więcej

Czy Szumski musiał zginąć?.

Fakt  Fakt | dodane 2012-02-02 (05:14)
drukuj

Serdeczny człowiek i świetny dowódca! Tak o zamordowanym generale Henryku Szumskim (+70 l.) mówią jego koledzy. W poniedziałek w wilii w podwarszawskim Komorowie zabił go syn Krzysztof (39 l.)

Morderstwo generała Henryka Szumskiego zaszokowało środowisko wojskowych. Nikt nie przypuszczał, że generał, który według nich miał bardzo ciepłe relacje z ludźmi, zginie z rąk własnego dziecka!

– To był bardzo nietypowy generał, miał bardzo ciepłe, serdeczne relacje z ludźmi na różnych stanowiskach. Nie miało znaczenia, czy rozmawiał z sekretarką, kierowcą, czy innym generałem – mówi o Henryku Szumskim gen. Bogusław Pacek (58 l.), doradca ministra obrony narodowej.

– Dowodził w amerykańskim stylu, kiedy wizytował naszą misję w Kosowie kazał się zawozić nawet na najbardziej niebezpieczne stanowiska bojowe. On był z ludźmi, z żołnierzami – mówi nam gen. Roman Polko (50 l.), były szef GROM.

Duża część kariery generała Szumskiego przypadała na czasy PRL. W grudniu 1981 jego oddział uczestniczył w pacyfikacji strajku w Stoczni Szczecińskiej i innych szczecińskich zakładach pracy.

Do tragedii doszło w poniedziałek w podwarszawskiej willi generała. Wieczorem domownicy usłyszeli dzwonek, a potem zobaczyli, że w drzwiach stoi syn generała Krzysztof, który od lat przebywał za granicą. Jednak zamiast przywitać się z ojcem, wyjął nóż i wbił mu prosto w serce. Mimo reanimacji Henryk Szumski zmarł. Krzysztof, który cierpiał na zaburzenia schizofreniczne, trafił na obserwację do szpitala psychiatrycznego w Tworkach pod Warszawą.

Polecamy wydanie internetowe Fakt.pl:
Prawie 1,5 miliona złotych na leczenie dygnitarzy

(kab)

oceń
0
3
Podziel się

Czekamy na Twoje zgłoszenie!

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego zdarzenia? Poinformuj Internautów o tym, co dzieje się w Polsce, na świecie, w Twojej okolicy!

Wyślij nam zdjęcie, film lub artykuł! Najciekawsze opublikujemy!


  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Tolek [2012-04-17 20:39]

Bylem zolnierzem sluzby zasadniczej w latach 1976 a zarazem kierowca w czasie odbywania tej sluzby nie spotkalo mnie nic przykrego ze strony gen.Szumskiego byl wyrozumialym w chwilach trudnych sluzyl rada i pomoca ,nie wiem dlaczego niektore osoby tak zle sie wypowiadaja publicznie o kims ktorego nie ma wsrot nas ten ktos powinien wstydzic sie i przemyslec co zlego zrobil temu niezyjacemu ale i calej rodzinie.Pani Wiesiu zycze spokoju wytrwlosci i zdrowia nich Bog ma was w swej opiece badzcie dzielni .Tolek

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~ewa [2012-02-23 07:39]

a ten synek prawnika z warszawy co podpala samochody?? to też chory ? dziwne dzieci prominentów co praca się nigdy nie schańbili to sami "wariaci" i ten co ojca piłował piłą w ubiegłym roku to tez chory ? a my biedni nie będziemy mieli warunków sie leczyc bo miejsca zajmą dzieci bogatych!!

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~olo [2012-02-02 08:46]

marnie skończył ten komuch :D

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [4]
~Sąsiadka_Sue [2012-02-02 14:00]

To prawda! Był serdecznym i ciepłym człowiekiem! Takim Go zapamiętam! Wielokrotnie się o tym przekonałam! To, że kiedyś pacyfikował stocznię ... TAKI MIAŁ ROZKAZ , A ROZKAZ JEST ROZKAZ ! Czy musiał zginąć ?? Na pewno NIE!!! Tylko takie jest PRAWO W NASZYM PIĘKNYM UNIJNYM KRAJU, ŻE CHORY PSYCHICZNIE MUSI WYRAZIĆ ZGODĘ NA LECZENIE ! CHORZY NA SCHIZOFRENIĘ CZĘSTO SĄ BARDZO AGRESYWNI , A JEŚLI DO TEGO DOCHODZĄ NARKOTYKI I ALKOHOL TO MIESZANKA JEST WYBUCHOWA . Syna generała nikt nie kontrolował, nie nakłaniał do leczenia w LIBERALNEJ Francji , choroba się pogłębiała i EFEKT JEST TAKI JAKI JEST !!! Wypowiadam się , bo akurat wiem co to jest schizofrenia (mam do czynienia z osobą chorą) , jak się objawia i jakie mogą być skutki jej nie leczenia . BARDZO WSPÓŁCZUJĘ RODZINIE !

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~mm [2012-02-02 11:17]

może nie musiał ale zginął

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.