Strona główna serwisu
Pobity 4-​latek z Bytomia nieprzytomny. "Jego stan nie poprawił się"

Pobity 4-​latek z Bytomia nieprzytomny. "Jego stan nie poprawił się"

Ciężki i niestabilny jest stan czterolatka z Bytomia, który został pobity przez konkubenta swojej matki. Nieprzytomne dziecko w sobotę trafiło do Centrum Pediatrii i Onkologii w Chorzowie. Chłopiec w szpitalu walczy o życie. Jest utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej - podaje TVP Info.
Zatrzymany konkubent matki 4-latka Zatrzymany konkubent matki 4-latka ()
Chłopczyk jest w bardzo poważnym stanie, ma liczne obrażenia, także narządów wewnętrznych. Oddycha za pomocą respiratora. Na razie nie wiadomo, kiedy lekarze zdecydują się wybudzić dziecko ze śpiączki farmakologicznej.

- Stan dziecka na razie nie poprawił się. O rokowaniach na razie nie możemy nic powiedzieć. Dziecko nadal jest nieprzytomne, nadal oddycha za pomocą respiratora. Zobaczymy co przyniesie dzień - powiedział Grzegorz Grzegorek z Centrum Pediatrii i Onkologii w Chorzowie.

- Pacjent jest w stanie śpiączki farmakologicznej w celu ustabilizowania funkcji życiowych. Oprócz intensywnego nadzoru, który jest prowadzony, na razie inne działania - poza monitorującymi procesy życiowe - nie są prowadzone - dodał.


- Cieszymy się, że dziecko żyje. Na to jak będzie przebiegał proces dochodzenia do zdrowia musimy poczekać. Obrażenia dziecka były poważne, doprowadziły do takiego stanu, w jakim dziecko teraz się znajduje. Chłopiec miał liczne urazy, powodujące także uszkodzenia organów wewnętrznych - powiedział Grzegorek.

Prokurator skierował do bytomskiego sądu wnioski o aresztowanie matki chłopca i jej partnera. Zgodnie z decyzją sądu, 26-latek spędzi w areszcie najbliższe trzy miesiące, a matka dziecka dwa miesiące.

Mężczyźnie postawiono zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi mu do 10 klat więzienia. W chwili zatrzymania miał ponad promil alkoholu w organizmie.


Matce dziecka grozi do trzech lat więzienia za nieudzielenie pomocy swojemu dziecku.

Zarzuty usłyszała też matka mężczyzny, u której mieszkali. Jest podejrzana o znęcanie się i - podobnie jak matka chłopca - o nieudzielenie pomocy. 65-letniej kobiecie grozi kara do 10 lat więzienia.

Wszystkie trzy osoby przyznały się do winy. W sobotę zapadły decyzję o tymczasowym areszcie i o tym, że 65-letnia kobieta została zwolniona do domu, ale pozostaje pod policyjnym nadzorem. Sprawa będzie prowadzona w nadchodzącym tygodniu.

Policja dowiedziała się o sprawie od pracowników pogotowia, wezwanych do nieprzytomnego dziecka, wcześniej nie było żadnych sygnałów patologii w rodzinie.
TVP Info

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (459)
Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
183
~kil 2013-12-29 (11:30) 7 godzin i 1 minutę temu

Mam tylko nadzieję, że współwięźniowie dowiedzą się, za co siedzi i z jakim to "bohaterem" przyszło im razem mieszkać.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 7

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
128
~noone 2013-12-29 (11:18) 7 godzin i 13 minut temu

"wcześniej nie było żadnych sygnałów patologii w rodzinie" czyli ci sami sąsiedzi, którzy zawsze zobaczą nowy samochód, nowy ciuch, nowy telewizor i zgrzytają zębami z zazdrości jakoś nie słyszeli krzyków katowanego, bezbronnego chłopczyka????

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 11

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
120
~SZOK 2013-12-29 (10:35) 7 godzin i 56 minut temu

Brak mi słów aby wyrazić smutek. Jak można taki los zgotować własnemu dziecku?? Przeczytałam i spojrzałam na mojego 4-letniego synka, który właśnie, zaspany jeszcze, wszedł do pokoju i powiedział " CZEŚĆ MAMUŚ, KOCHAM CIE" i rozbeczałam się. Nie rozumiem, nie umiem tego pojąć. JAK TAK MOŻNA!? JAKIM TRZEBA BYĆ " NIE CZŁOWIEKIEM"

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 4