

wp.pl | aktualizacja 2010-04-29 (14:18)
Informacji na temat życia Polaków za granicą szukaj w serwisie - polonia.wp.pl
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
kompletna bzdura !!! mieszkam w calelli COSTA DEL MARESME ( tak samo jak mataro i pineda de mar ) i od 12 lat pracuje w hotelowej recepcji . owszem od czasu do czasu zdarzaja sie takie przypadki , ale dotycza one wszystkich klientow .
nie prawda
Tak sie sklada ze wlasnie pracuje z jednej z Hiszpanskich restauracji jako kelnerka i to wlasnie za Polakow jestem najbardziej dumna:-)
Znosze calkowicie mit o wyjadaniu wszystkiego i wynoszeniu na wynos.Jak dla mnie to wlasnie tak zachowuja sie anglicy przewaznie lub francuzi;
Wrecz z rodakow (gosci)JESTEM ZADOWOLONA;-)
ŻAŁOSNA OFERTA HOTELU - WYTŁUMACZENIE PONIŻEJ!!!
Prawdziwy szwedzki stół polega na tym że jak dany półmisek zostanie wyjedzony to kelner donosi nowy. W ten sposób zawsze jest jedzenie i nie ma problemu że czegoś zabraknie.
Natomiast dziadowskie Hiszpańskie "kurorty" proponują "szwecki stół" na tej zasadzie że jedzenie jest wyłożone RAZ i nikt niczego nie uzupełnia aż do obiadu - równie dobrze mogli by rozdać porcje na talerzach.
Proponuje omijać Hiszpanię i udać się do krajów Arabskich. Dobre wyżywienie jest też w Polinezji i Meksyku.
Klient który ma wykupiony All Inclusive może sobie robić kanapki jakie chce i kiedy chce - nikt nie ma prawa zwrócić mu uwagi.
prawda
wlasnie wróciłam z wybrzeża eCosta Brava i niestety muszę potwiwdzić tę opinię. Uważam jednak, że grubi (otyłość gigantyczna) Anglicy zjedzą nawet więcej od Polaków. Mnie bardzie denerwuje fakt, że Polakom ciężko dogodzić: a to dyskoteka za głośna, a to za cicha, a to pokój od ulicy a w nim głośno i słonecznie a to z widokiem na morze i wieje wiatr.... a to na zachód a to na wschód.... problemów wymyślanych przez polskich turystów można mnożyć.ch... powiem szczerze podróżuję po świecie ładnych parę lat i nigdy nie wniosłam żadnej reklamacji do recepcji hoteloiawej....
jesteśmy - generalnie rzecz biorąc- marudnym narodem i nad tym ubolewam....
ale i tak uwazam, że Angole są najgorszymi z turystów.. uważają ze wszystko im sie nalezy i ze w hotelu są sami....
Zapraszam do Ameryki!!!
Prosze zajzec do amerykanskich bufetow i zobaczyc jak tubylcy zachowuja sie przy "szwedzkim stole". Zgroza!! Mysle ze po obejrzeniu tego wszyscy zgodnie stwierdzimy, ze zachowanie Polskich Turystow jest jak najbardziej przyzwoite. No moze poza paroma wyjatkami, ale nie bedziemy sobie tym glowy zawracac!
Musze sie zgodzic z tym artykulem....
Bylismy na Kubie i w tym samym osrodku byli Polacy mieszkajacy w Kandzie, jak i grupa Polakow z kraju. Wynoszenie jedzenia z jadalni stalo sie tak nachalne ze postawiono jednego kelnera w drzwiach aby upominal wczasowiczow.....niestety w wiekszosci naszych rodakow z Polski. Rowniez dalo sie zauwazyc jakas nienaturalna (bo przeciez glodu nie bylo zadnego w tym osrodku) zachlannosc w braniu astronomicznych porcji na talerze. Czesc z tego jedzenia ladowala w odpadkach, bo ciezko jest wchlonac w siebie 3 kopiate talerze. W barze prz plazy tez dalo sie zauwazyc naszych rodakow w kolejkach po grila, i niosacych kopiate porcje pod parasole. Czesc z tych "zdobyczy" wypadala po drodze, ale zadnemu rodakowi nie przyszlo nawet do glowy aby to sprzatnac lub wrzucic do kosza. Oczywiscie te wilgachne porcje nie zostaly nawet w polowie skonsumowane...... i zostawaly ku uciesze mew na plazy. Zadne perswazje obslugi o branie malych porcji nie skutkowalo...... slynne bylo wrzasniecie "....dawaj duzo..... mucho, mucho.....heheheh...bedzie mi tu zalowal....."
