Prawie milion dzieci oraz nastolatków urodzonych we Włoszech żyje i dorasta w tym kraju nie będąc jego obywatelami. Niedawno prezydent Włoch zaapelował o przyznanie im obywatelstwa, z racji urodzenia we Włoszech. Jednak włoskie partie są mocno podzielone i sceptyczne czy imigrantom przyznać taki przywilej. Tymczasem wyrasta młode pokolenie imigrantów bez tożsamości - czują się Włochami, a nimi nie są. Mają obywatelstwo kraju, którego nawet nie znają.
Prezydent Giorgio Napolitano, zwracając się do nowego rządu Mario Montiego, aby zajął się także sprawą ustawy o obywatelstwie, podkreślił, że "bez tych młodych ludzi nasz kraj byłby zdecydowanie starszy i nie miałby możliwości rozwoju. Bez ich wkładu w przyszłość, w nasze społeczeństwo i ekonomię, ciężar długu publicznego byłby jeszcze trudniejszy do utrzymania". Propozycję głowy państwa popiera centrolewica i partie centrowe, przeciwne są partie prawicowe - Liga Północna i Lud Wolności, które do niedawna rządziły Włochami.
Polscy Włosi
- Dzieci urodzone we Włoszech, jak i te, które dorastały i kształciły się we Włoszech czują się Włochami i państwo włoskie powinno uznać je za swoich obywateli. To dotyczy także polskich dzieci. Dzisiaj nie wiadomo jeszcze, jaki będzie definitywny tekst zmienionej ustawy o obywatelstwie, a więc nie wiemy, jaki będzie status prawny dzieci polskich rodziców urodzonych, czy też zamieszkałych od wielu lat na terenie Włoch. Możemy mieć tylko nadzieję, że końcowa wersja nowej ustawy będzie wyważona i uwzględni wszystkie aspekty dzisiejszej imigracji. To prawda, że dzieci, które urodziły się i wychowały we Włoszech mają
prawo być obywatelami tego kraju, ale ich poczucie "włoskości" powinno znaleźć solidną podstawę w rodzinie, która na długo lub na stałe związała swoje życie z tym krajem - tłumaczy polska prawniczka Agnieszka Janusz.
- Polskie dzieci, które rodzą się we Włoszech i mają dwójkę polskich rodziców, mają
obywatelstwo polskie. Wynika to z art. 4 pkt. 2 ustawy 91/92, że obywatel innego państwa, który urodził się na terenie Włoch i żył legalnie we Włoszech do osiągnięcia pełnoletności ma prawo złożyć wniosek o przyznanie mu obywatelstwa włoskiego w ciągu roku po uzyskaniu pełnoletności - tłumaczy polska prawniczka. -
Włochy powinny dać wreszcie impuls, aby nowi mieszkańcy nie czuli się napływową siłą roboczą, ale żeby byli współodpowiedzialni za przyszłość ich nowego kraju - dodaje.
"Potrzebujemy imigrantów"
- Dziecko urodzone we Włoszech musi mieć prawo do otrzymania włoskiego obywatelstwa - takiego zdania jest również Pierferdinando Casini z Unii Chrześcijańskich Demokratów, a Gianfranco Fini, lider partii Przyszłość i Wolność oraz przewodniczący Izby Deputowanych uważa, że "polityka, jeśli chce przygotować przyszłość państwa, musi promować prawo do pełnego obywatelstwa dla nowego pokolenia Włochów."
- Teraz po upadku rządu Berlusconiego, który był szantażowany przez Bossiego (szef Ligi Północnej), kiedy jest możliwe szerokie porozumienie, które pozwoli przeprowadzić reformę obywatelstwa dla drugiego pokolenia. "Ius soli" (obywatelstwo z tzw. prawa ziemi - przyznawane osobom urodzonym na terenie danego państwa) to akt humanitarny, będący w interesie naszego kraju, który się starzeje.
Imigranci płacą
podatki, z których my płacimy emerytury Włochów - mówiła Livia Turco, przewodnicząca Forum Imigracyjnego Partii Demokratycznej oraz współautorka pierwszej lewicowej ustawy imigracyjnej, w wywiadzie dla portalu obcokrajowców we Włoszech - "Stranieri in Italia".
Wszyscy będą przyjeżdżać do nas rodzić
- Nie będę osądzał wypowiedzi prezydenta Giorgia Napolitano, ale muszę przypomnieć lewicy, że rząd premiera Montiego ma poświęcić się problemom ekonomicznym. Dla mnie pomyłką jest myślenie, że tylko, dlatego, iż jakieś dziecko urodzi się we Włoszech ma od razu prawo być obywatelem włoskim. W ten sposób wszyscy będą przyjeżdżać do nas rodzić - mówił Ignazio La Russa, przedstawiciel Ludu Wolności i były minister obrony, dla którego debata o obywatelstwie dla drugiego pokolenia może poczekać jeszcze do następnych wyborów.