więcej

"Podpisał pakt z diabłem. Nie można mu wybaczyć".

Logo dostawcy  wp.pl | dodane 2011-12-12 (15:30)

fot. PAP / Tomasz Gzell

opinie
drukuj

"O północy horda zomowców i milicjantów zaczęła się dobijać do mojego mieszkania. Otwierać solidarnościowcu, przyszliśmy ci złożyć wizytę!" - to fragment wspomnień o 13 grudnia, Kazimierza Firlejczyka, emigranta od blisko 30 lat mieszkającego w USA.

Były działacz Solidarności, uczestnik jej pierwszego zjazdu w Gdańsku, pomimo upływu lat i kilku dziesięcioleci przeżytych za oceanem, pamięta doskonale powiew wolności, który towarzyszył powstawaniu pierwszego wolnego związku zawodowego w Polsce. - Porwała mnie fala Solidarności - mówi, tłumacząc, dlaczego zdecydował się zaangażować w jej powstanie. - Ja, podobnie jak moi koledzy z fabryki wtryskarek w Żywcu uważaliśmy, że próba zmiany Polski to nasz obowiązek. Baliśmy się, ale jeszcze bardziej nienawidziliśmy komuny - dodaje.

Internowanie - ścieżka zdrowia - przesłuchanie

Działalność w związku, pierwsze szykany, wobec rodziny i wreszcie internowanie w nocy z 12 na 13 grudnia, na słonecznej Florydzie brzmią dziś jak abstrakcja. 30 lat temu w grudniowej, zimnej Polsce, były szarą rzeczywistością.

Choć rany zabliźniły się już dawno Kazimierz Firlejczyk pamięta doskonale jak po wyprowadzeniu z mieszkania, z którego wyciągnięto go nie pozwoliwszy nawet założyć butów, szpaler zomowców utworzył ścieżkę zdrowia. Bili pałkami na oślep, po nogach, po plecach, w okolicach nerek. W milicyjnym samochodzie dodatkowo dostał w twarz. Zalany krwią dotarł na komisariat, a wkrótce potem do celi. Internowanie, naznaczone licznymi przesłuchaniami spędził m.in. w więzieniu w Jastrzębiu Zdroju.

- Tam poczułem się wśród swoich, bo była tam większość moich kolegów ze związku. Zaczęliśmy ustalać plan dalszego postępowania. Jedno było pewne, chociaż zmaltretowali nas fizycznie, nie byli w stanie zabić w nas ducha walki. Już wiedziałem, że "Solidarność" nie zginie - wspomina Firlejczyk.

Po zwolnieniu z internowania inżynier z wykształcenia nie mógł znaleźć pracy zgodniej z kwalifikacjami. Szykanowana była także rodzina. - Tak naprawdę nigdy nie odzyskałem wolności - mówi Firlejczyk. - Stąd moja decyzja o wyjeździe z kraju. Nie było to przyjemne, ale po różnych perturbacjach cała moja rodzina dostała paszporty. 22 listopada 1982 roku, z biletami w jedną stronę, bez prawa powrotu. Wyjechaliśmy do Niemiec, skąd - po trzytygodniowym pobycie w obozie uchodźców - dotarliśmy do Stanów Zjednoczonych. Mieszkam w Clearwater na Florydzie, ale nigdy nie przestałem być Polakiem. Śledzę to, co dzieje się w kraju i po latach wiem, że to, co robiliśmy w czasach Solidarności było słuszne - opowiada Kazimierz Firlejczyk.

Bali się "Solidarności"

Andrzej Dobrowolski, pracownik "Radia Wolna Europa", a później dziennikarz mediów polonijnych, wspomnień ze stanu wojennego w Polsce nie ma. Emigrował niedługo przed jego wprowadzeniem, w kwietniu 1981 roku znalazł się w Nowym Jorku.

- Obserwowaliśmy bardzo uważnie to, co się działo w Polsce i wiedzieliśmy, że komuna nie jest, delikatnie mówiąc, nie jest zadowolona z istnienia :"Solidarności". Spodziewaliśmy się też, że mogą być jakieś próby rozbicia tego ruchu. Mimo to było dla nas ogromnym zaskoczeniem, że tak brutalnie rozprawiono się ze związkiem, który cieszył się poparciem większości społeczeństwa - wspomina Dobrowolski.

