w Afganistanie, profesjonalizacja armii i polsko-francuska tarcza antyrakietowa - to tematy, o których dyskutujemy z szefem MON.

Małgorzata Pantke: Większość Polaków jest nieprzychylna naszemu udziałowi w misji w Afganistanie. W jaki sposób sprzyja ona polskiemu interesowi narodowemu?

Bogdan Klich, Minister Obrony Narodowej: Szkoda, że jest tak niskie poparcie dla naszej obecności w Afganistanie. Operacja ta jest, z punktu widzenia interesów Polski, ważniejsza niż operacja iracka. Nasza obecność pod Hindukuszem jest częścią misji natowskiej. Oznacza to, że wspieramy w ten sposób Sojusz Północnoatlantycki, który jest głównym gwarantem naszego bezpieczeństwa narodowego. NATO nie może się w misji afgańskiej skompromitować. Jeśli jesteśmy w Afganistanie, to przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo naszego kraju.

Większość (Afgańczyków) opowie się po stronie tych, którzy zapewnią im bezpieczeństwoBogdan Klich
Misja w Afganistanie to dla NATO najważniejszy test wiarygodności w ciągu ostatniej dekady. Zatem w naszym interesie narodowym jest być tam tak długo, jak długo jest tam Sojusz; w myśl zasady: choć nie razem tam wchodziliśmy, to razem z Afganistanu wyjdziemy.

Jakie cele muszą być osiągnięte, by zapadła decyzja o wycofaniu się z Afganistanu?

Powinniśmy stosować te same kryteria, które stosowaliśmy przy decyzji o opuszczeniu Iraku. Po pierwsze, gotowość sił policyjnych do zapewnienia w Afganistanie porządku publicznego. Po drugie, zdolność armii afgańskiej do przejęcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo państwa. Po trzecie, gotowość administracji lokalnej, regionalnej i centralnej do kierowania państwem. To spełnienie tych trzech warunków zadecydowało o tym, że 2007 roku podjęliśmy decyzję o wycofaniu się z Iraku.

Budowanie demokracji w Afganistanie, trzeci warunek, może potrwać nawet ćwierć wieku.

Przebieg ostatnich wyborów prezydenckich w Afganistanie ujawnił, że potrzeba sporo wysiłku, by utrwalić w tym kraju demokratyczne standardy życia publicznego. Jednak nie to jest dzisiaj dla Afgańczyków najważniejsze. Gdy zagrożone jest ich bezpieczeństwo, najistotniejsza staje się ochrona przed rozmaitymi grupami zbrojnymi.

Część mieszkańców Afganistanu otwarcie popiera NATO, część jest zwolennikami talibów. Jednak, jak pokazują sondaże, większość opowie się po stronie tych, którzy zapewnią im bezpieczeństwo. Dopiero na kolejnym miejscu jest demokratyczne sprawowanie władzy.

Powiedział pan minister, że rozważa wysłanie na wiosnę dodatkowych 200 żołnierzy do Afganistanu. Czy MON rozważało, zamiast wysyłania kolejnych żołnierzy, ograniczenie naszej strefy odpowiedzialności?

Rozważaliśmy różne warianty. Najważniejsze jest zapewnienie porządku w prowincji Ghazni, a do tego potrzeba wiele narzędzi. Nasi żołnierze muszą grać na kilku fortepianach jednocześnie, wśród tych instrumentów jest oczywiście siła wojskowa, ale to nie wszystko.

Nie ma wątpliwości, że od liczebności naszego kontyngentu zależy skuteczność militarna, ale skuteczność polityczna jest warunkowana także kilkoma innymi czynnikami. Dlatego przed naszymi żołnierzami stawiam takie zadania jak lepsza komunikacja z lokalnymi wspólnotami, przywódcami plemiennymi, większe zaangażowanie humanitarne, lepsze gospodarowanie przez Prowincjonalne Zespoły Odbudowy środkami przeznaczonymi na duże projekty infrastrukturalne, większa skuteczność w szkoleniu policji i armii afgańskiej. Nie bez znaczenia jest dialog polityczny. Partnerami naszych żołnierzy winni być wszyscy ci, którzy do nas nie strzelają.

