17.00 Mama z Madzią w wózku wychodzą z domu. Pani Katarzyna wyszła z domu w sosnowieckiej dzielnicy Pogoń we wtorek kilka minut po g. 17. Szła z córeczką, która spała w wózeczku. Zmierzała do swoich rodziców, którzy mieszkają przy ul. Wesołej w centrum miasta. Miała do pokonania 3 kilometry. Nie chciała jechać autobusem. Tuż po 17.20, na wysokości siedziby komisariatu policji przy ul. Żeromskiego zobaczyła, że ktoś za nią idzie.
(Fakt.pl/ap)
Polecamy w wydaniu internetowym Fakt.pl:
| |
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Jesli rzeczywiście ktoś ją porwał to zapewne na zlecenie ,małą mogą "opylić"w "raichu" bo ładne dziecko -ratować dzidzię !!!!
czy jeśli potwierdzi się to, co najbardziej prawdopodobne w tej sytuacji (czyli że porwanie to bajka), to matka zapłaci za prowadzone śledztwo? przecież to ogromne pieniądze
3 km z buta??? O 17stej jest juz dosc zimno??? Kto by dziecko mrozil 3h po ciemku skoro bus jest w poblizu???
Nie pasuje mi coś... Zeznania matki są niespójne. Skoro wiedziała, że ktoś od dłuższego czasu za nią idzie czemu nie weszła gdzieś do sklepu lub nie przebywała między ludźmi?
Czasem sobie myślę, że gdyby tak kilku skazać na "czapę" to może inni by się dwa razy zanim zrobiliby coś podobnego!
Dziwne że z takim maleństwem o tej porze wyszła z domu w odwiedziny do rodziców.Sama mam dwójkę dzieci i nigdy mi się nie zdarzyło żeby samej iść taki kawał drogi.Ja rozumiem że są różne sytuacje ale ludzie,trochę wyobrażni.Przechodziła obok policji to już powinna zareagować i poprosić o pomoc.Cały czas myślę o tym i zastanawiam się jaka faktycznie jest prawda.
No dobra ale co to ma za znaczenie dla calej POlski ze zrobili z tego wielkie wydarzenie na skale calego kraju ?
Naoglądaliście się chyba za duzo filmów , bo takie pomysły w normalnych głowach się nie rodzą. Wstyd, misiu.... ktoś Tobie pomieszał w główeczce?
Ja proponuje Jackowskiego i wtedy sie dowiemy co sie stalo.
Bardzo dziwne jest to porwanie.Co się kryje przed mediami?Może wcale nie było porwania?
znam wszystkie te miejsca bardzo dobrze, i jedno mi wiadomo tam nigdy nie czułam się bezpiecznie, to nie jest centrum!!!
dziwi mnie to że pokonała taki kawał drogi w zimę, z malutkim dzieckiem, nigdy nie chodziłam po tym odcinku na nogach , jest on z dala od centrum i jest tam zawsze ciemno, bo tam jest mało oświetlony park!!!!! wolała bym się przejechać te 4 przestanki !!! wychowałam się tam , ale na spacery raczej była to przerażająca dzielnica:(
zbierajcie podpisy przeciw ACTA referend_umacta.pl usunac podkreslnik
sprzedali dzieciaka za granice i wala glupa
Ale wy ludzie jesteście okrutni, rodzina przeżywa taką tragedię a wy tylko aby im jeszcze dopiec. Zamiast słowa otuchy i wsparcia to gadacie takie bzdury. PODŁOŚĆ!!! Ta kobieta przecież mówiła, że jest na proszkach a one mogą bardzo uspokoić ale w sercu nadal czuje BÓL tak jak mówiła i to, że nie beczy przed kamerami to nie dowód, że sprzedała dziecko. Mam nadzieję, że Madzia się odnajdzie i Ci stęsknieni rodzice znów przytulą ją mocno ...
przykro sie czyta te komentarze. w tym kraju jeszcze dlugo nie bedzie normalnie, w wiecie dlaczego bo spora czesc z was wie wszystko najlepiej.
Po Jaroszewiczach, Olewnikach, Klusce - jestem pewien że "tęgie" umysły z policji, ABW itp. badziewi dadzą radę!!!! HAHAHAHAH [dopiero jak dostaną cynka!!!]
Pal licho, że wyszła z domu o 17, u rodziców miała być o 18. ALE O KTÓREJ MIAŁA BYĆ W DOMU? Zakładając, że posiedzi u rodziców godzinę i wyjdzie o 19, o 20 będzie w domu!
W takie zimno i na takim mostku ani Rostkowski by sie nie POlakomil na POrwanie dziewczynki...