- Trzeba pamiętać, że rok 1981 to był czas, kiedy nie było internetu i tak powszechnego dostępu do informacji, jaki jest dzisiaj. My w Stanach nie wiedzieliśmy dokładnie, co działo się w Polsce. Krążyły różne plotki, mówiono o rozstrzeliwaniach, o mordach na internowanych, o tym, że ludzi trzyma się na mrozie na stadionach i obraz tego, co działo się w Polsce był przerażający. Na szczęście pierwsze wiadomości, już te sprawdzone, nie potwierdziły plotek, niemniej jednak byliśmy bardzo zaniepokojeni o pozostawione w kraju rodziny, czy znajomych - dodaje.

Stan wojenny wcale nie jest taki straszny

- Pierwszy kontakt z ludźmi z Polski złapaliśmy kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego, kiedy do USA, do Nowego Jorku dotarły czarterowe samoloty, wypuszczone z PRL-u. Jako dziennikarz byłem wówczas na lotnisku JFK żeby porozmawiać z tym ludźmi. W większości byli to Amerykanie, którzy w momencie wprowadzenia stanu wojennego przebywali w Polsce, ale także Polacy mieszkający na stałe w USA. Nie był to wcale jednorodny przekaz, taki jednoznacznie negatywny. Spotkałem się z opiniami, że stan wojenny wcale nie jest taki straszny, a także z takimi, że był koniecznością, wobec groźby interwencji sowieckiej. Z drugiej strony mówiło się też o ogromnej liczbie aresztowanych i brutalnym zmiażdżeniu ruchu, który nie będzie już miał wielkich szans żeby się odrodzić - wspomina.

Portret PRL. Twarze i maski. Zobacz, jak było naprawdę!


oceń
11
0
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
  • FB

Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu

REGULAMIN
Ocena: 0 [0]
~Mimi [2011-12-16 14:43]

Walka o godność
Walczyliście o godność, nie wierząc, że człowiek podniesie rękę na drugiego człowieka. Wielcy bohaterowie. Co teraz macie?! Gdzie ta godność, o którą walczyliście?! Może w szpitalu, gdzie poniża się pacjenta, bo lepiej być w obecnych czasach kryminalistą niż pacjentem. To jest godność, o którą walczyliście i jesteście dumni z tej walki?! Dlaczego teraz nikt nie strajkuje, skoro ciągle są podwyżki, szkoły zamyka się, a pieniądze z budżetu wydatkowane są na Świątynię Opatrzności, IPN czy senat, nie na np. głodujące, bezdomne dzieci, etc !!! Sprawiliście swoim bohaterstwem, że ludziom żyje się gorzej, coraz więcej ludzi nie ma pracy, wszystko drożeje, nie każdy może pozwolić sobie na własne mieszkanie. Kiedyś stać mnie było, żeby wyjeżdżać na wakacje, a teraz pracuję po kilkanaście godzin, żeby przeżyć! I po co to było, żeby teraz Was żałować?!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~bodo [2011-12-13 10:24]

dziekuje
JARUZELSKIEMU za to ze uratowal Polske przed katastrofa na poczatku tez mialem zal do niego ale po kilku latach zrozumialem ze to bylo jedyne sluszne wyjscie Polska byla na pograniczu wojny domowej

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~JanX [2011-12-18 10:32]

Gdyby nie stan wojenny
nigdy byś firlejczyku nie oglądał ameryki, więc siedż cicho i merdaj ogonem.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~POLAK [2011-12-13 10:17]

Polak był
jest i będzie głupi... durnie sami sobie winni

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
~kasandra [2011-12-13 01:01]

Ten bandyta powinien być zdegradowany do stopnia szeregowca za wprowadzenie stanu wojennego i służbe na rzecz Związku Radzieckiego!Ale to byłoby dyshonorem dla stopnia szeregowca.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~chaosss [2011-12-13 10:12]

parszywa solidarność
hańbą to ty jesteś

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~Adi [2011-12-13 12:29]

Nie zawracajcie mi głowy tym sowieckim generałem w polskim mundurze.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~sas [2011-12-13 17:53]

Niemcy i Czesi zrobili dekomunizację, a durne polaczki mają PRL-bis.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Radosny. [2011-12-13 13:36]

I zmieniliście...
na nedzę, bezrobocie, bezdomnych głodujące dzieci, wojny. Po prostu zniszczyliście kraj. Kres jednak waszej działalności nadchodzi. Ciekawe czy was w USA przyjmą W UE nie macie co szukać. Interpol na wniosek prawdziwego rządu was wyłapie i dostarczy. Gdzie wolicie? Do Afganistanu, czy Iraku. Tam was szczególnie kochają.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Rozczulony. [2011-12-13 13:32]

Miało byc...
chyba horda solidarnościowców. Nie mylcie sie więcej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~niki [2011-12-13 11:44]

mamy wolną polske czego ten wielki działacz nie wraca zza oceanu do tej nędzy?