Czy, posługując się pana metaforą, nie lepiej zmniejszyć o kilka fortepianów ten koncert i ograniczyć obszaru, który kontrolujemy?

Już teraz w Ghazni działają z nami Amerykanie, którzy nas wspierają. Zmniejszenie zakresu odpowiedzialności jest, w moim przekonaniu, tylko wariantem zapasowym, gdyby się okazało, że naszemu kontyngentowi nie uda się sprawować kontrolę nad głównymi ośrodkami i strategiczną drogą Kabul-Kandahar.

Kilka lat temu powstały "treningi antystresowe" dla wojskowych, którzy wracają z zagranicznych misji. Żołnierze obawiają się jednak na nie zgłaszać, bo nie wiedza, jak zareagują ich koledzy. Pan minister jest psychiatrą z wykształcenia, czy nie uważa pan, że powinny one być obowiązkowe?

Nie uprawiam swojego wyuczonego zawodu od 17 lat, o czym wielu zapomina.
Jestem zwolennikiem dobrowolności i traktuje żołnierzy jako świadomych swojego stanu psychofizycznegoBogdan Klich
Jestem generalnie zwolennikiem dobrowolności i traktuje żołnierzy jako świadomych swojego stanu psychofizycznego. Bezustannie przypominam, że powinna obowiązywać zasada kierowania na turnusy rehabilitacyjne tych żołnierzy, którzy chcą w nich uczestniczyć. Nie każdy żołnierz chce mieć w papierach, że w takim turnusie rehabilitacyjnym pod względem psychologicznym uczestniczył, dlatego jestem zwolennikiem pełnej dobrowolności, a nie przymusu.




oceń
0
1
Podziel się

Przeczytaj też

Wojny, konflikty, zamachy

Kiedy świat płonie, najwięcej informacji znajdziesz w nowym serwisie Konflikty.wp.pl


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~xxxxxx b. [2009-12-18 16:12]

bezpieczeństwo w Polsce według Klicha ?
Panie klich mówi pan , że w Afganistanie jesteśmy przedewszystkim ze względu na nasze bezpieczeństwo - aa - to prawda - bo Boże uchoń nasz kraj i naród przed takimi ministrami jakim jest Pan Panie Klich bo mówi Pan nieprawdę, bo raz mówi się ,że nasi żołmierze są tam aby odbudowywać kraj w biedzie w jakiej jest Afganistan raz, że doskonali się nasze wojsko , To co ? chce Pan uczyć nszych rodaków zabijać nie naszych wrogów ? ?! to są nie nasi wrogowie tylko USA Oni sami sobie na wrogów zasłużyli a teraz skamlą o pomoc ? takie nocarstwo i żandarm świata ! jakim jest USA nie mogą sami się uporać ? ze swoim wrogiem ? Panie KLICH lepiej byłoby Panu pracować w swoim zawodzie ale kto by do Pana poszedł nawit chory już nie i niech Pan nie straszy wymysłami o zagrożeniach .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~a-z [2009-11-16 15:03]

Wczoraj media USA............
podala utrzymanie jednego zolnierza USA w Afganistanie w okresie 1 roku na sume 1 miliona dolarow!.Ciekawy jestem ile kosztuje podatnika zolnierz polski w Afganistanie?

odpowiedz

pokaż 15 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
[2009-11-22 11:01]

Ta wojna kojarzy mi się
z wojną w Meksyku 1861-67 kiedy Meksyk zaatakowali Francuzi i ich sprzymierzeńcy. Po zdobyciu stolicy utworzyli marionetkowe państwo z Austriackim Habsburgiem na czele. Kiedy Francuzi uznali że rząd jest tam stabilny ,uciekli do Europy. Wtedy partyzanci popierający stary ustrój zaatakowali i zdobyli stolicę. Austriaka zabili i rządzą Meksykiem do dzisaj. To samo będzie w Afganistanie. Amerykanie uciekną do Ameryki kiedy uznają że demokracja jest już stabilna. Wtedy talibowie przejmą władzę i z misji NATO nic nie wyjdzie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Przewrotna [2009-11-16 14:32]