Faktem jest ze musimy sie podciagnac w obyciu kulturalnym.
Wstyd, wstyd być polakiem zwłaszcza za zagranicą.
Kilka dni temu byłem w Pradze.Jakiego zażenowania doznałem gdy na śniadaniu w hotelu widziałem starszawą panią podstawiającą dwulitrową butelkę plastikową pod automat z wodą mineralną i która wołała do koleżanki - przynieś swoją butelkę to ci też napełnię! Na sali było sporo gości z zagranicy.Czułem ogromny wstyd, gdy młodzi ludzie w kolejce byli zdegustowani tą sytuacją.
Polacy-Europejczycy
Dumni ,wyksztalceni wyborcy PO.
SERDECZNIE ZAPRASZAM POLAKÓW
do mojego hotelu i restauracji - u mnie możecie się najeśc do syta, ponadto informuję, że nie zatrudniam polskiego personelu
wakacje
święta prawda w opcij ALL możesz jwść kiedy chcesz i wszędzie np.basenie,na plaży itd. a przy opcij HP(śniadania+kolacje)czyli 2 posiłki ludzie opychają się na zapas i wynosząw torbach jedzenie.WIDZIAŁEM ŚWIĘTA PRAWDA!!!!
Nie Polacy a tylko NIEKTÓRZY Polacy
Dlaczego ak uogólniacie. Te pracownice wyraźnie powiedziały "niektórzy Polacy". Wśrod Polaków, Niemców, Hiszpanów, Anglików itd są rózni ludzie. Fajni i mniej fajni.Nie plujmy na siebie ani na innych.
Mało syte posilki
Mało syte te szwedzkie stoły, a płatne jak za normalny posiłek. A Polak jak głodny to zły !!!
Niemcy też wynoszą
Byłam w Niemczech, oni też poakowali kanapki do delegacyjnych teczek, nie wybrzydzajcie na Polaków.
Wpuścić takich gości do domu
to ci kit z okien wyjedzą
niestety to prawda
Czesto podróżuję w grupie i wstyd mnie ogarnia. Czasem bywa że nie jem, aby coś zostało, ale zaraz ktoś z naszych zauważy i zgarnie "na drogę".
to prawda
zgadzam sie z "opisem" zachowania Polakow , bo w tym roku juz 6 raz wyjezdzamy z mezem zagranice. Takich "obzartuchow " spotykamy nie tylko we Wloszech, Grecji czy Turcji, ale tez w Bulgarii, na Ukrainie.A tam gdzie jest wyzywienie all inclusive wielu "nie odpusci" drinkow ,zamawiajac je na 5 minut przed koncem podawania.Najgorsze jednak jest glosne wybrzydzanie sie na jedzenie i obsluge. Nigdy nie zdarzylo mi sie ,aby obsluga zachowala sie niegrzecznie. Nie traktuje jej jak sluzacych, ale ludzi wykonujacych swoje obowiazki. Staram sie nauczyc kilku grzecznosciowych zwrotow w danym jezyku ,co mi tylko wychodzi na dobre.Wiadomo jednak ,ze (jak pisal Mickiewicz)"Grzecznosc nie jest nauka łatwą ani małą"
Pazernosc,brak kultury,obzarstwo,kradziez ,nic dziwnego ,ze Polacy nie sa lubiani za granicami
chyba warto o tym mowic w rodzinach , w szkolach ale takze na spotkaniach ze starszymi osobami.
Ekspertka... ha,ha.ha.
Już wiecie jakie jest polityczne podłoże zachowania Polaków w Hiszpanii? "...Mama Iwony tłumaczy to pozostałością z czasów peerelowskich...". Następna "biegła" od niewoli w FWP! Jak widać, tylko głupota jest ponadustrojowa. Szczególnie u tych, którym jeszcze peerelowsko z oczu patrzy.
I o co chodzi?
Przyjeżdżają, płacą i wymagają! Nie przychodzą z ulicy! O co ten szum?
Że Hiszpanie niegościnni?
chcę wyslać
Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?
Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.
Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.
Prognoza pogody
dodane przez: Internauta WP24
Internauci o Palikocie: zawsze traktował Kościół jak chłopca do bicia
dodane przez: ekb, ap