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~maseter [2011-12-13 11:41]

Dziękuje wam Solidarność, że nie mam pracy i nie dlatego, ze nei chcę tylko, że skończyłem szkołę i żaden z prywaciarzy mi nie chce dać tej pracy. Zastanawiajace jest to, jak mozna nie stać człowieka na studiowanie, bo ma np. biednych rodziców? Donald, Jarosław, Leszek i cała banda sejmu i parlamentu odpowiedźcie na pytania milionów

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~master [2011-12-13 11:41]

Dziękuje wam Solidarność, że nie mam pracy i nie dlatego, ze nei chcę tylko, że skończyłem szkołę i żaden z prywaciarzy mi nie chce dać tej pracy. Zastanawiajace jest to, jak mozna nie stać człowieka na studiowanie, bo ma np. biednych rodziców? Donald, Jarosław, Leszek i cała banda sejmu i parlamentu odpowiedźcie na pytania milionów

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~R. [2011-12-13 10:47]

Drodzy rodacy z tamtych czasów
u nas do tej pory niewiele się zmieniło, tkwimy bowiem od 30 lat w tym samym gó...e. Jest tylko podział społeczny na biedotę i obrzydliwie bogatych lub karierowiczów którzy tą pierwszą trzymają mocno za pysk żeby nie było powtórki z tamtych lat.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~arturro [2011-12-13 10:40]

To czemu Polak nie wrócił w latach 90
skoro taki patriota, jego koledzy i następcy rozpieprzyli i rozkradli wszytko co zostało odbudowane i wybudowane przez "złych komunistów" po wojnie. A wielcy wolnościowi działacze namieszali ludziom w głowach podzielili się sprywatyzowanym/skomercjalizowanym majątkiem. Pozamykali zakłady pracy, szkoły , szpitale - zarządy poprzyznawały sobie za to premie i się rozeszli o parę milionów bogatsi. Otumaniono i oszukano nas tysiące ludzi zostało bez pracy i jak "byki na corridzie" reagowali jak kto im tylko zamachał czerwoną szmatą. Przedtem mieli pracę i godność a tak pod przykrywką wolności wprowadzono kapitalizam, wyzysk i niewolnictwo.Każdy kto przeżył prywatyzajce wie o czym pisze. I gdzie byli patrioci, a największy smiech to stocznia, już jej nie ma

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Antoni [2011-12-13 10:31]

Byl tragedia ale i nadzieja.
Dla jednych stan wojenny byl zlem,dla wiekszosci jednakuspokojeniem po tym wszystkim co solidarnosc organizowala.Strajki,podburzanie,pikiety.Przerwy w produkcji a wiec i braki w sklepach mialy obrzydzic ludziom PRL i wyniesc nowych wladcow na trony.Ludzie to kupili.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Miki [2011-12-13 10:29]

Bielmo
Goń się ślepaku.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Julek [2011-12-13 10:27]

Stan wojenny był konieczny
Popierałem,popieram i będe popierał stan wojenny.Sąsiedzi rozjechali by nas czołgami.Tylko głupiec tego nie wie.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~jazet [2011-12-13 10:25]

Ciekawy jestem gdzie by byli współcześni oszołomowie gdyby nie stan wojenny .Przypuszczam ze na białych niedźwiedziach....Ot i cała prawda o konieczności stanu wojennego.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Grertruda [2011-12-13 10:22]

Byl czas,ze kazda zbita wystawowa szyba byla wielkim czynem
EMIGRANT od 30 lat-PATRIOTA-siedzi sobie w Stanach i gra bohatera.1989 r.juz dawno minal i co "bohater"nie wraca? Wymyslanie historyjek jest modne a jeszcze z takiej odleglosci..

odpowiedz

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy propozycja min. J. Muchy dot. zmiany zakwaterowania ekipy rosyjskiej na Euro była słuszna?

liczba oddanych głosów: 599