precz z bandziorami
wybic w pień wszystkich terrorystów,Ameryka to potęga,tam są mądrzejsi od nas i wiedzą dużo więcej więc jeśli płacą dobrze naszym żołnierzom i jednoczesnie stoją po stronie niewinnej ludności wielonarodowej to nie widzę żadnych powodów żeby im nie pomóc w walce z tymi oszołomami co zaatakowali World Trade Center....tylu ludzi zabitych,pamiętam strasznie płakałam wtedy -nie ma zrozumienia dla wykolejewnców ,niech nasi przyjaciele Amerykanie wyplenią to dziadostwo obojętnie jakimi środkami,niech żyje USA!!!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~lidka [2009-11-20 08:20]

nie chcę, aby żołnierze Sojuszu ginęli, każda taka informacja jest przygnębiająca, ale i wzbudza coraz większą nienawiść do talibów.myślę, że nie ma odwrotu. Rosjanie nie poradzili sobie w Afganistanie, to teraz przynajmniej NATO musi być konsekwentne i skuteczne. inaczej terroryści (ogólnie mówiąc) tak się wzmocnią (przede wszystkim w wiarę w swą "niezwyciężoność",a wiara u nich - to siła), że takich "misji stabilizacyjnych" (ktore ja nazywam po prostu wojną)będzie nam tylko przybywać. kiedyś trzeba z tą zarazą skończyć!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~t.r.s. [2009-11-16 14:22]

AFGANISTAN to POLIGON.
Afganistan to BARDZO DROGI POLIGON WOJSKOWY.Ty7lko ,że Polski na to nie stać.I nie chodzi tu o pieniądze.Ale o Przelaną Krew Naszych Żołnierzy.ZABRAĆ POLSKICH ŻOŁNIERZY z Afganistanu p.Klich.

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~jerzy [2009-11-18 19:29]

wodę z mozgu robisz !!
panie klich jesteś chorym człowiekiem. lecz sie u psychjatry i nie rób ludzią wody z mozgu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
taxiarz [2009-11-16 20:47]

a moim zdaniem
powinni stamtąd wrócić i nie mieszać się, a taka gadka że to z korzyścią dla nas jakoś mnie nie przekonuje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~---------- [2009-11-16 17:34]

Ropa
Kazda mniej lub bardziej oczytana osoba wie, ze tzw "wojna z terroryzmem" jest z powodu ropy naftowej oraz dostepu do niej. Wystarczy poczytac dostepne informacje nt "peak oil" albo zaznajomic sie z wahaniami cen ropy i ich pochodnych na rynkach europejkich aby zrozumiec o co chodzi w wojnie w Iraku (duuuzo ropy) oraz Afganistanie (duuzo ropy i gazu ziemnego.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~słomka [2009-11-16 19:07]

Gdy by Polska miała Armię . To nikogo by się nie bała.
I nie potrzeba by było wysyłać jakieś oddziały do Afganistanu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kiperek [2009-11-16 17:35]

Wojsko jak klasztor
Wojsko ma więcej wspólnego z klasztorem niż się zdaje. I tu nie chodzi bynajmniej o obecność kapelana, który jest czasem i zakonnikiem. W klasztorach potrzebują ludzi nie tylko do odprawiania mszy, posługi przy ołtarzu, ale właśnie zakrystianów, organistów, jak słynny brat Waldemar ze Świętej Lipki, jezuita, który był wspaniałym organistą, bratem zakonnym i renowatorem organów. W wojsku przecież też są potrzebni tacy ludzie, którzy potrafią nie tylko strzelać z karabinu czy latać na F16, ale także i ci, którzy stanowią kompanię reprezentacyjną, orkiestry wojskowe. Co ma robić chłopaczyna wzięty do wojska, jeżeli jest po studium organistowskim????Właśnie między innymi grać na organach podczas mszy odprawianych przez kapelana danej jednostki.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~zefir [2009-11-16 18:20]

