Strona główna serwisu
Tragedia rodzinna na Podkarpaciu. Śmigło raniło 4-​latka. Przerażony ojciec odebrał sobie życie

Tragedia rodzinna na Podkarpaciu. Śmigło raniło 4-​latka. Przerażony ojciec odebrał sobie życie

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w gminie Nowy Żmigród (woj. podkarpackie). Policja podaje, że śmigło silnika paralotni uderzyło w głowę 4-letniego chłopca. Przerażony ojciec odebrał sobie życie. Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
Wszystko wydarzyło się przed godziną 13. Dyżurny jasielskiej komendy został powiadomiony, że do ośrodka zdrowia w Nowym Żmigrodzie zostało przywiezione dziecko z obrażeniami głowy doznanymi wskutek nieszczęśliwego wypadku.

Policjanci, którzy zajęli się sprawą ustalili, że do zdarzenia doszło na jednej z prywatnych posesji w gminie Nowy Żmigród.

Z zebranych dotychczas informacji wynika, że 44-letni mężczyzna w pobliżu domu uruchomił silnik służący do napędu paralotni. W pewnej chwili do urządzenia podszedł jego 4-letni syn, którego śmigło uderzyło w głowę.


Dziecko w ciężkim stanie

Dziecko z obrażeniami zostało przewiezione przez dziadków do gminnego ośrodka zdrowia, skąd trafiło do szpitala.

Ojciec chłopca, gdy zobaczył, co się stało, pobiegł w pobliskie zarośla i tam odebrał sobie życie.


Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracują funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej. Trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Policja

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (880)
Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
102
~kasia z wielkopolski 2013-06-27 (21:44) 3 godziny i 13 minut temu

Współczucia dla najbliższej rodziny w szczególności dla żony. Musi być przerazona. Mama nadzieję że dzieciaczek przezyje i szybko wróci do zdrowia.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
101
Obserwator92 2013-06-27 (21:09) 3 godziny i 48 minut temu

Śmigło uderzyło chłopca po czym On stracił przytomność i pękła mu czaszka i helikopterem później został przetransportowany do Rzeszowa i jest w stanie krytycznym, a ojciec pobiegł w pobliskie krzaki po czym się powiesił bo myślał że zabił syna bo bym zalany cały we krwi.. wiec nie mówcie co niektórzy że mógł się tak łatwo opanować.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
40
Zgadzam się z opinią
133
~Rufin Orłowski 2013-06-27 (18:58) 5 godzin i 59 minut temu

Straszne.Szczególnie dla dziecka.Będzie żyło ze świadomością,że to "przez nie" ojca nie ma :-(

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 3