Nie mają za dużo pracy to grają na fortepianach.
Po rezygnacji ze służby zasadniczej żołnierzom zawodowym ubyło wiele zadań. Nie muszą nikogo, ani niczego pilnować, szkolić, przygotowywać do wart i służb, kontrolować itd. Jednostki i inne obiekty pilnują cywilni ochroniarze, obowiązków ubyło, a kasa ta sama. Ciekawe czy dalej twierdzić będą, że służą.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Arthur078 [2009-11-16 18:18]

gratuluję naiwności! :)
Widać, że Pani zakładająca wątek w ogóle nie ma pojęcia o tym co się na świecie dzieje, a tym bardziej dlaczego się dzieje. Stany Zjednoczone to kraj wielkiego interesu, a dobroduszność jaką ukazują media jest właśnie dla "łykających" jak pelikany. Aż mi się humor poprawił, tylko chyba lepiej by było nad tym zapłakać ;P Pozdrawiam ;]

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Arthur078 [2009-11-16 18:17]

gratuluję naiwności! :)
Widać, że Pani zakładająca wątek w ogóle nie ma pojęcia o tym co się na świecie dzieje, a tym bardziej dlaczego się dzieje. Stany Zjednoczone to kraj wielkiego interesu, a dobroduszność jaką ukazują media jest właśnie dla "łykających" jak pelikany. Aż mi się humor poprawił, tylko chyba lepiej by było nad tym zapłakać ;P Pozdrawiam ;]

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~konrad [2009-11-16 18:14]

Przed kim nas obroni. Przed Rosją może nas obronić
cały naród w obronie terytorialnej. Zmilitaryzować państwo, a nie sprzedawać amunicję i broń strzelecką do Ameryki, bo Amerykanin trenując zużywa 500 sztuk amunicji na strzelnicy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obserwator [2009-11-16 14:35]

kpiny,
dla bezpieczeństwa Polski, nasze wojska powinny okupować Berlin i Moskwę.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Gallus Anonimus [2009-11-16 17:33]

Naiwny
Naiwnie myślałem, że: a0 każdy żołnierz jest człowiekiem, b) każdy człowiet ma dwie ręce, c) jeżeli ma dwie ręce to może jednocześnie "obsłużyć" conajwyżej dwie klawiatury fortepianowe. Jeśli obsługuje więcej niż dwi to nie jest człowiekiem tylko MUTANTEM. Jak pan Klich.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~giezz [2009-11-16 17:17]

Co raz wiecej "zolmierzy" gra na organach !! Jest ich ,,,
,, w armii prawie 200 i jeszcze umieja machac kropidlem !! A osobowy strukturalny sklad armii mamy zblizony do Salwadoru, hondurasu itp !! Zolmierzy do walki malo a za to generalow i pulkownikow masa !! I tak generalow 112, oficerow 22500, podoficerow 42500, szeregowych zawodowych 16530 i zolmierzy sluzby nadterminowej ok.10000 !!! Powtorzrzy sie sytuacja ze sluzby zdrowia na zold beda pieniadze a po za tym wydatkiem na nic wiecej nie bedzie stac !! Wojsko bedzie celebrytami na pogrzeby, msze za ojczyzne, capstrzyki oraz troche sprawniejszych pojedzie na misje tak jak misjonarze !!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wicek [2009-11-16 17:14]

Czy znacie normalnego psychiatrę?
Klich jako psychiatra już nieraz wykazał się nienormalnością. Teraz dalej usiłuje nam wcisnąć swoją (i rządu) absurdalną tezę o ogromnych korzyściach Polski w naszym udziale w wojnie afgańskiej. Nikt nigdy nie wygrał z Afganistanem. Giną tam nasi żołnierze i żołnierze innych krajów w imię amerykańskiej wizji świata.Natomiast USA, choć nasi przywódcy włażą im do tyłka, nie usuwają ich z tego miejsca.Ja jako Polak się za nich bardzo wstydzę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Daber [2009-11-16 17:08]

Kołki
Powiedzcie Mi co ma jakiś Awgan do POLSKI jeżeli chodzi o nasze bezpieczeństwo.Jeszcze trochę to i Bangladesz,Kongo i Filipiny będą nam zagrażały ,może by tak zastosować na NIE naloty dywanowe naszą NIZLICZONĄ i NIEZNISZCZALNĄ FLOTĄ. Niech sobie nie myślą!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy Krystyna Szumilas jest dobrym ministrem edukacji?

liczba oddanych głosów: 3350